Sanktuarium Chrystusa Króla w Świnoujściu

Sanktuarium Chrystusa Króla w Świnoujściu Oficjalny Profil Sanktuarium Chrystusa Króla w Świnoujściu

07/09/2026

Szczytem duchowych cierpień Rozalii Celakówny była wizja piekła. „Zdawało mi się – pisze – że z każdą godziną staczam się w przepaść piekielną […]. Przed mą duszą stanęły potworne grzechy i zbrodnie, które zdawały się być przeze mnie popełnione […]. Słyszałam głos: »potępiona jesteś i nic ci już nie pomoże« […]. Odczuwałam ogień piekielny na sobie, który zdawał się palić me ciało. Ryk i wycie szatanów było tak przejmujące, że żaden rozum ludzki tego nie pojmie. Gdy Bóg w ten sposób duszę krzyżuje i zostawia w ciemności – wówczas człowiek nic nie może pomóc. Dusza ma była zawieszona między niebem, ziemią i piekłem, […] zobaczyłam piekło otwarte, którego grozy nie potrafię opisać. Olbrzymia ilość szatanów masami wtrącała dusze do tej otchłani z iście szatańską radością. Jeden drugiemu jakby robił konkurencję, wprowadzając coraz więcej dusz. Męczarnie zadawali im podług grzechów. Najwięcej było potępionych za grzechy przeciw szóstemu i dziewiątemu przykazaniu, następnie za zbrodnie i nienawiść. Te trzy rodzaje grzechów w szczególny sposób były widoczne. Mąk tej kaźni nikt nie potrafi opisać. Sam widok może człowieka o śmierć przyprawić, gdyby nie był wspomagany łaską Bożą”.

Zaraz po tym przerażającym doświadczeniu piekła dusza Rozalii została przeniesiona do nieba. Takiego uczucia miłości i szczęścia nigdy wcześniej nie doznała. Usłyszała wewnętrzny głos: „Świętość to miłość. Ta dusza dojdzie do najwyższej doskonałości, która najgoręcej Boga ukocha”...

🟥⬇️Całość artykułu⬇️🟥 "Płacić miłością za miłość – Rozalia Celakówna"
https://trwajciewmilosci.pl/placic-miloscia-za-milosc-rozalia-celakowna/

05/09/2026



💙 Matka Teresa z Kalkuty 💙

🌷 „Najcięższą chorobą na Zachodzie nie jest gruźlica ani trąd, lecz brak miłości, troski, poczucie, że jesteśmy nikomu niepotrzebni 💔

🌷 Fizyczne dolegliwości możemy leczyć różnymi medykamentami, ale osamotnienie, rozpacz i brak nadziei możemy leczyć tylko miłością 🕊️ Niemało ludzi na świecie umiera z braku kromki chleba, znacznie więcej jednak umiera z braku miłości. Ubóstwo na Zachodzie jest specyficznym rodzajem ubóstwa to nie tylko ubóstwo spowodowane samotnością, ale także brakiem duchowego życia. Głód miłości jest taki sam jak głód Boga ❤️

🌷 Nie sposób zaspokoić tej potrzeby bez wsparcia, jakim jest łaska Boża 🙏

🌷 Kiedy zdacie sobie sprawę z tego, jak bardzo kocha was Bóg, wtedy będziecie mogli żyć i promieniować tą miłością ✨ Zawsze twierdzę, że miłość zaczyna się w domu: najpierw w rodzinie, potem w waszym miasteczku albo wielkim mieście
🏠 Nietrudno kochać ludzi, którzy są od nas daleko, trudniej kochać tych, z którymi współżyjemy albo którzy w pobliżu nas przebywają 🤝

🌷 Nie akceptuję wielkich czynów na skalę ogólną trzeba zaczynać od miłości jednostki. Chcąc kogoś pokochać, trzeba nawiązać kontakt z tą osobą, zbliżyć się do niej. Każdy potrzebuje miłości 🌹 Każdy musi mieć świadomość, że jest potrzebny i że jest ważny dla Boga” ✝️

(Matka Teresa z Kalkuty)

04/09/2026
✝️ CZY JEZUS ZOSTAŁ PRZYBITY DO KRZYŻA PRZEZ DŁONIE CZY PRZEZ NADGARSTKI?„Przebodli ręce i nogi moje”(Ps 22[21],17)Przez...
04/09/2026

✝️ CZY JEZUS ZOSTAŁ PRZYBITY DO KRZYŻA PRZEZ DŁONIE CZY PRZEZ NADGARSTKI?

„Przebodli ręce i nogi moje”
(Ps 22[21],17)

Przez wieki chrześcijańska sztuka przedstawiała Chrystusa z gwoździami przebijającymi dłonie. W XX wieku rozpowszechniło się jednak przekonanie, że taki sposób ukrzyżowania byłby niemożliwy: ciężar ciała miałby rozerwać tkanki dłoni, dlatego gwoździe musiały przechodzić przez nadgarstki.

