EDK Ligota Prószkowska

EDK Ligota Prószkowska Nie warto żyć normalnie, warto żyć ekstremalnie.

05/04/2026

Chrystus zmartwychwstał!! Alleluja!

Tęsknię – tęsknię za tą drogą, którą przebyłem. Niby wróciłem z trasy EDK do domu ale jednak wciąż idę...Mając w tym rok...
03/04/2026

Tęsknię – tęsknię za tą drogą, którą przebyłem. Niby wróciłem z trasy EDK do domu ale jednak wciąż idę...

Mając w tym roku pod opieką dwa rejony EDK, działając w zespole EDK do spraw mediów i w kilku innych sprawach związanych z EDK wiedziałem, że pochłonięty organizacją nie wyjdę na żadną z tras w swoich rejonach. Postanowiłem pojechać w gości: do rejonu Ekstremalna Droga Krzyżowa - Nysa.

To miała być noc taka jak inne w poprzednich latach. Przejść, porozważać kolejne stacje drogi krzyżowej, przeczytać rozważania, dostać fizycznie w kość i wrócić troszkę zmieniony do domu. I co? Taki prosty plan. A co z realizacją?

Dobrze mówią: chcesz rozśmieszyć Pana Boga? Powiedz mu o swoich planach! Jednak to nie była droga z Bogiem, który planuje za mnie. To nie była droga, którą ja sobie zaplanowałem i którą kontrolowałem. To była droga, którą Bóg zaplanował ze mną. Powiedziałem Bogu gdzie i po co idę, powiedziałem o swoim celu. Owszem – niosłem kilka intencji w sercu ale główny cel był inny. Tę trasę miałem kiedyś przejść z człowiekiem, który nazwał mnie swoim przyjacielem. Z człowiekiem wielkiej wiary i ogromnej dobroci. Wielkie ciepło dobra biło od niego. Ale Bóg to zaplanował po swojemu.

Nie zdążyłem odbyć tej wspólnej wędrówki fizycznie, gdyż Bóg zabrał go do siebie. Ale w swej dobroci pozwolił aby Witek towarzyszył mi duchowo. Pierwszy raz chyba szedłem w całkowitej ciszy: cisza panowała nie tylko wokół mnie ale i we mnie. Nie kłóciłem się z Bogiem o nic, nic mu nie nawrzucałem – żadnych swoich żali, pretensji, żądań. Szedłem szczęśliwy bo szedłem ze swoim przyjacielem. Cisza, ciemność, fizyczna samotność. Samotnie ale jednak nie sam.

Dystans długi, nawet bardzo długi. Nigdy takiego nie przeszedłem. Trasy też zupełnie nie znałem. Słabo zaplanowałem sobie zaopatrzenie w wodę. Ale od czego są przyjaciele? Jeden z nich, Marcin, zostawia mi mniej więcej w połowie dystansu na drodze butelki z wodą – taki Szymon pomagający nieść krzyż. Zupełnie bezinteresownie i z własnej woli. Sam wychodzi z taką propozycją. Mały wielki gest.

Ruszając na trasę w głowie mam słowa, które padły na Mszy świętej. Słowa wypowiedziane przez liderkę rejonu. Kołaczą mi co jakiś czas po głowie. Słowa o moim, naszym przyjacielu Witku. Pełne ciepła, wdzięczności za to co Wiciu zrobił dla nas wszystkich EDeKowiczów. I wtedy pytam, tak jak na jednym z nielicznych naszych spotkań: Witku, gdzieś Ty tę dziewczynę znalazł? I słyszę jego słowa: wymodliłem ją. Gdy szukałem kogoś na swoje miejsce – nikogo nie umiałem znaleźć. Gdy się zacząłem modlić – sama się znalazła!

Takie to proste: pomodlić się. Pomodlić się z wiarą, że Bóg da to co dla nas najlepsze! Takie proste a zarazem takie trudne. Pomodlić się, uwierzyć i przyjąć dar, który Bóg nam daje... Uczę się tego w czasie tej drogi. I staram się to zrozumieć.

Wychodząc z Kępnicy i wchodząc na wzniesienia – mam cudowne widoki. Najpierw na Nysę, później na kolejne mijane miejscowości. Chłonę to oczyma, poję tym pięknem swoją duszę. Nie robię zdjęć – chyba pierwszy raz w życiu nie wyciągam w czasie EDK aparatu. To zostanie tylko dla mnie i we mnie.

