25/12/2025
25 grudnia (Boże Narodzenie)
📖 💌 Słowo Boże na dziś:
Iz 52, 7-10
Hbr 1, 1-6
J 1, 1-18
⛪ ✝️
Słowo Boże, które słyszymy w dzień Narodzenia Pańskiego, otwiera przed nami szeroką perspektywę: nie tylko betlejemskiej nocy, lecz całej historii zbawienia. Izajasz widzi już z daleka zwiastuna dobrej nowiny, który ogłasza światu pokój i zbawienie. Jego orędzie rozbrzmiewa pośród ruin Jeruzalem, jak światło, które dociera tam, gdzie wszystko wydaje się stracone. To zapowiedź Boga, który nie przestaje przychodzić do swojego ludu, nawet jeśli ludzie widzą jedynie zgliszcza. „Twój Bóg zaczął królować” – to słowo brzmi jak obietnica nowego początku, jak zapalenie światła w miejscu, które długo było pogrążone w mroku.
List do Hebrajczyków rozwija tę prawdę, wskazując na pełnię Bożego objawienia. Bóg przemawiał na wiele sposobów, ale ostateczne słowo – Słowo, którego już nie da się przekroczyć – wypowiada w swoim Synu. Ten, który istniał od zawsze, przez którego wszystko zostało stworzone, zstępuje w nasze życie i historii nie jako jeden z wielu posłańców, lecz jako „odblask chwały Ojca” i „odbicie Jego istoty”. To w Nim Bóg staje się bliski w sposób nieporównywalny z niczym dotąd. Właśnie dlatego Jego narodzenie jest wydarzeniem, wobec którego nawet aniołowie pochylają się w adoracji.
Ewangelia św. Jana prowadzi nas jeszcze głębiej: do samego początku, do tajemnicy, która poprzedza wszelki czas. „Na początku było Słowo” – nie jako poetycki obraz, lecz jako fundamentalna prawda wiary. W tym Słowie jest życie i światło, którego żadna ciemność nie może zwyciężyć. A jednak to Słowo wchodzi w świat, który często Go nie rozpoznaje. Przychodzi cicho, bez rozgłosu, i pozwala się odrzucić. Tajemnica Wcielenia odsłania, jak bardzo Bóg pragnie być z człowiekiem – do tego stopnia, że staje się jednym z nas, nie przestając być Bogiem.
„Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” – to zdanie jest sercem całej Ewangelii. Bóg nie przemówił z daleka, lecz zamieszkał blisko; przyjął nasze ubogie człowieczeństwo, aby dać nam udział w swoim synostwie. W Nim stajemy się dziećmi Bożymi, rodząc się nie z woli człowieka, lecz z Boga. A z Jego pełni otrzymujemy „łaskę po łasce” – dar, który nigdy się nie wyczerpuje.
W świetle tych czytań Boże Narodzenie ukazuje się nie tylko jako wydarzenie sprzed dwóch tysięcy lat, ale jako żywa rzeczywistość, w której objawia się wierna miłość Boga. Ten sam, który stworzył wszechświat, przychodzi w kruchości ciała. Ten, który „podtrzymuje wszystko słowem swojej potęgi”, pozwala się wziąć na ręce. Ten, którego chwałę oglądają aniołowie, staje się Światłem dla każdego człowieka.
I wszystkie krańce ziemi mogą zobaczyć zbawienie Boga – bo Słowo naprawdę stało się ciałem i zamieszkało pośród nas.