16/12/2016
Dzień dobry, szczęść Boże, dobry wieczór :) Przesyłam inny komentarz gdyż chwilowo nie mam kalendarza :)
Ewangelia wg św. Jana 5,33-36.
Jezus powiedział do Żydów: "Wysłaliście poselstwo do Jana i on dał świadectwo prawdzie.
Ja nie zważam na świadectwo człowieka, ale mówię to, abyście byli zbawieni.
On był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście radować się krótki czas jego światłem.
Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wykonania; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał".
Komentarz do Ewangelii
Św. Augustyn (354 - 430), biskup Hippony (Afryka Północna) i doktor Kościoła
Kazanie 293, 4; PL 38, 1329
„Jan był lampą”
Z woli Bożej człowiek posłany, aby złożyć świadectwo Chrystusowi, jest sam tak wielki w łasce, że można było go wziąć za Chrystusa. Bowiem „Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela” (Mt 11,11). Jeśli nikt spośród ludzi nie jest większy od tego człowieka, Ten, który go przewyższa, jest czymś więcej, niż człowiekiem. Wielkie świadectwo, jakie Chrystus składa sam sobie! Ale w ułomnych i chorych oczach dzień rzadko świadczy o sobie; chore oczy się go obawiają, mogą znieść jedynie światło lampy. Oto, dlaczego Dzień, zanim nastał, został poprzedzony lampą; to światło, posłane do wiernych serc, zawstydzi serca niewierne.
„Zgotuję światło dla mego pomazańca” - mówi Dawid, król i prorok, w psalmie (132,17). To Bóg przemawia jego ustami: Przygotowałem Jana, aby był heroldem Zbawiciela, prekursorem nadchodzącego Sędziego, przyjacielem oczekiwanego Oblubieńca. „Przygotowałem lampę dla mojego Chrystusa”.
Miłego dnia :D