Kurs Cudów + chanelling Jesus

Kurs Cudów + chanelling Jesus Masz dość życia? Masz przeczucie że gdzieś jest coś więcej, jakieś WOW? Jest.... - jedną z dróg dotarcia do spełnienia jest Kurs Cudów

22/05/2026

Lekcja 142. POWTÓRKI
Mój umysł mieści w sobie tylko to, co myślę z Bogiem.
(123) Dziękuję mojemu Ojcu za Jego dary dla mnie.
(124) Obym stale pamiętał, że jestem jednym z Bogiem.

[Tina Louise Spalding- Channeling Jesus https://youtu.be/fojBzlIL1Pc?si=Choj4TzHojeJhhbq]
W światowej interpretacji tego wydaje się dziwne powiedzieć, że mój umysł zawiera tylko to, co myślę z Bogiem. Ale macie niepoprawną definicję Boga, więc nie ma to sensu, biorąc pod uwagę tę definicję. Twoja definicja jest oddzieleniem od ciebie. Twoja definicja jest istotą, która się z tobą nie komunikuje.
Dlaczego mielibyście myśleć z Bogiem, kiedy jesteście całkowicie oddzieleni od tego, co według was jest? On jest wszystkim, co jest! Prawda jest taka, że ​​Bóg przemawia do ciebie przez twoje serce, przez twoje pasje, przez twoją miłość. To jest energia, którą dzielicie się ze swoim Stwórcą. Jesteście stworzeni na obraz Boga, co oznacza, że ​​podzielacie jego cudowną twórczą naturę. Dzielicie się jego miłością i jesteście stworzeni z miłości, z miłości, z miłości.
Kiedy więc coś kochasz, oznacza to, że czytasz tę książkę, którą uwielbiasz, gdy spacerujesz z wnukiem, trzymasz się za ręce i jesteś szczęśliwy, kiedy rzucasz piłkę swojemu psu i jesteś w miejscu absolutnej radości, myśląc, że wolałbyś nie być nigdzie indziej - taka jest Boża wola, abyś był szczęśliwy!
Teraz, w waszym społeczeństwie, jesteście wyszkoleni, aby myśleć, że życie duchowe musi być ambitnie duchowe w tym sensie, że musicie prowadzić rekolekcje, albo że musicie być nauczycielem lub czymkolwiek. Ale to nie jest prawda. Twoje życie prowadzi z radością, podążając za wskazówkami, podążając za intuicją, robiąc rzeczy, które kochasz, czyniąc swoje życie inwestycją, spędzasz czas ze sobą, poznając siebie, poznając rzeczy, które ci nie służą - taka jest wola Boża dla ciebie. Budzić się i zjednoczyć z miłością: taka jest wola Boża dla ciebie.
System prowadzenia prowadzi Cię przez negatywne i pozytywne opinie. Otrzymujesz więc negatywną informację zwrotną, gdy jesteś poza ścieżką - co oznacza, że ​​zaczynasz czuć się źle - a kiedy jesteś na dobrej drodze i zbliżasz się do miłości, zaczynasz czuć się dobrze. To jest bardzo proste. Ego sprawiło, że było to bardzo skomplikowane, oraz twoje programy treningowe sprawiły, że było to bardzo skomplikowane. Ale jesteście w harmonii z Bogiem, kiedy czujecie się dobrze, kiedy jesteście szczęśliwi.
Musimy tu oczywiście dodać to ostrzeżenie: chodzi o szczęście człowieka który nie bierze narkotyków, nie pije alkoholu lub innych negatywnych substancji, a ty jesteś zaangażowany w świecie przyrody. Może sprawić, że będziesz bardzo szczęśliwy, siedząc całą noc i oglądając Netflix, ale to o czym mówimy to jest większa przyjemność. Może sprawić, że będziesz bardzo szczęśliwy, siedząc przez całą noc, paląc trawkę, ale to o czym mówimy to jest większa przyjemność. Obejmuje fizyczny bodziec ciała, który odciąga cię od cierpienia i dlatego wydaje się, że czujesz się lepiej. Mówimy o takich rzeczach, jak naturalna kreatywność. Mówimy o takich rzeczach, jak rozmowy z dobrymi przyjaciółmi, spędzanie czasu z rodziną i bliskimi, przebywanie w naturze, używanie wyrażania siebie w jakikolwiek sposób, który jest dla ciebie dobry.
Chcemy, abyście zrozumieli, że w waszym społeczeństwie jest wiele przyjemności, które mogą uczynić was tymczasowo szczęśliwymi, ale nie istnieją one na stałe i wasze szczęście maleje, gdy tylko przestaniecie robić to, biorąc ten narkotyk, pijąc ten napój. Szukamy więc szczęścia, które jest łagodniejsze, bardziej z natury szczere. Ale wielu z was będzie miało te zanieczyszczające idee na wczesnym etapie studiów Cudów i powiecie: „Cóż, cieszę się, że oglądam telewizję, więc to zrobię!” A my mówimy: cóż, jeśli w to wierzysz, ważne jest, aby dostosować się do swoich przekonań. Ale kiedy oglądasz telewizję i słuchasz audycji informacyjnych lub horrorów o śmierci i zniszczeniach na całej planecie, jeśli jesteś ze sobą szczery, pójdziesz wewnętrznie i powiesz: „To tak naprawdę nie czyni mnie szczęśliwy! To nawyk, który mam. To coś, co zawsze robiłem. Uważam, że powinienem to zrobić, aby uzyskać informacje, ale jeśli rzeczywiście wejdę i osiągnę częstotliwość tego programu, okazuje się że czuje się nieszczęśliwy . ”
Chcemy więc, abyście byli tutaj naprawdę szczerzy wobec tego, co jest zgodne z wolą Boga dla was - czymś, co pochodzi z głębi was, zwykłą przyjemnością w świecie przyrody. I chcemy, abyście zrozumieli, że wymyślone bodźce waszego społeczeństwa nie są tym, o czym tutaj mówimy. Wasze myśli przejdą podobny proces. Wasze myśli będą skoncentrowane materialistycznie, ambitnie, skoncentrowane na zmartwieniach o tym, co inni ludzie myślą o was. Jeśli wejdziesz do systemu poradnictwa emocjonalnego, zdasz sobie sprawę, że te myśli niekoniecznie sprawiają, że czujesz się dobrze. Mogą motywować cię do bycia pracoholikiem lub czymś podobnym, ale nie są to dobre myśli. Dobre myśli to miłosne myśli, miłe myśli, łagodne myśli i ostatecznie żadnych myśli.

