Parafia Rzymskokatolicka pw. Św. Marcina w Zadrożu

Parafia Rzymskokatolicka pw. Św. Marcina w Zadrożu Strona poświęcona Parafii Rzymskokatolickiej pw. Św. Marcina w Zadrożu

🌟 Słowo Boże na dziś 🌟EWANGELIA (Mk 6, 17-29)Ścięcie Jana ChrzcicielaSłowa Ewangelii według Świętego MarkaHerod kazał po...
29/08/2026

🌟 Słowo Boże na dziś 🌟

EWANGELIA (Mk 6, 17-29)

Ścięcie Jana Chrzciciela

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu z powodu Herodiady, żony brata swego, Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem napominał Heroda: «Nie wolno ci mieć żony twego brata». A Herodiada zawzięła się na niego i chciała go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, widząc, że jest mężem prawym i świętym, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a jednak chętnie go słuchał.
Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobistościom w Galilei. Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczyny: «Proś mnie, o co chcesz, a dam ci». Nawet jej przysiągł: «Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa». Ona wyszła i zapytała swą matkę: «O co mam prosić?» Ta odpowiedziała: «O głowę Jana Chrzciciela». Natychmiast podeszła z pośpiechem do króla i poprosiła: «Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela». A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i na biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę Jana. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczynie, a dziewczyna dała swej matce.
Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie.

Oto słowo Pańskie.

🌟 Dziś wspominamy męczeństwo Świętego Jana Chrzciciela 🌟

Jan Chrzciciel był jedynym synem kapłana Zachariasza i Elżbiety, krewnej Najświętszej Maryi Panny. Jego cudowne narodzenie i posłannictwo zwiastował Anioł Gabriel Zachariaszowi, kiedy ten sprawował w świątyni swe funkcje kapłańskie. Jan urodził się sześć miesięcy przed narodzeniem Chrystusa.
Bardzo wcześnie, może już w dzieciństwie, Jan udał się na pustynię. W piętnastym roku panowania cesarza Tyberiusza rozpoczął swą misję poprzednika i zwiastuna Zbawiciela. Czynił to na pustkowiu, nad Jordanem, w Betanii, później w Ainon niedaleko Salim. Zjawienie się Jana i jego wystąpienia odbijały się szerokim echem po Palestynie i okolicznych krajach. Sprawiła to wiadomość, że oczekiwany Zbawiciel już pojawił się na ziemi. Jan prowadził pokutniczy i pustelniczy tryb życia. Chrzcił wodą ciągnące do niego tłumy. Ochrzcił również Jezusa.

Zainteresował się nim także władca Galilei, Herod II Antypas. Być może sam Jan udał się do niego, by rzucić mu w oczy: "Nie wolno ci mieć żony twego brata". Rozgniewany władca nakazał go aresztować i osadzić w twierdzy Macheront. W czasie uczty urodzinowej pijany król pod przysięgą zobowiązał się dać córce Herodiady, Salome, wszystko, o cokolwiek poprosi. Ta po naradzie z matką zażądała głowy Jana Chrzciciela. Zginął on ścięty mieczem. Był ostatnim prorokiem Starego Testamentu.

Jan Chrzciciel jest jedynym świętym, którego Kościół czci w ciągu roku dwukrotnie: 24 czerwca - w uroczystość jego narodzenia, i 29 sierpnia - we wspomnienie jego męczeńskiej śmierci.

🌟 Modlitwa 🌟

Boże, wysłałeś św. Jana Chrzciciela, aby był zwiastunem Twego Syna, który urodził się i umarł za nas. Pozwól nam wyznawać naszą wiarę w Ciebie, za przykładem św. Jana, który został umęczony za prawdę i sprawiedliwość. Amen.

🌟 Słowo Boże na dziś 🌟EWANGELIA (Mt 25, 1-13)Przypowieść o dziesięciu pannachSłowa Ewangelii według Świętego MateuszaJez...
28/08/2026

🌟 Słowo Boże na dziś 🌟

EWANGELIA (Mt 25, 1-13)

Przypowieść o dziesięciu pannach

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść:
«Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły.
Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!” Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”.
Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. Nadchodzą w końcu i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam!” Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was”.
Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny».

Oto słowo Pańskie.