Pierwszy też raz w życiu przechodzę EDK nie odczytując rozważań ale je wysłuchując. Trafiają we mnie. Niosą mnie. Pomagają przeżyć tę drogę.

Wczesna pora: 4:47. Zaczynają odzywać się pierwsze ptaki. O 4:50 już dają pełny koncert. Wydaje mi się, że najgorszy etap za mną. Przecież to już świt – będzie tylko łatwiej! Taaaa, mały człowieczku! Znasz Witka – ta trasa nie ma nic wspólnego ze słowami „będzie łatwiej”. Bo kończą się niziny. A Witek uwielbiał góry. I wiedział jak trasę poprowadzić. Nigdy nie szedł na kompromisy. EDK miała dawać w kość. I ta trasa do Barda to taka esencja EDK. O świcie będzie łatwiej? Widzę uśmiech Witka: łatwiej to już było! Pierwsze podejście za Złotym Stokiem. Stoję u dołu na drodze i patrzę na tę niemal pionową ścianę, po której prowadzi ledwie widoczna ścieżka. Tylko Witek mógł to wymyślić! Uśmiecham się do niego i powoli ładuję się pod tę górę. Przecież mam w nogach dopiero 49 km! Wychodzę na górę z uśmiechem. Leje się ze mnie pot ale jestem szczęśliwy. Dałem radę!

I wydaje mi się, że słyszę głos: rozgrzałeś się? To dobrze bo mam coś jeszcze ekstra dla Ciebie! Nie za bardzo rozumiem dopóki nie doszedłem do Przełęczy Kłodzkiej. To tu dwa lata temu pogoda przerwała EDK Witka i Marcina. Widzę drewnianą wiatę, w której wtedy się schronili. Mam ten obraz żywy przed oczami. Przechodzę przez parking i nagle zaczynam rozumieć co to za atrakcja czeka na mnie: to podejście na Podzamecką Kopę, prostopadle do warstwic. Oby Was...!!
Jest ciężko ale nie poddaję się. Czuję cały czas duchowe wsparcie. Z dużym wysiłkiem ale wchodzę na szczyt, uśmiecham się. Zaczepnie pytam: to już? Znowu widzę w wyobraźni ten uśmiech Witka i wiem, że to było pytanie nie na miejscu!

Na kolejnych 9 kilometrach robię ponad 500 metrów podejść i 400 metrów zejść! Za każdym razem gdy widzę kolejne czekające mnie podejście powtarzam: skoro Ty tam Witku wszedłeś to i ja nie będę gorszy! Włącza się niemal tryb rywalizacji. Nie mam jak sprawdzić, kto silniejszy, kto szybszy bo też nie o to tu chodzi. Czuję, że idziemy razem nawzajem się dopingując. Cudowna górska wędrówka z przyjacielem.

Słabości mnie oczywiście dopadają. To już kilkanaście godzin marszu, który rozpoczął się po ciężkim dniu pracy. Nie śpię już od około 30 godzin. Potrzebuje coraz częściej przystanąć. Chociaż na chwilę zamknąć oczy. Gdy robię to ostatni raz przed podejściem do Kaplicy Górskiej przed oczami mam twarz Witka. Twarz uśmiechniętą, pełną dobra, ciepła, spokoju. Widzę twarz człowieka szczęśliwego. Jest tuż obok, blisko, bliziutko. Niemal na wyciągnięcie ręki! Otwieram oczy, podnoszę się szybko i ruszam, póki nie ostygną mięśnie. Pokonuję kolejne wzniesienie aby zacząć schodzić już do Barda. To zejście kosztuje wiele sił ale wiem, że już bliziutko! Jeszcze tylko przejść przez miasto i podejść do ostatniej stacji. Po drodze spotykam ukochaną Żonę wraz z synem – chwilę idziemy razem. Pod ostatnią górę podchodzę wraz z synem. Gdy dochodzę do ostatniej stacji tradycyjnie oczy mi się pocą. Klękam przy ostatniej stacji z wdzięcznością dziękując Bogu za tę drogę. Intencje doniosłem, wiarę umocniłem, poznałem prawdziwych przyjaciół. Jeden z nich – Marcin, stoi obok mojej Żony. Pomagał mi w nocy, przyjechał spotkać się ze mną na końcu drogi. Czym sobie zasłużyłem na takich przyjaciół? Niczym nie trzeba sobie zasłużyć – po prostu są wymodleni!

Droga dobiegła końca. Ale tylko ta fizyczna droga. Duchowo cały czas trwa. Trawię ją, chłonę, przesiąkam nią. Ona ciągle jest żywa we mnie. Trwa i działa. Tego szukałem, tego potrzebowałem. To było (jest) najwspanialsze zakończenie tej jakże trudnej i wymagającej dla mnie edycji EDK. Piękniejsze niż mogłem sobie wyobrazić. Piękne, cudowne, wymarzone, wymodlone i przede wszystkim przemodlone.

Cudowne bo ze wspaniałymi przyjaciółmi, którzy wspomagali mnie w tej drodze: moją Żoną, z Gracjaną i Marcinem. Bardzo Wam za to dziękuję! Całej trójce razem i każdemu z osobna. I cały czas będę pamiętał o Was w modlitwie. I o to samo Was proszę. Towarzyszył mi też Witek, dobry druh na tej trasie. Z takim kompanem ta trasa to przyjemność.

A powrót do domu? Bajka – dzięki mojej kochanej Żonie, która nie tylko czuwała cała noc ale i odebrała mnie z Barda i bezpiecznie dowiozła do domu. Sam bym nie wrócił – po prostu mnie odcięło i większość trasy chyba przekimałem. Chyba bo jej nie pamiętam....

Dobrych, błogosławionych Świąt, pełnych łask Zmartwychwstałego!

Z Bogiem!

Ekstremalna Droga Krzyżowa-Gościce

Jeżeli ktoś nie mógł wyjść u nas w rejonie lub ktoś chciałby ponownie wyjść na trasy to polecam kolejny rejon: Kępnica k...
23/03/2026

Jeżeli ktoś nie mógł wyjść u nas w rejonie lub ktoś chciałby ponownie wyjść na trasy to polecam kolejny rejon: Kępnica k. Nysy.

W piątek, 27 marca 2026 r., w rejonie nyskim odbędzie się Ekstremalna Droga Krzyżowa (EDK). Do udziału zaprasza p. Gracjana Ogrodnik, lider EDK rejonu nyskiego.

▪ W tym roku przygotowano sześć tras o różnym stopniu trudności oraz dodatkowo Nocną Drogę Krzyżową dla Młodzieży (NDKM). Trasy prowadzą drogami polnymi i leśnymi oraz mało uczęszczanymi drogami lokalnymi, przebiegając przez okoliczne miejscowości.
Proponowane trasy EDK:

🟢 Zielona – Przedgórzem Paczkowskim do czeskiej Vidnavy (41 km / 408 m przewyższenia)
🟡 Żółta – podnóżem Gór Opawskich do Prudnika (40 km / 650 m)
🟠 Pomarańczowa (pętla) – przez Przedgórze Gór Opawskich (41 km / 411 m)
🔵 Błękitna – szczytami Gór Opawskich do Głuchołaz-Zdroju (45 km / 1121 m)
🟣 Purpurowa – przez Góry Złote i Góry Bardzkie do Barda Śląskiego (73 km / 1239 m)
⚪️ Perłowa – przez Krizovy Vrch koło Jesenika (42 km / 905 m)

🚶 Dla młodzieży przygotowano także Nocną Drogę Krzyżową dla Młodzieży (NDKM) na trasie: Kępnica – Wierzbięcice – Las Lipowski – Kępnica (20 km / 195 m przewyższenia).

Szczegółowe informacje oraz zapisy dostępne są na stronach: www.edk.org.pl oraz www.ndkm.pl.

22/03/2026

O EDK w Kędzierzynie-Koźlu. Nowa trasa z Parafia św. Eugeniusza de Mazenod w Kędzierzynie-Koźlu na Górę św. Anny.

12/03/2026

Już za moment, już za chwilę!!
Ponownie jak pierwsi na Opolszczyźnie ruszamy na trasy EDK - Ekstremalna Droga Krzyżowa

W tym roku dostępnych już 6 tras: dwie "pętelki" i cztery trasy do ciekawych miejsc (Góra św. Anny, Prudnik, Głębinów i Zlate Hory).

Zaczynamy Mszą św o godz. 20.00.

Pakiety dostępne będą tradycyjnie na stoliczku pod chórem. Wartość pakietu to 30 zł jako cegiełka na EDK. Pakietów jest sporo - nikomu nie braknie!

Po Mszy św, po wyjściu chętnych na trasy, w kościele rozpoczyna się całonocna adoracja Najświętszego Sakramentu! W czasie adoracji, od 21:00 do 22:00 będzie możliwość skorzystania z Sakramentu Pokuty.

Adoracja będzie trwała do godz. 8:00 w sobotę czyli do porannej Mszy św.

W sobotę od 5:00 do godz. 8:00 otwarty będzie dom parafialny. Osoby kończące trasy-pętelki zapraszamy na gorącą kawę czy też herbatę i na świeże wypieki!!Będzie też możliwość skorzystania z toalety.

Osoby ruszające na trasę Zieloną - w Szydłowie wypatrujcie Pań z Koło Gospodyń Wiejskich w Szydłowie - będą na Was czekać aby Was wspomóc w drodze!

Ubierzcie się odpowiednio, nie zapomnijcie o prowiancie i zapewnieniu sobie bezpieczeństwa!

Niech ta wyjątkowa noc pozwoli Wam wejść w głąb siebie aby odnaleźć Boga!

A po powrocie podzielcie się wrażeniami i świadectwami z trasy!

03/03/2026

Uwaga, uwaga!!! Właśnie pojawiła się nowa wersja aplikacji EDK na IOS!!! A w niej mapy offline, rozważania audio (również do pobrania na telefon), super nawigacja i wiele, wiele innych super funkcji!! Koniecznie pobierz lub zaktualizuj zanim wyruszysz w trasę!!! Na Android również od kilku dni czeka na Ciebie najnowsza wersja.
Za nową wersją aplikacji stoi Sebastian Tekieli, który w ostatnich dniach (i nocach!!!) włożył mnóstwo pracy, by wszystko działało jeszcze lepiej i żeby na trasie gubiły się już tylko myśli, a nie uczestnicy😅
Nie czekaj do ostatniej chwili!! Już teraz zaktualizuj aplikację. Koniecznie! Link w komentarzu.

O EDK - Ekstremalna Droga Krzyżowa w Radio Doxa Ekstremalna Droga Krzyżowa-Gościce Ekstremalna Droga Krzyżowa - Nysa
27/02/2026

O EDK - Ekstremalna Droga Krzyżowa w Radio Doxa

Ekstremalna Droga Krzyżowa-Gościce
Ekstremalna Droga Krzyżowa - Nysa

Dzisiejsza audycja poświęcona jest wydarzeniu, które co roku przyciąga tysiące osób gotowych podjąć nocne wyzwanie – zarówno fizyczne, jak i duchowe. Mowa o Ekstremalnej Drodze Krzyżowej. To nie jest zwykłe nabożeństwo. To kilkadziesiąt kilometrów marszu w nocy, często w ciszy, w s...

27/02/2026

🌙✨ Dzisiejsza audycja „Przystanek. Rozmowa” poświęcona będzie wydarzeniu, które co roku przyciąga tysiące osób gotowych podjąć nocne wyzwanie – zarówno fizyczne, jak i duchowe. 🙏 Mowa o Ekstremalnej Drodze Krzyżowej.

🚶‍♂️To kilkadziesiąt kilometrów marszu w nocy – w ciszy, samotności i zmaganiu z własnymi słabościami. To czas modlitwy, refleksji i konfrontacji z samym sobą ✝️🕯️

🎧 Dziś porozmawiamy z osobami, które podjęły to wyzwanie i przeszły swoją drogę – nie tylko tę wyznaczoną na mapie, ale też tę wewnętrzną.

❓Czym naprawdę jest Ekstremalna Droga Krzyżowa?
❓Dlaczego ludzie decydują się iść kilkadziesiąt kilometrów nocą?
❓Co daje im to doświadczenie?

🎤 O tym wszystkim powiedzą na naszej antenie goście: Gracjana Ogrodnik, Jacek Dzierżanowski i Marcin Żak.

Słyszymy się dziś, jak w każdy piątek o 18:30!
🎙 Na program zaprasza Aleksandra Kus.

Link do rozmowy w komentarzu👇

Adres

Szkolna
Proskau
46-060

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy EDK Ligota Prószkowska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do EDK Ligota Prószkowska:

Udostępnij