11/05/2026
Są takie dni, kiedy nogi bolą, plecak waży tonę, a słońce praży niemiłosiernie — i mimo to nie zamieniłbyś tego momentu na nic innego.
Bo radość w drodze — alleluja 🙌
Bo wspólnota, której nigdzie indziej tak nie poczujesz — alleluja
Bo cel, do którego zmierzamy — alleluja
Bo modlitwa, śpiew, śmiech, łzy i cisza, które przeplatają się przez każdy kilometr — alleluja
I szczerze? Nie wiemy, co jest najpiękniejsze.
Czy to, co leży u podstaw tej pielgrzymki — wiara, intencje, odwaga, żeby w ogóle ruszyć w drogę.
Czy to, co czeka na nas u jej celu — spotkanie, które wszystko zmienia.
Czy może to, co dzieje się gdzieś pomiędzy — przy kanapce na poboczu, w rozmowie z kimś, kogo wczoraj jeszcze nie znałeś, w piosence śpiewanej na cały głos w środku lasu, w tym jednym wschodzie słońca, którego nie da się opisać.
Może właśnie o to chodzi.
Że wszystko jest Alleluja. ✨