Kościół Dla Miasta Sieradz

Kościół Dla Miasta Sieradz Chrześcijański Kościół Domowy w Sieradzu. Nasza wiara opiera się wyłącznie na Biblii jako jedynym autorytecie w sprawach życia i duchowości. DLATEGO !!!

Prowadzimy Grupę Wzrostu Biblijnego oraz kursy, które pomogą Ci poznać i zrozumieć Biblię. Kościół dla Miasta - O Nas

W ewangelii Jana w 5 rozdziale opisane jest wydarzenie, które miało miejsce przy sadzawce Betezda (hebrajskie słowo „Betesda” tłumaczone jest jako dom miłosierdzia, miejsce łaski), leżącej w Jerozolimie przy bramie owczej. Tam to leżało wielu chorych i cierpiących, czekających na

pojawienie się anioła. Od czasu do czasy bowiem anioł stępował z nieba do sadzawki i wtedy pierwszy, który do niej wstąpił zostawał uzdrowiony. Pewnego dnia sadzawkę odwiedził Jezus. Zobaczył tam człowieka cierpiącego od wielu lat, który także czekał na poruszenie wody przez anioła. Po krótkiej rozmowie z chorym, Jezus przemówił w swoim autorytecie do chorego aby powstał uzdrowiony. Chory poruszony Słowem Jezusa, i w posłuszeństwie temu Słowu, powstał na swoje nogi i w jednej chwili został uzdrowiony ze swoich dolegliwości. Pouczony przez Jezusa, o tym aby więcej nie grzeszył, by nie stało się mu coś gorszego, odszedł radując się i składając świadectwo o tym cudzie, który uczynił dla niego Jezus. Dzisiaj dla nas takim domem miłosierdzia i miejscem łaski jest nasz Zbór. Zbór to nie budynek, czy jakieś inne miejsce, ale Wspólnota. Wspólnota braterska, wynikająca z tej samej wiary, praktyki, celów i działań, które charakteryzują nasz lokalny kościół. Tym co nas jednoczy jest wiara w zmartwychwstałego Jezusa, pełnego mocy i miłosierdzia dla tych wszystkich, którzy z pokornym i otwartym sercem przystępują do Niego. Naszym pragnieniem i dążeniem jest, aby Kościół dla Miasta Sieradz był miejscem w którym Bóg objawia swoją chwałę. Chcemy, aby Wspólnota była środowiskiem, w którym ludzie będą doświadczali obecności Boga: przemiany, oczyszczenia, uświęcenia, uzdrowienia, pocieszenia, wyposażenia i innych błogosławieństw wynikających z żywej i autentycznej relacji z Jezusem. Jesteśmy Społecznością, która potrzebuje Boga. Nie jesteśmy doskonali, nie jesteśmy super święci, nie jesteśmy wszechwiedzący itp. Jesteśmy ludźmi, którzy w swoich niedoskonałościach i problemach doświadczyli bożej pomocy. To On-Jezus odmienił nasze życie, okazał wsparcie w stosownej porze i nadal nas prowadzi swoimi ścieżkami. Naszym celem jest życie wieczne u Jego boku w Królestwie Niebieskim. Mamy świadomość, że żyjąc tu na ziemi będziemy przechodzić przez różne doświadczenia, próby i przykre sytuacje, które mają nam uniemożliwić wejście do bożego królestwa. Mamy świadomość, że nie raz zdarzy nam się upaść, popełnić błąd, uchybić w bożej woli, sprawić przykrość naszym postępowaniem Bogu i ludziom. Mamy świadomość, że będziemy doświadczać prześladowań ze względu na wiarę, a nasza duchowa wędrówka będzie wymagała wielu wyrzeczeń i poświęcenia. Ale mamy też świadomość, że u Boga jest przebaczenie i odpuszczenie. U Niego jest miłosierdzie i łaska dla wszystkich, którzy wyznają swoje grzechy i zawracają z błędnych dróg tego świata. On jest hojny w obdarowywaniu swoich dzieci siłą i mocą oraz wszelką zdolnością potrzebną do kroczenia przez życie w świętości i mocy oraz zwycięstwie. Nie chcemy milczeć, ale opowiadać-składać świadectwo o tym, że nasz Pan-Jezus Chrystus żyje i ma moc zmienić życie każdego człowieka, który Go o to poprosi. Chcemy opowiadać o tym, że nie musimy już czekać na „poruszenie wody” przez anioła, lub jakiegoś innego pośrednika, ale o tym, że każdy może mieć prawdziwą, osobistą relację z Bogiem Ojcem i Synem i Duchem Świętym. Chcemy być Wspólnotą do której będą garnąć się ludzie potrzebujący Jezusa. Zborem miłosierdzia i łaski. Wspólnotą otwartą dla chorych, cierpiących, sfrustrowanych i zmęczonych życiem ludzi, poszukujących ukojenia w Bogu i jego Słowie. Społecznością opartą o wzajemny szacunek, przebaczenie, akceptację i miłosierdzie, które Bóg okazał każdemu z nas w Jezusie Chrystusie. Kościołem, który poprzez wzajemne relacje będzie się wspierał, wzmacniał, dodawał otuchy i zachęty. Jeśli zajdzie taka potrzeba, to także napominał i karcił w bożej miłości, aby każdy z członków tego lokalnego ciała chrystusowego mógł rozwijać się i wzrastać do pełnej dojrzałości w Chrystusie Jezusie – Panu naszym. Wierzymy, że z bożą pomocą jesteśmy w stanie stać się takim Kościołem – miejscem w którym Bóg będzie się objawiał, a ludzie będą go doświadczać w swoim życiu. Zapraszamy Cię do przyłączenia się do naszej wizji i dążeń. Nie bądź obojętny na wezwanie Pana, na jego miłosierny głos, który chce Ci pomóc i zmienić twoje życie. Nie musisz leżeć już dłużej koło sadzawki i czekać na poruszenie wody. Możesz przyjść do Jezusa i wziąć łaskę za łaską - przez wiarę. Tego Ci życzymy – pastorstwo Ola i Mariusz Nachtman