21/05/2026

Lekcja 141.
Mój umysł mieści w sobie tylko to, co myślę z Bogiem.
(121) Przebaczenie jest kluczem do szczęścia.
(122) Przebaczenie daje mi wszystko, czego chcę.

[Tina Louise Spalding- Channeling Jesus https://youtu.be/8CnR8fKNpIY?si=Leo6IbyRFs_quERn]
Jesteście naprawdę istotami błogosławionymi! Jestem tym, którego znasz jako Jezusa, i bardzo, bardzo trudno jest umysłowi wyszkolonemu w twoim społeczeństwie uwierzyć, że przebaczenie przyniesie ci wszystko, czego chcesz. Ale czy nie szukasz wszystkiego na tym świecie, aby się uszczęśliwić? Czy nie starasz się, aby wszystko na tym świecie przyniosło ci podekscytowanie, pokój lub radość? Tak masz! Myślisz, że rzeczy materialne przyniosą ci to. Ale to nieprawda. I wielu z was, którzy mieszkali na tej ziemskiej płaszczyźnie od kilku dziesięcioleci, doszło do wniosku, że bez względu na to, którą drogę wybierzecie w ziemskim królestwie, zawsze wydaje się to trochę rozczarowujące - czasem ogromnie rozczarowujące!
Dlatego chcemy, abyś naprawdę zrozumiał moc przebaczenia. Przebaczenie, jak opisano w Kursie cudów, jest twoim zestrojeniem z prawdą, świadomością, że wszystko, co dzieje się na zewnątrz ciebie, jest generowane wewnątrz ciebie, a więc atakowanie tego, co jest na zewnątrz ciebie, jest atakowaniem własnego umysłu, abyś nie generował strachu i niepokoju i całkowicie nie przegapił swoją zdolność do wyewoluowania z tego dualistycznego paradygmatu. To właśnie robi dla ciebie przebaczenie, gdy jest praktykowane w sposób, w jaki proponuje je Kurs Cudów.
W swojej praktyce przebaczania demonstrujesz swoje zrozumienie praw stworzenia: że twój świat jest rzutowany z wnętrza twojej świadomości i że doświadczasz jedynie aspektów siebie, od których się odłączyłeś, od których oddzieliłeś się od siebie - nie naprawdę, ale na pozór tak. A więc kiedy ofiarujesz miłość istotom, które spotykasz, istotom, z którymi trudno jest sobie poradzić; kiedy przebaczasz im ich przewinienia, że ​​tak powiem, naprawdę mówisz, że nie ma żadnych wykroczeń, ponieważ cokolwiek mi tu pokazano, jest generowane z częstotliwości w mojej nieświadomości i dlatego jestem tym, który powoduje to wszystko dla siebie .
Nie ma sensu atakować postaci we śnie! Myślisz o śnie - wydaje się bardzo, bardzo realny, kiedy śpisz i możesz być ścigany przez złego człowieka, możesz spadać lub widzieć zbliżającą się falę przypływu, cokolwiek to jest sen, nic nie możesz zrobić we śnie, aby to zmienić - aż zaczniesz praktykować świadomy sen. I do tego właśnie zmierzamy. Prowadzimy Cię w stronę świadomego śnienia, co oznacza, że ​​cały czas masz świadomość, że to sen. A kiedy zaczynasz świadomy sen w tej rzeczywistości, w tym, co nazywasz swoją rzeczywistością na jawie, zaczynasz być w stanie zmieniać i kształtować ten sen, ponieważ jesteś świadomy tego, jak działa mechanika tworzenia.
Więc stajesz się prawdziwym twórcą, jakim jesteś, do tego jesteś przeznaczony! A kiedy będziesz robić te lekcje, przeglądając te lekcje - nie ma konkretnych instrukcji w tej konkretnej lekcji - chcemy, abyś użył formatu, który znasz, używałeś na poprzednich lekcjach, który Ci odpowiada, i który Był dla ciebie dobry, więc zaczynasz teraz decydować, jak i kiedy medytować w ciągu dnia i użyć własnej woli, aby podjąć tę decyzję.
Jestem tym, którego znasz jako Jezusa i zobaczę cię jutro

20/05/2026

Lekcja 140.
Tylko zbawienie jest tym, co leczy.

