DA Rotunda

DA Rotunda Duszpasterstwo Akademickie Rotunda, działające przy parafii MB Saletyńskiej w Rzeszowie

Przed nami ostatnie spotkanie Oazy Akademickiej w tym roku formacyjnym. To był piękny czas wspólnej modlitwy, formacji, ...
25/06/2026

Przed nami ostatnie spotkanie Oazy Akademickiej w tym roku formacyjnym. To był piękny czas wspólnej modlitwy, formacji, rozmów i budowania relacji. Dziś chcemy za niego podziękować i wspólnie zakończyć kolejny rok naszej drogi 🙌🏻

📍 Spotykamy się u Sióstr Serafitek (ul. Łukasiewicza 16B)

18:00 Przygotowanie liturgii
18:15 – Msza Święta
🔥 Po Mszy – grill i wspólne świętowanie

Do zobaczenia 🫂

XII Niedziela Zwykła 💚📖 Czytania na dziś:I czytanie: Jr 20, 10-13,II czytanie: Rz 5, 12-15,Ewangelia: Mt 10, 26-33.Powol...
21/06/2026

XII Niedziela Zwykła 💚

📖 Czytania na dziś:

I czytanie: Jr 20, 10-13,
II czytanie: Rz 5, 12-15,
Ewangelia: Mt 10, 26-33.

Powoli zbliżamy się do wakacji, a dziś przeżywamy ostatnią Mszę Akademicką w tym roku formacyjnym. To dobra okazja, by podziękować Bogu za cały ten czas wzrastania, spotkań, modlitwy i wspólnej drogi 🙌🏻

Dobrej niedzieli i do zobaczenia wieczorem ☀️

Dziś się widzimy! 🔥Przypominamy o naszym dzisiejszym spotkaniu. To jeszcze nie koniec przed wakacjami – za tydzień czeka...
18/06/2026

Dziś się widzimy! 🔥

Przypominamy o naszym dzisiejszym spotkaniu. To jeszcze nie koniec przed wakacjami – za tydzień czeka nas ostatnie spotkanie i zakończenie roku formacyjnego, dlatego tym bardziej warto zawalczyć o obecność już dziś! 💪

Nie odpuszczajmy końcówki. To dobry czas, żeby jeszcze raz spotkać i dobrze przeżyć ostatnie tygodnie przed wakacjami ☺️

Dziś kolejna rocznica nawrócenia ks. Franciszka Blachnickiego! 🙌🏻
17/06/2026

Dziś kolejna rocznica nawrócenia ks. Franciszka Blachnickiego! 🙌🏻

1️⃣7️⃣czerwca 1942 - to datą, która ks. Franciszek BLACHNICKI definiował jako dzień, w którym dostąpił łaski wiary❤️🙏❗️
Twórca Ruch Światło-Życie, 44 lata po tym dniu, żyjąc już w Marianum Carlsberg, napisał testament, który poniżej udostępniamy.

👇👇👇 Warto przeczytać 👇👇👇
TESTAMENT

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. 17.06.1986.

Dzisiaj, w 44 rocznicę największego dnia mojego życia, dnia moich nowych narodzin w celi skazańców na oddziale „B I” katowic­kiego więzienia – chciałbym ku chwale Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego wyznać z wdzięcznością, że oprócz niezliczonych innych darów otrzymałem w swoim życiu cztery niezwykłe dary, które uważam, według mojej obecnej zdolności rozeznania za najwięk­sze.