Czy rzeczywiście?

Co ciekawe, późniejsze badania medyczne pokazują, że sprawa wygląda zupełnie inaczej.

📖 CO MÓWI PISMO ŚWIĘTE?

Już Stary Testament mówi o przebitych rękach:

„Przebodli ręce i nogi moje”
(Ps 22[21],17)

U proroka Zachariasza czytamy o ranach „na rękach” (por. Za 13,6).

Także po Zmartwychwstaniu Chrystus mówi do Apostołów:

„Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się”.

Następnie „pokazał im swoje ręce i nogi”.
(por. Łk 24,39–40)

Św. Jan opisuje, że Jezus „pokazał im ręce i bok” (J 20,20), a do Tomasza powiedział:

„Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce”.
(J 20,27)

Pismo Święte mówi więc konsekwentnie o rękach Chrystusa.

⛪ A CO Z NAJSTARSZĄ TRADYCJĄ?

W pierwszych wiekach przedstawienia Ukrzyżowania były rzadkie. Po ustaniu prześladowań zaczęły jednak pojawiać się coraz częściej.

Jedno z najstarszych zachowanych przedstawień Ukrzyżowania, wykonane z kości słoniowej około 420 roku, znajduje się dziś w British Museum.

Kolejne bardzo wczesne przedstawienie znajdziemy na drewnianych drzwiach bazyliki Santa Sabina w Rzymie, datowanych na około 430–432 rok.

W obu przypadkach Chrystus przedstawiony jest jako przebity przez dłonie, nie przez nadgarstki.

Przez następne stulecia właśnie taki obraz Ukrzyżowania dominował w chrześcijaństwie.

🔬 SKĄD WIĘC WZIĘŁY SIĘ NADGARSTKI?

W dużej mierze odpowiada za to francuski chirurg Pierre Barbet (1884–1961).

W latach 30. XX wieku, po wystawieniu Całunu Turyńskiego, rozpoczął on medyczne badania nad Ukrzyżowaniem. Później opisał swoje wnioski w znanej książce A Doctor at Calvary.

Barbet przeprowadził eksperyment na kończynie zwłok. Wbił gwóźdź w miękką, centralną część dłoni, a następnie obciążył ją ciężarem.

Tkanki nie wytrzymały. Gwóźdź zaczął rozrywać dłoń.

Barbet wysnuł z tego wniosek, że dłonie nie mogły utrzymać ciężaru ukrzyżowanego człowieka.

Problem polegał na tym, że zbadał tylko jedno miejsce.

Nie próbował przeprowadzić gwoździa przez inne struktury dłoni.

Uznał natomiast, że gwoździe musiały zostać wbite w okolice nadgarstka.

🖐 PRZESTRZEŃ DESTOTA

Barbet wskazał miejsce pomiędzy kośćmi nadgarstka, nazywane przestrzenią Destota.

Gwóźdź przechodzący w tym miejscu rzeczywiście mógł utrzymać ciężar ciała.

Barbet uważał ponadto, że odpowiada to śladowi widocznemu na Całunie Turyńskim.

Twierdził również, że gwóźdź uszkadzał nerw pośrodkowy, powodując charakterystyczne ułożenie kciuka. Miało to wyjaśniać, dlaczego na Całunie nie widać kciuków.

Hipoteza zrobiła ogromną karierę.

Przez następne dziesięciolecia książki, filmy dokumentalne i artykuły powtarzały:

Chrystus nie mógł zostać przybity przez dłonie, ponieważ gwoździe wyrwałyby się pod ciężarem Jego ciała.

Tyle że późniejsze badania zakwestionowały ten wniosek.

🔎 FREDERICK ZUGIBE BADA SPRAWĘ PONOWNIE

Problemem zajął się później Frederick T. Zugibe (1928–2013) – patolog sądowy, doktor medycyny i anatomii człowieka, który przez ponad 30 lat pracował jako medical examiner w Nowym Jorku.

Dysponował znacznie nowocześniejszymi metodami badawczymi niż Barbet.

W latach 70. i 80. przeprowadził serię doświadczeń, których wyniki opisał później m.in. w książce The Cross and the Shroud.

I okazało się, że kilka założeń Barbeta było problematycznych.

Położenie gwoździa proponowane przez Barbeta nie odpowiadało najlepiej śladowi widocznemu na Całunie.

Co więcej, gwóźdź w proponowanym przez niego miejscu najprawdopodobniej ominąłby nerw pośrodkowy.

A zatem także słynne wyjaśnienie niewidocznych kciuków przestawało być przekonujące.

I wtedy Zugibe wykazał coś jeszcze ważniejszego.

❗ GWÓŹDŹ MÓGŁ PRZEJŚĆ PRZEZ DŁOŃ

Okazało się, że Barbet miał rację tylko częściowo.

