23/05/2026
Każdemu z nas zdarzyło się chyba wielokrotnie przechodzić przez miejsce dobrze znane: tę samą ulicę, ten sam dziedziniec. Aż nagle, nie wiadomo dlaczego, podnosimy wzrok ku górze i dostrzegamy coś, czego wcześniej nigdy nie zauważyliśmy: piękny detal budynku, okno z odbiciem świtała, niezwykły kształt chmur albo niebo, które nagle zachwyca. Choć byliśmy tam tyle razy, dopiero teraz naprawdę zobaczyliśmy.
„Częściej patrz w niebo, a nie pod nogi.”
To zdanie często pojawia się w rozważaniach inspirowanych mądrością Ojców Pustyni oraz Ojców Kościoła. Jest w nim prosta prawda. Patrząc pod nogi, idziemy bezpiecznie, omijamy przeszkody i unikamy potknięć. Ale człowiek, który nie podnosi wzroku, łatwo może zgubić sens drogi.
Dlatego świątynie od wieków budowano jako strzeliste, skierowane ku niebu. Wieże i kopuły nie są tylko ozdobą. To milczące przypomnienie, że myśli człowieka również powinny wznosić się wyżej niż codzienne krzątanie i ciężar spraw doczesnych.
To oczywiście metafora. Ale metafora, która pokazuje, gdzie możemy odnaleźć cel naszej podróży - błogosławioną harmonię.
C.K.
fot. Opactwo Benedyktnów w Lubiniu Opactwo Benedyktynów - Lubiń