„Leczyć” jest to słowo, które nie może odnoszone do jakiegokolwiek lekarstwa akceptowanego przez ten świat jako dobroczynne. Ten świat postrzega jako lecznicze tylko to, co czyni ciało „lepszym”. Gdy próbuje uzdrawiać umysł, nie widzi jego oddzielenia od ciała, myśląc, że istnieje w ciele. Formy uzdrowienia, jakie ten świat oferuje, muszą więc zastępować iluzje innymi iluzjami. Przekonanie o chorobie przybiera inną formę i w ten sposób pacjent teraz postrzega siebie jako zdrowego. On nie jest uzdrowiony. Miał tylko sen, że był chory i w tym śnie odnalazł magiczne uzdrawiające zaklęcie. Jednak nie przebudził się z tego snu i jego umysł pozostaje dokładnie w takim samym stanie, w
jakim był poprzednio. Nie ujrzał światła, które by go przebudziło i zakończyło ten sen. Jakie znaczenie dla rzeczywistości ma treść snu? Ktoś może albo spać, albo być przebudzony. Nie istnieje żaden stan pośredni. Szczęśliwe sny, jakie Duch Święty przynosi, różnią się od snów tego świata, w których można tylko śnić, że jest się przebudzonym. Sny, które przebaczenie pozwala umysłowi postrzegać, nie wywołują innej formy snu, żeby śniący śnił następny sen. Jego szczęśliwe sny są zwiastunami świtania prawdy w jego
umyśle. One prowadzą od snu do łagodnego przebudzenia i w ten sposób sny znikają. I dlatego one uzdrawiają na zawsze. Pojednanie przynosi pewne uzdrowienie i leczy wszelkie choroby. Albowiem umysł, który rozumie, że choroba jest niczym innym jak tylko snem, nie jest już oszukiwany przez formy, jakie ten sen może przybrać.
Tam, gdzie wina nie jest obecna, nie może pojawić się choroba, ponieważ jest ona tylko inną postacią winy. Pojednanie nie uzdrawia chorych, bo ono nie jest lekarstwem. Ale usuwa ono winę, która czyni chorobę możliwą. A to jest rzeczywiście lekarstwem. Gdyż choroba zniknęła, bo nie pozostało nic, do czego mogłaby
powrócić. Pokój z tobą, który zostałeś uleczony w Bogu, a nie w błahych snach. Bowiem lekarstwo musi pochodzić od świętości, a świętość nie może być odnaleziona tam, gdzie ceni się grzech. Bóg przebywa w świątyniach, które są naprawdę święte. Tam, gdzie wstąpił grzech, Bogu odmawia się wstępu. Jednak nie ma takiego
miejsca, gdzie Bóg nie byłby obecny. Zatem grzech nie może mieć domu, w którym mógłby się ukryć przed Jego dobroczynnością. Nie istnieje miejsce, gdzie nie byłoby świętości, więc grzech i choroba nigdzie nie mogą mieszkać. To jest myśl, która leczy. Ona nie czyni rozróżnień pośród tego, co nierzeczywiste. Ani też nie zmierza
do uzdrawiania tego, co nie jest chore, nie zważając na to, gdzie uzdrawianie jest potrzebne. Nie jest to myśl magiczna. Jest tylko odwołaniem się do prawdy, która niezawodnie uzdrawia i to uzdrawia na zawsze. Nie jest to myśl, która ocenia iluzję po jej rozmiarze, po jej pozornym ciężarze, lub po czymkolwiek, co jest
związane z formą, jaką ona przybiera. Ona tylko skupia się na tym, czym ta iluzja jest, wiedząc, że żadna iluzja nie może być prawdziwa. Nie próbujmy dziś szukać lekarstwa na to, co nie może być chore. Uzdrowienia trzeba poszukiwać tylko tam, gdzie jest choroba, do której trzeba je zastosować, by mogła być ona wyleczona. Żadne lekarstwo, którego dostarcza ten świat, nie może w niczym przynieść zmiany. Tylko umysł, który przenosi iluzje do
prawdy, jest naprawdę zmieniony. Nie istnieje żadna zmiana oprócz tej. Albowiem czym jedna iluzja może się różnić od drugiej, jak nie cechami, które nie mają sensu, nie są rzeczywiste, nie mają żadnego sedna, ani niczego, co naprawdę byłoby różne? Dziś zmierzamy do zmiany naszego zdania w kwestii choroby, gdyż szukamy lekarstwa na wszystkie iluzje, a nie kolejnej zamiany iluzji na iluzję. Spróbujemy dziś odnaleźć źródło uzdrowienia, które jest w naszych umysłach, ponieważ tam umieścił je dla nas nasz Ojciec. Ono nie jest dalej od nas niż my sami. Jest tak blisko nas jak nasze myśli; tak blisko, że jest niemożliwe, by to zagubić. Wystarczy, że będziemy tego szukać i to musi być odnalezione. Nie będziemy dziś wprowadzani w błąd przez to, co tylko wydaje się nam być chore. Wykroczymy dziś poza pozory i dotrzemy do źródła uzdrowienia, którego nic nie jest pozbawione. Odniesiemy sukces w takim stopniu, w jakim uświadomimy sobie, że nie może być znaczącej różnicy pomiędzy tym, co jest nieprawdziwe i tym co również jest nieprawdziwe. Tu nie ma żadnych stopni prawdziwości i tu nie może być wiary, że to, co nie istnieje, może mieć jakieś prawdziwsze formy, niż inne nie istniejące rzeczy. Wszystko to jest nieprawdziwe i może być wyleczone, z powodu swej nieprawdziwości. Zatem odłóżmy naprawdę nasze amulety, nasze czary i leki, nasze śpiewy i magiczne zamawiania, bez względu na formę, jaka przybierają. Będziemy dziś wyciszeni, słuchając Głosu uzdrowienia, który wyleczy wszelkie choroby tak samo jak jedną, przywracając Synowi Boga zdrowie umysłu. Żaden inny głos nie może leczyć. Dziś słuchamy jednego Głosu, który mówi nam prawdę o tym, gdzie kończą się wszelkie iluzje i gdzie pokój powraca do tego co wieczne, do cichego domu Boga. Budzimy się słysząc Go i pozwalając Mu mówić do nas przez pięć minut, gdy rozpoczyna się dzień i przez następne pięć minut przed snem. Przygotujemy się do tego tylko tak, że odłożymy na bok wszystkie przeszkadzające nam myśli, nie oddzielnie, ale wszystkie na raz. One są takie same. Nie ma potrzeby by je rozróżniać i w ten sposób opóźniać chwilę, gdy będziemy mogli słuchać, co nasz Ojciec do nas mówi. Słuchamy go teraz. Przybywamy do Niego dziś. Nie trzymając się niczego kurczowo, z podniesionymi sercami i wsłuchującymi się umysłami, modlimy się: Tylko zbawienie jest tym, co leczy. Przemów do nas, Ojcze, byśmy mogli być uzdrowieni. I poczujemy jak zbawienie okryje nas łagodną ochroną i pokojem tak wielkim, że żadna iluzja nie może przeszkodzić naszym umysłom, ani udowodnić nam, że jest prawdziwa. Tego się dziś nauczymy. I będziemy odmawiać tę modlitwę o uzdrowienie co godzinę i poświęcimy minutę, gdy tylko wybije godzina, na słuchanie odpowiedzi na naszą modlitwę, którą dostaniemy, gdy będziemy jej oczekiwać w ciszy i radości. To właśnie dziś przybywa do nas uzdrowienie. To dziś oddzielenie się kończy, a my przypominamy sobie Kim naprawdę jesteśmy.

[Tina Spalding- Channeling Jesus- https://youtu.be/m9np79-yczY]
Naprawdę jesteście błogosławionymi istotami! Jestem tym, którego znacie jako Jezus, a zbawienie to zestrojenie się z miłością, ponowne zjednoczenie waszego umysłu, oddzielenie się od strachu w tym sensie. Kiedy zaczniecie wybierać miłość, wtedy częstotliwość całego waszego ciała musi się zmienić, ponieważ ciało jest generowane przez waszą świadomość. To nie jest rzecz, która istnieje bez ciebie!
Ponownie wracamy do zachodniego modelu medycznego, który mówi, że ciało jest tym, co cię stworzyło. Ten świat jest światem do góry nogami; TY stworzyłeś swoje ciało. Tak więc przemiana umysłu, którą oferuje zbawienie – to znaczy prawdziwe i absolutne zestrojenie się z prawdą – jest tym, co zmieni wasze ciało do takiego stopnia, że nie będziecie tego rozpoznawać. W rzeczywistości powstrzyma to starzenie się i w końcu pokonasz śmierć, tak jak ja. Są tacy z was, którzy nie wierzą, że możecie to zrobić, ale taka jest prawda. Wszystkie rzeczy, które ja zrobiłem, ty też możesz zrobić!
Jestem tylko dalej na drodze do miłości niż ty. Miałem wiele wcieleń, które przygotowywały mnie do mojego wcielenia na ziemi, ostatniego, w którym potrzebowałem mieć ciało. Nie potrzebuję teraz mieć ciała, ale mogę je wytwarzać do woli, ponieważ opanowałem fizyczny/materialny świat poprzez praktykę miłości i przebaczenia, a wy tutaj to właśnie robicie. Jesteście tylko na wczesnym, wczesnym etapie.
Więc trzymajcie się kochani! Wiedz, że prawda jest prawdziwa. To zawsze będzie prawda. Nie musisz z tym walczyć. Nie musisz się martwić, gdzie to jest. Jest zawarta w tobie, a twoja prawda – twój system prowadzenia – jest twoją drogą do domu. To jest mapa, którą otrzymałeś. Nie wolno ci tu przychodzić bez pomocy, porzuconym - dostałeś mapę domu i jest to mapa miłości. A poprzez przebaczenie dostrajasz się do tej częstotliwości, która jest częstotliwością statku-matki (Boga/Wszystko-Co-Jest). Tą częstotliwością jest miłość, a im bardziej dostroisz się do tej częstotliwości, tym lepiej się poczujesz i tym lepiej będziesz się czuł, wiedząc, że jesteś bliżej tego domu, który jest twoim miejscem na zawsze.
Kiedy wrócisz do domu, będzie dla ciebie więcej lekcji. Pojawią się możliwości ekspansji wykraczające poza twoje możliwości zrozumienia w tej chwili. Wiemy, że niektórzy z was są bardzo, bardzo ciekawi, co się z wami stanie, kiedy pozwolono wam na proces wniebowstąpienia, ale naprawdę nie chcemy, abyście teraz o tym myśleli. Chcemy, abyś pozostał skoncentrowany na miejscu, w którym jesteś, ponieważ właśnie tu należy teraz wykonać pracę.
Tak jak niektórzy z was mogą mieć obsesję na punkcie poprzednich wcieleń. Jeśli wspomnienie, wyobrażenie lub wizja z poprzedniego życia nawiedzą cię, nie wracaj tam i nie próbuj przeżyć tego życia, ale weź informacje, które otrzymałeś i zobacz, czy możesz je z pożytkiem wykorzystać w TYM życiu. Teraz chodzi o to wcielenie. Chodzi o tę moc TERAZ, Świętą Chwilę. To jedyne miejsce, w którym możesz coś zmienić. To jedyne miejsce, w którym możesz wybrać miłość zamiast strachu. To jedyne miejsce. Nie ma znaczenia, przez co przeszedłeś w przeszłości. Nie ma znaczenia, co myślisz, że stanie się z tobą w przyszłości. To tylko sen we śnie.
Ta chwila jest chwilą, w której chcesz być. Bądź obecny. Być świadomym. Kochaj siebie i innych, a będzie dobrze!
Jestem tym, którego znacie jako Jezus i jutro znów się z wami zobaczę.