Gwóźdź wbity w miękki środek dłoni rzeczywiście nie utrzymałby ciężaru człowieka.

Ale nie oznacza to, że żadne miejsce w dłoni nie mogło tego zrobić.

Zugibe wskazał odpowiednią przestrzeń pomiędzy strukturami kostnymi dłoni, w osi palca wskazującego i środkowego.

Przeprowadzony tam gwóźdź:

➡️ mógł utrzymać ciężar ciała,

➡️ nie musiał łamać kości,

➡️ nie wymagał dodatkowego podtrzymywania ciała linami,

➡️ a miejsce jego wyjścia mogło odpowiadać ranie widocznej na Całunie Turyńskim.

Co ciekawe, autor artykułu zwraca uwagę również na podobieństwo tej lokalizacji do opisów ran znanych z tradycji mistycznej oraz stygmatów, m.in. św. Ojca Pio.

🩸 A DLACZEGO NA CAŁUNIE NIE WIDAĆ KCIUKÓW?

Zugibe zaproponował znacznie prostsze wyjaśnienie.

Po śmierci, kiedy ręka i nadgarstek pozostają rozluźnione i odpowiednio ułożone, kciuk naturalnie może znaleźć się poniżej płaszczyzny pozostałych palców.

Tkanina spoczywająca na grzbietach skrzyżowanych dłoni mogła więc po prostu nie zetknąć się z kciukami.

Nie potrzeba do tego teorii o przecięciu nerwu.

✝️ CO ZATEM WIEMY?

Nie możemy na podstawie tych badań stwierdzić z absolutną pewnością, którędy przebiegały gwoździe podczas Ukrzyżowania Chrystusa.

Możemy natomiast powiedzieć coś bardzo ważnego:

twierdzenie, że przybicie Chrystusa przez dłonie było anatomicznie niemożliwe, nie jest prawdziwe.

Eksperyment Barbeta wykazał jedynie, że określona, miękka część dłoni nie utrzymałaby ciężaru ciała.

Późniejsze badania Zugibego wskazały natomiast anatomiczną drogę przeprowadzenia gwoździa przez dłoń, która mogła utrzymać ciało ukrzyżowanego człowieka.

Tradycyjny wizerunek Chrystusa z przebitymi dłońmi, obecny w sztuce chrześcijańskiej od starożytności, nie stoi więc w sprzeczności ze współczesną wiedzą anatomiczną.

A słowa Psalmu nabierają w tym kontekście szczególnej wymowy:

„Przebodli ręce i nogi moje”.
(Ps 22[21],17)

---

📚 O tekście i źródle

Post jest autorskim polskim opracowaniem artykułu Paula Caseya, M.D., „The Crucifixion of Our Lord: Where Were His Nails?”, opublikowanego 6 kwietnia 2020 r. na portalu OnePeterFive. Paul Casey jest chirurgiem ręki i nadgarstka oraz posiada wykształcenie teologiczne.

W opracowaniu zachowano główny tok argumentacji, dane historyczne i medyczne przedstawione przez autora. Osoby zainteresowane szczegółami, ilustracjami anatomicznymi oraz pełną bibliografią zachęcamy do przeczytania tekstu źródłowego:

👉 OnePeterFive – „The Crucifixion of Our Lord: Where Were His Nails?”
"Oryginalny artykuł Paula Caseya" (https://onepeterfive.com/crucifixion-christ-nails/)

Warto przy tym pamiętać, że zarówno badania nad mechaniką ukrzyżowania, jak i badania nad Całunem Turyńskim nie należą do prawd wiary. Mogą jednak stanowić interesujące historyczne i medyczne uzupełnienie rozważania Męki Pańskiej.

„Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce; podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!”
(J 20,27)

01/09/2026



🕊️ Matka Boża Królowa Pokoju 🕊️

💙 W ołtarzu głównym, w kościele pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Stoczku Warmińskim, czczony jest słynący łaskami obraz Matki Bożej Królowej Pokoju. Obraz, będący kopią rzymskiego wizerunku Salus Populi Romani, przywieziono najprawdopodobniej z Rzymu około 1640 r.👑

💙 W latach 1952–1953 w klasztorze był więziony Prymas Tysiąclecia, kard. Stefan Wyszyński. To właśnie tutaj przygotował akt zawierzenia całej Ojczyzny Matce Bożej🕯️

💙 Maryję jako Królową Pokoju wspominamy liturgicznie 1 września – w rocznicę wybuchu II wojny światowej 🙏

Adres

Pl. Kościelny 1
Swinoujscie
72-600

Godziny Otwarcia

Wtorek 08:00 - 09:00
16:00 - 17:00
Czwartek 08:00 - 09:00
18:00 - 19:00
Sobota 10:00 - 12:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Sanktuarium Chrystusa Króla w Świnoujściu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij