07/04/2026
To tydzień rozstrzygnięć. Nie pozwól im zdecydować za Ciebie.
Ministerstwo Edukacji zapowiadało decyzję do końca marca. Termin minął – i zapadła cisza.
Dziś już wiemy, co ona oznacza.
Wszystko wskazuje na to, że właśnie w tym tygodniu minister Barbara Nowacka ogłosi ostateczny werdykt: czy „Edukacja zdrowotna” stanie się obowiązkowa już od września.
To nie jest zwykła decyzja urzędnicza. To moment, który może realnie wpłynąć na Twoje prawo do wychowania własnego dziecka zgodnie z sumieniem, Wiarą i zasadami, które są dla Ciebie fundamentem.
Jeśli ten przedmiot zostanie wprowadzony jako obowiązkowy, wielu rodziców straci możliwość decydowania o tym, w jakich zajęciach uczestniczą ich dzieci. W praktyce oznacza to brak możliwości wypisania dziecka z treści, które mogą podważać chrześcijańskie rozumienie człowieka, małżeństwa i płci – zgodne z zamysłem Bożym.
Nie bez znaczenia jest także moment, w którym podejmowane są te decyzje.
Dyrektorzy szkół muszą zamknąć arkusze organizacyjne do 21 kwietnia, co oznacza, że wszystko rozstrzygnie się w najbliższych dniach. Trudno nie odnieść wrażenia, że zwlekanie do ostatniej chwili ma jeden cel: ograniczyć czas na reakcję i sprawić, by sprawa przeszła niezauważona w świątecznym zabieganiu.
Właśnie dlatego ten tydzień ma kluczowe znaczenie.
To jest moment, w którym możemy jeszcze wyraźnie pokazać sprzeciw i stanąć w obronie naszych dzieci.
Podpis pod petycją to jasny sygnał: rodzice nie zgadzają się na odbieranie im prawa do wychowania dzieci zgodnie z własnym sumieniem.
Podpisz naszą petycję. Nie pozwól, aby decyzje zapadły bez Twojego głosu.
Podpisz petycję i udostępnij dalej
„Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (Mt 18, 6).