01/10/2026
Drodzy Dwudziestkojedynkowicze,
chciałbym się mylić ale obawiam się, że po lekturze tej książki znów się podzielimy. Skoczymy sobie do gardeł i będziemy o niej dyskutować bardzo emocjonalnie. Bo, niestety, o seksualności w Kościele wciąż nie potrafimy rozmawiać spokojnie i rzeczowo. A powinniśmy. Zadając pytania, niejednokrotnie niewygodne i trudne, bez lęku o to, czy ktoś uzna ich zadawanie za wyraz ignorancji czy brak wyczucia.
Zaglądam czasem na fora poświęcone metodom naturalnym rozpoznawania płodności i czytając niektóre z wypowiedzi tam zamieszczonych mam poczucie poruszania się w dantejskich kręgach czyśćca, a czasami nawet piekła. Z jednej strony są ci, którzy w swojej bezradności i cierpieniu w jakich postawiło ich życie, szukają światła i pomocy w rozwiązaniu problemów na styku moralności i płciowości. Z drugiej cała masa niemiłosiernych walców spod znaku: „Jak śmiesz o coś takiego pytać?!”, „Zastanów się nad swoją wiarą”, „Szczerze współczuje, jeśli tak przeżywacie małżeństwo” i tym podobnych. Stąd jeśli ktoś reaguje alergicznie na podtytuł tej książki „z psychiatrą o seksualności i religii”, może rzeczywiście niech po nią nie sięga. Inni, niejednokrotnie udręczeni, zmęczeni i nie bardzo wiedzący do kogo się udać po radę, odnajdzie tu całą masę refleksji porządkujących życie i dających nadzieję w sytuacjach, które dawno uznanych za niemożliwe do rozwiązania.
Jest tu o kompulsjach, nerwicach, nałogach i nawykach, o dojrzewaniu nastoletniej seksualności i cierpieniu jakie źle pojmowana religijność może sprowadzić na człowieka. Jest o seksualności w małżeństwie, o bliskości, tytułowej przyjemności i sytuacjach nieregularnych. Jest o koszmarnych skrótach jakie zagnieździły się w naszym życiu czyli „obowiązku” małżeńskim, „nieczystych” zachowaniach. Jest o tym jak można karać siebie poprzez seksualność. Jest w końcu także o pokutującym (choć mam nadzieję odchodzącym do lamusa) przeświadczeniu, że wszystko, co związane z seksem jest traktowane w kategoriach grzeszności, a także o tym, że wzięcie odpowiedzialności za seks w postaci stosowania naturalnych metod planowania rodziny niekoniecznie musi być tożsame z podporządkowania się represyjnemu nauczaniu Kościoła.
Niezwykle interesująco brzmi fragment traktujący o tym co znaczy być „otwartym na życie” w małżeństwie.
„Dotykamy tu fundamentalnego uproszczenia, które w moim odczuciu jest największą słabością tradycyjnego kościelnego ujęcia moralności seksualnej. Otóż prokreacja w świecie ludzkim nie jest incydentem biologicznym - jest trwaniem. Proszę zauważyć: człowiek różni się od ryby. Samiec ryby zapładnia ikrę i odpływa; tam akt prokreacji kończy się w ułamku sekundy. U ludzi jest zupełnie inaczej. My nie tylko powołujemy do życia – my to życie musimy unieść przez kolejne dekady. Prokreacja człowieka rozciąga się na lata wychowania, budowania bezpiecznej bazy, formowania drugiego człowieka. Jeżeli przyjmiemy tę perspektywę, to okaże się, że więź małżeńska jest niezbędnym ekosystemem dla prokreacji. Współżycie seksualne – budujące tę więź, kojące lęki, dające poczucie bliskości i jedności – służy prokreacji nawet wtedy, gdy w danym momencie nie prowadzi do poczęcia. Przyczynia się bowiem do dobrostanu rodziców którzy dzięki tej bliskości mają siłę, by trwać przy dziecku. Zredukowanie prokreacji do samego zapłodnienia to błąd antropologiczny”.
To jest kolejna, bardzo potrzebna książka, absolutnie dla wszystkich, zarówno w związkach jak i samotnych, dla księży i małżonków, rodziców, a nawet nastolatków. Będąca, mam nadzieje, głosem zachęcającym nie tylko do traktowanie siebie nawzajem z większym szacunkiem, ale również do zmiany w sposobie mówienia o seksie. Tak, by nie patrzeć na seksualność wybiórczo, lecz integralnie, łącząc ją z płcią, prokreacją, przyjemnością, uczuciami, relacjami, przywiązaniem, duchowością i innymi ważnymi aspektami życia, obejmując jej wymiar biologiczny, psychologiczny, społeczny i duchowy. I pokazując, że radość z seksualności nie musi być związana z konfliktem sumienia, a wierność sobie nie musi być przeciwstawiana wierności kościelnemu nauczaniu.
o. Roman OP +
„Ciało. Lęk. Przyjemność. Z psychiatrą o seksualności i religii” Krzysztof Krajewski-Siuda, Małgorzata Terlikowska, Wydawnictwo WAM 2026 r.