01/09/2026
Zabiegajcie o dary Ducha Świętego, aby służyć innym
Przypuśćmy, że ktoś z was ma przyjaciela, który odwiedza was w domu o północy, a wy kierując się uprzejmością i miłością do niego pytacie go, czy jadł. Jeśli odpowie, że nie, a wy zajrzycie do lodówki i zobaczycie, że ani tam, ani w pozostałej części domu nie ma nic do jedzenia, co zrobicie? Pójdziecie do sąsiada.” (Parafraza Ewangelia Łukasza 11:5)
W dzisiejszych czasach to naprawdę bardzo rzadka sytuacja. Mało kto poszedłby o północy do sąsiada i obudził go, by prosić o jedzenie dla swojego przyjaciela, ale ten człowiek tak robi. Idzie, puka do drzwi sąsiada i mówi: „Proszę, pożycz mi trzy bochenki. Oddam je jutro, ale pożycz mi je teraz. Do mojego domu przyszedł gość, mój bardzo dobry przyjaciel, a ja nie mam dla niego żadnego jedzenia”. Wtedy mężczyzna w domu mówi mu, żeby nie niepokoił jego ani jego dzieci, ponieważ wszyscy leżą już w łóżkach: „Zakłócasz nam spokój, budzisz nas wszystkich w połowie nocy, bez przerwy waląc w drzwi”. Ale ta osoba będzie dalej pukać i nie pozwoli sąsiadowi zasnąć, dopóki nie dostanie tego, czego potrzebuje.
Pan mówi: „Nawet jeśli ten sąsiad nie da ci niczego z powodu waszej przyjaźni, to jednak z powodu twojej wytrwałości i nieustępliwego pukania wstanie i da ci tyle, ile potrzebujesz (Ewangelia Łukasza 11:8)”. Jakże to piękne wyrażenie: „Tyle, ile potrzebujesz”.
Pamiętam, kiedy zabiegałem o chrzest w Duchu Świętym, o moc Ducha Świętego, o to, by stać się skutecznym nauczycielem Słowa Bożego, i by mieć dar przemawiania. Kiedy zostałem chrześcijaninem i zacząłem dzielić się Słowem Bożym, byłem bardzo nieśmiałą osobą. Wiedziałem, że potrzebuję mocy Ducha Świętego i że jeśli ją otrzymam, zostanę przemieniony w innego człowieka. I dokładnie to się stało. Jeśli szukasz Boga w ten sposób, prosząc o potężne, nadprzyrodzone namaszczenie Duchem Świętym nie dla siebie, ale dla innych i nie przestajesz pukać, mówiąc: „Panie, daj mi chleb, abym nakarmił tych ludzi (widzieliśmy to wyrażenie w Ewangelii Łukasza 11:8)”, wtedy Bóg da ci tyle, ile potrzebujesz (Ewangelia Łukasza 11:13). Mam tutaj na myśli Ducha Świętego. Jezus jasno wyjaśnił, o co powinniśmy prosić Boga. „Daj mi moc Ducha Świętego, abym mógł służyć innym. Moje potrzeby są zaspokojone, przeszliśmy już przez Łukasza 18, teraz myślę o potrzebach innych”. To jest prawdziwy chrześcijanin.
Chciałem budować samego siebie, abym zawsze był pełen świeżości, kiedy służę innym ludziom. Dlatego nawet dar języków miał przynosić korzyść innym poprzez utrzymywanie mnie w świeżości i budowanie mnie. Żaden dar Ducha nie był przeznaczony wyłącznie dla mojego osobistego zbudowania, lecz raczej dla osobistego zbudowania, które prowadziło do błogosławieństwa dla innych ludzi.
