13/11/2016
Z cyklu niedziela z dziećmi.
###III NZ C 13.11.2016
Z dala od miasta na skraju lasu mieszkał w małej chatce pewien starzec, który słynął ze swej mądrości. Ilekroć ludzie potrzebowali pomocy, przychodzili do niego po radę.
Pewnego razu przybył do niego młodzieniec, który chciał się dowiedzieć, jaka jest recepta na szczęście. Kiedy dotarł do drzwi chatki, nieśmiało zapukał. Nikt nie odpowiadał. Pomyślał, że starca nie ma w domu i delikatnie nacisnął klamkę, która zaskrzypiała jak stary zegar, i wszedł do środka. Jakież było jego zdziwienie, gdy ujrzał mimo panującego półmroku siedzącego za stołem starca.
Czego szukasz, chłopcze? – zapytał starzec. Ten lekko zmieszany odrzekł: Szukam recepty na szczęście. To nie takie proste. Nie wiem, czy cię stać na to, by zdobyć tę receptę – powiedział starzec. Chłopak z lekkim zdziwieniem popatrzył na mędrca, po czym rzekł: Oczywiście, jestem uparty, nie po to przemierzyłem tak długą drogę do ciebie, aby teraz zrezygnować. Dobrze. Wyjdź więc przed mój dom. Stoją tam dwie duże plastikowe beczki. Na jednej z nich leży mały kubek. Przelej wodę z jednej beczki do drugiej, używając tego małego kubka. Chłopak zdziwił się, ale postanowił spełnić prośbę mędrca. Wyszedł przed dom i zaczął pracę. Ponieważ beczki były bardzo duże, późno skończył pracę i kiedy zapadał zmierzch, udał się do starca z nadzieją, że ten wyjawi mu receptę, jak być szczęśliwym. Skończyłem, rzekł po wejściu do chaty. To dobrze – odpowiedział starzec. Jutro zaczniesz od nowa. Jak to? – krzyknął chłopak. A co z receptą na szczęście? Wszystko w swoim czasie – odrzekł starzec.
Następnego dnia sytuacja się powtórzyła. Wieczorem młodzieniec usłyszał z ust mędrca takie same słowa. Trzeciego dnia chłopak zdenerwowany postanowił, że po raz ostatni wykonuje polecenie starca. Kiedy wieczorem wrócił do chaty, zapytał zdecydowanie z nutą złości i zniecierpliwienia w głosie. Powiedz mi wreszcie, jaka jest recepta na szczęście? Starzec popatrzył dobrotliwie na chłopaka, który nie krył swojego zdenerwowania i wreszcie odrzekł: Jeśli nie pokochasz tego, co robisz, nigdy nie będziesz szczęśliwy.