23/05/2026
Zesłanie Ducha Świętego A
(Dz 2,1-11; 1Kor 12,3b-7.12-13; J 20,19-23)
W pierwszym czytaniu słyszymy o uczniach, którzy „znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu”. Możemy się zastanawiać, co tam robili. Jedni zapewne powiedzą, że siedzieli ukryci z obawy przed Żydami. Ale może nie to było głównym powodem. Jezus obiecał im jakiś czas wcześniej, że ześle im Ducha Świętego. Być może siedzieli tam i oczekiwali na Niego. Oczekiwali na to, czego nie znali. W tą Niedzielę Zesłania Ducha Świętego podobnie jak uczniowie gromadzimy się razem i czekamy. Czekamy na Coś, czego nie rozumiemy. Ale czekamy też na Coś, czego nie możemy w sobie wypracować, na Co nie możemy zapracować. Możemy To tylko przyjąć jako dar… „Weźmijcie Ducha Świętego!”. Jesteś gotowy przyjąć ten Dar? Czekasz na Niego? Tęsknisz za Nim? On chce w Ciebie wejść, chce Cię przeniknąć. A jest Nim Ten, którego nazywamy Miłością w tajemnicy Trójcy Świętej. Jesteś otwarty na Miłość? Ile jest w Tobie postawy wołającej „Przyjdź! Wejdź! Przeniknij mnie całego! Poddaj mnie sobie!”?
Jeśli przesuniemy kilka kartek Ewangelii Janowej wcześniej, znajdziemy w niej takie słowa Jezusa:
„Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie - niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza”. I dodaje święty Jan: „A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego” (por. J 7,37b-39). Duch Święty jest jak strumień wody. Woda daje życie. Bez wody nie jesteś w stanie długo przetrwać. Jeśli ktoś był w Izrealu, to wie, jak bardzo woda jest tam cenna. Nie masz wody, nie przeżyjesz. Jezus porównując Ducha Świętego do wody, wskazuje nam na Dar, który jest konieczny, bez którego będziesz martwy. Mówi o rzeczywistości, po otrzymaniu której człowiek może powiedzieć, że jest pewny tego, że żyje. Ale znów – możesz To tylko dostać, nie możesz Tego kupić, nie możesz na To zarobić, nie możesz Tego wyprodukować. Możesz to tylko otrzymać w Darze. O czym Jezus mówi? Czym jest ten Dar? Mówi o Miłości. Miłości się nie kupi. Jak ktoś próbuje kupić Miłość, staje się przedmiotem drwin. Tak mówi Pieśń nad Pieśniami: „jeśli ktoś wyda za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko” (por. Pnp 8, 7). Miłości się nie kupuje, na Miłość się nie zapracowuje. Miłość się otrzymuje jako dar. Wszystko inne możesz kupić, zrobić. Ale Miłość musisz dostać.
Ten dzień ma nam powiedzieć, że jesteśmy obdarowani Miłością. Bo Duch Święty jest Miłością w tajemnicy Trójcy. Każdy z nas tęskni za Miłością. Każdy Jej pragnie. Bóg chce ci dzisiaj dać ją na nowo. Tylko czy jesteś gotowy usuwać z siebie to wszystko, co blokuje cię przed przyjęciem tej Miłości? Jesteś gotowy prosić Boga, aby rozwalił w tobie wszystkie blokady na tę Miłość? Wpuścisz Go do siebie? Bez tego nie będziesz żył.
„Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Nikt nie będzie w stanie pójść do braci i sióstr i obdarowywać ich miłością, jeśli wpierw nie pozwoli ukochać Bogu samego siebie, jeśli nie odkryje w sobie tej prawdy, że jest przez Boga umiłowany, że jest potrzebny, że jest chciany, że nie jest przypadkiem. Nie mogę sobie Bożej Miłości kupić, nie mogę kupić Jezusowego Krzyża, muszę się na nią otworzyć, dostać ją i odkryć w sobie. On kocha każdego z nas takim, jaki jest. Cały świat może ci mówić, że jesteś bez sensu, że jesteś pomyłką, że nie powinno cię tu być. Jedynie Bóg ci tego nigdy nie powie. Powie ci za to: „chcę cię, kocham cię, jesteś ważny w moich oczach”. Uroczystość Zesłania Ducha Świętego jest po to, aby otworzyć się na doświadczenie Miłości Boga.
Czerpmy tę Miłość, otwórzmy się na ten Dar. Każdy osobiście i wszyscy razem jako wspólnota.
Błogosławionej niedzieli!
D.