04/09/2026
✝️ CZY JEZUS ZOSTAŁ PRZYBITY DO KRZYŻA PRZEZ DŁONIE CZY PRZEZ NADGARSTKI?
„Przebodli ręce i nogi moje”
(Ps 22[21],17)
Przez wieki chrześcijańska sztuka przedstawiała Chrystusa z gwoździami przebijającymi dłonie. W XX wieku rozpowszechniło się jednak przekonanie, że taki sposób ukrzyżowania byłby niemożliwy: ciężar ciała miałby rozerwać tkanki dłoni, dlatego gwoździe musiały przechodzić przez nadgarstki.
Czy rzeczywiście?
Co ciekawe, późniejsze badania medyczne pokazują, że sprawa wygląda zupełnie inaczej.
📖 CO MÓWI PISMO ŚWIĘTE?
Już Stary Testament mówi o przebitych rękach:
„Przebodli ręce i nogi moje”
(Ps 22[21],17)
U proroka Zachariasza czytamy o ranach „na rękach” (por. Za 13,6).
Także po Zmartwychwstaniu Chrystus mówi do Apostołów:
„Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się”.
Następnie „pokazał im swoje ręce i nogi”.
(por. Łk 24,39–40)
Św. Jan opisuje, że Jezus „pokazał im ręce i bok” (J 20,20), a do Tomasza powiedział:
„Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce”.
(J 20,27)
Pismo Święte mówi więc konsekwentnie o rękach Chrystusa.
⛪ A CO Z NAJSTARSZĄ TRADYCJĄ?
W pierwszych wiekach przedstawienia Ukrzyżowania były rzadkie. Po ustaniu prześladowań zaczęły jednak pojawiać się coraz częściej.
Jedno z najstarszych zachowanych przedstawień Ukrzyżowania, wykonane z kości słoniowej około 420 roku, znajduje się dziś w British Museum.
Kolejne bardzo wczesne przedstawienie znajdziemy na drewnianych drzwiach bazyliki Santa Sabina w Rzymie, datowanych na około 430–432 rok.
W obu przypadkach Chrystus przedstawiony jest jako przebity przez dłonie, nie przez nadgarstki.
Przez następne stulecia właśnie taki obraz Ukrzyżowania dominował w chrześcijaństwie.
🔬 SKĄD WIĘC WZIĘŁY SIĘ NADGARSTKI?
W dużej mierze odpowiada za to francuski chirurg Pierre Barbet (1884–1961).
W latach 30. XX wieku, po wystawieniu Całunu Turyńskiego, rozpoczął on medyczne badania nad Ukrzyżowaniem. Później opisał swoje wnioski w znanej książce A Doctor at Calvary.
Barbet przeprowadził eksperyment na kończynie zwłok. Wbił gwóźdź w miękką, centralną część dłoni, a następnie obciążył ją ciężarem.
Tkanki nie wytrzymały. Gwóźdź zaczął rozrywać dłoń.
Barbet wysnuł z tego wniosek, że dłonie nie mogły utrzymać ciężaru ukrzyżowanego człowieka.
Problem polegał na tym, że zbadał tylko jedno miejsce.
Nie próbował przeprowadzić gwoździa przez inne struktury dłoni.
Uznał natomiast, że gwoździe musiały zostać wbite w okolice nadgarstka.
🖐 PRZESTRZEŃ DESTOTA
Barbet wskazał miejsce pomiędzy kośćmi nadgarstka, nazywane przestrzenią Destota.
Gwóźdź przechodzący w tym miejscu rzeczywiście mógł utrzymać ciężar ciała.
Barbet uważał ponadto, że odpowiada to śladowi widocznemu na Całunie Turyńskim.
Twierdził również, że gwóźdź uszkadzał nerw pośrodkowy, powodując charakterystyczne ułożenie kciuka. Miało to wyjaśniać, dlaczego na Całunie nie widać kciuków.
Hipoteza zrobiła ogromną karierę.
Przez następne dziesięciolecia książki, filmy dokumentalne i artykuły powtarzały:
Chrystus nie mógł zostać przybity przez dłonie, ponieważ gwoździe wyrwałyby się pod ciężarem Jego ciała.
Tyle że późniejsze badania zakwestionowały ten wniosek.
🔎 FREDERICK ZUGIBE BADA SPRAWĘ PONOWNIE
Problemem zajął się później Frederick T. Zugibe (1928–2013) – patolog sądowy, doktor medycyny i anatomii człowieka, który przez ponad 30 lat pracował jako medical examiner w Nowym Jorku.
