Chrześcijańskie Mamy z Mokotowa

Chrześcijańskie Mamy z Mokotowa Jesteśmy grupą mam spotykających się w środy przy Parafii świętego A. Boboli w Warszawie. Obecnie spotkania stacjonarne są zawieszone.

Jeśli chciała byś organizować spotkania dla mam napisz priv, chętnie pomogę �

WAŻNE! Posyłajcie dalej. Każda mama powinna to wiedzieć!
27/09/2022

WAŻNE!
Posyłajcie dalej. Każda mama powinna to wiedzieć!

Kilka nowych konsultacji, maluszki w wieku między 1,6 a 2,7. Czworo z tych dzieci nie mówi werbalnie, nie komunikuje się, piąte mówi całymi zdaniami, ale również się nie komunikuje.
Każdy z rodziców czwórki dzieci powiedział, że wcześniej wszystko było ok, tylko ta mowa....i dziwne zachowanie obecnie. Rodzic piątego dziecka zaś zaniepokojony jest tym, że dziecko nie słucha poleceń, nie chce się bawić z dziećmi.
Co ciekawe, z wywiadów wynika, iż wcale nie było wcześniej ok. Okazuje się, że żadne z tych dzieci nie wskazuje palcem i nigdy nie wskazywało. Dwoje nie gaworzyło i nie czworakowało..... u czwórki brak kontaktu wzrokowego, u trójki brak reakcji na imię.....
Oczywiście maluszki będą miały sprawdzony słuch i konsultację psychologiczną oraz wdrożoną terapię....ale na coś innego co chciałam zwrócić uwagę....
Na czujność. Na uważność. Na obserwowanie dzidziusia od maleńkości. Jeśli tylko coś Was zaniepokoi szukajcie pomocy u specjalistów. Nie słuchajcie porad na forum, gdzie można przeczytać "dziecko ma czas".
Gdyby tym moim Rodzicom konsultowanych maluszków ktoś podpowiedział, że brak gestu wskazywania u rocznego dziecka powinien skłonić do konsultacji, gdyby ktoś podpowiedział, że brak gaworzenia po 10 miesiącu, czy brak odwzajemniania uśmiechu w 3-4 miesiącu to czerwona lampka, to byłoby szybsze i bardziej skuteczne działanie. Jest jak jest, będziemy działać, zarobimy wszystko co się da, aby jak najlepiej wspomóc maluszki.
Ale proszę Was Drodzy Rodzice, bądźcie czujni. Pamiętajcie, nie musicie być idealni, ale musicie być czujni.
❤️...z miłości do dzieci.


📚... do poczytania ⬇️

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=5684949201536826&id=1011329362232190

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=3686683834696716&id=1011329362232190

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=5332554400109643&id=1011329362232190

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=4735792673119155&id=1011329362232190

Fot. Neurologopeda
*na zdjęciu jestem ja 🙃 lat 2,5

20/07/2022

Ubiegłoroczny wpis. Bardzo aktualny. Nadal!

❗️Zacznę chyba wywoływać te firmy, które produkują medycznie niebezpieczne dla dziecka wynalazki i je oznaczać w ramach „reklamy”. Żeby pieluszka z wózka nie spadła to jeszcze klipsikiem trzeba dobrze przyczepić 🤦🏼‍♀️ NIE! NIE! NIE!
🔆Dzisiaj na Kaszubach 33-35’C, a pani pod pepco obrażona, bo śmiałam zwrócić uwagę, że dzieci w upale nie mogą zostać w samochodzie. Więcej na stories. Ale powtarzam i będę powtarzać:
🔆NIE ZOSTAWIAJ dziecka samego lub z innymi dziećmi w samochodzie nawet „na minutkę” - unieruchomione w fotelikach nawet nie mogą uciec przed dramatycznie wysoką temperaturą, która je zabije!
🔆nie zakrywaj budki pieluszką, ani bambusem ani tetrą ani żadnym innym niby zwiewnym materiałem bo dramatycznie podnosisz temperaturę w tym wózku. No wiem, że „świeci mu w oczki” ale istnieją parasolki i istnieje odwrotny do słońca kierunek spaceru. Lepsze to niż drgawki z hipertermii, prawda?
🔆nie wkładaj dziecka do szklarni (staje się nią i ten zakryty wózek i ten samochód z uchylonym okienkiem). Osobiście posiadam szklarnie i współczułam dzisiaj moim pomidorom!
Proszę - myślcie!
__________________
́stwo

❤
21/06/2022

😃

07/06/2022

To jest właśnie ten czas.

Wśród ciągłego „mamooo!”,
wspólnych posiadówek w toalecie,
odwożeniu, przywożeniu,
wycieraniu gilów spod nosa,
Twojego płaczu ze zmęczenia,
wywracania oczu ze znużenia,
błogiego uczucia spokoju, gdy jesteście blisko...

Wśród tych wszystkich skrajności dnia codziennego rodzi się Wasza relacja.

Więź łącząca Was na kolejne lata.
Fundament dla
Waszych wieczornych rozmów przy herbacie,
poważnych dyskusji o ważnych decyzjach,
chwil, w których będziesz towarzyszyć w sklejaniu złamanego serca,
szczerej potrzeby Twojego dziecka, abyś stała za nim ZAWSZE w lepszych i gorszych momentach.

To wszystko rozwija się właśnie teraz.

Niewidzialna nić miłości, bliskości i zaufania,
którą stworzyłaś,
roztaczasz każdego dnia i
oplatasz Wasze serca.

Codziennie.
Na zawsze ❤️

Słowa: Mama Terapeutka
Ilustracja: Hricha

O duchowości Mamy ⤵️
24/05/2022

O duchowości Mamy ⤵️

Może czułaś kiedyś żal, że musisz wyjść ze mszy z płaczącym maluszkiem. Może przerwałaś modlitwę, bo przyszło do Ciebie dziecko ze skaleczonym paluszkiem. Może zasnęłaś w połowie duchowej lektury. Może czujesz rozdarcie i tęsknotę za Bogiem…
On w tym wszystkim jest. Widzi to Twoje staranie. Widzi pragnienie.
Cały czas podejmuj wysiłek i nie przejmuj się swoimi brakami. Idź, idź dalej. Dbaj o sakramenty, dbaj o modlitwę, czytaj Pismo, szukaj dobrych lektur, znajdź spowiednika, który wesprze Cię na macierzyńskiej drodze, pomoże wymagać od siebie tyle, ile możesz na tym etapie, zobiektywizuje. To etap, przyjdą kolejne. Etapy w mamowej duchowości zależą także od wieku dzieci. Ten czas minie. Dziś już nie zasypiam w samochodzie pod kościołem, dokarmiając maluszka przede mszą - tak, zdarzyło mi się. Dziś już nie zasypiam z głową w podręczniku formacyjnym. Nie zasypiam w trakcie mówienia Zdrowaś Maryjo, by obudzić się w połowie nocy i dokończyć. Dziś mam inne trudności, jednak zbieram owoce moich prób i walk.
Niech Twoje mamowe serce wiernie trwa! Duchowa droga mamy nie iest wcale gorsza czy uboższa. Ona także wychowuje i formuje. To droga Twojego i mojego rozwoju.
Jakie jest Twoje największe odkrycie w duchowości mamy?


Na FB Wspólnota Przyjaciele Oblubienca można posłuchać mojej nieidealnej konferencji w tym temacie :) link zostawiam w relacji.

27/02/2022

Ostatnie dni i godziny nie napawają optymizmem patrząc na wydarzenia geopolityczne. Ale moje serce mimo tego ogromu zła i niezawinionego cierpienia dziś jest spokojne i pełne wdzięczności. Doświadczyliśmy ogromnej ludzkiej życzliwości i troski i chcę Wam za nią podziękować. To co dzieje się u naszych sąsiadów to tragedia, dla której nie ma słów wytłumaczenia. Cierpienie dzieci, rodzin, ból i śmierć 😭 Z drugiej strony ogromna chęć pomocy i wsparcia, otwarte i bezinteresowne serca.
Chcę tym postem pokazać, że my mamy realny wpływ na to co się dzieje. Jak ?

Nie mam wpływu na spadające na Ukrainę bomby ale mam wpływ na to, jak zaangażuję się w pomoc - modlitwa, post, dobre słowo, wsparcie materialne?

Nie mam wpływu na dalsze plany wojenne - i mogę żyć w ciągłym lęku projektując w głowie różne scenariusze - bardziej lub mniej tragiczne. Ale mogę też zadbać o pokój w moim sercu, a dzięki niemu o pokój w otoczeniu.

Nie mam wpływu na to czy giną ludzie czy nie, ale mam wpływ na to czy wokół mnie ginie nadzieja czy rośnie męstwo. To my - ludzie wiary możemy nieść nadzieję i być wiernymi świadkami z mężnym sercem.

Nie mam wpływu na to jak się potoczą dalsze losy tej krwawej napaści, ale mam wpływ na to czy moja lampa będzie miała zapas oliwy - czy moje serce jest gotowe i chodzę w Łasce Uświęcającej.

Niczego po ludzku nie możemy być pewni. Możemy natomiast żyć, pracować, szyć, zmywać naczynia, wycierać dzieciom nos, przytulać, powiedzieć KOCHAM, zadzwonić z troską. Co przyniesie jutro? Nie wiemy. Kilka dni temu w Kijowie ludzie żyli normalnie. A dziś życie zmieniło się, i nic już nie jest takie samo.

To moje ostatnie przemyślenia patrząc na to, co wokół się dzieje. Ktoś mi napisał, że uśpiłam serca kobiet, bo polecam jak najmniej karmić się newsami. A ja mam mocne przekonanie, że na to, co najważniejsze dla serc zawsze jest miejsce na Urzekającej - na POKÓJ SERCA.

Tego nie zabierze Ci nikt - nawet uzbrojony po uszy człowiek.

I choć wokół szaleje burza - to na co mamy wpływ to nasze serce. I za nie jesteśmy odpowiedzialne. Wczoraj szukając informacji o stanie przejść granicznych, pomagając przedostać się przyjaciołom do Polski, obydwie z naszą nianią płakałyśmy ze wzruszenia, obserwując ogrom ludzkiej życzliwości - jak w obliczu takiej tragedii można liczyć na pomoc od obcych zupełnie ludzi. Dziś wiem, że nasze małe decyzje mogą zmienić czyjeś życie - albo zgasić nadzieję, albo zbudować męstwo. Kiedy o tym myślę mam łzy w oczach. I piszę o tym TYLKO DLATEGO żeby powiedzieć Wam, że mimo tego całego zła, cierpienia, trudu i bólu - możemy nieść dobro i MIŁOŚĆ tam gdzie jesteśmy, tu gdzie żyjemy. Nawet nie dokonując wielkich rzeczy - a „tylko „ chwytając za różaniec. A to już będzie zwycięstwo. Że Pan Bóg jest ponad tym wszystkim, On nas nie zostawia. Możemy być Jego świadkami w naszych domach, wśród znajomych - dobrym słowem, nadzieją, troską. To wszystko ma teraz znaczenie! Szczególnie teraz!

Przed nami kolejne oczekiwania na bliskich naszemu sercu przyjaciół. Przed nimi długa droga. Trwajmy w ufności!

Miejcie dobrą sobotę. Mimo wszystko.
Nieśmy nadzieję 🤍
Budujmy Królestwo pokoju zaczynając od siebie 🤍
A dzisiejszej nocy wypraszajmy błogosławieństwo! 🙏🙏

Pamiętajmy w modlitwach o Ukrainie 🙏🙏🙏A jeśli macie trochę starsze dzieci, przeczytajcie jak rozmawiać o tych trudnych t...
24/02/2022

Pamiętajmy w modlitwach o Ukrainie 🙏🙏🙏

A jeśli macie trochę starsze dzieci, przeczytajcie jak rozmawiać o tych trudnych tematach z dziećmi

W najgorszych snach nie przypuszczałam, że co dwa lata, u progu wiosny, będę się zastanawiać, jak mówić mojemu dziecku o niepokoju na świecie.

Dzisiaj rano, po przeczytaniu wiadomości, zaczęłam płakać. Z bezradności i tęsknoty za życiem sprzed covidu, kiedy zbiorowy lęk nie był tak silny. Przynajmniej nie w tej części świata, tu mechanizmy obronne pomagały nam udawać, że "to nie u nas".

Teraz jest u nas. Obok, ale u nas. Bo w naszych czasach, tych, o których ja naiwnie myślałam, że jest mnóstwo sposobów, żeby się porozumieć. U nas, bo nasze dzieci przyjaźnią się z dziećmi z Ukrainy, bo jej obywatele są wśród nas i są obecni w naszym społeczeństwie, są jego żywą częścią od wielu lat.

Ja w napięciu działam, wiem to o sobie. Sprawczości pozwala mi się nie bać, a raczej oswajać lęk. Ktoś mnie zapytał, co mówić dzieciom. O rany, szczerze to nikt z nas do końca nie wie, bo przecież nie mówimy na co dzień o tym, że podczas gdy człowiek lata w kosmos na wycieczki, ten sam "człowiek" atakuje inny kraj.

Ale coś tym dzieciom powiedzieć trzeba. Można przykleić uśmiech i zjeść pączka. I słuchajcie, to też jest ok, bo każdy reaguje jak umie.

Ale można też i za chwilę przyjdzie to każdemu z nas, zmierzyć się z nazwaniem tego, co się dzieje. Jak? Składam moją zawodową wiedzę o dzieciach i widzę to tak:

🔹 Po pierwsze nie łudzmy się, że dzieci o niczym nie wiedzą. Wiedzą w szkole, przedszkolu, w autobusie i wśród najbliższych. Każdemu z nich gdzieś obiły się słowa "atak, wojna, zagrożenie". Nienazwane napięcia dorosłych lubią w dzieciach pracować. Nie udawajmy, że nic się nie dzieje, ale też nie włączajmy alarmów najwyższego stopnia.

🔹 Dobrze jest nazwać dzieciom to, co dzieje się w nas. Że czytamy wiadomości, że wymieniamy dyskusje, bo na Ukrainie zaczęła się wojna. Nie oglądajmy z nimi tv ani nie pokazujmy zdjęć czołgów z satelity. Nie chodzi o to, żeby coś ukrywać, ale też żeby nie zapraszać dzieci do wspólnego śledzenia tej sytuacji poprzez treści, które mogą być za trudne. Jednym słowem: nie chronimy w bańce "nic się nie dzieje", ale też dozujmy treści, które nas miażdżą niepokojem.

🔹 Dzieci mogą pytać czy nam coś grozi. Nie splawiajmy ich odpowiedzią, że wszystko jest spoko luz. Nazwijmy to, co nam nadają - fakt, że nie są pewne i się boją. Powiedzmy, że to normalne bać się w takiej sytuacji, że jest nam nieznana, więc pojawiają się nam różne myśli i uczucia. I nie zagadujmy tego momentu, dajmy niepokojom miejsce.

🔹 Na dziecięcy lęk najlepiej działa dorosła sprawczość. Nie taka naiwna, ale taka, która pokazuje na co mamy wpływ. W praktyce warto ugłośnić lęk dziecka, ale też nazwać mu to, że robimy różne rzeczy, żeby dzieci czuły się bezpieczne. I że to dorośli są od dbania o dzieci, że mogą czuć się z nami bezpiecznie (nawet jeśli nie macie co do tego 100% pewności, to poczucie sprawczości w rękach dorosłych bardzo redukuje dziecięcy lęk).

🔹 Ciało, ciało, ciało i dużo dotyku. Przytulanie, kotlaszenie, uściski, spacery. To reguluje emocje, nie tylko dziecięce. Nie zapominajcie o tym, bo część dzieci zmaga się jeszcze z podwyższonym poziomem lęku po covidzie.

🔹 Jeśli Wasze dziecko coś przytłoczy albo lęk rozpanoszy się na dobre, szukajcie wsparcia. To truizm, ale covid już pokazał nam, że kryzysy dzieciaki często odreagowują chęcią narzucenia kontroli np.przez powtarzalność albo dużą liczbę pytań. Jeśli widzicie, że dziecko dużo pyta, ale Wasze odpowiedzi nic nie dają, może to być znak, że trzeba złapać komunikat "pod spodem" i do niego się odnieść - "tyle pytasz, bo się martwisz?" A potem wracamy do nazwania tego, że to normalne, że ludzie często się boją, że to uczucie, które wielu z nas przychodzi w takich sytuacjach. Pobadzcie w tym uznaniu i dołączcie sprawczość (tę dorosłą, o której pisałam wyżej) - nie po to, żeby dziecko zagadać, ale żeby pokazać jemu, że dorośli czuwają nad bezpieczeństwem dzieci.

I słuchajcie, tak najszczerzej jak się da - dbajcie też w tym o siebie. Niekoniecznie w spa i z maseczką na twarzy, ale w daniu sobie prawa do reagowania po swojemu i angażowania się po swojemu. Mechanizmy obronne są różne i chwała za to.

Myślami jestem dzisiaj z tymi rodzinami na Ukrainie, które przestały czuć się bezpiecznie we własnym domu.

Zdj. Pixabay

15/02/2022

Nasze rekolekcje małżeńskie zbliżają się wielkimi krokami, a tymczasem mamy jeszcze wolne miejsca stacjonarne (niestety bez możliwości zamówienia obiadu), a online bez ograniczeń, zatem przedłużyliśmy termin zapisów do 18 lutego, czyli dzień przed wydarzeniem. Gorąco zapraszamy do zapisów, bo warto! Będzie to doskonała okazja, aby odnowić swoją relację małżeńską:)
Zapisy->
https://wolnidoswietosci.konfeo.com/

14/02/2022

14 lutego

"+ Miłość musi być rozsądna, aby ubogacała i nie rozwijała egoizmu, zaborczości i pychy.
Przez miłość trzeba wychowywać do ofiarności, a nie do zaspokajania własnych egoistycznych pragnień
czyimś kosztem (...).

Miłość to czuwanie nad dobrem osoby kochanej - ciche i czujne czuwanie z gotowością służenia."

Świadectwo, 486

Bardzo ważne!
04/02/2022

Bardzo ważne!

Rodzicu dwulatka. Czy Twoje dziecko się komunikuje? Mówi? Odwzajemnia uśmiech? Wskazuje paluszkiem? Naśladuje Ciebie? Pije z kubeczka otwartego? Obserwuj maluszka. Bądź blisko, wspieraj i pozwól doświadczać. Baw się z dzieckiem. Wyłącz ekrany. Pamiętaj, jeśli coś wzbudzi Twój niepokój w rozwoju malucha, zgłoś się do specjalisty na konsultacje ✅ Wcześnie wyłapane nieprawidłowości pozwolą na szybszą i bardziej skuteczną pomoc Twojemu szkrabowi. Proszę, nie czekaj, aż się rozgada...

❤️..z miłości do dzieci 🥰






fot. Neurologopeda.
Udostępnij. Nie kopiuj. Dziękuję, EP.

27/10/2021

Jeśli zdarzyło Ci się dzisiaj być Mamą

niespokojną,
zniecierpliwioną,
podnoszącą głos,
mającą wszystkich i wszystkiego dość,
pełną złości,
żalu,
potwornych wyrzutów sumienia...

to teraz bądź Mamą wyrozumiałą.

Cokolwiek się dzisiaj nie działo, już wystarczy Ci nieprzyjemnych emocji, stresujących bodźców, słów i myśli, które będą dobitnie utwierdzać Cię w tym, kiedy i dlaczego źle postąpiłaś.

Przyszedł czas żebyś utuliła samą siebie.
Powiedziała sobie "rozumiem dlaczego tak postąpiłam" i przypomniała sobie, że masz prawo doświadczać WSZYSTKIE emocje.

A na koniec pomyśl o tym, że Twoje dziecko nie potrzebuje Mamy, która zawsze i wszędzie będzie nieautentyczną ostoją spokoju.

Ono potrzebuje CIEBIE -
idealnie nieidealnej Mamy, która
czuje,
potrafi powiedzieć "przepraszam",
wyciągnie dla siebie wspierające wnioski i położy się spać, mówiąc do siebie z łagodnoscią:

"Jutro zrobię to lepiej".

Jesteś świetną Mamą ❤
Bądź dla siebie wsparciem.

Foto: pinterest/Twin Cities Mom Collective

31/05/2021

"Gdy słucham, co mówisz, słyszę kim jesteś." R. W. Emerson

A zatem: gdy słucham, co mówię, słyszę kim jestem. Co mi w duszy gra? Czego potrzebuję; co mnie cieszy, a co martwi?

Będąc bliżej siebie, łatwiej być z drugim człowiekiem.

Krótkie ćwiczenie z uważności na dziś:

Otwórz okno i spośród wielu dźwięków, które słyszysz, wybierz jeden. To może być śpiew ptaka, szum wiatru, odgłosy radosnej zabawy. Spróbuj słuchać przez 1 minutę. Następnie spróbuj usłyszeć siebie - to będzie hałas? A może spokojna melodia? Jak się czujesz? Czego potrzebujesz?

Ula Sobiech

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Chrześcijańskie Mamy z Mokotowa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Chrześcijańskie Mamy z Mokotowa:

Udostępnij