13/08/2026
W Labiryntach Mariana Kołodzieja spotykamy nie rysunki, lecz ludzi. Każda twarz ma swoje imię, swoją historię i swoje przesłanie.
Pamięć zaczyna się od poznania imienia.
Święty Maksymilian Maria Kolbe (nr 16670)
„Nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.” (J 15,13)
Dla Mariana Kołodzieja postać św. Maksymiliana była znakiem zwycięstwa dobra nad nienawiścią. Marian Kołodziej stał na ostatnim apelu św. Maksymiliana, był świadkiem heroicznego czynu tego świętego Zakonnika i dlatego uczynił go jednym z głównych bohaterów Wystawy. W „Kliszach pamięci. Labiryntach” jego obecność przypomina, że nawet w miejscu stworzonym do odbierania człowieczeństwa można było zachować godność, wiarę i miłość.
Święty Maksymilian Maria Kolbe trafił do niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz 28 maja 1941 roku. Otrzymał numer 16670. Mimo głodu, wyczerpania i przemocy pozostał kapłanem, niosąc współwięźniom nadzieję, modlitwę i słowa otuchy.
Pod koniec lipca 1941 roku dobrowolnie zgłosił się, aby zająć miejsce współwięźnia Franciszka Gajowniczka, skazanego na śmierć głodową. W bunkrze śmierci przez dwa tygodnie modlił się wraz z pozostałymi skazańcami. Zginął 14 sierpnia 1941 roku, oddając życie z miłości do drugiego człowieka.
Na Wystawie dowiecie się więcej o św. Maksymilianie, świadectwach o nim i o tym, jaki wpływ jego czyn miał nie tylko na Mariana Kołodzieja, ale na pozostałych więźniów.
➡️ W kolejnym odcinku: Franciszek Gajowniczek – więzień, za którego oddał życie św. Maksymilian.