20/05/2026

ekcja 139.
Przyjmę dla siebie Pojednanie.

Tu kończą się wszelkie nasze wybory. Bowiem tu podejmujemy decyzję zaakceptowania siebie takimi, jakimi nas stworzył Bóg. A czym jest wybór, jak nie niepewnością tego, czym jesteśmy? Nie ma wątpliwości, która by nie była tu zakorzeniona. Nie ma pytania, które nie byłoby odzwierciedleniem tego jednego. Nie ma
konfliktu, który by nie pociągał za sobą tego jednego, prostego pytania, „Czym jestem?” Jednak, kto mógłby zadawać to pytanie, jak nie ten, kto odmówił uznania samego siebie? Tylko odmowa
zaakceptowania samego siebie mogłaby sprawić, że to pytanie mogłoby się wydawać szczere. Jedyną rzeczą, która może być na pewno znana każdej żyjącej istocie, jest to, czym ona jest. Z tego jednego, zakotwiczonego w pewności punktu odniesienia, spogląda ona na inne istoty jak na coś tak pewnego, jak ona sama. Niepewność w kwestii tego, czym musisz być, jest samooszukiwaniem się na skalę tak ogromną, że jej rozmiary ciężko sobie wyobrazić. Być żywym i nie znać siebie oznacza wiarę, że jest się naprawdę nieżywym. Albowiem czym jest życie, jak nie byciem sobą i kto zamiast ciebie może być żywym? Kto jest tym wątpiącym? Czym jest to, w co on wątpi? Kogo pyta? Kto może mu odpowiedzieć? On jedynie stwierdza, że nie jest sobą, a zatem, będąc czymś innym, staje się tym, który zadaje pytanie, czym to coś jest. Jednak nie mógłby nigdy być w ogóle żywy, jeśli by nie znał odpowiedzi. Jeśli pyta, jak gdyby jej nie znał, to tylko pokazuje, że nie chce być tym, czym jest. Przyjął to, ponieważ żyje; jednak osądził to, odmówił temu wartości i zadecydował, że nie zna tej jedynej pewności, przez którą żyje. W ten sposób staje się niepewny swego życia, gdyż zaprzeczył temu, czym ono jest. To właśnie z
powodu tego zaprzeczenia potrzebujesz Pojednania. Twe zaprzeczenie nic nie zmieniło w tym, czym jesteś. Ale podzieliłeś swój umysł na dwie części, z których jedna zna prawdę, a druga jej nie zna. Jesteś sobą. Nie ma co do tego wątpliwości. A jednak ty w to wątpisz. Ale nie pytasz, która część ciebie może wątpić w siebie. Tego pytania naprawdę nie może zadać żadna część ciebie. Albowiem pyta tego, kto zna odpowiedź. Gdyby była częścią ciebie, wtedy pewność byłaby niemożliwa. Pojednanie naprawia tą dziwną myśl, że możliwe jest wątpić w siebie i być niepewnym czym się
naprawdę jest. Jednak jest to pytanie stawiane powszechnie przez ten świat. O czym to świadczy, oprócz tego, że ten świat jest szalony? Po co współuczestniczyć w jego szaleństwie, poprzez smutne przekonanie, że to, co na tym świecie powszechne, musi być prawdziwe? Nic, w co ten świat wierzy, nie jest prawdziwe. Jest on miejscem, którego celem jest być domem, w którym ci, którzy twierdzą, że siebie nie znają, mogą nań przybyć, by poddawać w wątpliwość to, czym są. I będą tu wciąż przychodzić, aż przyjdzie czas, że zaakceptują Pojednanie i dowiedzą się, że nie jest możliwe,
by wątpić w siebie i nie być świadomym tego, czym się jest. To, czym jesteś, jest pewne, dlatego możesz być tylko proszony o akceptację tego faktu. Jest to ustanowione na zawsze w świętym Umyśle Boga i w twoim własnym. Jest to tak niewątpliwe i nie do
zakwestionowania, że jeśli pytasz, czym jesteś, to dowodzi tylko twej wiary w sprzeczność, iż nie wiesz, czego nie możesz nie wiedzieć. Czy może być pytaniem lub stwierdzeniem coś, co samo sobie w tym stwierdzeniu zaprzecza? Nie pozwólmy naszym świętym umysłom zajmować się takimi bezsensownymi
spekulacjami. Mamy na tym świecie misję do wypełnienia. Nie przybyliśmy tu po to, by umacniać szaleństwo, w które kiedyś wierzyliśmy. Nie zapomnijmy celu, który przyjęliśmy. Jednak nie przybyliśmy tu tylko po to, by zyskać dla siebie swe własne szczęście, ale po coś znacznie więcej. Nasza akceptacja tego, czym jesteśmy, ogłasza to, czym każdy musi być wraz z nami. Nie możesz zawieść swych braci, bo w przeciwnym razie zawiedziesz sam siebie. Patrz na nich z miłością, aby mogli poznać, że oni są częścią ciebie, a ty jesteś częścią ich. Tego właśnie naucza Pojednanie i pokazuje, że Jedność Bożego Syna jest nienaruszona przez jego przekonanie, że nie wie czym jest. Dziś przyjmij Pojednanie, nie by zmieniać rzeczywistość, lecz by zaakceptować prawdę o sobie i iść z radością swoją drogą, w bezkresnej Miłości Boga. Tylko o to jesteśmy dziś proszeni. Tylko to dziś będziemy czynić. Dziś dla wykonania naszego zadania poświęcimy pięć minut rano i wieczorem. Zaczniemy od tego przeglądu na temat naszej misji: Przyjmę dla siebie Pojednanie, bowiem pozostaję takim, jakim mnie Bóg stworzył. Nie utraciliśmy wiedzy, w którą nas Bóg wyposażył, gdy stworzył nas na Swoje podobieństwo. Możemy ją przypomnieć każdemu, ponieważ w stworzeniu wszystkie umysły są zjednoczone. I w naszej pamięci jest przypomnienie, jak drodzy są nam nasi bracia w prawdzie, jak wielką częścią nas jest każdy umysł, jak wierne są nam zawsze te umysły i jak Miłość naszego Ojca je wszystkie w sobie mieści. W podzięce za całe stworzenie, w Imię jego Stwórcy i Jego Jedności z wszystkimi przejawami stworzenia, co godzinę powtarzamy dziś nasze oddanie się naszej sprawie, odkładając na bok wszystkie myśli, które by nas rozpraszały i oddalały od naszego świętego celu. Przez kilka minut niech twój umysł się oczyści z wszelkiej głupiej pajęczyny, którą ten świat chciałby snuć wokół świętego Syna Boga. I poznaj słabą wytrzymałość sieci, która wydaje się trzymać wiedzę o tobie samym z dala od twej świadomości, gdy mówisz: Przyjmę dla siebie Pojednanie, bowiem pozostaję takim, jakim mnie Bóg stworzył.

[Tina Spalding- Channeling Jesus- https://youtu.be/K4w-WkEWmv0]
Naprawdę jesteście błogosławionymi istotami! Jestem tym, którego znacie jako Jezusa, a Zadośćuczynienie przywraca was do stanu zjednoczenia umysłu. To jest to, czego szukamy w tej lekcji - abyś nie kłócił się ciągle ze sobą, abyś nieustannie siebie nie osądzał. Pomyśl o tym: jeśli robisz coś lub nie robisz czegoś, a potem osądzasz siebie za to, demonstrujesz rozdwojenie umysłu. Bo kto zdecydował, czy to zrobić, czy nie, i kto zdecydował, czy to osądzić, czy nie? Wydaje się, że wewnątrz waszej świadomości znajdują się dwie istoty i to właśnie powoduje u was wiele stresu, wiele niepokoju, wiele obaw, ponieważ podzielony umysł nie może spocząć.
I właśnie tam znajduje się większość z was na Zachodzie – te gonitwy umysłów, niemożność spania, budzenie się w środku nocy, martwienie się, ponieważ postrzegacie siebie jako oddzielonych od Boga. Widzisz swój własny umysł nawet jako oddzielony od samego siebie, ponieważ cały czas kłócisz się ze sobą. Spokojny umysł to umysł, który został zreintegrowany i który zaakceptował zadośćuczynienie za siebie, akceptując wszystko, co jest, akceptując siebie jako świętą istotę, jako Świętego Syna Bożego, zwracając uwagę na doświadczenia, które ma całym umysłem , nie oceniając i skacząc z filaru na słupek, uderzając się przy tym w głowę. To jest to, co wszyscy robicie, kiedy czujecie niepokój. To jest to, co wszyscy robicie, kiedy tworzycie strach w swoim umyśle. Kłócicie się sami ze sobą. Sami się osądzacie. Nienawidzisz siebie. Ciągłe stosowanie diety w celu poprawy ciała, aby być akceptowanym przez innych, jest doskonałą demonstracją wstrętu do samego siebie, kiedy poniżasz siebie, postrzegając siebie tylko jako ciało, nie rozwijając innych pięknych umiejętności inteligencji i kreatywności, współczucia i życzliwości.
Możesz stać się czymś tak pięknym, tak promiennym, tak wspaniałym, że wszyscy będą cię kochać. Nie musisz poświęcać się i głodzić ciała, aby to osiągnąć. Niektórzy z was będą zabiegać o sławę i fortunę lub duże sumy pieniędzy, aby zyskać akceptację innych ludzi, podczas gdy w rzeczywistości sami dla siebie jesteście nie do przyjęcia! To są umysły, które cierpią. To są umysły, które cierpią i to są umysły, które potrzebują tej pracy. Więc jeśli odczuwasz ból i cierpienie, a podczas wykonywania tych lekcji jesteś świadkiem niewielkich zmian i zmian w swoim doświadczeniu, prosimy, abyś się tego trzymał i kontynuował tę podróż razem z nami!
Jestem tym, którego znacie jako Jezus i jutro znów się z wami zobaczę.

18/05/2026

Lekcja 138.
Wybór Nieba jest decyzją, którą muszę podjąć.

