05/04/2026
J 20, 1-8 A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono». Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.
Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena przychodzi do grobu. Nie przychodzi z nadzieją na cud, ale do grobu zmarłego. Dla niej wszystko już się skończyło, Pan Jezus umarł, został złożony w grobie i pozostała tylko pamięć o Nim. A jednak to właśnie wtedy zaczyna się coś zupełnie nowego. Maria widzi odsunięty kamień i biegnie do uczniów. Piotr i Jan natychmiast ruszają do grobu. Ewangelia opisuje ten moment bardzo szczegółowo – biegną razem, Jan przybywa pierwszy, lecz nie wchodzi do środka, dopiero Piotr wchodzi do grobu i widzi płótna pogrzebowe, a obok nich chustę, oddzielnie zwiniętą. To szczegół, który mówi bardzo wiele, bo gdyby ktoś wykradł ciało, nie zostawiłby wszystkiego tak uporządkowanego. Grób nie wygląda jak miejsce kradzieży, wygląda jak miejsce, z którego ktoś wyszedł. Wtedy wchodzi także drugi uczeń, Ewangelia mówi krótko, ale bardzo mocno: „Ujrzał i uwierzył”. To pierwszy moment wiary w zmartwychwstanie, ale nie ma jeszcze spotkania z Panem Jezusem, rozmowy, jest tylko pusty grób i znak pozostawiony w ciszy, a jednak to wystarczyło. Wiara często zaczyna się właśnie w taki sposób, nie zawsze od wielkich znaków. Czasem od małego światła wśród ciemności, od jednego znaku, który nagle wszystko zmienia. Poranek zmartwychwstania zaczyna się w ciszy, gdy jeszcze było ciemno, ale właśnie to wtedy światło zaczyna zwyciężać ciemność. Grób jest pusty, śmierć została pokonana. Cieszmy się i radujmy bracia i siostry, bo Pan Jezus zmartwychwstał , Pan Jezus żyje!