Dar pierwszy –

to dar wiary, która jako nowa, nadprzyrodzona rzeczywistość została mi wlana w jednym momencie w owym pamięt­nym dniu – jako zupełnie nowe, nie ludzką mocą zapalone światło, które świeci nawet wtedy, gdy nie pada jeszcze na żaden przedmiot i trwa cicho, nieporuszenie jak gwiazda, świecąc w ciemnościach i samo będąc ciemnością. Ta rze­czy­wistość wiary – od tamtej chwili, bez przerwy, przez 44 lata określa całą dyna­mikę mego życia i jest we mnie „źródłem wody tryskającej ku życiu wiecznemu”. Nigdy w tym okresie nie przeżywałem wątpliwości co do wiary i nigdy nie miałem innych celów i dążeń, zain­te­resowań, poza wynikającymi z wiary i skierowanych ku Ojcu przez Syna w Duchu Świętym, w realizacji wielkiego planu zba­wienia. Wszystkie decyzje były podejmowane w motywacji wiary. Wiarę przy tym zawsze pojmowałem jako decyzję osoby polegającą na od­daniu siebie i moje zaangażowanie – przynajmniej na płaszczyźnie intencji było nie­po­dzielne.

Równocześnie jednak zawsze towarzyszyła mi (i towarzyszy) świadomość, że moja służba wiary nie jest czysta, że jest ska­żona w moim wnętrzu pychą, odnoszeniem do siebie, pragnieniem bycia i posiadania dla siebie. Nigdy jeszcze właściwie nie spełniłem żadnego aktu, który w oczach Boga byłby czysty, który byłby wyrazem bezinteresownej miłości.

Ale zawsze trwała we mnie świadomość tej niedoskonałości i pragnienie wewnętrznego oczyszczenia. Długo to trwało, zanim poznałem, że nawet to pragnienie oczyszczenia nie jest czyste i wymaga oczyszczenia.

Ale tęsknota za miłością trwała przez cały czas – i to także był owoc wiary, rozwijającej swoją dynamikę ku miłości, swojego wypełnienia.

Całe 44 lata mego życia – to jeden krzyk, wołanie tęsknoty za miłością, za oczyszczeniem. Wiele razy było to wołanie głośne wśród łez, krzyk udręczonej niewolą własnego „ja” duszy. Owo „pragnę”, które trwa i potęguje się – to wielki dar mego życia, pochodzący z daru wiary. Nie wiem, kiedy Pan zaspokoi to pra­gnienie – czy jeszcze za życia czy w śmierci! Niech się stanie Jego wola! Ale, że „nawrócenie miłości” musi nastąpić – to pewne. Bo Duch nie może rozbudzać pragnienia, którego by nie chciał zaspokoić.

Cała moja wewnętrzna problematyka minionych 44 lat była również określona przez wiarę, były to etapy na drodze wiary.

Dar drugi –

to dar wizji „żywego Kościoła” jako wszystko inte­grującego programu życia i działania.

W ramach tego daru muszę wymienić dar drugich studiów teo­logicznych – z moimi pracami: licencjacką, doktorską, habilita­cyjną. W nich chodziło nie o zdobywanie wiedzy dla wiedzy czy stopni naukowych. Była to okazja, aby zaspokoić potrzebę pogłę­bienia, skonfrontowania, usystematyzowania wewnętrznej wizji dojrzewającej w doświadczeniu, z kolei stawiającym problemy i pytania.

Nigdy potem nie odczuwałem potrzeby „poprawiania”, uzupeł­nienia wyników tych studiów – ale weszły one (ich wyniki) do programu realizacji do końca życia.

Z tym się łączy drugi wieki dar szczegółowy: Dar II Soboru Watykańskiego i jego wizji Kościoła – communii. Wchłonięcie tej wizji i położenie jej u podstaw działania!

Działanie to zamyka się w charyzmacie Ruchu Światło-Życie, ruchu Żywego Kościoła, „eklelzjologii Vaticanum II zamienionej na język pewnego ruchu i działania” (Kard. Wojtyła). Przynajmniej od roku 1963 (pierwsza oaza młodzieżowa w Szla­chtowej) trwa we mnie – nie zmieniając się zasadniczo – tylko dojrzewając, rozwijając się organicznie – ta przedziwna „ente­lechia” – jakby sterująca mną od wewnątrz – wizja Kościoła – stającego się Kościołem żywym przez wcielanie się w konkretne wspólnoty. Lata 1969-1981 – to szczególnie okres niezwykłego rozwoju Ruchu. –

Patrząc na jego rozwój, owoce, na tę rzeczywistość w życiu Kościoła w Polsce – nie mogę w tym nie widzieć daru – charyzma­tu. To nie zostało przeze mnie wymyślone, stworzone, ale zosta­ło mi dane i zadane. Wiele w tym było przymieszki własnych, niedojrzałych pomysłów, przeszkadzałem często jak mogłem temu dziełu. Ale właśnie fakt, iż mimo to trwało ono i rozwijało się według pewnej stałej, wewnętrznej logiki, świadczy o tym, że jest to dar.

Za ten wielki dar mego życia, za to, że mogłem stać się narzędziem w tym dziele – niech będzie chwała Ojcu przez Syna w Duchu Świętym!

I jeżeli miałbym coś do przekazania i chciałbym coś przekazać w moim duchowym testamencie – to właśnie ten dar – cha­ryzmat Światło-Życie. Zrozumienie, umiłowanie, wierność wobec tego charyzmatu. Wydaje mi się bowiem, że ciągle jeszcze mało jest ludzi – także w Polsce, którzy już otrzymali łaskę zrozu­mienia znaczenia tego charyzmatu dla odnowy oblicza Kościoła – Chrystusowej Oblubienicy – Nowej Jerozolimy zstępującej z nieba na ziemię.

Gdyby Pan pozwolił mi jeszcze żyć i działać – jednego bym pragnął, abym mógł skuteczniej i owocniej ukazywać w pośrodku współczesnego świata piękno i wielkość Tajemnicy Kościoła – sakramentu czyli znaku i narzędzia jedności wszystkich ludzi.

Dar trzeci –

to dar Wspólnoty Niepokalanej Matki Kościoła!

Jest to dar tak wielki, że postawiłbym go – jeżeli chodzi o znaczenie dla mojego życia – obok daru drugiego – charyzmatu Ruchu Światło-Życie. Zresztą jednego od drugiego nie można oddzielić.

Stawanie się, rozwój WNMK – życie w ciągłym dialogu z nią, oparte o jej diakonię – to fascynująca przygoda mojego życia. Zaczęła się prawie równocześnie z moją drogą kapłańską. To jakby droga Maryi, Służebnicy Pańskiej u boku Chrystusa-Ka­płana. Byłoby to zuchwałością, gdybym powiedział, że WNMK – to „dzieło mojego życia”. Bo przecież zrobiłem ze swej strony wszystko, aby ją zniszczyć. Jej wierne trwanie – mimo moich wad charakteru i błędów, które mogły to dzieło udaremnić – to oczy­wisty dowód, że jest to dzieło Niepokalanej, Matki Kościoła, dzieło w planach Bożych zadekretowane.

A ile ja przez tę wspólnotę otrzymywałem łask, pomocy, wsparcia, pociechy i ra­doś­ci! To jest historia dla siebie, o której można by zapisać księgi!

Bez istnienia tej Wspólnoty – niemożliwe byłoby powstanie Ruchu Światło-Życie.

Za to dzieło niech będą szczególne dzięki Niepokalanej, Matce Kościoła! To jest Jej szczególny dar dla mojego życia!

Wspólnota ta towarzyszyła drodze mojego życia jak dobry Anioł Stróż!

W jej też ręce składam testament mojego życia.

Dar czwarty –

to dar uczynienia siebie darem całkowitym. –

Ten dar stał się moim udziałem na przestrzeni ostatnich lat, tu w Carlsbergu.

Jest to owoc (trwającej jeszcze) ciemnej nocy zmysłów i ducha. Tyle ich już było – tych nocy. Te Drogi Krzyżowe w oko­licznych lasach. Wędrówki do Źródła Mara, na Górę Moria i na Górę Nebo. Przeżywanie Konania Ogrójca i Konania Golgoty, „Mis­tyczne ukrzyżowanie” w Bad Mergentheim.

Dokonało się w tym (i dokonuje) „przedzieranie” się świadomości i woli ku temu, co ostateczne, nieuniknione, pewne: ku własnej śmierci!

Egzysten­cjalne „Amen” na własną śmierć – w przekonaniu i wierze – że śmierć to największe i właściwe jedyne „dzieło”, jakiego mogę „dokonać” w moim życiu! Bo tylko śmierć nie może być skażona aktem „posiadania” siebie.

Nieraz – jak Job – przeklinałem „w piekle miłosierdzia” godzinę, w której zostałem poczęty.

Stany te są nie do zniesienia – a jednak są to godziny, dary najcenniejsze. Tutaj Pan, który „wydał Siebie” za mnie uczy mnie oddawać Jemu siebie! I tylko w tym wypełnić się może sens mojego życia!

Dlatego chwała Ci Boże Niepojęty za to światło ciemnych nocy – które jedynie może przywrócić mnie Tobie!

*

Dlaczego dzisiaj – w 44 rocznicę moich narodzin – przyszła mi myśl napisania tego Testamentu?

Jest pewien powód zewnętrzny. Skrzep w nodze, który od kilku dni mnie unieruchomił, jątrząca się rana palca od nogi, która nie goi się od 4 miesięcy i powoli rośnie (cukrzyca!) – to wszystko stawia mi przed oczy realną wizję odejścia. Może to być początek drogi krzyżowej, z której już nie ma zejścia. Upadki kolejne, przybicie, konanie. Tygodnie, miesiące, lata? Ogrom cierpień – nie dających się przewidzieć, na pewno o wiele większych, niż wszystko dotąd!

Wszystko jest w ręku Pana. Ale wymaga On ode mnie, abym do końca wypowiadał już teraz Amen do tej godzimy, która u Niego już jest wiadoma i do wszystkich stacji tej drogi krzyża i okoliczności konania!

Tu zaczyna się sprawa największa mego życia.

AMEN!

Da robur, fer auxilium!

*

Testament – to ostatnia wola o przekazaniu spadku, spuścizny.

Zwykle chodzi o dobra materialne, prawa własności…

Jestem w tym szczęśliwym położeniu, że nie mam naprawdę nic.

Złożone kiedyś w sądzie (Amtsgericht Grünstadt) oświadczenie „pod przysięgą” – gdzie na wszystkie pytania dotyczące posiadania majątku odpisywałem „nie” – odpowiada do dziś rzeczywistości.

Jeżeli są jakieś rzeczy osobiste używane – może prawa autorskie? – niech wszystkim dysponuje Wspólnota Niepokalanej, Matki Kościoła.

Jeżeli natomiast chcę coś przekazać – to właśnie i tylko to, co sam otrzymałem jako wielkie dary mojego życia!

– Świadectwo życia z wiary – będące wielkim cudem Miłosier­dzia Bożego i Mocy Ducha Świętego

– Charyzmat Ruchu Światło-Życie – jako dar dla Kościoła – tak jak został mi ukazany i jak zdołałem go wyrazić.

– Charyzmat Wspólnoty Niepokalanej Matki Kościoła – jako dar dla Ruchu Światło-Życie, a przez niego dla Kościołów lokalnych.

– Dar mojego życia w jego śmierci, ze wszystkimi cierpieniami które do niej prowadzą i z nią się łączą.

Chcę – z pomocą łaski Pana, w mocy Jego Ducha – w zjedno­czeniu z Maryją pod Krzyżem – ofiarować to życie – za dzieło Ruchu Światło-Życie ze Wspólnotą Niepokalanej, Matki Kościoła – za mającą powstać Wspólnotę Kapłanów Chrystusa-Sługi i za to dzieło w Carlsbergu, aby mogło jako Sanktuarium Niepokalanej, Jutrzenki Wolności, Źródła Światła i Życia – być tronem Jej łaski i sercem Ruchu.

Amen.

*

TROSKI…

Uzupełnienie testamentu…

Czy można w testamencie przekazać również swoje troski, nie wykonane zamierzenia, otwarte zadania – sugerując, aby inni je przejęli, kontynuowali?

W pewnym sensie wynika to z koncepcji testamentu jako przekazania charyzmatu.

Z drugiej strony – przyszłość – „futurologia” to dziedzi­na wyłącznie Bogu zastrzeżona.

Ja muszę się koncentrować na tym, czego Bóg teraz ode mnie oczekuje i zo­sta­wić Mu decyzję jak długo jeszcze i dla dokonania jakich dzieł będzie się chciał mną po­słu­giwać. Nie zapominając nigdy, że największym dziełem, którego Bóg na pewno chce – jest moja śmierć – jako oddanie życia!

Wiem jednak, że św. Ignacy prosił Boga, aby mógł w swoim życiu doczekać się pewnych faktów (np. zatwierdzenia konstytu­cji zakonu).

Ja także widzę pewne zadania, które są potrzebne do jakiegoś zamknięcia tego, co było powołaniem mego życia. Widzę, że pewna wewnętrzna logika się tego domaga. I że Pan jednak zawsze posługiwał się tą cechą mojej osobowości, że jest we mnie zawsze logika pewnej wizji – i w związku z tym planowa­nie i „wybieganie” naprzód!

Wiem oczywiście że … „myśli moje, drogi moje nie są myślami, drogami waszymi. Jak oddalone jest niebo od ziemi…”

Poddaję się Jego zamiarom i decyzjom wobec mnie! Boję się własnych – „oddolnych” zamiarów, decyzji, czynów.

Na bazie całego mojego oczyszczenia minionych lat – chciałbym sformułować pewne dalsze „logiczne” etapy rozwoju – „zabezpieczenia” dzieła Światło-Życie. Bez nich miałbym poczu­cie niedokończenia dzieła! Wiem również, że umrę na Górze Nebo – oglądając z daleka Ziemię Obiecaną.

Ale – jeżeli tak chce Pan – chciałbym jeszcze przed odejściem:

Dożyć opracowania nowych konstytucji WNMK i ich zatwier­dzenia przez Kościół.
Zrealizować roczną „szkołę animatorów Ruchu”, jako drugi, obowiązkowy rok formacji wstępnej WNMK – (po roku „Nazare­tu”) – aby weszło to na stałe w rytm formacyjny WNMK!
Potem w oparciu o to opracować metodę i program „szkoły animatorów Ruchu Światło-Życie” i wprowadzić ją w system formacyjny Ruchu.
Zabezpieczyć fundamenty – warunki systematycznego działa­nia Maximilianum – wyd.[awnictwa] i drukarni Ruchu – aby Ruch miał potrzebną literaturę! Opracować zrąb literatury formacyjnej Ruchu – przekazać w tej formie charyzmat.
Centrum Światło-Życie – jako Sanktuarium Jutrzenki Wolności, Źródła Światła i Ży­cia – doprowadzić do takiej „stabilizacji” – aby mogło w swoim właściwym cha­rak­terze funkcjonować – aby trwało „immanentną” siłą swojej duchowości i tradycji.
Czy powstanie Wspólnoty Kapłanów Chrystusa Sługi – także należy do tych zadań – przed wypełnieniem których trudno byłoby mi śpiewać radosne „nunc dimittis”?
Już tyle razy dochodziłem w tym punkcie do stwierdzenia: Chyba do tego dzieła nie jestem powołany. Może tu leży to moje „mojżeszowe”: „nie wejdziesz tam!”

