13/07/2025
Tak yes! 💪
Polecamy. 📖
5 mitów o św. Franciszku, które trzeba raz na zawsze obalić
Czy można jednego z największych świętych Kościoła katolickiego sprowadzić do roli potulnego ekologa, duchowego hipisa i pacyfisty, który omdlewa na widok ściętej stokrotki? Można. I niestety – zrobiono to.
Święty Franciszek z Asyżu, jeden z najbardziej bezkompromisowych reformatorów Kościoła, został przez wieki pokryty warstwą ckliwych mitów, które więcej mówią o współczesnych obsesjach niż o nim samym. Już Pius XI ostrzegał przed tym zjawiskiem, pisząc o „odzieraniu świętych z chwały i prawdy”. Pora więc odkopać autentyczny obraz Serafickiego Ojca – twardego, radykalnego, pełnego ognia Bożego męża.
1. Franciszek – słodki święty? Nic bardziej mylnego
Nie był miękki. Nie był sentymentalny. Nie był miły w dzisiejszym tego słowa znaczeniu.
Franciszek był duchowym wojownikiem. Głosił prawdę bez owijania w bawełnę. Grzech nazywał grzechem, a grzesznika – grzesznikiem. I nie bał się tego robić publicznie.
Jak pisał Johannes Jorgensen:
„Nigdy nie milczał o wadach ludu... publicznie i mężnie ganił.”
Nie rozczulał się nad ludzką słabością, ale z ojcowską siłą prowadził ku nawróceniu. Potrafił obrazowo ostrzegać przed konsekwencjami grzechu, przypominając, że śmierć w stanie grzechu śmiertelnego to nieprzeliczona męka – i duszy, i ciała.
2. Franciszek – ekolog? Ależ skąd!
Obecnie przedstawia się go jako patrona ekologii, który rozmawiał z wilkami i tulił drzewa. Tymczasem Franciszek nie był aktywistą klimatycznym, tylko mistykiem, który przez stworzenie kontemplował Stwórcę. Nie wielbił przyrody dla niej samej, lecz zachwycał się Bogiem, który ją stworzył.
Jak pisał Tomasz z Celano:
„W pięknych rzeczach poznawał Najpiękniejszego.”
A Pius X dodawał bez ogródek:
„Nie był przesłodzonym miłośnikiem kwiatków i ptaszków, lecz heroldem wielkiego Króla.”
Jego podejście do świata stworzonego było głęboko teocentryczne – nie ideologiczne.
3. Franciszek – pacyfista? Nie tędy droga
Niektórzy zrobili z niego patrona ruchów antywojennych, przeciwnika służby wojskowej i kary śmierci. Tymczasem Franciszek znał wagę sprawiedliwej walki. Nie głosił pacyfizmu za wszelką cenę. Jego „pokój” nie był emocjonalnym rozejmem, lecz głębokim owocem zjednoczenia z Bogiem.
Jak pisał ks. Divo Barsotti:
„Pokój franciszkański to nie wewnętrzny chill, ale pokój, który człowiek znajduje w Bogu, w pokorze i zawierzeniu.”
Franciszek z szacunkiem odnosił się do rycerskiego ducha swoich czasów – walki o dobro, obrony wiary i ojczyzny. Jego przeciwnikiem nie była walka, lecz niesprawiedliwość.
4. Franciszek – rewolucjonista? W żadnym razie
To kolejny współczesny mit: święty buntownik przeciwko Kościołowi, hierarchii i strukturze społecznej. Fałsz. Franciszek był lojalnym synem Kościoła, wiernym papieżowi i tradycji. Nie nawoływał ubogich do rewolucji. Nie głosił „teologii wyzwolenia”. Głosił Ewangelię ubóstwa – duchowego.
Owszem, wyrzekł się wszystkiego – ale nie po to, by zabierać innym. Przestrzegał przed roszczeniowością, nakazując znosić niedostatek z pokorą i cierpliwością. W regule dla braci napisał jasno:
„Niech się nie wtrącają do spraw doczesnych.”
Był ubogi, ale nie był ideologiem ubóstwa.
5. Franciszek – antyintelektualista? To mit
Czy święty z Asyżu był prostaczkiem, który gardził nauką i kulturą? Wręcz przeciwnie. Choć sam ukochał prostotę, z wielkim szacunkiem odnosił się do teologów i nauczycieli. Z jego zakonu wywodzą się intelektualni giganci średniowiecza: św. Antoni z Padwy, Jan Duns Szkot, Wilhelm Ockham...
Franciszek nie szukał pustej wiedzy, ale takiej, która prowadzi do Boga i przemienia serce. Jego radość nie była błazenadą, a prostota – duchową głębią.
Czas odkłamać Franciszka.
Nie był sentymentalnym poetą, lecz prorokiem. Nie był eko-hipisem, lecz heroldem Króla. Nie był pacyfistą, lecz rycerzem Ducha. Nie był buntownikiem, lecz posłusznym synem Kościoła. Nie był antyintelektualistą, lecz patronem mądrości uświęconej.
Bo Franciszek z Asyżu – to nie mit. To ogień.
Na podstawie książki: Guido Vignelli, „Święty Franciszek odkłamany. Obrona Serafickiego Ojca przed progresywistycznymi fałszerstwami”.