17/08/2024
To jest nasz ostatni post do Was.
Od 26 września, każdego dnia, bez wyjątku byliśmy na Cmentarzu - dlatego,że Was tam nie mogło być - po to, żebyście - chociaż poprzez zdjęcie i krótkie relacje o tym jak przebiegają prace - mieli wiedzę co się dzieje na naszym Cmentarzu. Abyście chociaż w taki sposób mogli być obecni wśród swoich najbliższych.
Od pierwszych dni zastaliśmy na Cmentarzu małe kocięta, które w wyniku zamknięcia ROD Gaj - porzucone - szukały schronienia, pożywienia. Szukały ratunku.
Doskonale to rozumiał nasz poprzedni Pan Grabarz, który pomimo mrozu, pomimo upału, w każdą pogodę, każdego dnia przyjeżdżał do tych kotów.
My nie mogliśmy stać z boku, patrzeć obojętnie i odmówić pomocy tym małym, bezbronnym stworzeniom. Koty zostały przez nas wysterylizowane, zaszczepione i odkleszczone. Karmiliśmy je każdego dnia.
One nam - pomimo ogromnego strachu - zaufały. I to jest dla nas największa nagroda i zaszczyt. Bez nas by nie przetrwały.
Nie robią nikomu krzywdy, nic nie niszczą. Gdy widzą obcych ludzi - uciekają.
Ktoś powie: cmentarz to nie jest miejsce dla zwierząt. One tego miejsca nie wybrały i to nie my sprowadziliśmy Je na cmentarz.
Przez cały czas kiedy cmentarz był zamknięty były bezpieczne.
ZMIENILIŚCIE TO WY.
Przeganialiście Je i nas z kąta w kąt.
Może ktoś znalazł odciski łapek na pomniku?
A czy deszcz, śnieg, pylące drzewa - nie brudzą Wam pomników?
Na koniec okradliście te bezbronne zwierzęta z nowej palety, z ich miseczek, z jedzenia i ze specjalnie dla nich zbudowanego schronienia.
Nie uszanowaliście czyjejś pracy , czasu i pieniędzy.
Nie mieliście odwagi do nas podejść i powiedziedzieć co myślicie - być może wspólnie udałoby się znaleźć rozwiązanie szanujące każdego.
KOTY.
BEZBRONNE, BEZDOMNE STWORZENIA.
NASI BRACIA MNIEJSI.
Dziękujemy tym wszystkim, którzy okazali zrozumienie, życzliwość i chęć pomocy dla kotów.
Osoby, które okradły zwierzęta proszone są o zwrot wszystkich skradzionych rzeczy - w przeciwnym razie - zostaną opublikowane ich wizerunki.