🌟 Dziś wspominamy Świętego Augustyna - biskupa i doktora Kościoła 🌟

Augustyn urodził się 13 listopada 354 r. w Tagaście (obok Suk Ahras w Algierii), w rodzinie urzędnika państwowego Patrycjusza. Matka Augustyna, św. Monika, pochodziła z rodziny o tradycji chrześcijańskiej i bardzo pragnęła, by jej syn przyjął chrzest. Pragnienie to spełniło się jednak dopiero po 33 latach.

Na rozwoju Augustyna niewątpliwie zaciążył fakt, że ojciec i matka różnili się co do wiary i przekonań odnośnie spraw decydujących o losach człowieka. Przez to Augustyn przez wiele lat pozostał rozdarty między wpływem matki i ojca. Augustyn był najstarszy z rodzeństwa, po nim urodził się Nawigiusz. Nawrócił się on w tym samym czasie, co Augustyn, był też przy śmierci matki. Nawigiusz ożenił się i miał kilka córek, z których wszystkie poświęciły się Panu Bogu na służbę w jednym z klasztorów. Jedna z sióstr Augustyna wyszła za mąż, a po śmierci męża wstąpiła do klasztoru w Hipponie, gdzie została przełożoną. Gdy w roku 424 zmarła, Augustyn napisał dla tego klasztoru regułę. Na niektórych manuskryptach Augustyn podpisuje się jako Aureliusz. Był to zapewne jego przydomek, chociaż nie jest wiadomym, kiedy go sobie nadał.

W wieku 16 lat musiał przerwać naukę z powodu braku pieniędzy, chociaż miał wielkie zdolności. Nauka szła mu łatwo; imponował kolegom niezwykłą pamięcią. Jednak pierwsze lata nauki Augustyn wspomina w swojej autobiografii – Wyznaniach – z niesmakiem. Miał bowiem nauczyciela, bijącego swoich uczniów bez miłosierdzia za najmniejsze przewinienia. Nie lubił matematyki, ale za to rozkoszował się w literaturze łacińskiej. Ulubionym jego autorem był Wergiliusz.

Jako młodzieniec żył Augustyn swobodnie. Lubił zabawy, dobre jadło i picie. Chętnie uczęszczał do teatru, miał ciągoty do psot chłopięcych. Trudny okres dojrzewania, dużo wolnego czasu i pogańskie zwyczaje sprawiły, że po pierwszych studiach w Tagaście (do roku 366) i w Madurze (366-370) udał się na dalsze kształcenie do Kartaginy, metropolii Afryki Północnej i tam związał się z kobietą. Z tego związku po pewnym czasie urodził się syn Adeodatus (z łac. „dany od Boga”). Augustyn żył z tą dziewczyną 15 lat. Igrzyska, cyrk, walki gladiatorów, teatr – to był jego ulubiony żywioł.

Pod wpływem lektury klasyków rzymskich Augustyn wpadł w sceptycyzm racjonalistyczny. Zaczął szukać prawdy. Biblia wydawała mu się prostacka, bo jej łacińskie tłumaczenia były wówczas nie zawsze udane. Za problemami filozoficznymi poszły i wątpliwości religijne. W tym czasie wstąpił do sekty manichejskiej, do której wciągnął go tamtejszy biskup, imponując mu wymową i oczytaniem.

W 374 roku Augustyn powrócił do Tagasty, gdzie otworzył własną szkołę gramatyki. Po dwóch latach zamknął ją jednak i udał się do Kartaginy, gdzie otworzył szkołę retoryki (376). Miał wtedy 22 lata. Po 7 latach udał się do Rzymu, gdzie także założył swoją szkołę (383). Tu dowiedział się, że w Mediolanie poszukują retora. Natychmiast tam się zgłosił (384). Mediolan był wówczas stolicą cesarstwa zachodnio-rzymskiego – pierwszym miastem Europy po Konstantynopolu. Oprócz prowadzenia szkoły Augustyn miał obowiązek wygłaszania mów podczas uroczystości państwowych w Mediolanie. Augustyn miał już 30 lat.
W Mediolanie zetknął się ze św. Ambrożym, który był wówczas biskupem tego miasta. Augustyn zaczął chodzić na jego kazania. Wielki biskup zaimponował mu wymową i głębią treści. Niedługo potem przyszło uderzenie łaski Bożej (386). Pewnego dnia Augustyn wziął do ręki Listy św. Pawia Apostoła. Przypadkowo otworzył fragment Listu do Rzymian:

Żyjmy przyzwoicie jak jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i w wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa, i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom (Rz 13,13-14).