Na tym świecie Niebo jest wyborem, ponieważ tu wierzymy, że istnieją alternatywy, pomiędzy którymi musimy wybierać. Myślimy, że wszystkie rzeczy mają przeciwieństwo i że wybieramy to co chcemy. Uważamy, że jeśli Niebo istnieje, musi też istnieć piekło, ponieważ sprzeczność jest sposobem, poprzez który wytwarzamy to co postrzegamy i co uznajemy za prawdziwe. To, co stworzone, nie ma przeciwieństwa. Ale na tym świecie istnieje część przeciwna do tego, co jest „prawdziwe”. Jest to bardzo dziwne postrzeganie prawdy, które sprawia, że wybór Nieba wydaje się być tym samym, co zrzeczenie się piekła. Naprawdę tak nie jest. Ale to, co jest prawdziwe w Bożym stworzeniu, nie może tu wejść, dopóki nie zostanie odzwierciedlone w jakiejś postaci, którą ten świat może zrozumieć. Prawda nie może pojawić się tam, gdzie mogłaby tylko być postrzegana ze strachem. Albowiem byłoby błędem mniemanie, że prawda może być przeniesiona do iluzji. Dla przeciwieństw prawda nie jest mile widziana i dlatego nie może przybyć tam, gdzie one występują. Dokonanie wyboru jest oczywistą ucieczką od tego, co jawi się jako istniejące przeciwieństwa. Podjęcie decyzji umożliwia poświęcenie wysiłku i czasu jednemu z celów pozostających w konflikcie. Niepodjęcie
decyzji prowadzi do straty czasu i marnowania wysiłków. Wszelkie starania wtedy nic nie przynoszą, a czas upływa bezowocnie. Nie odczuwa się wtedy żadnych korzyści, ponieważ niczego nie dokonano ani niczego się nie nauczono. Trzeba tobie przypomnieć, że myślisz, iż stoją przed tobą tysiące wyborów, podczas gdy naprawdę jest tylko jeden wybór do podjęcia. Ale nawet ten tylko wydaje się być wyborem. Nie daj się zwieść wszystkim wątpliwościom, które miriady decyzji wydają się wywoływać. Podejmujesz tylko jedną decyzję. A kiedy już wybierzesz, wówczas uświadamiasz sobie, że w ogóle nie było nic do wybierania. Gdyż prawda jest jedna i nic innego oprócz niej nie jest prawdziwe. Nie ma nic przeciwnego do wyboru zamiast niej. Prawda nie ma
przeciwieństwa. Wybór zależy od nauki. A prawda nie może być nauczona, a jedynie rozpoznana i uznana. W jej rozpoznaniu leży jej akceptacja, a jest ona akceptowana, gdy jest znana. A wiedza pozostaje poza wszelkimi celami nauczania w ramach tego kursu. Nasze cele nauczania są tylko takie, które można osiągnąć poprzez
uczenie się jak je osiągnąć, czym one są i co one oferują. Rezultatem twego uczenia się są odpowiednie decyzje, które opierają się na tym, co zaakceptowałeś jako prawdę o tym, czym jesteś i czego musisz potrzebować. W tym szalenie skomplikowanym świecie, Niebo wydaje się być raczej jakąś możliwością wyboru, niż tylko być tym, czym jest. Z wszystkich wyborów, jakie próbowałeś podjąć, ten wydaje się najprostszy,
najbardziej ostateczny i będący pierwowzorem dla całej reszty, wyborem, który rozstrzyga wszystkie decyzje. Gdybyś mógł podjąć wszystkie inne decyzje oprócz tej, to ta jedna pozostałaby nie rozstrzygnięta. Ale gdy podejmujesz tą jedną, wszystkie inne są wraz z nią podjęte, ponieważ wszystkie inne tylko ukrywają
tą jedną, przybierając różne formy. Ta decyzja jest ostateczna i reprezentuje sobą jedyny wybór, w którym prawda jest przyjmowana lub zaprzeczana. Tak więc rozpocznijmy dziś rozważania na temat wyboru, poprzez który został wytworzony czas, by pomóc nam wytwarzać. Taki jest ten święty cel, a teraz zostały już odmienione intencje, jakie poprzednio miałeś wobec niego i zgodnie z którymi miał być środkiem do pokazania, że piekło jest prawdziwe, że nadzieja zmienia się w rozpacz, a życie musi w końcu być przezwyciężone przez śmierć. W samej śmierci
wszystkie przeciwieństwa są pogodzone, bo końcem wszelkich przeciwieństw jest śmierć. I wtedy śmierć musi być postrzegana jako zbawienie, ponieważ życie jest postrzegane jako konflikt. Rozwiązaniem konfliktu jest zakończenie twego życia. Te szalone przekonania mogą w sposób nieuświadomiony przybierać wielką intensywność i trzymać umysł w uścisku przerażenia i lęku tak mocnego, że ten umysł nie zrzeknie się ich dla swej własnej ochrony. Musi być zbawiony od zbawienia, zagrożony, aby być bezpiecznym i uzbrojony w magiczny pancerz przeciwko prawdzie. A te decyzje są podejmowane nieświadomie, w trosce o ich nienaruszalność i bezpieczeństwo, z dala od wszelkich pytań, od rozumu i od wątpliwości. Niebo jest wybierane świadomie. Ale ten wybór nie może być dokonany, dopóki wszystkie możliwości
wyboru nie zostaną spostrzeżone i zrozumiane. Wszystko to, co jest zaciemnione i usunięte w cień, musi pojawić się, by można było to zrozumieć i ponownie ocenić, tym razem z pomocą Nieba. I wszystkie błędy w ocenie, które umysł poprzednio popełnił, są teraz otwarte na naprawę, gdy prawda oddali je jako bezpodstawne. Teraz one nie wywołują skutków. Nie mogą być ukryte, ponieważ ich nicość została rozpoznana. Świadomy wybór Nieba jest tak pewny, jak zakończenie strachu przed piekłem, gdy jest ono wyniesione spoza ochronnej tarczy nieświadomości i przyniesione do światła. Któż mógłby wybierać pomiędzy tym co jest wyraźnie widoczne, a tym, co nierozpoznane? I któż mógłby dokonać niewłaściwego wyboru pomiędzy dwiema możliwościami, gdy tylko jedna możliwość jest postrzegana jako wartościowa, a ta druga jest
widziana jako rzecz całkowicie bezwartościowa, jako wyimaginowane źródło winy i bólu? Kto waha się przy
takim wyborze? I czy my będziemy się wahać dokonując dziś wyboru? Wybieramy dziś Niebo, gdy się dziś budzimy i spędzamy pięć minut na upewnieniu się, że podjęliśmy jedyną rozsądną decyzję. Rozpoznajemy, że dokonujemy świadomego wyboru pomiędzy tym, co istnieje, a tym, co nie istnieje, a tylko z pozoru wydaje się prawdą. Pseudo-istnienie tego pozornego bytu, przeniesione do prawdy, staje się w jej świetle marne i przeźroczyste. Ono już nie mieści w sobie strachu, bowiem to, co
było wytworzone jako ogromne, mściwe i bezlitosne z nienawiści, wymaga osłony ciemności, by strach mógł tam zagościć. Teraz jest ono postrzegane jako głupia, banalna pomyłka. Zanim zamkniemy dziś nasze oczy, pogrążając się w sen, potwierdzimy jeszcze raz wybór, jakiego dokonywaliśmy przez cały dzień co godzinę. A teraz ostatnie pięć minut przez snem poświęćmy decyzji, z którą się przebudziliśmy. Co godzinę oznajmialiśmy nasz wybór ponownie, w krótkich, spokojnych chwilach dedykowanych zdrowiu naszego umysłu. I ostatecznie, zakończmy ten dzień tym potwierdzeniem tego, co wybraliśmy i czego chcemy:

