Parafia pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Turowie

Parafia pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Turowie Rzymskokatolicka Parafia pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Turowie
ul. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Turowie
(strona oficjalna)

Parafialna 2
55-020 Żórawina
tel: 71/316-51-68;
kancelaria parafialna: sob 9.30 -10.30
e-mail: [email protected]

26/05/2026

Czy masz świadomość, że świat trwa dzięki tym, które miały odwagę powiedzieć „fiat”?
Maryja właśnie tak odpowiedziała Bogu. Gdy anioł stanął przed Nią w Nazarecie, nie otrzymała szczegółowego planu życia, gwarancji spokoju ani obietnicy, że wszystko będzie łatwe. Nie wiedziała, że czeka Ją noc betlejemska, ucieczka do Egiptu, lata zwyczajnej codzienności i krzyż – doświadczenie okrutnej męki i śmierci własnego dziecka. To słowo było aktem wielkiej odwagi. Maryja zgodziła się wejść w przyszłość, której nie znała. Powierzyła Bogu swoje lęki, pytania i niepewność.

Właśnie dlatego „fiat” Maryi tak mocno przypomina odpowiedź każdej matki, która dowiaduje się, że nosi pod sercem życie. Bo każda matka w pewnym sensie staje kiedyś w Nazarecie swojego życia i mówi „tak”, choć nie zna odpowiedzi na najważniejsze pytania. Czy dziecko będzie zdrowe? Czy poradzę sobie z odpowiedzialnością? Czy starczy sił, cierpliwości i środków? Czy nie zostanę sama? Czy dam radę wychować je mądrze?

Na wiele z tych pytań nie ma pewnych odpowiedzi. „Fiat” matki rozbrzmiewa potem każdego dnia. W nieprzespanych nocach. W wizytach u lekarzy. W trosce o przyszłość dziecka. W pracy podejmowanej z myślą o domu. W modlitwie za dziecko. W przebaczeniu po trudnych słowach. W nieustannej trosce i opiece, choć zmęczone ciało i umysł domagają się odpoczynku. To nie jest łatwe „tak”, ale wypowiedziane pozwala doświadczyć takiej miłości, która zniesie wszystko.

Jeśli masz dziś mamę obok siebie — przytul ją mocniej. Jeśli jest daleko — zadzwoń. Jeśli odeszła — wspomnij ją z wdzięcznością. W jej życiu było więcej „tak”, niż kiedykolwiek zdołasz policzyć.

Maryjo, Matko wiernego „fiat”, otaczaj wszystkie matki swoją opieką. Umacniaj je, gdy się boją. Pocieszaj, gdy są same. Dodawaj sił, gdy są zmęczone. Ucz je ufać wtedy, gdy przyszłość jest niepewna. Niech dobry Bóg udziela potrzebnych łask wszystkim mamom. Niech strzeże ich serc, nagradza ich trud i napełnia serca pokojem. Niech każde ich ciche „tak” przynosi dobro, które zmieni świat.

Błogosławię Was w imię Ojca Syna, i Ducha Świętego. Amen
Ks. Jacek +

26/05/2026

W Dniu Matki składamy wszystkim Mamom z naszej Parafii serdeczne życzenia prowadzenia Bożej Opatrzności i opieki Matki N...
26/05/2026

W Dniu Matki składamy wszystkim Mamom z naszej Parafii serdeczne życzenia prowadzenia Bożej Opatrzności i opieki Matki Najświętszej na każdy dzień życia.

„Dajcie mi modlące się matki, a uratuję świat”. Powiedział tak św. Augustyn, który na własnej skórze doświadczył, jak ogromną moc ma modlitwa mamy 🙏❤️

08/05/2026

Dziesięciomiesięczny Erik cierpiał na chorobę mózgu zwaną dysplazją korową. Przez nią codziennie miał ataki padaczki.
Lekarze powiedzieli, że potrzebuje operacji. Koszt zabiegu wynosił około 83 000 dolarów. Jego rodziny nie było na to stać.

Dlatego napisali do Cristiano Ronaldo. Poprosili go o niewielką przysługę. Liczyli, że może wyśle im buty albo koszulkę z autografem. Chcieli je sprzedać, żeby zebrać pieniądze na operację.

Ronaldo wysłał podpisane rzeczy. Zrobił jednak coś jeszcze. Sam zapłacił za całą operację.
Nie mówił o tym mediom. Nie robił wokół tego rozgłosu. Po prostu pomógł rodzinie, która przechodziła trudny czas.

Czasem wielkość nie polega na golach ani trofeach. Czasem chodzi o to, by pomóc komuś wtedy, gdy najbardziej tego potrzebuje.

 Dziś 4. maja przepada główne wspomnienie św. Floriana - żołnierza i męczennika. Poznaj historię rzymianina i chrześcija...
04/05/2026


Dziś 4. maja przepada główne wspomnienie św. Floriana - żołnierza i męczennika. Poznaj historię rzymianina i chrześcijanina, którego relikwie znajdują się w naszej Parafii.

Rok około 250.
W niewielkiej miejscowości Zeiselmauer, na terenie dzisiejszej Austrii, przychodzi na świat chłopiec, który otrzyma imię Florian. Nikt wtedy nie przypuszcza, że jego los zapisze się w historii Kościoła na wieki.

Mijają lata.
Imperium Rzymskie trwa w swojej potędze, a Florian wyrasta na człowieka zdyscyplinowanego i odważnego. Wstępuje do armii i szybko zdobywa zaufanie przełożonych. Około końca III wieku zostaje dowódcą wojsk stacjonujących w rejonie dzisiejszego Krems. Jest oficerem – człowiekiem prawa, porządku i rozkazu.

Ale jest też chrześcijaninem.
Rok 303. Cesarz Dioklecjan wydaje edykty, które rozpoczynają jedno z najcięższych prześladowań chrześcijan. W imperium zaczyna się polowanie: kto nie złoży ofiary bogom, ten zostanie złamany albo zginie.
Wtedy Florian podejmuje decyzję.

Nie ukrywa się.
Zostaje aresztowany wraz z innymi wierzącymi, wśród nich żołnierzami. Staje przed namiestnikiem prowincji – Akwilinem. Pada rozkaz: złóż ofiarę bogom i ocal życie.
Florian milczy przez chwilę. Wie, co go czeka. Ma wybór – stanowisko, bezpieczeństwo, życie… albo wierność.

Odmawia.
Najpierw spadają na niego ciosy. Biczowanie rozdziera ciało. Potem żelazne haki wbijają się w skórę, szarpiąc mięśnie. To już nie jest przesłuchanie – to pokaz siły imperium.

Ale Florian nie ustępuje.
Jest 4 maja 304 roku. Nad brzegiem rzeki Enns zbiera się tłum. Żołnierze wykonują rozkaz: przywiązują do jego szyi ciężki kamień.

To ma być koniec.
Florian jeszcze raz wybiera – nie ratuje się, nie błaga, nie cofa. Zostaje strącony do wody. Rzeka zamyka się nad nim.

Cisza.
Jego ciało zostaje odnalezione przez kobietę imieniem Waleria. Z szacunkiem chowa je w ziemi. Nad grobem zaczyna rodzić się pamięć – najpierw cicha, potem coraz silniejsza.

Mijają wieki.
W miejscu jego pochówku powstaje klasztor – St. Florian Monastery – który do dziś jest centrum życia religijnego. Imię Floriana przekracza granice Austrii.

Rok 1184.
Do Polski trafiają jego relikwie dzięki staraniom księcia Kazimierz II Sprawiedliwy. Kraków przyjmuje je uroczyście, a na Kleparzu powstaje kościół pod jego wezwaniem.

Rok 1528.
Miasto ogarnia pożar. Ogień trawi zabudowania, niszczy domy i ulice. A jednak jedna świątynia ocala – kościół św. Floriana. Dla ludzi to nie przypadek. To znak.
Od tej chwili Florian staje się w Polsce patronem od ognia, powodzi i katastrof. Jego postać trafia na obrazy, figury i sztandary. Zaczyna być przedstawiany jako rzymski żołnierz gaszący płonący dom – symbol walki nie tylko z ogniem, ale ze złem.

I tak zostaje do dziś.
Bo historia Floriana nie jest tylko o śmierci.

Jest o wyborze.
Człowiek z imperium wybrał Boga zamiast władzy.
I dlatego jego imię przetrwało imperium.

04/05/2026

Helena Pyz, lekarka i misjonarka świecka, która od ponad trzydziestu lat posługuje trędowatym w Indiach, odznaczona została Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski👇

   Relikwie tego Świętego znajdują się w naszym kościele parafialnym, a dziś przypada jego liturgiczne wspomnienie? Zapr...
04/05/2026


Relikwie tego Świętego znajdują się w naszym kościele parafialnym, a dziś przypada jego liturgiczne wspomnienie? Zapraszamy na Mszę świętą w obecności jego relikwii o 17.00 w kościele w Turowie.

Św. Florian czczony jest jako orędownik podczas pożarów i powodzi, patronuje także strażakom, hutnikom i kominiarzom oraz piwowarom, bednarzom, węglarzom i ceramikom👇👇

03/05/2026

Adres

Parafialna 2
Turów
55-020

Godziny Otwarcia

Wtorek 17:00 - 18:00
Środa 17:00 - 18:00
Czwartek 17:00 - 18:00
Piątek 17:00 - 18:00
Sobota 09:00 - 10:00
Niedziela 08:30 - 12:30

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Parafia pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Turowie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Parafia pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Turowie:

Udostępnij