24/08/2026
Św. Jan Ewangelista opowiadając o powołaniu pierwszych uczniów Jezusa, poszerza dziś ich grono o kolejne dwie osoby: Filipa, pochodzącego z tej samej miejscowości, co Andrzej i jego brat, Szymon Piotr, oraz Natanaela, któremu tradycja nadaje drugie imię: Bartłomiej, a który miał wywodzić się z Kany Galilejskiej nieopodal Nazaretu.
Okoliczności powołania tego ostatniego są owiane mgłą subtelnej tajemnicy: Jezus bowiem w spotkaniu z Natanaelem przywołał jakieś wydarzenie znane tylko i wyłącznie jemu: „widziałem cię, gdy byłeś pod drzewem figowym”, na co Natanael zareagował niezwykle emocjonalnie: „Rabbi! Ty jesteś Synem Boga! Ty jesteś królem Izraela!” Co mogło wywołać tak zaskakującą reakcję ucznia?
Przebywanie pod drzewem figowym oznacza w Biblii odpoczywanie w porze popołudniowej sjesty. Być może Natanael odpoczywał w samotności i ciszy pod drzewem figowym w swojej winnicy (tam bowiem najczęściej je sadzono) i rozmyślał na temat, czy JHWH, Bóg Izraela, który opiekuje się całym Narodem Wybranym, opiekuje się też pojedynczym Izraelitą? Czy wie na przykład, co robi teraz on, Natanael? Czy go w ogóle widzi?… I raptem przychodzi Jezus i mówi: „widziałem cię, gdy byłeś pod drzewem figowym”. Wtedy reakcja może być tylko jedna: zdumienie i zachwyt, i słowa: „Rabbi! Ty jesteś Synem Boga! Ty jesteś królem Izraela!”
Jezus zapowiada wówczas uroczyście jemu i nam wszystkim: „zaprawdę, zaprawdę powiadam wam”, zobaczycie jeszcze coś więcej: „ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego”, czyli: „zobaczycie tę bliską relację, która istnieje między mną a moim Ojcem”. A jeśli uwierzycie, doświadczycie jej także sami.