Boże Owieczki

Boże Owieczki Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Boże Owieczki, Kościół katolicki, Radom.

Misterium męki Pańskiej w Parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Mirowie. Było to wyjątkowe wydarzenie, które pozostaje w...
13/04/2025

Misterium męki Pańskiej w Parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Mirowie.
Było to wyjątkowe wydarzenie, które pozostaje w sercach na długo. Ludzie mieli łzy w oczach. Takie przeżywanie męki Pańskiej porusza do głębi.
Wielkie gratulacje dla ks. proboszcza Jana Godka, ks. Mariusza Parszewskiego oraz mieszkańców👏😇

Matka Boża PrawowiernaŚwiadectwo znajduje się w opisie życia monastycznego autorstwa mnicha Jana Moschosa, obejmującego ...
21/02/2025

Matka Boża Prawowierna

Świadectwo znajduje się w opisie życia monastycznego autorstwa mnicha Jana Moschosa, obejmującego okres od V do VII w. Opowiada ono o historii Cyriaka znad Jordanu, który ujrzał we śnie niewiastę ubraną w szatę koloru purpurowego, stojącą na zewnątrz jego celi. Była to Maryja, której towarzyszyli Jan Ewangelista (znów ten sam towarzysz Matki Bożej!) i Jan Chrzciciel. Czytamy, że mnich wyszedł im naprzeciw i usilnie zapraszał, by weszli do środka. Na jego natarczywe prośby Maryja odpowiedziała: „Ty masz w celi mojego nieprzyjaciela, jak więc możesz nalegać, abym do niej weszła?”. Powiedziawszy to, znikła.
Obudziwszy się, Cyriak zaczął się zastanawiać, czym zgrzeszył przeciwko Matce Najświętszej. Odprawił dokładny rachunek sumienia, lecz nadal nie mógł znaleźć swojej winy. Przygnębiony wziął do ręki książkę pożyczoną od Euzychiusza, kapłana z Jerozolimy, by lekturą odsunąć smutek. Natrafił w niej na dwie mowy Nestoriusza, heretyka.
Nestoriusz był patriarchą Konstantynopola w pierwszej połowie V wieku. Głosił on nauki, w których utrzymywał, że w Chrystusie istniały dwie natury: Boska i ludzka. Uważał bowiem, że nie godzi się, aby Bóg zniżył się do poziomu śmiertelnego człowieka i stał się z nim jedno. Nestoriusz twierdził, że Bóg nie stał się człowiekiem, lecz jedynie w którymś momencie życia Jezusa (człowieka) zamieszkał w nim jak posąg w świątyni. Jedną z konsekwencji takiej nauki było przekonanie, że Maryja nie jest Matką Bożą, a jedynie matką człowieka. Jedną ze zwykłych matek...
Cyriak zrozumiał, o jakim nieprzyjacielu mówiła Maryja. Udał się do mistrza Euzychiusza, opowiedział mu o wszystkim, a ten wyrwał karty z mowami Nestoriusza i rzucił je w ogień, mówiąc: „Niech już nigdy nieprzyjaciel naszej Pani, świętej Matki Bożej, nie przebywa w mojej celi!”.

Maryja ukazuje się jako wzór prawowierności…

A może i my powinniśmy zrobić rachunek sumienia i sprawdzić, czy w naszym mieszkaniu nie przebywa Jej nieprzyjaciel? Może mamy książki, które głoszą naukę niezgodną z Ewangelią? Może takie filmy wybieramy w programie telewizyjnym? Może, choćby jako niewinne pamiątki z podróży, trzymamy na półce pogańskie posążki? Może myślimy sobie: przecież to tylko „dwie strony w całej grubej książce”, pozostałe są dobre.

A Maryja stoi w progu i nie chce wejść do środka…

To nie jest fundamentalizm, lecz miłość, która nie chce ranić Serca Maryi.

źródło: Wincenty Łaszewski ŚWIAT MARYJNYCH OBJAWIEŃ 100 spotkań z nadprzyrodzonością Duchowy przewodnik po objawieniach Matki Bożej

20/02/2025
CZY WIESZ, ŻE... tradycja walentynek sięga właściwie czasów przedchrześcijańskich. Podobno wszystko zaczęło się w Rzymie...
14/02/2025

CZY WIESZ, ŻE... tradycja walentynek sięga właściwie czasów przedchrześcijańskich.
Podobno wszystko zaczęło się w Rzymie, gdzie w połowie lutego świętowano luperkalia- festyn ku czci boga płodności Faunusa Lupercusa. Organizowano wtedy miłosną loterię, której celem było skojarzenie par na czas zabawy. Bywało, że połączona para kontynuowała znajomość, a niekiedy nawet tworzyła związek na całe życie.
Kiedy w IV wieku chrześcijaństwo ogłoszono w Cesarstwie Rzymskim oficjalną religią, w miejsce pogańskich świąt zaczęto wprowadzać chrześcijańskie. Luperkalia utrzymywały się do 496 roku, kiedy to papież Gelazy I ustanowił 14 lutego świętem męczennika Walentego.
Kult Świętego Walentego rozwinął się w średniowieczu, a sprzyjały temu powrzechna w tej epoce fascynacja żywotami świętych i pielgrzymki do ich relikwii.

Poświęć 10 minut i przeczytaj żywot Świętego Walentego, który żył około 270 roku.

03/02/2025
Polskie legendy o Matce Boskiej GromnicznejI Legenda o Matce Boskiej Gromnicznej i wilkuPewnej mroźnej, lutowej nocy Mat...
28/01/2025

Polskie legendy o Matce Boskiej Gromnicznej

I Legenda o Matce Boskiej Gromnicznej i wilku

Pewnej mroźnej, lutowej nocy Matka Boska szła przez zaśnieżony las, a jej śladem od dłuższego czasu podążał samotny wilk. Ponieważ tamtej zimy wilki wyrządziły w wiosce wiele szkód i zabiły wiele gospodarskich zwierząt, chłopi postanowili je wytępić i ruszyli tropem jednego z nich. Nagle w środku lasu spotkali podróżującą Świętą. Szybko się skłonili i pościągali czapki z głów.

– O najświętsza Pani, szukamy wilka. Czy nie widziałaś go gdzieś w pobliżu?

– Wilka nie widziałam, ale bym go też nie wydała. Lepiej, zamiast uganiać się za stworzeniem, poszukajcie wilka we własnych sercach, bo zapewne tam on się skrywa!

Zawstydzeni chłopi powypuszczali z rąk widły i ruszyli do swoich domów, rozważając słowa Matki Boskiej. Gdy się oddalili, spod jej płaszcza powoli wyjrzał wilczy łeb. Wilk spojrzał na dobrotliwą Świętą, bezgłośnie dziękując, że pozwoliła mu się skryć i go nie wydała.

– A ty morderco bezbronnych jagniąt? Powinnam cię była wydać, ale i nad twoją niedolą me serce załkało.

Od tamtej pory, w lutowe noce, można spotkać Matkę Boską Gromniczną idącą ze świecą wśród śnieżnych zamieci i kroczącego obok niej wilka”

II Legenda o Matce Boskiej Gromnicznej i chłopcu

W szczerym polu, z dala od wiejskich zabudowań stała mała chatka. Mieszkała w niej uboga wdowa z synem Jankiem. Kobieta od jakiegoś czasu ciężko chorowała i w żaden sposób nie mogła wydobrzeć. Chłopiec postanowił, że na święto Matki Boskiej Gromnicznej przyniesie mamie święty ogień do domu.
Z samego rana nałożył dziurawe, wypchane słomą buty i wyruszył z woskową świecą przez kopny śnieg. Potykał się, ustawał, ale dotarł na czas. W kościele tłok był tak wielki, że umęczone dziecko przycupnęło na progu kruchty i tylko zimne łzy jak kulki leciały mu jedna za drugą po zsiniałej, zmarzniętej twarzy. Po mszy próbował Janek przedostać się pod ołtarz, aby dostać się do świętego ognia, ale cisnąć się nie miał siły.
Wtem tuż nad sobą usłyszał łagodny, ciepły głos:
-Zapal chłopcze gromnicę od mojego płomienia.
I kobieta w niebieskiej chuście wyciągnęła ku chłopcu świecę równie ubogą jak jego własna. Zgrabiałą dłonią przysunął więc świecę. Zdumiało Janka, że płomień ten nie był jak inne, ale miał kształt gorejącego, złotego serca.
I wtedy miła pani odezwała się znowu:
-Osłoń ręką gromnicę i chodź za mną. Wiem, że twoja mama chora, a mieszkasz daleko. Ja idę w tę samą stronę, więc będzie nam raźniej.
Przez całą drogę nic do siebie nie mówili. Chłopiec pilnie ogarniał ręką gromnicę i dziwił się, że palce mu nie marzną choć mróz był wielki. Za wsią rozszalała się śnieżyca tak wielka, że świata nie było widać. Janek nie czuł jednak lęku. Przeciwnie czuł spokój, ciepło i siłę.
Gdy znaleźli się w pobliżu domu znów usłyszał ten cudny głos:
-Doniosłeś płonącą gromnicę. Niech służy ona twojej mamie i tobie od wilków, gromów i chorób, a po dobrym życiu niech rozświetli wam drogę do nieba, do mnie....
I wtedy poznał Janek Matkę Boską. Zanim się jednak ocknął ona była już daleko od samotnej chaty.
Gdy Janek wpadł do domu i opowiedział matce co go spotkało ta tylko głową pokiwała. Podeszli oboje do małego okienka i przez krążek wychuchany na oszroniałej szybie zobaczyli jeszcze Matkę Boską jak z płonącą gromnicą wchodzi w ciemny las. A tam iskrzyły się dziwne światełka.
-Co to, mamusiu?- spytał ze strachem Janek.
-To wilki, syneczku. W tę świętą noc pokornie oświetlają Najświętszej Panience drogę do nieba.

III Legenda o Matce Boskiej Gromnicznej i wilkach

Oto jest noc, zasypane śniegiem wiejskie chaty, nigdzie nie widać nawet nikłego blasku świecy, cała wieś pogrążona jest we śnie. Bliżej widać drzewa, tuż za wioską rozciąga się gęsty las. Na jego skraju wyraźnie widoczna jest wataha wilków: wygłodniałych, złych, szykujących się do ataku na ludzkie siedziby. I nagle z boku obrazu wyłania się przepiękna, świetlista postać, odziana – mimo mrozu – jedynie w białą szatę. Postać kobieca, tchnąca dobrocią i spokojem, rusza prosto na stado wilków i odpędza je od domostw tych, którzy pogrążeni we śnie, nawet nie domyślają się niebezpieczeństwa. Wilki warczą, ale cofają się, gdyż Pani ta trzyma w ręku zapaloną świecę, której drapieżniki najwyraźniej się boją.

Wilki z lasu nie zagrażają nam już tak jak dawniej. Dziś jesteśmy narażeni raczej na spotkanie z innymi „wilkami”: to pokusy, grzechy czy sam szatan.
Weźmy Jej świece, zaufajmy, że przez ten znak Maryja będzie nas chronić od zła fizycznego, a przede wszystkim od duchowego.

Święto Matki Bożej Gromnicznej - Tradycje i obyczajeObchodzone 2 lutego święto Ofiarowania Pańskiego (Ofiarowania Jezusa...
28/01/2025

Święto Matki Bożej Gromnicznej - Tradycje i obyczaje

Obchodzone 2 lutego święto Ofiarowania Pańskiego (Ofiarowania Jezusa w świątyni) ustanowiono w IV wieku. W Polsce upowszechniła się nazwa Matki Bożej Gromnicznej, gdyż w dniu tym w kościołach święci się woskowe świece - gromnice, które zapalano podczas nabożeństwa. Obserwowano przy tym pilnie spływający w niej wosk - jeśli spływał obficie, należało się spodziewać, że zima jeszcze długo nie odpuści. Paląca się gwałtownie i ze skwierczeniem zapowiadała burzliwe lato.
W drodze powrotnej starano się donieść do domu zapalaną świece, osłaniając płomień, a przekroczywszy próg, gospodarz osmalał płomieniem deski stropowe, ściany nad oknami lub drzwiami, czyniąc znak krzyża - miało to zabezpieczyć dom przed nieszczęściami, a zwłaszcza żywiołami.
Zapalenie od świecy domowego ognia miało z kolei zapewnić zgodę, miłość i wszelką pomyślność w rodzinie.
Gromnice stawiano podczas burz w oknach, wierząc, że uchroni to dom przed gromami (stąd nazwa). Wierzono także w medyczne właściwości gromnicy, której płomień lub dym miał m.in. chronić przed zapaleniem uszu, chorobami skórnymi czy bólem gardła.
Płomień tej świecy symbolizuje światłość wiekuistą i światło wiary, dlatego też zapalone gromnice wkładano w dłonie konającym.

Źródło: książka "Polskie tradycje i obyczaje"
Ilustracja: mal. Zygmunt Narkiewicz – Matka Boska Gromniczna, 1926 r.

Adres

Radom
26-604

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Boże Owieczki umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Boże Owieczki:

Udostępnij