09/02/2026
Welesowe jest świętem obchodzonym w połowie zimy. Z zachowanych źródeł wiemy, że właśnie wtedy słowiańskie, przedchrześcijańskie ludy składały ofiary temu Bogu. Z radością podtrzymujemy tę tradycję, dlatego w niedzielę, pierwszego lutego, zebraliśmy się w domu naszego żercy Dawida Zbigniewa, by wspólnie udać się na miejsce ofiarowania.
Domeną Welesa są wody stojące – jeziora, stawy i mokradła. Ponadto ich toń może być łącznikiem z zaświatami, dlatego – zamiast Świętego ognia – wykorzystujemy je do składania ofiar. Tegoroczna mroźna zima, śnieg i lód na drodze znacznie utrudniały nam dotarcie na miejsce. Dlatego powoli, ostrożnie stawiając kroki i bacznie obserwując podłoże, przedzieraliśmy się przez las, zmierzając w stronę jeziora.
Gdy stanęliśmy nad jego zamarzniętą taflą, zima ponownie dała nam się we znaki, smagając nasze twarze mroźnym wiatrem. Udało nam się jednak znaleźć odpowiednie miejsce, gdzie rozłożyliśmy ofiary i – z trudem – rozpaliliśmy świece.
Ofiarowanie rozpoczęliśmy pieśnią do Welesa oraz modlitwą. Złożyliśmy mu twaróg, jabłko, piwo, miód pitny oraz wieprzowe serca, umieszczając je na zamarzniętej tafli jeziora. Następnie udaliśmy się do domu żercy na ciepłą herbatę, poczęstunek oraz rozmowy w Chramowym gronie. Mimo zimna i niesprzyjającej aury było to przyjemne popołudnie, pełne modlitw oraz integracji.
Źródło grafiki: Максим Сухарев (Maksim Suhariew) https://vesemir.blogspot.com/