Bardzo często ludzie szukają mocy Ducha Świętego, aby poczuć dreszcz przebiegający po plecach, jakieś elektryzujące doznanie, mówienie językami lub coś, co przyniesie im osobistą korzyść. Powinniśmy szukać darów Ducha Świętego, aby móc błogosławić innych ludzi. Pamiętam, jak szukałem u Boga darów Ducha Świętego. Miało to służyć innym ludziom, a nawet gdyby Bóg obdarzył mnie darem języków, miało to służyć mojemu własnemu ożywieniu, ponieważ Biblia mówi, że ten, kto mówi językami, buduje samego siebie (1 List do Koryntian 14:4). Chciałem budować samego siebie, abym zawsze był pełen świeżości, kiedy służę innym ludziom. Dlatego nawet dar języków miał przynosić korzyść innym poprzez utrzymywanie mnie w świeżości i budowanie mnie. Żaden dar Ducha nie był przeznaczony wyłącznie dla mojego osobistego zbudowania, lecz raczej dla osobistego zbudowania, które prowadziło do błogosławieństwa dla innych ludzi.
Musimy pamiętać, że wszystkie dary Ducha Świętego są przeznaczone dla innych. Owoce Ducha przynoszą korzyść mnie. Jeśli odczuwam radość lub pokój, to przynosi to korzyść mnie, a nie tobie. Jeśli jednak posiadam dary Ducha Świętego: czy to proroctwo, uzdrawianie, czy jakikolwiek inny dar - to właśnie one przynoszą korzyść innym. Potrzebujemy obu tych rzeczy. Musisz prosić Boga i musisz mieć wiarę.
„Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec Niebieski da to, co dobre (a szczególnie Ducha Świętego i wszystkie Jego dobre dary) tym, którzy Go proszą?” (Ewangelia Łukasza 11:13) Musimy mieć wiarę, że zwracamy się do naszego Ojca. Nie przychodzimy do prezesa jakiejś firmy, który jest tak odległy, że musimy zwracać się do niego przez sekretarkę. Przychodzimy do naszego Niebiańskiego Taty, a czegoż On mógłby nam odmówić? Nie ma absolutnie niczego dobrego, czego mógłby nam kiedykolwiek odmówić. Jeśli Bóg nie uzna za stosowne dać nam czegoś, możemy być absolutnie pewni, że nie jest to dla nas dobre.
Apostoł Paweł cierpiał kiedyś na chorobę w swoim ciele, którą nazwał cierniem dla ciała. Trzykrotnie modlił się o jej usunięcie (2 List do Koryntian 12:7-9). Bóg jej nie usunął, a on zdał sobie sprawę, że to było dla jego dobra, ponieważ dzięki temu pozostawał pokorny i skruszony. Bóg zawsze daje nam to, co dobre, a kiedy Bóg jest dla nas tak dobry, tak ogromnie dobry, co my powinniśmy zrobić? Musimy być dobrzy dla innych ludzi.
„Panie, pragnę, abyś dał mi to, co pomoże mi zaspokoić potrzeby tych ludzi, którym mam służyć”. Kiedy nosisz w sercu troskę o ludzi w swoim kościele, pragniesz poprowadzić ich do życia zgodnego z wolą Bożą, skłonić ich do wypełniania wszystkich przykazań Jezusa oraz do życia zgodnie z zasadami Kazania na Górze, będziesz prosić o moc Ducha Świętego. Będziesz prosić o prorocze słowo z nieba, które zaspokoi potrzeby tych ludzi, uwolni ich z sideł diabła i doprowadzi do pobożnego życia. A jeśli kochasz ich wystarczająco mocno, będziesz wytrwały.
Czy nie uważasz, że ten człowiek, który poszedł o północy do domu swojego sąsiada, kochał swojego gościa? Musiał go kochać tak bardzo, że był zdeterminowany, by zdobyć dla niego jedzenie jeszcze tej nocy. Większość z nas, gdyby nie miała jedzenia w noc przybycia gościa, powiedziałaby mu: „Przykro mi, ale nie mamy jedzenia, więc chodźmy już spać, a rano coś ci przygotuję”. Ale ten człowiek kochał swojego głodnego gościa tak mocno, że powiedział: „Zdobędę dla ciebie coś dzisiaj, nawet jeśli będę musiał zachować się bezwstydnie wobec mojego sąsiada”. To wspaniały obraz wytrwałego zwracania się do Boga z prośbą: „Panie, obdarz mnie darami Ducha Świętego, abym mógł służyć tym ludziom”.
Zac Poonen
https://uczenjezusa.pl/zabiegajcie-o-dary-ducha-swietego-aby-sluzyc-innym/