30/03/2025
Radość
Radość w Biblii to nie stan chwilowego zadowolenia, nie ogranicza się do poziomu emocji, to raczej stan serca zakorzeniony głęboko gdzieś między zaufaniem a wdzięcznością i ugruntowany w ufności do Boga, który jest wierny niezależnie od tego, co się dzieje wokół nas.
Nie bez powodu apostoł Paweł pisał: „Zawsze się radujcie!” (1 Tes. 5,16)
Zawsze?! Nawet wtedy, gdy nie wszystko idzie po naszej myśli?
Wyobraźmy sobie Jonasza — człowieka, który nie chciał iść tam, gdzie Bóg go posłał. Uciekł, trafił do brzucha ryby (mało radosna sytuacja), a potem… wykonał misję dość niechętnie. Nawet gdy całe miasto się nawróciło, zamiast tańczyć z radości, usiadł obrażony pod krzakiem. Bo czasem nie chodzi o to, co się dzieje wokół nas, tylko jak na to patrzymy, a nawet więcej — jak decydujemy się postrzegać daną sytuację.
Radość biblijna nie zależy od pogody, humoru szefa ani kursu franka. To coś, co wypływa z przekonania, że nawet jeśli teraz jesteś w „brzuchu wieloryba”, to Bóg już zna drogę do brzegu.
Może dziś warto zadać sobie pytanie: czy moja radość opiera się na okolicznościach…czy na Obietnicy? Czasem radość to akt wiary. To decyzja, by zaufać, że nawet gdy nie widzimy rozwiązania, Pan nadal działa. Jak powiedział Nehemiasz: „Radość Pana jest waszą siłą” (Neh. 8,10)
Czerp z tej siły każdego dnia, w każdym czasie i okolicznościach!
Pamiętając o tych słowach… nawet poniedziałek można przeżyć z uśmiechem, prawda?
„Będę się weselił i radował w tobie, będę opiewał imię twoje, o Najwyższy!”
Psalm 9,3
Autor tekstu: Gosia