Dysponował znacznie nowocześniejszymi metodami badawczymi niż Barbet.
W latach 70. i 80. przeprowadził serię doświadczeń, których wyniki opisał później m.in. w książce The Cross and the Shroud.
I okazało się, że kilka założeń Barbeta było problematycznych.
Położenie gwoździa proponowane przez Barbeta nie odpowiadało najlepiej śladowi widocznemu na Całunie.
Co więcej, gwóźdź w proponowanym przez niego miejscu najprawdopodobniej ominąłby nerw pośrodkowy.
A zatem także słynne wyjaśnienie niewidocznych kciuków przestawało być przekonujące.
I wtedy Zugibe wykazał coś jeszcze ważniejszego.
❗ GWÓŹDŹ MÓGŁ PRZEJŚĆ PRZEZ DŁOŃ
Okazało się, że Barbet miał rację tylko częściowo.
Gwóźdź wbity w miękki środek dłoni rzeczywiście nie utrzymałby ciężaru człowieka.
Ale nie oznacza to, że żadne miejsce w dłoni nie mogło tego zrobić.
Zugibe wskazał odpowiednią przestrzeń pomiędzy strukturami kostnymi dłoni, w osi palca wskazującego i środkowego.
Przeprowadzony tam gwóźdź:
➡️ mógł utrzymać ciężar ciała,
➡️ nie musiał łamać kości,
➡️ nie wymagał dodatkowego podtrzymywania ciała linami,
➡️ a miejsce jego wyjścia mogło odpowiadać ranie widocznej na Całunie Turyńskim.
Co ciekawe, autor artykułu zwraca uwagę również na podobieństwo tej lokalizacji do opisów ran znanych z tradycji mistycznej oraz stygmatów, m.in. św. Ojca Pio.
🩸 A DLACZEGO NA CAŁUNIE NIE WIDAĆ KCIUKÓW?
Zugibe zaproponował znacznie prostsze wyjaśnienie.
Po śmierci, kiedy ręka i nadgarstek pozostają rozluźnione i odpowiednio ułożone, kciuk naturalnie może znaleźć się poniżej płaszczyzny pozostałych palców.
Tkanina spoczywająca na grzbietach skrzyżowanych dłoni mogła więc po prostu nie zetknąć się z kciukami.
Nie potrzeba do tego teorii o przecięciu nerwu.
✝️ CO ZATEM WIEMY?
Nie możemy na podstawie tych badań stwierdzić z absolutną pewnością, którędy przebiegały gwoździe podczas Ukrzyżowania Chrystusa.
Możemy natomiast powiedzieć coś bardzo ważnego:
twierdzenie, że przybicie Chrystusa przez dłonie było anatomicznie niemożliwe, nie jest prawdziwe.
Eksperyment Barbeta wykazał jedynie, że określona, miękka część dłoni nie utrzymałaby ciężaru ciała.
Późniejsze badania Zugibego wskazały natomiast anatomiczną drogę przeprowadzenia gwoździa przez dłoń, która mogła utrzymać ciało ukrzyżowanego człowieka.
Tradycyjny wizerunek Chrystusa z przebitymi dłońmi, obecny w sztuce chrześcijańskiej od starożytności, nie stoi więc w sprzeczności ze współczesną wiedzą anatomiczną.
A słowa Psalmu nabierają w tym kontekście szczególnej wymowy:
„Przebodli ręce i nogi moje”.
(Ps 22[21],17)
---
📚 O tekście i źródle
Post jest autorskim polskim opracowaniem artykułu Paula Caseya, M.D., „The Crucifixion of Our Lord: Where Were His Nails?”, opublikowanego 6 kwietnia 2020 r. na portalu OnePeterFive. Paul Casey jest chirurgiem ręki i nadgarstka oraz posiada wykształcenie teologiczne.
W opracowaniu zachowano główny tok argumentacji, dane historyczne i medyczne przedstawione przez autora. Osoby zainteresowane szczegółami, ilustracjami anatomicznymi oraz pełną bibliografią zachęcamy do przeczytania tekstu źródłowego:
👉 OnePeterFive – „The Crucifixion of Our Lord: Where Were His Nails?”
"Oryginalny artykuł Paula Caseya" (https://onepeterfive.com/crucifixion-christ-nails/)
Warto przy tym pamiętać, że zarówno badania nad mechaniką ukrzyżowania, jak i badania nad Całunem Turyńskim nie należą do prawd wiary. Mogą jednak stanowić interesujące historyczne i medyczne uzupełnienie rozważania Męki Pańskiej.
„Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce; podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!”
(J 20,27)