Jak pisze w swoich Wyznaniach, Augustyn poczuł nagle jakby strumień silnego światła w ciemnej nocy swojej duszy. Zrozumiał sens swojego życia, poczuł żal z powodu zmarnowanej przeszłości. Dotrwał jako nauczyciel retoryki do wakacji, następnie udał się w pobliże Mediolanu, do wioski Cassiciaco i tam u przyjaciela Werekundusa spędzał czas na modlitwie i na rozmowach na tematy ewangeliczne. Rozczytywał się równocześnie w Piśmie świętym. Na początku Wielkiego Postu zgłosił się do św. Ambrożego jako katechumen i w Wielką Sobotę w nocy z 24 na 25 kwietnia 387 r. z rąk Ambrożego przyjął Chrzest. Miał wówczas 33 lata. Wraz z nim przyjęli chrzest jego syn, Adeodatus, i przyjaciel, Alipiusz. Augustyn postanowił powrócić teraz do Afryki, by nawracać współziomków i pozyskiwać ich dla Chrystusa. Tuż przed opuszczeniem Italii umarła jego matka, zaś wkrótce po dotarciu do Afryki zmarł jego syn. Po przybyciu do Tagasty rozdał swoją majętność pomiędzy ubogich i z przyjaciółmi – Alipiuszem i Ewodiuszem – zamieszkali razem, oddając się modlitwie, dyskusji na tematy religijne i studiom Pisma świętego.

W 391 r. Augustyn wraz z przyjaciółmi udał się do Hippony, gdzie postanowił założyć klasztor i tam spędzić resztę swego życia. Niebawem dał się poznać wszystkim jako człowiek bardzo pobożny. Dlatego, gdy biskup Waleriusz zwrócił się pewnego dnia do ludu, by mu wskazano kandydata na kapłana, gdyż potrzebował jego pomocy, wszyscy w katedrze zwrócili się do Augustyna, wołając: „Augustyn kapłanem!” Zalany łzami przyjął propozycję biskupa i ludu. Po wyświęceniu na kapłana, Augustyn nie zmienił trybu życia, ale nadal prowadził życie wspólne w klasztorze. Zaczął nawet przyjmować nowych kandydatów. W ten sposób powstało jakby seminarium, z którego wyszło wielu biskupów afrykańskich: Alipiusz, biskup Tagasty, bezpośredni przyjaciel Augustyna; Profuturus, biskup Syrty; Ewodiusz, biskup Uzalis, przyjaciel Augustyna; Sewer, biskup Milewy; Urban, biskup Sicea; Peregrinus, biskup Thehac, i Bonifacy. Biskup Waleriusz udzielił wkrótce Augustynowi konsekracji na swojego sufragana w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego 394 r. ku ogromnej radości ludu. W dwa lata potem przeniósł się do wieczności i Augustyn automatycznie został jego następcą (396), biskupem Hippony.

Nadal prowadził życie wspólne, w którym formował przyszłych biskupów i kapłanów. Po długich latach doświadczenia ułożył dla nich regułę, która w przyszłości miała się stać podstawą dla wielu rodzin zakonnych. Dużo czasu zajmowała mu korespondencja. Nie traktował jej jednak jedynie jako rodzaj kontaktu towarzyskiego, ale wykorzystywał ją jako sposób apostolstwa. Korespondował ze św. Janem Jerozolimskim, ze św. Paulinem z Noli, św. Hieronimem, św. Prosperem i ze św. Hilarym z Arles.

Augustyn wypowiedział nieubłaganą walkę błędom, jakie za jego czasów nękały Kościół: manicheizmowi (396-400), donatystom (400-411) i pelagianom (411-430). Prowadził dysputy z manichejczykami, których znał osobiście, bo był z nimi przez szereg lat ideowo związany. Nie spoczął, aż tę herezję wyplenił. W owym czasie w Afryce najsilniejsi byli donatyści. W 330 r. mieli w swoich rękach aż 270 stolic biskupich. Potępieni na synodach w Arles (313) i w Mediolanie (316), zagnieździli się silnie w północnej Afryce. Jako rygoryści nie pozwalali przyjmować do społeczności kościelnej tych, którzy w czasie prześladowań wyparli się wiary, a teraz chcieli do niej powrócić. Donatyści żądali dla kapłanów i wiernych, łamiących prawo, najsurowszych kar. Posuwali się często do gwałtów. Augustyn zwalczał ich pismem i żywym słowem. Był jednak zdania, że tych biskupów i kapłanów, którzy do jedności kościelnej powrócą, należy zostawić na ich urzędach. Tym sobie pozyskał donatystów. Na synodach w Kartaginie w 401 i 411 roku herezja została zwyciężona.

