07/02/2022
116 lat temu urodził się pastor Dietrich Bonhoeffer. Trudno dziś wyobrazić sobie chrześcijaństwo bez wpływu jego myśli. Pokazał czym jest praktyczne chrześcijaństwo, gotowe do miłości nawet na śmierć. Uczy angażować się i wychylać, nawet wtedy, kiedy inni nie widzą takiej potrzeby. Zwłaszcza wtedy!
Bonhoeffer napisał wiersz w berlińskim więzieniu gestapo, gdzie wylądował jako uczestnik antyhitlerowskiego ruchu oporu. Został zamordowany w obozie koncentracyjnym w Flossenbürgu dosłownie w przeddzień jego wyzwolenia. Jego książki, zapiski z więzienia, także ten wiersz, wciąż są inspiracją dla wielu, bo nie są tylko kaznodziejską paplaniną i teoretycznymi wydumkami, ale są autentyczne, bo poparte jego biografią: życiem i śmiercią.
Wiersz na wszelkie niedole, rozterki duchowe i nasz brak bohaterstwa. Tłumaczenie: Jarek Kubacki i Łukasz Liniewicz
Kim jestem
Kim jestem? Mówią mi często,
że wychodzę ze swej celi,
opanowany, pogodny i mocny
jak możnowładca ze swojego zamku.
Kim jestem? Mówią mi często,
że rozmawiam ze swymi strażnikami
swobodnie, przyjacielsko i prosto,
jakby moja rzeczą było wydawać polecenia.
Kim jestem? Mówią mi też,
że znoszę dni nieszczęścia,
spokojny, uśmiechnięty i dumny,
jak ktoś, kto przywykł zwyciężać.
Czy jestem rzeczywiście tym, co inni o mnie mówią?
Czy może tylko tym, co sam o sobie wiem?
Niespokojny, stęskniony, chory jak ptak w klatce,
walczący o życiodajny oddech jakby mi ktoś ściskał gardło,
łaknący kolorów, kwiatów, głosu ptaków,
spragniony dobrego słowa, bliskości drugiego człowieka,
trzęsący się z gniewu na samowolę i najmniejszą zniewagę,
miotający się w oczekiwaniu na wielkie rzeczy,
bezsilnie drżąc o przyjaciół nieskończenie daleko,
zmęczony, zbyt pusty by się modlić, myśleć, tworzyć,
przytępiony i gotowy pożegnać się ze wszystkim?
Kim jestem? Tym czy tamtym?
Czy jestem dziś taki, a jutro zupełnie inny?
A może dwoma naraz? Wobec ludzi hipokrytą,
przed samym sobą tylko godnym pogardy biadolącym słabeuszem,
a może co we mnie jeszcze zostało jest niczym pokonana armia,
która chaotycznie cofa się przed już osiągniętym zwycięstwem?
Kim jestem? Kpią ze mnie zadawane w samotności pytania.
Kimkolwiek jestem – Ty mnie znasz, Twój jestem, Boże.
Czerwiec 1944