25/01/2026
CHODZIĆ W DUCHU ŚWIĘTYM TO BUDOWAĆ JEDNOŚĆ
25.01.2026, niedziela , Niedziela Słowa Bożego. Nawrócenie św. Pawła
Wyciszenie – zapraszaj Ducha Świętego, aby On prowadził modlitwę, np.: „Duchu Święty, proszę Cię, pomóż mi usłyszeć to wszystko, co Bóg chce mi dziś powiedzieć”.
Lectio (czytanie) – przeczytaj:
1 List do Koryntian 1, 10 – 13. 17
A przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli. Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory. Myślę o tym, co każdy z was mówi: «Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa». Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?
Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił*, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża.
Ponawiaj czytanie, aż znajdziesz fragment, który Cię porusza. Zatrzymaj się na nim.
Meditatio (powtarzanie)
Przeczytaj 2-3 razy fragment, który Cię poruszył. Czytaj go powoli, delektując się każdym słowem. Pytaj siebie: „Co Bóg mówi do mnie?”.
Rozważanie – jeśli jednak nie znajdujesz fragmentu, który Cię porusza, możesz skorzystać z pomocy poniższego rozważania:
Czytając słowa św. Pawła czuję, że dotykają one bardzo konkretnie mojego życia wiary. Apostoł nie mówi o abstrakcyjnej jedności, ale o jedności serca i myślenia, zakorzenionej w jednym źródle – w Chrystusie. Pytanie Pawła: „Czy Chrystus jest podzielony?” staje się dla mnie pytaniem sumienia. Bo ile razy dzielę Jego Ciało w sobie – przez ocenianie, porównywanie, przywiązywanie się bardziej do ludzi, stylów, wspólnot czy form pobożności, niż do samego Jezusa? To Chrystus jest centrum, a nie ja, moje upodobania czy moje racje. Jedność, o którą prosi Paweł, nie polega na jednakowości, ale na wspólnym fundamencie. Mogę modlić się inaczej niż ktoś obok mnie, przeżywać wiarę ciszej lub bardziej emocjonalnie, być w innej wspólnocie – a jednak ten sam Duch mnie ożywia, jeśli naprawdę żyję z Chrystusa.
Powyższy fragment to zaproszenie, by przestać budować mury i zacząć budować mosty. Mosty między duchownymi a świeckimi, między wspólnotami, między różnymi wrażliwościami duchowymi. Kiedy próbuję narzucać innym mój sposób przeżywania wiary, zamiast słuchać i współpracować, wtedy nie służę jedności, ale ją osłabiam. Pytam siebie, jak wygląda moja codzienna współpraca w Kościele: czy potrafię docenić zaangażowanie innych, nawet jeśli robią coś inaczej niż ja? Czy szanuję posługę kapłanów, a jednocześnie biorę odpowiedzialność jako świecki, nie zrzucając wszystkiego „na Kościół”, rozumiany jako „oni”? Jedność rodzi się tam, gdzie jest wzajemne zaufanie, dialog i gotowość do służby, a nie rywalizacja czy zamknięcie we własnym świecie.
Coraz wyraźniej widzę też, że jedność Kościoła zaczyna się w bardzo zwyczajnych miejscach: w mojej rodzinie, w pracy, w relacjach, które przeżywam na co dzień. Jeśli tam wnoszę pokój, cierpliwość, zdolność przebaczenia i słuchania – wtedy realnie odpowiadam na modlitwę arcykapłańską Jezusa: „aby wszyscy byli jedno”. Stawiam sobie dziś pytanie: co dziś robię, by ta modlitwa Jezusa stawała się ciałem w moim życiu? Czy zaczynam od nawrócenia własnego serca? Czy wybieram pojednanie zamiast racji, spotkanie zamiast dystansu, miłość zamiast osądu? Wierzę, że jedność nie jest moim dziełem, ale darem Ducha Świętego. Moją odpowiedzialnością jest jednak stworzyć dla tego daru przestrzeń – przez pokorę, otwartość i codzienne, małe decyzje, które budują, a nie dzielą.
Oratio (modlitwa) i contemplatio (trwanie w obecności Boga)
Teraz zanieś przed Oblicze Boże to, co cię poruszyło w czasie rozważania. Może to być modlitwa przeproszenia, prośby, dziękczynienia, uwielbienia. Możesz modlić się tak: Panie Jezu, dziękuję Ci, że wzywasz mnie do jedności, która ma swoje źródło w Tobie, a nie w ludzkich podziałach. Ucz mnie należeć do Ciebie całym sercem, bardziej niż do moich opinii, przyzwyczajeń i ocen innych. Daj mi łaskę budowania mostów, a nie murów, w Kościele, w mojej rodzinie i w miejscach, w których żyję na co dzień. Napełnij mnie Duchem Świętym, abym umiał szanować różnorodność darów i dróg wiary, widząc w nich bogactwo jednego Ciała. Uczyń moje słowa i czyny narzędziami pokoju, a nie źródłem niezgody. Pomóż mi współpracować z innymi w pokorze i miłości, pamiętając, że Ty jesteś Głową Kościoła. Amen.
Gdy zabraknie ci słów w modlitwie, to trwaj całym sobą przed Panem bez słów.
Actio (działanie) Czy przez rozważany fragment Bóg skłania cię w sercu do podjęcia jakiegoś konkretnego działania, jeśli tak to jakiego? Pytaj siebie: Co mam zrobić? Jak to zrobić? Kiedy to zrobić?