Nasze cele:
Kościół, który objawia obecność Boga i ma wpływ na ludzkie życie, to kościół trwający w bliskiej relacji z Jezusem i Słowem Bożym. Dlatego, aby wzrastać i rozwijać się potrzebujemy pracować w konkretnym kierunku i realizować konkretne cele. Nasze cele i kierunek działania oparte są na opisie życia pierwszych chrześcijan i zapisane w księdze Dziejów Apostolskich 2.42-47. Po pierwsze Zbór powinien trwać w nauce apostolskiej, czyli uczniostwie. Pragniemy zgłębiać Biblię - Słowo Boga, która jest dla nas jedyną normą i wyznacznikiem wiary. Ale chcemy też czerpać z doświadczeń innych wierzących, bohaterów wiary, których Bóg uzdolnił do wykonania jego woli i przygotowania Kościoła do służby. Uczymy się, aby służyć innym, a to uczniostwo odbywa się w Kościele. Po drugie Zbór – jako część Ciała Chrystusowego powinien trwać we wspólnocie. Społeczność ta jest budowana poprzez wzajemne relacje, nacechowane empatią i otwartością oraz odpowiedzialnością za siebie nawzajem i cały Kościół. Każdy z nas jest wezwany do sprawowania powszechnego kapłaństwa przed Bogiem i ludźmi, dlatego staramy się posługiwać darami duchowymi na naszych spotkaniach ogólnych, jak i po domach. Po trzecie Zbór spotykając się razem, na jednym miejscu, ogłasza bożą obecność i chwałę. Czynimy to podczas naszych cotygodniowych nabożeństw. Poprzez wspólne trwanie w uwielbieniu i modlitwie świętujemy, celebrujemy bożą dobroć i miłość do ludzi. Poprzez praktyczne kazania, inspirujące świadectwa i entuzjastyczne uwielbienie zachęcamy siebie nawzajem do szukania bożej obecności, otwarcia na działanie Ducha Świętego i trwanie w żywej społeczności z Jezusem. Po czwarte Zbór powinien dążyć do uświęcenia – żyć w bojaźni bożej. Każdy z nas pozostawił za sobą stare życie, otrzymując w zamian nowe w Jezusie Chrystusie. Jednak nie jesteśmy doskonali i czasami uchybiamy bożej woli i przykazaniom. Wtedy popełniamy grzech, który oddziela nas od Boga. Na szczęście mamy Orędownika – Jezusa, który wstawia się za nami do Boga i jeśli wyznajemy grzechy swoje On je nam odpuszcza i przebacza. Naszym zadaniem i powinnością jest dążyć do uświęcenia – oddzielenia dla Boga, poprzez posłuszeństwo i unikanie grzechu. Dla naszego własnego dobra. Po piąte Zbór składa świadectwo – ewangelizuje. Nie możemy milczeć o bożej miłości i łasce która jest ofiarowana darmo wszystkim ludziom. Jesteśmy wezwani aby być świadkami Jezusa tam gdzie żyjemy: w rodzinie, w pracy, w autobusie – gdziekolwiek. Ludzie muszą poznać Dobrą Nowinę, aby ich życie mogło się zmienić, aby mogli poznać Jezusa. Jeśli nie będziemy ewangelizowali świata, nie będziemy roznosili bożej chwały. Pragnieniem Boga jest, aby cała ziemia była pełna Jego chwały i by każdy mógł jej doświadczyć. To jest nasz Wielki Nakaz Misyjny. Naszą modlitwą i dążeniem jest, aby powyższe cele i założenie były realizowane każdego dnia. Chcemy widzieć jak nasz Zbór się rozwija i dzięki temu zmienia się duchowa rzeczywistość naszego Miasta. Chcemy mieć realny wpływ na społeczność Sieradza i okolic.