– Miłosierdzie Boże jest nieograniczone, dobroć Niepokala­nej niepojęta. –

Ale – byłby to już dla mnie chyba „nadmiar do­broci”?

Więc zostawiam to Tajemnicy Bożych wyroków i Bożej Miłości.

Amen.

18.06.1986

Ks. Franciszek Blachnicki

Dziś ostatnia przed wakacjami Betania Młodych! ✨19:13, Parafia Chrystusa Króla w Rzeszowie 🤗
17/06/2026

Dziś ostatnia przed wakacjami Betania Młodych! ✨

19:13, Parafia Chrystusa Króla w Rzeszowie 🤗

Remont naszej salki coraz bliżej! 🛠️Dzięki Waszej ogromnej hojności i otwartości serc na naszej zrzutce udało się już ze...
15/06/2026

Remont naszej salki coraz bliżej! 🛠️

Dzięki Waszej ogromnej hojności i otwartości serc na naszej zrzutce udało się już zebrać 10 550 zł! ❤️

Co więcej dotarły już do nas pierwsze materiały, które będą wykorzystane podczas remontu. To dla nas wielka radość widzieć, jak krok po kroku wspólnie zbliżamy się do stworzenia miejsca, które będzie służyło kolejnym pokoleniom studentów i młodych ludzi.

Dziękujemy każdemu, kto wsparł nas modlitwą, dobrym słowem lub wpłatą. To dzięki Wam ten projekt staje się rzeczywistością! 🙌

Jeśli ktoś chciałby jeszcze dołączyć do grona darczyńców i pomóc nam dokończyć remont, nadal można wesprzeć zbiórkę pod linkiem poniżej. Każda wpłata ma znaczenie!
➡️ https://zrzutka.pl/4kf3cb

Dziękujemy, że jesteście z nami! 💙

XI Niedziela zwykła 💚Widzimy się dziś na naszej dwudziestce 🙌🏻📖 Czytania na dziś:I czytanie: Wj 19, 2-6a,II czytanie: Rz...
14/06/2026

XI Niedziela zwykła 💚

Widzimy się dziś na naszej dwudziestce 🙌🏻

📖 Czytania na dziś:

I czytanie: Wj 19, 2-6a,
II czytanie: Rz 5, 6-11,
Ewangelia: Mt 9, 36 - 10, 8.

Już w najbliższą środę kolejna BETANIA MŁODYCH 🙌🏻
11/06/2026

Już w najbliższą środę kolejna BETANIA MŁODYCH 🙌🏻

HALO, HALO! 👋🏻
Wiemy, że już nie możecie doczekać się wakacji!
Coraz mniej zajęć, lekcji, sprawdzianów i kartkówek ...😍
(Studentom w czasie sesji mocno kibicujemy! 💪🏻 Nie dajcie się!

Sesja egzaminacyjna i wakacje zbliżają się wielkimi krokami, ale my nadal działamy. Jeśli czujesz, że musisz choć na chw...
11/06/2026

Sesja egzaminacyjna i wakacje zbliżają się wielkimi krokami, ale my nadal działamy. Jeśli czujesz, że musisz choć na chwilę oderwać się od książek i chcesz spędzić czas w dobrym gronie - zapraszamy! 💜

Zaczynamy Eucharystią o 18:30, a następnie udamy się na spotkania w małych grupach.

Do zobaczenia 🌸

X Niedziela zwykła 💚📖 Czytania na dziś:I czytanie: Oz 6, 3-6,II czytanie: Rz 4, 18-25Ewangelia: Mt 9, 9-13
07/06/2026

X Niedziela zwykła 💚

📖 Czytania na dziś:

I czytanie: Oz 6, 3-6,
II czytanie: Rz 4, 18-25
Ewangelia: Mt 9, 9-13

Adres

Dąbrowskiego 71
Rzeszów
35-036

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy DA Rotunda umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do DA Rotunda:

Skróty

Udostępnij