W tym samym czasie przybył do Afryki Pelagiusz i Celestiusz. Głosili, że grzech Adama i Ewy zaszkodził tylko pierwszym rodzicom, a nie całemu rodzajowi ludzkiemu, że dzieci rodzą się w stanie łaski i nie jest konieczny chrzest, a łaska uświęcająca nie jest do zbawienia konieczna. Ta herezja była dla Augustyna okazją, że jako pierwszy z Ojców najgruntowniej wyjaśnił teologiczny problem łaski uświęcającej i uczynkowej oraz problem zbawienia.

Pod koniec swego życia Augustyn przeżył tragedię. Namiestnik rzymski zaprosił do północnej Afryki Wandalów dla obrony przeciwko szczepom dzikich mieszkańców Sahary. Kiedy spostrzegł, że Wandalowie są nie mniej od tamtych barbarzyńscy, wypowiedział im wojnę. Było jednak za późno. Po odniesionym zwycięstwie, Wandalowie zaczęli zajmować miasto po mieście. Hippona broniła się bohatersko przez trzy miesiące, aż wrogom udało się zrobić wyłom w murze i spowodować pożar miasta. Augustyn wtedy już nie żył. Zmarł w czasie oblężenia 28 sierpnia 430 r. Wandalowie siłą zaprowadzili arianizm. Polała się obficie krew męczeńska. W 150 lat potem Afryka padła pod hordami Arabów.

Ciało Augustyna złożono w katedrze w Hipponie. Potem jednak w obawie przed profanacją Wandalów przeniesiono je do Sardynii, aż wreszcie król Longobardów, Luitprand (+ 744), przeniósł je do Pawii, gdzie po dzień dzisiejszy opiekę nad relikwiami roztaczają synowie duchowi wielkiego biskupa, augustianie.

Po Augustynie pozostało kilkadziesiąt tomów jego pism. Do najcenniejszych z nich należą: Wyznania (386-387), O katechizacji ludzi prostych (395), O wierze i symbolu wiary (396) i O państwie Bożym ksiąg 22 (413-427). Zachowały się jego 363 kazania i 217 listów. Słusznie więc zdobył sobie tytuł największego teologa chrześcijańskiej starożytności. Jest jednym z czterech wielkich doktorów Kościoła Zachodniego. Patron augustianów, kanoników regularnych, magdalenek, Kartaginy; drukarzy, wydawców, teologów.

W ikonografii św. Augustyn przedstawiany jest w stroju biskupim, czasami jako zakonnik. Jego atrybutami są: anioł mówiący mu do ucha, dziecko nad brzegiem morza przelewające wodę do dołka, księga, pastorał, serce w dłoni, serce przeszyte dwiema strzałami, uczeń lub grupa uczniów.

🌟 Modlitwa 🌟

Kyrie eleison, Chryste, eleison, Kyrie eleison.
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,
Święta Maryjo, módl się za nami.
Święty Ojcze Augustynie, błagaj za nami Serce Boskie.
Synu pobożnych łez świętej Moniki,
Ojcze i założycielu zakonu pustelników,
Wybrane światło Doktorów,
Gorliwie studiujący Pismo Święte,
Nauczycielu teologów,
Wzorze apostolskiego życia,
Sławny głosicielu Słowa Bożego,
Obrońco wiary,
Zraniony miłością Chrystusową,
Biskupie wielkiej pokory i litości,
Światło rozpraszające ciemności błędów,
Źródło Boskiej wymowy,
Ojcze wielu zakonów żyjących pod Twoją regułą,
Łaskawy obrońco uciekających się do Ciebie,
Pociecho ubogich i utrapionych,
Przez przedziwne Twoje nawrócenie,
Przez miłość, którą pałałeś w obronie wiary,
Przez Twoje prace, którymi wspierałeś Kościół,
Miłośniku kontemplacji i życia wspólnotowego,
Wielbicielu Trójcy Przenajświętszej,
Gorliwy czcicielu Matki Bożej,
Wzorze i Opiekunie nasz,
Abyśmy stale czynili postępy na drodze ku doskonałości, wspomagaj nas.
Abyśmy wiernie przestrzegali Twoich wskazań w Regule,
Abyśmy w duchu bratniej miłości wspierali się wzajemnie,
Aby w naszej duszy nigdy nie umilkła tęsknota za Bogiem,
Aby nas ożywiała troska o zbawienie bliźnich,
Abyśmy mieli jedno serce i jedną duszę skierowaną ku Bogu,
Aby nasze niespokojne serca spoczęły z Tobą w Bogu,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

P. Módl się za nami, święty nasz Ojcze Augustynie.
W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się: Wszechmogący Boże, odnów w swoim Kościele ducha, którym obdarzyłeś świętego Augustyna biskupa, abyśmy napełnieni tym duchem pragnęli i szukali Ciebie samego, bo Ty jesteś źródłem mądrości i dawcą miłości wiecznej. Przez Chrystusa, Pana naszego. W. Amen.

🌟 Słowo Boże na dziś 🌟EWANGELIA (Mt 24, 42-51)Wezwanie do czujnościSłowa Ewangelii według Świętego MateuszaJezus powiedz...
27/08/2026

🌟 Słowo Boże na dziś 🌟

EWANGELIA (Mt 24, 42-51)

Wezwanie do czujności

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.
Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby we właściwej porze rozdał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem.
Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: „Mój pan się ociąga z powrotem”, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe surowo go ukarać i wyznaczy mu miejsce z obłudnikami. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów».

Oto słowo Pańskie.

🌟 Dziś wspominamy Świętą Monikę 🌟

Monika urodziła się prawdo podobnie ok. 331/2 r. w Tagaste, w Numidii (Algieria). Pochodziła ze średnio sytuowanej rodziny chrześcijańskiej. Jej wychowaniem zajmowała się surowa, lecz pobożna piastunka, która z rodziną była związana przez długie lata i przekazała jej niezachwianą moralność chrześcijańską i ducha głębokiej religijności. W młodym wieku poślubiła poganina Patrycjusza, który co prawda nie należał do bogatych sfer, ale był rzymskim urzędnikiem, zatrudnionym w zarządzie miasta (prawdo podobnie pracował przy pobieraniu cła) i z tej racji rodzice uważali go za dobrą partię dla córki. Z dzieci, które urodziła Monika, znany jest – po za Augustynem, który był chyba jej 'oczkiem w głowie’ – drugi syn, Nawigiusz, i córka Perpetua (jej imienia nie jesteśmy pewni). Augustyn postawił matce wielki i nieprzemijający pomnik w swoich 'Wyznaniach’.

Monika oddała się całkowicie staraniom o męża i dzieci. Dzięki wysokiej samodyscyplinie, roztropności i cierpliwości przełamała trudny charakter i niewierność porywczego, ale w zasadzie dobrotliwego męża – wielkim pocieszeniem dla niej było, że pod koniec swego życia przyjął chrzest i został chrześcijaninem. Także teściową, która początkowo była jej niechętna, gdyż nadgorliwe służące oczerniały ją przed nią, zjednała sobie „dzięki uwadze i nieustannej cierpliwości i łagodności”. Inną jeszcze cechę charakteru swej matki podał Augustyn: „Gdzie tylko mogła, okazywała się jako czyniąca pokój”. Nie znosiła poklasku i plotkarstwa. Gdy jakaś kobieta w mocnych słowach przed nią, jako przyjaciółką, wylewała swój gniew przeciw innej, „wtedy nie donosiła tej drugiej o czymkolwiek, jedynie to, co nadawało się, by je ze sobą pojednać”. Ogólnie charakteryzuje się ją jako osobę posiadającą dzielną duszę, niezachwianą nadzieję, silną wiarę i przenikliwy intelekt; nie ustawała w modlitwie i rozważaniu Pisma Świętego.

Czas studiów i pierwszych sukcesów Augustyna Monika obserwowała z dumą, ale z czasem z co raz to wzrastającym zmartwieniem. Gdy wreszcie odszedł od chrześcijaństwa i przyłączył do Manichejczyków, na jakiś czas zabroniła mu pokazywania się w domu, ale nie przestawała modlić się za niego. W końcu przyjęła do wiadomości przyłączenie się Augustyna do heretyków i życie w konkubinacie, ale nadal przestrzegała go przed błędami i nie przestawała modlić się za niego. Aby być bliżej syna opuściła rodzinną Afrykę i udała się za nim do Rzymu i Mediolanu, aż stała się świadkiem jego nawrócenia i poświęcenia się Bogu; tym samym dożyła spełnienia się swych modlitw. Po chrzcie Augustyna w noc Zmartwychwstania Pańskiego 387 r. chciała wraz z nim powrócić do Afryki. Lecz na krótko przed wyjazdem nabawiła się gorączki i zmarła po kilku dniach w Ostii nad Tybrem, koło Rzymu, w wieku 55 lat życia.

Kilka dni przed chorobą Augustyn i Monika przeżyli sławną rozmowę, nagłe i zachwycające ‘olśnienie w Ostii’, podczas którego „w jednym, jak mgnienie trwającym momencie, dotarli do Mądrości, Stwórcy wszelkich rzeczy, któremu pozostawili pierwsze owoce swych dusz”. Została ona opisana w IX Księdze 'Wyznań’ Augustyna, który ukazał wielkość charakteru, głębię religijności i mądrość chrześcijańską swej matki, której dojrzałość została ukształtowana przez trudy życia. Powiedziała między innymi: „Mój synu, jeżeli chodzi o mnie, to nic już nie trzyma mnie w tym życiu … Co jeszcze trzymało mnie przy życiu, to była jedynie nadzieja zobaczenia ciebie jako wierzącego chrześcijanina. W swojej dobroci Bóg udzielił mi tego, gdyż teraz zobaczyłam ciebie jako Jego sługę”. Ostatnim życzeniem Moniki na łożu śmierci, skierowanym do synów było: „Pochowajcie to ciało gdziekolwiek; o nie nie róbcie sobie zmartwień. O jedno tylko was proszę: Gdzie byście tylko nie byli, wspominajcie mnie przy ołtarzu Pańskim”.

Monika została pochowana w Ostii. W 1162 r. część jej relikwiii została przeniesiona do Arras we Francji, skąd jej kult rozszerzył się na cały Kościół Zachodni; prawdo podobnie od tego czasu datuje się liturgiczna celebracja jej święta, ustalona na 4 maja – w Kościele powszechnym jej wspomnienie obchodzi się 27 sierpnia. Inna część relikwii, w 1430 r. została przeniesiona do augustiańskiego kościoła Sant’Agostino w Rzymie. W końcu II Wojny Światowej, w 1945 r., na placu św. Aurei – kościoła parafialnego Starej Ostii – odkryto fragment zapisanego kamienia nagrobnego z jej nagrobka, który został przekazany Augustianom: dwóch młodzieńców, którzy na placu sportowym kopali otwór dla osadzenia cementowego słupa, natrafiło na fragment płyty marmurowej, która wraz z kilkoma dachówkami przykrywała skrzynię z terakoty. Zachowało się jedynie około jednej trzeciej napisu, ale resztę łatwo można uzupełnić z pomocą odpisu całego tekstu, który sporządził nieznany pielgrzym i który zachowany jest w 12 rękopisach; najstarszy z odpisów sięga XII w. Jak wynika z treści, napis został sporządzony po wyniesieniu Augustyna na urząd biskupa. Autorem był prawdo podobnie Anicjusz Ancheriusz Bassus Starszy, Konsul z 408 r. Napis na nagrobku, wzruszające świadectwo dla matki i syna, brzmi:

„Tutaj znalazła miejsce spokoju najbardziej oddana matka swego syna. Drugie światło świeci przez twoje zasługi – Augustyn: Ty, który jako kapłan pokoju pilnujesz nakazów nieba, dobrych obyczajów nauczasz lud, który jest tobie powierzony. Sławne czyny wzniosły pochwałę z powodu cnoty, koronują was oboje, o matko, która w swym synu jesteś błogosławioną”.

🌟 Modlitwa 🌟

Święta Moniko, wzorze matek, Ty wytrwale walczyłaś o swego zbłąkanego syna Augustyna, bez gróźb, zanosząc tylko swoje modlitewne wołania do nieba. Wstawiaj się za mną i wszystkimi współczesnymi matkami, abyśmy potrafiły uczyć nasze dzieci zbliżać się do Boga. Naucz nas być blisko naszych dzieci, nawet tych marnotrawnych synów i córek, którzy pobłądzili. Amen

🌟 Słowo Boże na dziś 🌟EWANGELIA (J 2, 1-11)Na weselu w Kanie Galilejskiej była Matka JezusaSłowa Ewangelii według Święte...
26/08/2026

🌟 Słowo Boże na dziś 🌟

EWANGELIA (J 2, 1-11)

Na weselu w Kanie Galilejskiej była Matka Jezusa

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: «Nie mają wina».
Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?»
Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie».
Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary.
Jezus rzekł do sług: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi.
Potem powiedział do nich: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Ci więc zanieśli.
Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory».
Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

Oto słowo Pańskie.

🌟 Dziś obchodzimy Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej 🌟

26 sierpnia Kościół obchodzi uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej. Uroczystość maryjną i narodową. Dzisiejsze święto związane jest z sanktuarium maryjnym w Częstochowie. Częstochowa. Jasna Góra. Z daleka widoczna, wysoka, jasno oświetlona wieża Jasnogórskiego " Sanktuarium Wielkiej Nadziei" (Jan Paweł II), polski Syjon, "wielka chluba naszego narodu". Na Jasnej Górze spełniają się, jakby tu także skierowane, słowa proroka Izajasza: "Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie Iudy pójdą i rzekną: ´Chodźcie, wstąpmy na Górę Pana do świątyni Boga Jakuba. Niech nas nauczy dróg swoich´" (Iz 2, 2-3).

Cudowny wizerunek Czarnej Madonny czczony jest w Częstochowie od 1382 r. Książę opolski Władysław wzniósł na Jasnej Górze klasztor dla Ojców Paulinów i oddał im w opiekę obraz Matki Bożej. Pochodzenie obrazu osnute jest legendą, pozostaje niewyjaśnione, ale panuje ogólne przekonanie, że jest to malowidło wschodnie. Stanowi typ ikony "Panagia Hodegetria" - "Najświętsza Przewodniczka". Obraz ten szybko zasłynął cudami. Kult jego wzmógł się po cudownej obronie Jasnej Góry w czasie potopu szwedzkiego. Od tego czasu Jasna Góra zaczęła stawać się głównym ośrodkiem kultu maryjnego w Polsce i zarazem duchową stolicą naszej ojczyzny. W 1717 r. obraz ukoronował bp Krzysztof Szembek. Po kradzieży koron ponownie ozdobiono go koronami, które ofiarował papież Pius V. Trzeciego nałożenia koron dokonał 3 maja 1966 r. kard. Stefan Wyszyński. Obecnie przy obrazie znajduje się złota róża, którą złożył w darze dla Królowej Polski Jan Paweł II. Był to dar synowskiej miłości, a nade wszystko wdzięczność za macierzyńską opiekę, wszystkie łaski, jakie otrzymał przez Jej pośrednictwo, łaskę kapłaństwa, za wyniesienie do godności biskupiej i największą łaskę życia - za powołanie na urząd św. Piotra.

W XVII w. Ojcowie Paulini podejmowali starania o ustanowienie specjalnego święta ku czci Matki Bożej Częstochowskiej, lecz bezskutecznie. Święto Matki Bożej Częstochowskiej zostało zatwierdzone w 1904 r. dla diecezji włocławskiej, na terenie której leżała wówczas Częstochowa. 26 października 1956 r. święto zostało zatwierdzone dla wszystkich diecezji w Polsce. Papież Pius XI w 1935 r. zatwierdził Oficjum brewiarzowe oraz formularz mszalny o Matce Bożej Częstochowskiej.

W dniu dzisiejszym słyszymy Ewangelię o cudzie w Kanie Galilejskiej. Kościół chce nam ukazać, jak czułą i potężną mamy Opiekunkę, Matkę i Królową w Matce Zbawiciela. My, Polacy, doświadczyliśmy w ciągu naszych dziejów i ciągle doświadczamy Jej szczególnej opieki i pomocy.

Jan Paweł II podczas Mszy św. na zakończenie jubileuszu sześćsetlecia obecności Cudownego Obrazu, 19 czerwca 1983 r., powiedział: " Obejmujemy wzrokiem i sercem całe to sanktuarium: Jasna Góra nasza Kana Galilejska (...). Dziś patrzymy w Twoje oczy, o Matko! O Maryjo, któraś widziała w Kanie Galilejskiej, że wina nie mają (por. J 2, 3). O Maryjo! Przecież Ty wiesz o wszystkim, czego nam brak! O wszystkim, co nas boli. Ty znasz nasze cierpienia, nasze przewinienia i nasze dążenia. Ty wiesz, co nurtuje serca narodu oddanego Tobie na Tysiąclecie ´w macierzyńską niewolę miłości´. (...) Powiedz Synowi o naszym trudnym ´dziś´. Powiedz o naszym trudnym ´dziś´ Temu Chrystusowi, którego przyszliśmy zaprosić w całą naszą przyszłość (...). W Kanie Galilejskiej, gdy zabrakło wina, rzekłaś do sług, wskazując na Chrystusa: ´Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie´ (J 2, 5). Wypowiedz te słowa i do nas! Wypowiadaj je wciąż! Wypowiadaj je nieustannie! O Matko Chrystusa, który jest Panem przyszłego wieku ...".

Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej jest okazją do wyrażania naszej Matce i Królowej największego uwielbienia i szczerej wdzięczności za opiekę nad nami i naszym narodem. "Iluż w ciągu sześciu wieków przeszło przez Jasnogórskie Sanktuarium pielgrzymów? Iluż się nawróciło, przechodząc od złego do dobrego użycia swojej wolności? Iluż odzyskało prawdziwą godność przybranych synów Bożych? Jak wiele mogłaby powiedzieć Kaplica Jasnogórskiego Obrazu? Jak wiele mogłyby opowiedzieć konfesjonały całej Bazyliki? Ile mogłaby powiedzieć droga krzyżowa na wałach? Olbrzymi rozdział historii ludzkich serc. To jest też chyba najbardziej podstawowy wymiar jasnogórskiego sześćsetlecia" ( Jan Paweł II).

Dzisiejsza uroczystość jest także okazją do prośby o dalszą opiekę. Módlmy się do Matki Bożej Jasnogórskiej słowami poety Jana Lechonia:

Matko Boska Częstochowska, ubrana perłami,

Cała w złocie i brylantach modli się z nami...

O Ty, której obraz widać w każdej polskiej chacie

I w kościele, i w sklepiku, i w pysznej komnacie,

W ręku tego, co umiera, nad kołyską dzieci,

I przed którą dniem i nocą wciąż się światło świeci.

Która perły masz od królów, złoto od rycerzy.

W którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy,

Która widzisz z nas każdego, cudnymi oczami,

Matko Boska Częstochowska, zmiłuj się nad nami.

(...) I weź wszystkich, którzy cierpiąc patrzą w Twoją stronę,

Matko Boska Częstochowska, pod Twoją obronę.

🌟 Modlitwa 🌟

Bogarodzico Dziewico Bogiem sławiena Maryjo!
Królowo Świata i Polski Królowo!
Panno Święta, Matko Boska Częstochowska!
Oto do stóp Twoich upadam, pod opiekę się Twoją uciekam,
Przyjmij mnie i osłoń płaszczem swej dobroci.
Czuję, żem nie godzien Twoich względów,
żem wskutek grzechów moich bardzo się oddalił od Ciebie,
proszę Cię przez Krew najdroższą,
którą za mnie wylał Syn Twój Jezus Chrystus,
nie odtrącaj mnie od siebie.

Ponawiam przed Tobą wszystkie dobre postanowienia,
które uczyniłem w życiu moim.
Wsparty pomocą Twoją, przyrzekam,
że w nich wytrwam aż do śmierci.

Racz przyjąć Panno Święta, ten akt mego oddania się Tobie
i wyjednaj mi u Syna Twego, Jezusa Chrystusa,
wiarę żywą, przywiązanie niewzruszone do świętego katolickiego Kościoła, nadzieję mocną, miłość wielką, szlachetną i skuteczną.

O Maryjo Częstochowska,
od lat przeszło 600 w tym obrazie cudami słynąca,
proszę Cię pokornie, ażebym czcząc Twój cudowny wizerunek
godzien był zasłużyć na oglądanie Ciebie w krainie niebios,
o łaskawa i miłosierna Pani.

Bądź zawsze Matką moją, o Maryjo Częstochowska,
jak ja pragnę być Twoim dzieckiem.

Amen.

Maryjo Królowo Polski!
Jestem przy Tobie pamiętam! czuwam!

Adres

Krakowska 132
Trzyciaz
32-353

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 17:30 - 18:30
Wtorek 17:30 - 18:30
Środa 17:30 - 18:30
Czwartek 17:30 - 18:30
Piątek 17:30 - 18:30
Niedziela 07:30 - 17:00

Telefon

+48510761583

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Parafia Rzymskokatolicka pw. Św. Marcina w Zadrożu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Parafia Rzymskokatolicka pw. Św. Marcina w Zadrożu:

Skróty

Udostępnij

Kategoria