Przed nami finał mundialu, czyli piłkarskich mistrzostw świata. Wystąpią w nim reprezentacje Hiszpanii i Argentyny, w kt...
19/07/2026

Przed nami finał mundialu, czyli piłkarskich mistrzostw świata. Wystąpią w nim reprezentacje Hiszpanii i Argentyny, w której barwach zagra najbardziej utytułowany piłkarz – Leo Messi. Nawet jeśli nie interesujesz się piłką nożną, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że słyszałeś już to nazwisko, a może nawet oglądałeś któryś z jego meczów.

Jego prawdziwi fani wiedzą o nim niemal wszystko: w jakich klubach grał, jakie sukcesy osiągnął – zarówno drużynowe, jak i indywidualne – a także jak wygląda jego życie prywatne, co lubi jeść i pić, a nawet jakiej muzyki słucha.

Ale pomyśl: to, że ktoś zna Messiego, nie oznacza, że Messi zna jego. Żeby naprawdę kogoś poznać, potrzebna jest obustronna relacja – rozmowy, wspólnie spędzony czas i bliskość.

Podobnie jest z Jezusem Chrystusem. Wielu ludzi wie, kim On jest. Chodzi do kościoła, słucha kazań, a może nawet potrafi przytoczyć fragmenty Biblii, które o Nim mówią. Wielu ludzi zna Jego imię i zwraca się do Niego słowami: „Panie”.

Jednak sam Jezus wypowiedział kiedyś bardzo przejmujące słowa:

„Nie każdy, kto Mi mówi: «Panie, Panie», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto wypełnia wolę Mojego Ojca, który jest w niebie...”

A do niektórych powie:

„Odejdźcie ode Mnie, nigdy was nie znałem...” (Ewangelia Mateusza 7,21–23).

Mocne, prawda?

Okazuje się, że można wiele wiedzieć o Jezusie, a tak naprawdę nigdy Go nie poznać. Chrześcijaństwo nie polega na znajomości faktów o Chrystusie. Nie polega też na religijności, czyli wykonywaniu różnych obrzędów tylko dla zasady, bo niby trzeba. Nie polega też na pielęgnowaniu tradycji, które często mają niewiele wspólnego z wolą Bożą.

