11/09/2026
Czy wiesz, że praktycznie we wszystkich Kościołach, które swój rodowód upatrują w starożytnym chrześcijaństwie, znajdziesz wspólnoty monastyczne, męskie i żeńskie? Są one obecne również w starokatolicyzmie.
Każdy Kościół posiada własne rozwiązania, zarówno kanoniczne, jak i duchowe, dotyczące życia zakonnego. Jednak samo pragnienie życia we wspólnocie, według określonej reguły czy duchowości, jest obecne zarówno w Kościołach prawosławnych, orientalnych, anglikańskich, luterańskich, rzymskokatolickich, jak i starokatolickich.
Związki Kościoła Utrechtu z życiem monastycznym sięgają zresztą bardzo daleko w przeszłość. Święty Willibrord, założyciel Kościoła Utrechtu i patron starokatolicyzmu, był mnichem z Northumbrii. W VII wieku przybył na tereny dzisiejszych Niderlandów jako misjonarz i w 695 roku został pierwszym arcybiskupem Utrechtu. Jego działalność misyjna była związana z życiem wspólnotowym i monastycznym, a jego następcami są starokatoliccy arcybiskupi Utrechtu.
Bardzo ciekawa jest również historia związków Kościoła Utrechtu z francuskim opactwem Port-Royal. W XVII i XVIII wieku prześladowani we Francji janseniści (katolicy o poglądach silnie augustiańskich) znajdowali schronienie w Niderlandach, a niektóre z ich idei wywarły znaczący wpływ na Kościół Utrechtu. Do dziś w katedrze św. Gertrudy w Utrechcie przechowywane są relikwie związane z Port-Royal, a część dawnych zbiorów bibliotecznych Kościoła starokatolickiego pochodzi prawdopodobnie właśnie z tego środowiska.
W Utrechcie mocno obecna była także duchowość książki „O naśladowaniu Chrystusa”, przypisywanej Tomaszowi à Kempis. Jest to jedno z najważniejszych dzieł późnośredniowiecznej duchowości. Powstało pierwotnie w środowisku zakonnym i było związane z formacją nowicjuszy. Książka ta przez wieki była niezwykle wpływowa w różnych tradycjach chrześcijańskich, a jej duchowość doskonale wpisywała się w umiłowanie życia wewnętrznego, modlitwy i naśladowania Chrystusa. Pamiętam, że kiedy byłem w Utrechcie, bardzo mocno podkreślano właśnie ten związek. Opowiadano nam, że „O naśladowaniu Chrystusa” było w pewnym okresie tradycyjnym prezentem wręczanym z okazji Pierwszej Komunii Świętej.
Choć dziś w Kościołach starokatolickich Unii Utrechckiej życie zakonne praktycznie nie istnieje, ta tradycja nie zniknęła ze starokatolicyzmu. Jest ona nadal silnie obecna w Ekumenicznej Wspólnocie Katolickiej, w tym również w Reformowanym Kościele Katolickim w Polsce.
Działa u nas między innymi wspólnota Benedyktynów Mądrości Bożej, której członkowie i członkinie kierują się Regułą świętego Benedykta, choć żyją w rozproszeniu - w eremach lub małych wspólnotach. Wszyscy jednak utrzymują ze sobą bliskie kontakty. W Belgii działa natomiast również benedyktyńska Wspólnota Dobrego Pasterza. Jest to wspólnota życia monastyczno-apostolskiego. Jej członkowie mieszkają razem, żyją według Reguły świętego Benedykta, a ich znakiem rozpoznawczym jest między innymi niebieski benedyktyński habit i biały cuculla używany podczas modlitwy.
W EWK istnieją także Franciszkanie Pojednania, wspólnota odwołująca się do charyzmatu świętego Franciszka z Asyżu i szczególnie skupiona na dziele pojednania: między ludźmi, a także między człowiekiem i całym stworzeniem.
W innych Kościołach lokalnych znajdziemy jeszcze wiele innych wspólnot zakonnych. Można też wspomnieć Kościół Starokatolicki Mariawitów, który pierwotnie powstał jako franciszkańska wspólnota zakonna. W innych Kościołach lokalnych odnajdziemy też starokatolickich cystersów, dominikanów, karmelitów czy augustianów.
Warto przy tym zauważyć, że współczesne życie monastyczne w starokatolicyzmie często przyjmuje formę, którą można określić mianem „nowego monastycyzmu”. Nie zawsze oznacza ono więc opuszczenie świata i zamieszkanie za murami klasztoru. Życie duchowością zakonną może być łączone z życiem rodzinnym, pracą zawodową i codziennym życiem pośród ludzi. Członkowie wspólnot mogą mieszkać w swoich domach, pracować, wychowywać dzieci, a jednocześnie żyć według określonej reguły, praktykować wspólną modlitwę, uczestniczyć w rekolekcjach i spotkaniach wspólnoty oraz składać zobowiązania związane z obranym sposobem życia.
Nie oznacza to oczywiście, że tradycyjna forma życia monastycznego zniknęła. Obok wspólnot żyjących w rozproszeniu istnieją również wspólnoty, których członkowie mieszkają razem. W starokatolicyzmie możemy więc spotkać różne sposoby realizowania tego samego pragnienia: aby całe swoje życie uczynić przestrzenią szukania Boga.
Dlatego kiedy mówimy o starokatolickich zakonach, nie zawsze powinniśmy wyobrażać sobie klasztor otoczony wysokim murem. Czasami będzie to mała wspólnota, czasami kilka osób żyjących razem, a czasami ludzie rozsiani po różnych miejscach, którzy pozostają ze sobą w bliskiej więzi i wspólnie realizują swoje powołanie. Wspólnym mianownikiem nie jest więc jeden sposób życia, ale reguła, duchowość, modlitwa, wspólnota i pragnienie naśladowania Chrystusa według określonej reguły (metody).
Starokatolicyzm, podobnie jak całe chrześcijaństwo, nie jest bowiem tylko kwestią struktur kościelnych, teologii czy liturgii. Jest również pytaniem o to, jak żyć Ewangelią całym swoim życiem. A od świętego Benedykta czy świętego Franciszka odpowiedź na to pytanie często brzmiała: żyjąc razem, modląc się, pracując, słuchając i ucząc się naśladować Chrystusa.
Bo przecież chrześcijaństwo nie jest tylko tym, w co wierzymy, ale także sposobem życia.
- biskup Tomasz Jordan Puchalski (Benedyktyni Mądrości Bożej)