21/05/2026
Wniebowstąpienie Panskie
Wniebowstąpienie Pańskie.
Stichosy:
Zasiadłszy po Ojca prawicy, Słowo,
wiarę umacniać uczniom przekazałeś.
Dzisiaj, w czwartek szóstego tygodnia po święcie Paschy, świętujemy Wniebowstąpienia Pana Boga i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa. Skoro Pan, będąc przed swoją Męką z uczniami, obiecał im przyjście Najświętszego Ducha, i powiedział: Lepiej jest dla was, żebym odszedł, bowiem jeśli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was [1], i jeszcze: Kiedy przyjdzie On, to skieruje was ku wszelkiej prawdzie [2], to po powstaniu z martwych ukazywał się im przez czterdzieści dni nie stale, ale od czasu do czasu, dzieląc z nimi pokarm i napój, i okazując Zmartwychwstanie jako dzieło godne wiary i udowodnione. W końcu, ogłosiwszy o Królestwie Bożym, nakazał im nie opuszczać Jerozolimy, ale przebywając w tym mieście oczekiwać przyjścia Najświętszego Ducha [3], aby zostać przez Niego ochrzczonym, bowiem poprzednio byli oni ochrzczeni jedynie wodą przez Jana Poprzednika [4], chociaż Epifaniusz z Salaminy [5] powiadał później, że Jan Teolog [6] ochrzcił Bogurodzicę, a Piotr i tenże Jan pozostałych apostołów.
Dlatego nakazał pozostać w Jerozolimie, aby głoszenie Dobrej Nowiny najpierw tam miało miejsce, i apostołowie, którzy udadzą się w inne miejsce, nie zostali łatwo fałszywie oskarżeni jako oszuści, i jeszcze dlatego, że należało im, jak jakimś żołnierzom, uzbroić się tutaj w oręż Ducha i potem wyjść na bitwę z wrogami Chrystusa. Kiedy nadszedł czas Wniebowstąpienia, On wyprowadził ich na Górę Oliwną [7] – która nazywa się tak dlatego, że zasadzono na niej mnóstwo drzew oliwnych – i rozmawia z nimi o tym, żeby głosili o Nim wszystkim krańcom ziemi, i o nieskończonym Jego Królestwie w przyszłości. Skoro widział, że oni w obecności Jego Przeczystej Matki zamierzają pytać o to, co ma nastąpić, stawia przy nich aniołów, które wyjaśniają Jego wstąpienie na niebiosa.
Oto na oczach uczniów został zabrany od nich, gdy okrył Go obłok, i tak w otoczeniu aniołów, nakazujących jeden drugiemu podnieść bramy niebios [8], dziwiących się purpurze Jego ciała z powodu krwi [9], wstąpił na niebo i zasiadł po prawicy Ojca [10], przebóstwiony, i odważę się powiedzieć, uczyniwszy podobnym Bogu to samo ciało, przez które my po zlikwidowaniu dawnej wrogości pogodziliśmy się z Bogiem. Aniołowie natomiast, przybliżywszy się w ludzkich postaciach do apostołów, mówili: Mężowie Galilejscy! Dlaczego stoicie dziwiąc się i patrząc na niebo? Ten, którego widzieliście z ciałem, Bóg Jezus, znowu przyjdzie tak samo, to znaczy z ciałem, ale jak poprzednio, w biedzie i milczeniu, a w wielkiej chwale i w otoczeniu aniołów, jak i teraz [11]. Wtedy apostołowie przestawszy wpatrywać się w niebo, powrócili z Góry Oliwnej, bowiem znajduje się ona bardzo blisko Jerozolimy – dwa tysiące czterdzieści kroków – a to jest droga soboty [12].
Tak Prawo nakazało za czasów Mojżesza, ile kroków można przejść w sobotę, bowiem Namiot Spotkania był odległy od zgromadzenia Żydów o tyle właśnie kroków, a pozwalano tutaj przychodzić w sobotę dla pokłonu, ale nie wydłużać drogi, dlatego też nazwano tę drogę sobotnią [13]. Stąd też niektórzy zakładają, że Wniebowstąpienie Chrystusa miało miejsce w sobotę, a przecież jest to błąd. Apostołowie po powrocie weszli do Wieczernika, gdzie przebywali z niewiastami niosącymi wonności i z Matką Słowa, poświęcając cały czas postom, modlitwom i błaganiom, i oczekując, zgodnie z obietnicą, przyjścia Ducha Świętego [14].
Chryste Boże nasz, który wzniosłeś się w chwale, zmiłuj się nad nami. Amen.
za: liturgia.cerkiew.pl
źródło: cerkiew.pl