Chodzi o żywą, prawdziwą relację. O to, by każdego dnia poznawać Jezusa i pozwalać, by On poznawał nasze serce.

Bo najważniejsze pytanie nie brzmi: „Czy ja znam Jezusa?”, lecz: „Czy Jezus zna mnie?”.

Pomyśl o tym.

16/06/2026

Sięgnij po Słowo Boże. Bo Ono jest początkiem wiary, uczniostwa i wydawania owoców, które tą wiarę potwierdzają

www.kdmSieradz.pl

05/06/2026

Gdyby Jezus zadał Ci dziś pytanie:
kim dla Ciebie jestem?
To co byś mu odpowiedział?

31/05/2026

Od tego jakie są korzenie Twojej wiary, zależy jakie owoce wydasz...

www.kdmsieradz.pl

27/05/2026

W co tak naprawdę wierzysz? Jaka jest Twoja wiara i na jakich fundamentach się opiera? I na czym możesz oprzeć w momencie gdy dopadnie cię jakiś kryzys?
www.kdmsieradz.pl

Całe życie gonisz za wykształceniem, pieniędzmi, rozrywkami i nawet nie zauważasz, jak szybko mija czas. Jeszcze „wczora...
16/05/2026

Całe życie gonisz za wykształceniem, pieniędzmi, rozrywkami i nawet nie zauważasz, jak szybko mija czas.
Jeszcze „wczoraj” byliśmy dziećmi, nastolatkami, a dziś gdy patrzysz w lustro dostrzegasz zmarszczki, siwe włosy i coraz częściej strzyka w kolanach.

Czy pośród setek swoich planów pomyślałeś chociaż raz o tym gdzie spędzisz wieczność? Jeśli nie, to może właśnie teraz jest najlepszy czas, żeby się nad tym pochylić?

Bóg wciąż na Ciebie czeka, ale ten czas się kiedyś skończy. Nie prześpij swojej szansy. ⌛️

www.kdmsieradz.pl

„Wiara” w Biblii to coś więcej niż przekonanie.Greckie słowo πίστις (pistis) oznacza nie tylko „wierzyć, że coś jest pra...
09/05/2026

„Wiara” w Biblii to coś więcej niż przekonanie.

Greckie słowo πίστις (pistis) oznacza nie tylko „wierzyć, że coś jest prawdą”.
To także:

• zaufanie i relacja
• wierność
• zawierzenie
• lojalność
• powierzenie siebie komuś godnemu zaufania

Dlatego biblijna wiara nie polega jedynie na uznaniu istnienia Boga.
To decyzja, by powierzyć swoje życie Jezusowi Chrystusowi — zaufać Mu na tyle, by oddać Mu kierunek swojego życia.

Ale jest też druga strona medalu.
Nie tylko człowiek powierza siebie Chrystusowi.
Również Chrystus powierza coś człowiekowi.

Powierza chrześcijanom swoją misję.
Powierza nam Ewangelię.
Powierza nam odpowiedzialność za to, by świat usłyszał Dobrą Nowinę.

To ogromne zaufanie Boga wobec ludzi.

Bo prawda jest prosta:
bez ludzi, którzy żyją Ewangelią i mają odwagę ją głosić, wiele serc nigdy jej nie usłyszy.

Dlatego chrześcijanie nie są tylko „odbiorcami” wiary.
Są jej świadkami i nosicielami.

Apostoł Paweł pisał, że została mu „powierzona Ewangelia”.
I to samo dotyczy dziś każdego wierzącego.

I tutaj warto sobie zadać pytanie. Jak jest moja wiara?
Czy zaufałem Jezusowi na tyle by mu powierzyć całego siebie?
Jeśli tak, czy jestem nośnikiem i świadkiem tej wiary i angażuję się w tą misję tak jak nakazał Jezus?
Czy może dryfuję bezczynnie, zatrzymując ten dar tylko dla siebie, nie dostrzegając, że przez moje świadectwo ktoś może odnaleźć Boga, nadzieję i sens?

Bo wiara to nie tylko coś, co mamy zachować w sercu.
To także odpowiedzialność aby Dobra Nowina docierała do kolejnych ludzi.

Warto pamiętać, że:
„Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu” (Hbr 11,6).
Wiary, którą On definiuje, a nie która jest dla mnie wygodna...

23/04/2026

Jeśli jeszcze nie zacząłeś, to lepszej okazji nie będzie. Sięgnij po swoją Biblię, znajdź spokojne miejsce i zacznij ją wreszcie czytać.

„Lecz on powiedział do nich: Nie bójcie się. Szukacie Jezusa z Nazaretu, który był ukrzyżowany. Powstał, nie ma Go tu. O...
05/04/2026

„Lecz on powiedział do nich: Nie bójcie się. Szukacie Jezusa z Nazaretu, który był ukrzyżowany. Powstał, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożono.”
Ewangelia Marka 16,6

To, co wyglądało jak koniec, okazało się początkiem.
Bóg potrafi przeprowadzić człowieka przez najciemniejsze miejsce — ku życiu.

Chrystusowe zbawienie jest darmowym darem. Jezus nabył je dla nas za ogromną cenę — własnej krwi. Czy pozostaje jeszcze coś do zapłacenia? Absolutnie nic. On sam powiedział: „Wykonało się” (J 19,30). Dlatego z naszej strony nie możemy już nic dodać.

Nie musisz płacić za żaden grzech ani niczego odpracowywać — Jezus uczynił to raz na zawsze i skutecznie. To wyraz ogromnej łaski i miłości Boga, który tak nas umiłował, że wydał samego siebie, abyśmy mieli życie wieczne.

Nie oznacza to jednak przyzwolenia na grzech. Wręcz przeciwnie — ten sam krzyż, który jest podstawą darmowego zbawienia, staje się również najpotężniejszym impulsem do nowego, świętego życia.

Tak więc jeśli już pojednałeś się Bogiem, pamiętaj: to nie meta, lecz początek nowego etapu.

Dwaj ludzie, ta sama kara, ten sam krzyż obok. Ten sam Jezus po środku. Na początku… obaj szydzą.Obaj są daleko. Obaj po...
03/04/2026

Dwaj ludzie, ta sama kara, ten sam krzyż obok. Ten sam Jezus po środku.

Na początku… obaj szydzą.
Obaj są daleko. Obaj pogubieni.

Ale coś się zmienia.

Jeden trwa w buncie.
Drugi zaczyna widzieć.

Widzieć Jego —
nie jako kogoś, kto zasługuje na ten sam los,
ale jako Tego, który nie odpowiada złem na zło,
który w cierpieniu nie traci miłości,
który mimo wszystkiego… nie odrzuca.

Zaczyna też widzieć siebie — że nie jest niewinny.
Że jego życie nie było w porządku.
Że ta chwila jest konsekwencją jego wyborów.

I właśnie tam — w tej prawdzie o sobie — zaczyna się wszystko.

Nie ma już czasu nic naprawić.
Nie ma jak cofnąć decyzji.
Nie ma czym się zasłonić.

Zostaje tylko szczerość.

I w tej szczerości zwraca się do Jezusa.
„Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa” (Łk 23, 42).
To nie była zwykła prośba — to był akt głębokiej wiary, skruchy i ufności.

I to wystarczyło.

Ten człowiek nie zdążył zmienić swojego życia.
Ale pozwolił, żeby prawda zmieniła jego serce.

I to zmieniło wszystko.

Może właśnie dziś jest ten moment.
Nie na udawanie, że wszystko jest dobrze.
Ale na odwagę, żeby stanąć w prawdzie…

Teraz wszystko już zależy od Ciebie. Możesz trwać w buncie i, polegać do końca na sobie. Albo zwrócić się do Tego, który nie odrzuca...

Adres

J. Kochanowskiego 12
Sieradz
98-200

Telefon

+48794447670

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kościół Dla Miasta Sieradz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij