Wolny Chrześcijanin

Wolny Chrześcijanin Strona poświęcona moim osobistym przemyśleniom na tematy wyznaniowe, dotyczące Chrześcijaństwa. Odnoszę się wobec całej Tradycji.

Nie preferuję żadnego wyznania, do każdego tematu staram się podejść obiektywnie.

Cras! Hodie! Ekspedyt znany i nieznany! W tradycji chrześcijańskiej, zwłaszcza w ramach Kościoła na Zachodzie w pierwszy...
19/04/2026

Cras! Hodie! Ekspedyt znany i nieznany!

W tradycji chrześcijańskiej, zwłaszcza w ramach Kościoła na Zachodzie w pierwszych wiekach jego funkcjonowania, kiedy pierwsi chrześcijanie poprzestawali na przekazach ustnych i z różnych względów nie przykładali się do skrupulatnego spisywania świadectw lub te zaginęły w pomroce dziejów, pojawiła się postać Ekspedyta. Ów święty został wśród współwyznawców zapamiętany jako uparty legionista, który w dokonanym przez siebie wyborze wiary był bardzo konsekwentny. Poza legendami i świadectwami jego kultu do dziś nie zachowały się żadne dowody potwierdzające jego istnienie, a także formę dokonanej przez niego męczeńskiej śmierci.

Możemy wyłącznie przypuszczać, spekulować, iż skoro był legionistą, jego męczeństwo przypada na czasy, kiedy chrześcijanie bez oporów służyli w armii rzymskiej. Zatem nasuwają się nam na myśl mniej więcej czasy panowania Dioklecjana. To wówczas święty mógł ponieść wraz ze swymi towarzyszami męczeńską śmierć – podobnie jak św. Maurycy wraz z podwładnymi z Legionu Tebańskiego. Nie znamy również miejsca, gdzie jego męczeństwo się dokonało, ani jego okoliczności. Z pewnością egzekucję Ekspedyta i towarzyszy przeprowadzono gdzieś na terenie ówczesnego Imperium Romanum.

Ekspedyt uchodził swego czasu za jednego z bardziej popularnych świętych, którego łączono ze sprawami trudnymi, pilnymi i nieciepiącymi zwłoki. W kulturze jego wizerunek (rzymskiego legionisty z krzyżem i palmą męczeństwa w dłoniach) był przedstawiany wraz z krukiem, którego święty bezlitośnie deptał. Scenie tej towarzyszą dwa łacińskie słowa: Cras (jutro) i Hodie (dziś) – to drugie wypowiada Ekspedyt. Jest to nawiązanie do jednej z legend na temat tej postaci. Święty przed przyjęciem chrztu był kuszony przez diabła, który nakłaniaj go do odłożenia decyzji na kolejny dzień (na jutro). Wówczas uparty Ekspedyt zbył ducha nieczystego stwierdzeniem – hodie – co oznacza dziś.

Opisana sytuacja, która wg legendy przytrafiła się Ekspedytowi, ma bardzo ważny wymiar dydaktyczny i wychowawczy. W podejmowanych przez siebie ważnych i dobrych decyzjach powinniśmy być konsekwentni, a także wytrwali. To, co mamy do zrealizowania czyńmy już dzisiaj! Ekspedyt dawniej był do tego stopnia popularnym świętym, iż niejednokrotnie jego świadectwo bywało celem zabobonnego kultu.

Bardzo interesujący materiał: // https://www.youtube.com/watch?v=SVOYCqezMVs //
10/04/2026

Bardzo interesujący materiał: // https://www.youtube.com/watch?v=SVOYCqezMVs //

Dowiedz się, czy Jezus istniał naprawdę - prawdziwa historia człowieka, który zmienił bieg dziejów – bez teologii, bez kaznodziejstwa, tylko twarde fakty, st...

Biblia dlatego jest książką, która wiecznie będzie wywierać wpływ na ludzi, że jak długo będzie istniał świat, nie pojaw...
02/08/2025

Biblia dlatego jest książką, która wiecznie będzie wywierać wpływ na ludzi, że jak długo będzie istniał świat, nie pojawi się nikt, kto by powiedział: Pojmuję ją w całości i rozumiem w szczegółach. My jednak mówimy skromnie: w całości jest to księga czcigodna, a w szczegółach da się zastosować. Johann Wolfgang Goethe.

1) Świątynie chrześcijańskie. Katedra polskokatolicka pw. św. Marii Magdaleny we Wrocławiu. Fotografie wykonane w sierpn...
27/07/2025

1) Świątynie chrześcijańskie. Katedra polskokatolicka pw. św. Marii Magdaleny we Wrocławiu. Fotografie wykonane w sierpniu 2023 r.

10/07/2025

‼️W progi Boże, w godnym ubiorze‼️

Drodzy Parafianie, Pielgrzymi, Goście!

Przypominamy, że w każdym kościele obowiązuje godny ubiór!
Nie ma miejsca na odkryte brzuchy, ramiona, dekolty, a mężczyzn prosimy także o zdjęcie czapek z głów!

🇬🇧 Dear Tourists!

The church requires a proper dress code, and it is forbidden to wear clothes that reveal large parts of the body. Gentlemen, please remove your hats!

Wystawa dotycząca postaci Cyryla i Metodego (lipiec 2025 r.)
02/07/2025

Wystawa dotycząca postaci Cyryla i Metodego (lipiec 2025 r.)

Biała Niedziela Zgodnie z treścią doznanej przez św. Faustynę Kowalską wizji z Płocka z 22 lutego 1931 r., którą mistycz...
28/04/2025

Biała Niedziela

Zgodnie z treścią doznanej przez św. Faustynę Kowalską wizji z Płocka z 22 lutego 1931 r., którą mistyczka odnotowała na kartach „Dzienniczka”, cyt. Ja pragnę, aby było Miłosierdzia święto. Chcę aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia (Dz. 49).

Z kolei w innych miejscach w „Dzienniczku” znajdujemy: cyt. Pragnę – powiedział Pan Jezus – aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników (Dz.699). Dusze giną mimo mojej gorzkiej męki. Daję im ostatnią deskę ratunku, to jest święto Miłosierdzia mojego. Jeżeli nie uwielbią miłosierdzia mojego, zginą na wieki (Dz. 965). Kto w dniu tym przystąpi do Źródła Życia – powiedział Chrystus – ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar (Dz. 300). W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia mojego; (…) niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jak szkarłat (Dz. 699). Nie znajdzie żadna dusza usprawiedliwienia – wyjaśnił Jezus – dopokąd się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia mojego, i dlatego pierwsza niedziela po Wielkanocy ma być świętem Miłosierdzia, a kapłani mają w dniu tym mówić duszom o tym wielkim i niezgłębionym miłosierdziu moim (Dz. 570).

Elementami kultu Miłosierdzia Bożego są: 1) posłannictwo św. Faustyny Kowalskiej (m.in. „Dzienniczek. Miłosierdzie Boże w duszy mojej”), 2) Obraz Jezusa Miłosiernego, 3) Święto Miłosierdzia, 4) Koronka do Miłosierdzia Bożego, 5) Godzina Miłosierdzia, 6) Szerzenie czci Miłosierdzia, 7) Apostolski Ruch Bożego Miłosierdzia. Jest to jedna z wielu form pobożności występujących w ramach katolicyzmu (wśród innych bardzo podobny do przedstawionej drogi wydaje się np. kult Serca Jezusowego).

Feliks z Noli – chrześcijański Ordon          Imperium Romanum w sporej mierze opierało się na solidnej organizacji, któ...
14/01/2025

Feliks z Noli – chrześcijański Ordon

Imperium Romanum w sporej mierze opierało się na solidnej organizacji, która najlepiej wyrażała się w ramach skutecznie operującej armii. Do dziś antyczny Rzym w dużej mierze postrzegamy przez pryzmat wojska, które pozostaje jednym z kluczowych znaków rozpoznawczych tego państwa. W III w. legioniści w sporej części rekrutowali się z rzymskiej prowincji, z kolei w nagrodę za poświęcenie i wieloletnią służbę otrzymywali gospodarstwo rolne lub sowite wynagrodzenie w zależności od osobistych preferencji oraz obywatelstwo rzymskie, które straciło nieco na znaczeniu po wprowadzeniu Constitutio Antoniniana w 212 r. (niemal wszyscy mieszkańcy Imperium uzyskali wówczas prawa obywatelskie i zostały na nich nałożone obowiązki). Prowincją w rozumieniu starożytnych Rzymian był ogół uprawnień władczych nadawanych pierwotnie przez senat rzymskim urzędnikom w związku z potrzebą sprawowania władzy nad określonym terenem kontrolowanym trwale przez Rzym. Z czasem pojęcie to zaczęto utożsamiać z obszarem, którego dane imperium dotyczyło. W ten sposób armia była przez wieki skutecznym narzędziem romanizacji podbitej ludności. Legionista przez lata i dekady służby przyswajał rzymską kulturę, język i obyczaje, z kolei wspólnie przelewana krew tworzyła poczucie więzi wspólnoty z towarzyszami broni wywodzącymi się z różnych części rozległego państwa. W zależności od potrzeb militarnych żołnierze byli przerzucani w różne, niejednokrotnie oddalone od siebie miejsca. Zdarzało się, iż formacje składające się z Syryjczyków służyły nad Renem i z czasem zaczynały się utożsamiać z nowym miejscem stacjonowania – wojskowi zawierali związki z miejscowymi kobietami, rodziły się im dzieci.

W ten sposób legioniści z innych części Imperium ubogacali kulturowo rejony, w których pełnili służbę – propagowali nowe kulty, idee, wierzenia, czy prądy myślowe. Wśród żołnierzy, zwłaszcza tych wywodzących się ze Wschodu byli również chrześcijanie. Za pośrednictwem rzymskiej armii – na co często nie zwracamy uwagi – rozpowszechniało się również chrześcijaństwo. Ojciec Feliksa z Noli (Hermias) był rzymskim legionistą wywodzącym się z Syrii, który po zakończeniu służby wojskowej osiadł na gospodarstwie w Noli. Kampania, w której znajduje się wspomniana miejscowość, do dziś należy do jednego z najbardziej urodzajnych regionów Włoch (gleby pochodzenia wulkanicznego) i nie bez powodu od tego zakątka Grecy zaczęli w VIII w. p.n.e. kolonizować Italię (Neapol). Zatem wskazany legionista musiał się bardzo wyróżniać w trakcie pełnienia służby, skoro po przejściu w stan spoczynku, jako emeryta spotkało go wyróżnienie otrzymania majątku ziemskiego w tak bardzo dogodnym miejscu. Feliks z Noli wychował się na wsi wspólnie z bratem Hermiaszem, który po osiągnięciu dorosłości poszedł w ślady ojca. Być może bliski krewny Feliksa został do tego zmuszony – ówczesne władze rzymskie oczekiwały, aby potomkowie wojskowych kontynuowali rodzinną tradycję, co pozostawało w związku z kurczącą się bazą rekrutacyjną. W III wieku wskutek pojawienia się wielu nieprzychylnych dla Rzymu okoliczności i tendencji (epidemie, wojny domowe, głód, niestabilność władzy, najazdy zewnętrzne etc.) drastycznie spadła liczba ludności Imperium co przełożyło się na zmniejszenie bazy rekrutacyjnej legionów. Feliks pozostał na gospodarstwie i zarazem poczuł powołanie kapłańskie, w którym postanowił się zrealizować. Łączył on pracę na roli z obowiązkami kapłańskimi. Wówczas prowadzenie gospodarstwa rolnego wymagało założenia rodziny, z kolei przyjęcie święceń nie było wtedy tożsame ze złożeniem zobowiązania do przestrzegania celibatu. Nie można wykluczyć, iż Feliks z Noli był żonaty.

W połowie III w. w związku z trawiącymi Rzym kryzysami, które upatrywano wedle ówczesnych wyobrażeń z oznaką braku łaski bogów, Cesarz Decjusz (l. pan. 249-251) postanowił podjąć działania mające na celu przywrócenie naruszonego pax deorum. Wobec tego pod sankcją w 250 r. wezwał wszystkich rzymskich obywateli (od 212 r. był nim niemal każdy mieszkaniec Imperium) do złożenia stosownej ofiary na rzecz bogów, pomyślności państwa i cesarza. Każdy miał publicznie w obecności komisji złożonej z urzędników wypowiedzieć odpowiednią formułkę i spalić kadzidło. Uchylających się od tego obowiązku traktowano za bezbożników i ateistów wyłamujących się ze wspólnoty, którzy zdaniem władz są odpowiedzialni za zaistniały kryzys (zaburzenie ładu boskiego). W konsekwencji byli oni przymuszani różnymi metodami do poddania się woli cesarza, a w przypadku dalszego oporu mordowani i skazywani na śmierć. W ten sposób Decjusz wywołał pierwsze wielkie i powszechne (obejmujący obszar całego Imperium) prześladowanie chrześcijan.

Chrześcijanie różnie odnosili się wobec konieczności złożenia ofiary. Jedni zapierali się wiary, inni poddawali się mękom i śmierci, i zwykle zostawali męczennikami. Ci, którzy zdecydowali się oddać życie, czynili to dobrowolnie (np. sami oddawali się w ręce oprawców) lub zmuszeni do tego kroku zostali wskutek zaistniałych okoliczności (np. doniesienie). Pomiędzy wskazanymi skrajnościami prześladowani wybierali wiele różnych rozwiązań pośrednich. Byli tacy, którzy korumpowali urzędników, inni uchodzili na wygnanie (do innego miasta lub na pustynię – zalążki monastycyzmu). W końcu byli i tacy, którzy padli ofiarą zawiści (np. chęć przejęcia majątku) i ginęli niewinnie lub wiarę w Chrystusa przyjmowali w momencie męczeństwa. O ile tchórzliwe postępowanie „laikatu” można jeszcze wybaczyć (np. przez brak stałości w wierze – od katechumenów nie można było tego samego wymagać, czego oczekiwano od świętych), o tyle przykłady niezdecydowania wśród kleru wydają się za wzbudzające nieco większe kontrowersje. Zdarzało się wówczas, iż biskupi perfidnie wyrzekali się wiary lub po prostu bezczelnie opuszczali swoje siedziby – porzucali powierzone im wspólnoty, którym winni dawać przykład. W pełnieniu posługi zaczęli ich zastępować nieco odważniejsi spośród prezbiterów. W ten sposób w mieście Noli funkcję zbiegłego biskupa Maksyma przejął Feliks – być może była to konsekwencja wychowania wpojonego w dzieciństwie przez zasłużonego wojskowego. Feliks z Noli ostatecznie nie uległ próbie i nie złożył wymaganej od niego ofiary na rzecz rzymskich bogów. W konsekwencji został zamęczony na śmierć. Jego oprawcy m.in. wlekli jego bezładne wskutek drastycznego pobicia ciało po potłuczonych skorupach naczyń, które dodatkowo powodowały znaczne obrażenia (obrywanie fragmentów tkanek). Przykład męczeństwa Feliksa z Noli stał się wzorem dla innych, również dla postaci, które żyły na terenie Kampanii sporo dekad później (np. Paulin z Noli).

Po ustaniu prześladowania czasów Decjusza (l.249//250-251), a w szczególności po kolejnym wielkim prześladowaniu chrześcijan wszczętym przez Dioklecjana (l. 303-311), pojawiły się liczne problemy odnoszące się do osób, które z różnych przyczyn uległy presji i sprzeniewierzyły się wyznawanej (deklarowanej) uprzednio wierze. Sytuację dodatkowo komplikował fakt, iż wśród nich znajdowało się spore grono biskupów. Podejście wobec nich stało się zarzewiem kolejnych nieporozumień.

Grzegorz z Nyssy – kolumna Kościoła           Współczesny chrześcijanin rzadko kiedy odczuwane pragnienia wyznaniowe kie...
10/01/2025

Grzegorz z Nyssy – kolumna Kościoła

Współczesny chrześcijanin rzadko kiedy odczuwane pragnienia wyznaniowe kieruje w stronę źródeł swojej wiary. Zwykle poprzestaje na prawdach podawanych do przyjmowania na wiarę przez poszczególne wspólnoty wyznaniowe, których ma okazję być członkiem z urodzenia, bądź z osobistego wyboru. W ten sposób współczesny chrześcijanin skupia się na aktualnie przekazywanych treściach, z pominięciem przeszłości. Sytuacja ta prowadzi do zacietrzewienia i wzajemnego zwalczania się poszczególnych nurtów i denominacji chrześcijańskich – w Ogrójcu Jezus modlił się o jedność swoich uczniów, aczkolwiek był świadomy nieuniknionych podziałów pomiędzy nimi. Czasem warto zwrócić uwagę na przeszłość i swoją wiarę wypada postrzegać również przez pryzmat badania historii powstania poszczególnych wspólnot i instytucji, z którymi obecnie się stykami jako chrześcijanie.

Zdarza się, iż zastanawiamy się nad źródłami naszej wiary, zwykle w pierwszej kolejności przychodzi nam na myśl Biblia. Problem zaczyna się, kiedy przedmiotem naszych zainteresowań czynimy samo Pismo Święte i zagłębiamy się w dzieje jego powstania i kształtowania. Wówczas odkrywamy, iż chrześcijaństwo od samego swego zarania (I-IV w.) kształtowało się równolegle w paru ośrodkach, które niejednokrotnie ze sobą rywalizowały. W ten sposób osoby nieco bardziej rozeznane w zawiłościach historii chrześcijaństwa poproszeni o przedstawienie głównych centrów rozwoju pierwotnej chrześcijańskiej myśli teologicznej, wymienią takie miejsca jak Antiochię nad Orontesem, Efez, Aleksandrię, Konstantynopol, Rzym, czy Afrykę (Kartagina). Tymczasem uczniowie Chrystusa prężnie działali również w innych ośrodkach, np. w Kapadocji.

Współczesna wschodnia część Turcji znana z księżycowego krajobrazu, która przylega swymi granicami do Iranu i Syrii, w zamierzchłych czasach pierwszych wieków naszej ery jako Kapadocja stanowiła odrębną jednostkę administracyjną w ramach Imperium Romanum. Warunki naturalne tego regionu, w którym odnajdujemy liczne jaskinie, pieczary i pustkowia sprzyjały rozwojowi życia monastycznego, które na ten podatny grunt zostało przeszczepione z egipskich pustyń. W ten sposób Kapadocja w IV w. stała się ojczyzną mnichów i ascetów, którzy w sposób znaczący wpłynęli na kształt formułowanej wówczas doktryny chrześcijańskiej. Do czołowych przedstawicieli tego ośrodka zaliczamy tak nazywanych Ojców Kapadockich, czyli Bazylego Wielkiego, Grzegorza z Nazjanzu i Grzegorza z Nyssy. To za ich sprawą (mowa o Bazylim Wielkim) ukształtowana została forma monastycyzmu, która do dziś praktykowana jest w tak nazywanym Kościele Wschodnim. Wymienieni brali czynny udział na Soborze w Konstantynopolu (381 r.) i wywarli wpływ na ostatecznie wówczas ukształtowane nicejsko-konstantynopolitańskie wyznanie wiary (credo).

Spośród wymienionych szczególna rola na Soborze w Konstantynopolu przypadła Grzegorzowi z Nyssy (lata życia 335-395), który przez wzgląd na swoje zaangażowanie w obrady określony został przez obecnych mianem „kolumny Kościoła”. IV wiek jest okresem kluczowym dla dziejów chrześcijaństwa i samego Kościoła. W 301 r. chrześcijaństwo za sprawą Grzegorza Oświeciciela przyjęła Armenia, w l. 303-304 trwało wielkie prześladowanie czasów Dioklecjana, w 313 r. za sprawą Konstantyna i Licyniusza Kościół w Imperium Romanum zyskał status religii uznawanej, w 324 r. odbył się Sobór w Nicei, na którym rozpoczęty został mozolny proces ujednolicania doktryny chrześcijańskiej. Następnie w Rzymie za panowania Juliana Apostazji (l. 361-363) był czas chwilowego renesansu myśli hellenistycznej, w 381 odbył się Sobór w Konstantynopolu, a w latach 388-392 Teodozjusz Wielki nadał chrześcijaństwu status religii państwowej. Równolegle Kościół zmagał się z licznymi herezjami i schizmami, z herezją ariańską i schizmą donatystów na czele. Nadal w IV w. (aż do VI w. – czasów Benedykta z Nursji) na terenie Italii praktykowana była religia tradycyjna. Z kolei takie prądy jak mitraizm, czy manicheizm skutecznie rywalizowały z chrześcijaństwem. W ten sposób chrześcijańska elita intelektualna nie ograniczała się do samych praktyk religijnych, ale również angażowała się w życie umysłowe Imperium i prowadziła skuteczne polemiki z reprezentantami innych wyznań.

Grzegorz z Nyssy został powołany do życia w pobożnej rodzinie kapadockich intelektualistów. Jego ojciec był retorem. Od najmłodszych lat stykał się z przykładami żywej wiary, stąd nie bez powodu jego siostra Makryna, brat Bazyli Wielki, czy matka Emilia również zostali uznani za godnych grona świętych. Początkowo Grzegorz poświęcił się życiu rodzinnemu i wszedł w związek małżeński. Kiedy owdowiał, za namową brata Bazylego Wielkiego podjął się życia ascetycznego. Następnie przyjął święcenia kapłańskie i z czasem objął godność biskupa Nyssy. Wychowany w pobożnej rodzinie w otoczeniu mnichów i ascetów, po uzyskaniu gruntownego wykształcenia, doświadczeniu życia rodzinnego, a zwłaszcza poprzez zaznanie ascezy i przyjęcie święceń kapłańskich Grzegorz biskup Nyssy stał się jednym z przewodnich teologów i cenionych chrześcijańskich intelektualistów w całym Imperium Romanum (i nie tylko). Pozostawił po sobie imponującą spuściznę pisarską, w której znajdziemy traktaty skierowane przeciw herezji ariańskiej, komentarze do Pisma Świętego, dzieła ascetyczne i listy. Zwieńczeniem jego doczesnej kariery był udział na Soborze Konstantynopolitańskim (381 r.), na którym zasłynął jako jego główny uczestnik (nazwany „kolumną Kościoła”). Obecnie zapominamy, iż jedno z wiodących centrów chrześcijaństwa w IV wieku znajdowało się właśnie w Kapadocji.

Wizerunki Marii :)
31/12/2024

Wizerunki Marii :)

Witraże :)
23/12/2024

Witraże :)

Adres

Leśna Dolina
Simoradz
43-430

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wolny Chrześcijanin umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Wolny Chrześcijanin:

Udostępnij