18/08/2026
Umiłowani Pielgrzymi!
Z serca dziękuję Wam za wspólnie przebytą drogę pielgrzymowania – za każdy krok, modlitwę, śpiew, trud, uśmiech, rozmowę i ciche dobro, którego często nie było widać, a które w oczach Boga ma swoją wieczną wartość.
Jako przewodnik tej pielgrzymiej wspólnoty pragnę podziękować przede wszystkim Kapłanom, którzy przez sprawowanie Eucharystii, głoszone słowo i posługę sakramentalną byli dla nas znakami Chrystusa – Dobrego Pasterza, który „gromadzi rozproszone dzieci Boże” i prowadzi je ku pełni życia.
Dziękuję Klerykowi za obecność, modlitwę, dyspozycyjność i świadectwo rodzącego się w sercu powołania. Niech Chrystus, który sam powiedział: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem” (J 15,16), prowadzi Cię wiernie drogą kapłańskiego powołania.
Dziękuję Siostrom Zakonnym za Waszą modlitwę, cichą służbę, serdeczność i świadectwo życia całkowicie oddanego Bogu. Niech Wasza obecność pośród nas będzie zawsze przypomnieniem, że „Bogu podoba się serce skruszone i pokorne” (por. Ps 51,19), a prawdziwa wielkość rodzi się z daru z siebie.
Szczególne słowa wdzięczności kieruję do Grupy Muzycznej. Wasz śpiew nie był jedynie muzycznym dopełnieniem pielgrzymki – stawał się modlitwą, która unosiła nasze serca ku Bogu. Dziękuję za każdą pieśń, każdy akord i każde słowo, przez które mogliśmy doświadczać prawdy: „Śpiewajcie Panu pieśń nową” (Ps 96,1).
Dziękuję Porządkowym i kwatermistrzom – za czujność, odpowiedzialność, cierpliwość i troskę o bezpieczeństwo każdego pielgrzyma i zakwaterowanie. Wasza służba często dokonywała się w cieniu, lecz właśnie taka posługa najpiękniej przypomina słowa Chrystusa: „Kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie waszym sługą” (Mt 20,26).
I wreszcie dziękuję każdemu Pielgrzymowi – za to, że podjął trud drogi. Każdy z Was przyniósł na tę pielgrzymkę własną historię, radości, troski, pytania, nadzieje i intencje. Wierzę, że żadna z nich nie pozostała Bogu obojętna. Każdy krok mógł stać się modlitwą, każdy trud – ofiarą, a każda kropla potu – cichym wyznaniem wiary.
Pielgrzymka kończy się wtedy, gdy ustaje droga naszych stóp, ale nie kończy się droga serca. To, co przeżyliśmy, jesteśmy wezwani zanieść do naszych domów, rodzin, parafii i codzienności. Niech spotkanie z Chrystusem na pielgrzymim szlaku przemienia nas także po powrocie, abyśmy byli – jak mówi Apostoł – „listem Chrystusowym” (por. 2 Kor 3,3), który inni mogą odczytać poprzez nasze życie.
Dziękuję Wam za wspólnotę, w której mogliśmy doświadczyć, że Kościół naprawdę jest wspólnotą w drodze – communio, która pielgrzymuje ku Domowi Ojca.
Niech Pan wynagrodzi każdy wysiłek, każdą modlitwę i każdą ofiarowaną chwilę. Niech Chrystus, który szedł z uczniami drogą do Emaus, rozpala także nasze serca swoim Słowem (por. Łk 24,32), a Maryja – Gwiazda Nowej Ewangelizacji i Matka Pielgrzymującego Kościoła – niech prowadzi nas zawsze ku swojemu Synowi.