16/10/2026
Czy zastanawialiście się kiedyś, jak naprawdę wyglądał św. Jan Boży? 🧐
Na wielu zabytkowych dziełach przedstawiających naszego Założyciela widnieje podpis „prawdziwy portret”. Okazuje się, że nie jest to jedynie pobożny zwrot. Rysy twarzy świętego rzeczywiście zostały uwiecznione za jego życia, a cała historia zaczęła się od… ciekawości pewnego nastolatka 🎨
Około 1548 roku św. Jan Boży przebywał w Salamance, gdzie kwestował i opiekował się chorymi w szpitalu św. Bernarda. O jego oddaniu było tak głośno, że ludzie przybywali z daleka, by choć raz go zobaczyć. Wśród nich znalazł się 16-letni Alonso Sánchez Coello – młody pasjonat rysunku, który w przyszłości miał zostać słynnym portrecistą króla Hiszpanii Filipa II. Zafascynowany postacią Jana, wyruszył w drogę ze szkicownikiem, by spotkać go osobiście i naszkicować jego twarz ✍️
Tak powstał niezwykle realistyczny szkic: bez aureoli, korony cierniowej czy podniosłych symboli. Ukazywał po prostu zwykłego, strudzonego posługą człowieka. Dopiero około 1570 roku, już po śmierci świętego, Coello przeniósł ten rysunek na płótno. Gdy w kolejnych dekadach przygotowywano beatyfikację i kanonizację Jana Bożego, inni wielcy hiszpańscy malarze tworzyli swoje dzieła w oparciu o wizerunek Coello, unosząc jedynie wzrok Jana ku niebu, by podkreślić jego zjednoczenie z Bogiem 🙏
Choć oryginalny obraz spłonął w 1936 roku podczas pożaru madryckiej katedry, a szkicownik zaginął, to właśnie ten jeden rysunek 16-letniego chłopca dał początek całej ikonografii św. Jana Bożego.
Dziś, spoglądając na wizerunki naszego Założyciela na całym świecie, wciąż patrzymy na rysy uwiecznione tamtego dnia w Salamance. Przypominają nam one, że u początków naszej misji stał konkretny, autentyczny człowiek z krwi i kości, który całe serce oddał najbardziej potrzebującym ❤️