Wybór Nieba jest decyzją, którą muszę podjąć. Podejmuję ją teraz i nie zmienię swego zdania, ponieważ jest to jedyna rzecz, której chcę.

[Tina Spalding- Channeling Jesus- https://youtu.be/q2BQ3HJjOk8?si=1EVlMgRfK_XrcS6L]
Jesteście naprawdę istotami błogosławionymi! Jestem tym, którego znasz jako Jezusa, a niebo MOŻE być tutaj na Ziemi w tym sensie. Cierpienie i głęboki ból, poczucie winy i wstyd, które odczuwasz na tej płaszczyźnie w tych niższych wymiarach 3D, są całkowicie niepotrzebne!
Nawet jeśli jesteś w rozłące, kiedy masz szczęśliwy sen (nie przeniosłeś się jeszcze do prawdziwej rzeczywistości, która jest twoim ponownym połączeniem ze wszystkim, co jest), to znacznie lepiej ci się to zdarza, kiedy jesteś wyszkolony, aby jasno widzieć i postrzegać. Kiedy widzisz prawą stroną swojej świadomości, kochającą stroną swojej świadomości, cierpienie i ból, poczucie winy, wstyd i choroba zaczynają zanikać. Kiedy decydujesz się za pomocą systemu myślowego ego, odczuwasz ból, a kiedy cierpisz, trudno sobie wyobrazić, że możesz być w czymś w rodzaju raju na tej ziemskiej płaszczyźnie, ale możesz być, gdy zaczniesz podnosić swoją częstotliwość poprzez praktykę przebaczenia, jak opisano w tekście.
Kiedy już zdecydujesz, że będziesz wybierać miłość tak często, jak to tylko możliwe w ciągu dnia - szanując siebie i innych, dając sobie i innym, i pamiętaj, że nauczyłeś się stawiać innych przed sobą - ale w tych wczesnych dniach ważne jest, abyś zainwestował we własne oczyszczenie umysłu. Często jest to sprzeczne z wewnętrznymi zasadami.
Wydaje się, że zaprzeczamy sobie tutaj, ale tak nie jest. To, co dajesz drugiemu, dajesz sobie, ale jeśli nie masz jasnego umysłu i nie rozumiesz tej zasady, nie możesz dawać, ponieważ w to nie wierzysz. Nie ufasz temu procesowi. Ten rok, który spędzacie z nami, to proces wyjaśniania, że ​​większość z was musi zdać sobie sprawę, że wszystko, czego was nauczono, jest do góry nogami, a dawać znaczy otrzymywać.
Więc to jest program szkoleniowy, więc nie wszystkie te lekcje będą dla ciebie sensowne. Nie wszystkie z tych lekcji będą dla ciebie właściwe, ponieważ nie są one jeszcze dominującą częstotliwością twojego systemu myślowego. Na tym etapie gry nadal jesteś głęboko zanurzony w systemie myślowym ego. Uczysz się wybierać inaczej i zaczynasz czuć się inaczej. Zaczynasz widzieć, że twoje wybory, twoje wewnętrzne wybory myślowe, twój system wartości zmieniają się; i dlatego cierpisz mniej. I to jest najwspanialszy, najcudowniejszy punkt, ponieważ zdajesz sobie sprawę, że jeśli w ciągu 138 dni dokonałeś znaczącej zmiany, która jest rzeczywiście odczuwalna i mierzalna, co stanie się za rok? Co się stanie za trzy lata?
Tak, Twoja praca będzie kontynuowana po 365 lekcjach! Będziesz wtedy praktykował przebaczanie. Następnie wykorzystasz te lekcje jako swoje myśli. Będziesz mniej zastanawiał się nad różnymi rzeczami i będziesz mieć tego rodzaju stwierdzenia jako swój wewnętrzny dialog. A kiedy zaczniesz traktować lekcje Kursu cudów jako swój wewnętrzny dialog, a nie niekończące się ruminacje strachu, osądu, nienawiści i winy, które doprowadziły cię do tego miejsca, będziesz naprawdę prowadzić inne życie. I będzie się wydawać, że niebo jest na ziemi w porównaniu z głębokim cierpieniem, którego doświadczyłeś!
Jestem tym, którego znasz jako Jezusa i zobaczę cię jutro.

Adres

Heaven
Swietochłowice

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kurs Cudów + chanelling Jesus umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria