24/03/2026
Dzień dobry,
post podsumujący jest poniżej ale trzeba tutaj jeszcze jedną rzecz poruszyć.
A mianowicie tak w skrócie i bez wymądrzania się.
Padają pytania dlaczego idziemy? Padają słowa ja nie dam rady, dlaczego tak daleko, nie mam czasu i wiele, naprawdę wiele wymówek, żeby tylko nie iść.
W sumie to nic na siłę, to nie jest obowiązek.
Ale jak posłuchać tych co przeszli EDK to żadna osoba nie ma negatywnych zdań. Owszem przed wyruszeniem są obawy, dziwny lęk i rodzi się wiele powodów żeby tylko nie pójść.
A co się dzieje z człowiekiem jak już przejdzie EDK?
Co jest na drugi dzień, oprócz bólu i zmęczenia?
To uczucie jakie panuje wewnątrz człowieka można przypisać do jednej sceny z filmu Matrix, gdzie tytułowy bohater Neo widzi jak żyje, i gdzie żyje:
"Tam Neo na własne oczy przekonuje się, że żyje w postapokaliptycznym świecie." Wikipedia.
I tak samo jest znami. EDK dokładnie nam pokazuje, gdzie jesteśmy i jacy jesteśmy, jakie jest nasze wnętrze, jaka jest nasza wiara i relacje z Panem Bogiem.
O więcej proszę pytać tych co już przeszli EDK.
A tak nawiasem taka trochę inna statystyka.
Tę stronę widziało 18 000 tys. osób a poszło 50 co jest równe 0.279 %.
Do zobaczenia za rok!!!!
+ + + + + + + + + + + + +
A za rok idziemy w kierunku Powidza, trasa Św. Mikołaja.
Foto powyżej.
Pozdrawiam Tomasz JĘDRZEJAK.