Ruch Czystych Serc Małżeństw

Ruch Czystych Serc Małżeństw Wspólnota skupiona wokół dwumiesięcznika „Trwajcie w miłości”, zrzesza małżeństwa sakramentalne.

Drodzy Małżonkowie!Zapraszamy serdecznie na ostatnie w tym roku duszpasterskim spotkanie formacyjne RCSM. Tym razem wysł...
21/05/2026

Drodzy Małżonkowie!
Zapraszamy serdecznie na ostatnie w tym roku duszpasterskim spotkanie formacyjne RCSM. Tym razem wysłuchamy wykładu Roberta Broniszewskiego: „Nie bój się! – zaufaj Jezusowi”.

Jednym z najbardziej powszechnych doświadczeń człowieka jest lęk. Lęk o przyszłość, o zdrowie, o pracę, o bycie akceptowanym, o relacje, o dzieci, o trwałość małżeństwa, o to, czy „dam radę”, lęk przed porażką, przed zranieniem, przed podjęciem złej decyzji, przed samotnością, przed chorobą…
Wielu ludzi nosi w sercu paradoks: wierzą w Boga, ale żyją w niepokoju.
Ten wykład jest zaproszeniem do drogi:
od lęku → do zawierzenia,
od kontroli lęku → do oddania go Jezusowi,
od „muszę wszystko sam” → do „Jezu, ufam Tobie!”.

Zapewniamy opiekę na dziećmi. Do zobaczenia!

Zapraszamy wszystkie osoby, którym są bliskie wartości takie jak ludzkie życie i rodzina.Marsz dla Życia i Festyn Rodzin...
18/05/2026

Zapraszamy wszystkie osoby, którym są bliskie wartości takie jak ludzkie życie i rodzina.

Marsz dla Życia i Festyn Rodzinny Bądźmy razem to wspólne świętowanie i rodzinna zabawa, to wydarzenie tworzone przez ludzi i dla ludzi, z inicjatywy Duszpasterstwa Małżeństw i Rodzin Archidiecezji Poznańskiej oraz Caritas Poznań.

31 maja 2026 (w niedzielę) o godzinie 14.00 Marsz dla Życia wyruszy z Placu Adama Mickiewicza i poprowadzi nas wspólnie na Ostrów Tumski. Wydarzenie to jest znakiem jedności i przypomnieniem, że każde życie ma wartość, a rodzina jest fundamentem, który warto wspierać i chronić.

O godzinie 15.00 rozpocznie się Festyn Rodzinny Bądźmy razem! To czas dla wszystkich – dzieci, rodziców, przyjaciół. Będą koncerty, animacje, zabawy, strefa gastronomiczna oraz darmowe badania medyczne w ramach ścieżki zdrowia. Na zakończenie czeka nas wyjątkowy koncert Piotr Pawlicki & Gospel, który pięknie zwieńczy ten dzień.

Wypowiadając sakramentalną przysięgę małżeńską, mówimy: „Ślubuję ci miłość”. Wiele osób uważa, że miłość to uczucie, na ...
15/05/2026

Wypowiadając sakramentalną przysięgę małżeńską, mówimy: „Ślubuję ci miłość”. Wiele osób uważa, że miłość to uczucie, na które nie mamy większego wpływu. Uczucia jednak nie zależą od naszej woli – na początku małżeństwa na ogół są, potem mogą zaniknąć.

Kościół nie wymaga przysięgania czegoś, co nie jest zależne od naszej woli. Gdy przysięgamy miłość, nie chodzi o uczucie. Przysięga małżeńska dotyczy tego, co możemy wykonać, na co mamy wpływ.

Słowa: „Ślubuję ci miłość” można sformułować tak: „Przysięgam ci, że od dzisiaj, każdego dnia aż do śmierci, będę się starał o twoje dobro”.

Uczucia, jak również pociąg fizyczny, czyli tzw. miłość erotyczna, są ważnym elementem miłości, zwłaszcza w początkowym okresie. Uczucia mogą nam pomagać, ale dojrzała miłość to znacznie więcej niż uczucie czy eros. To bezinteresowna i ofiarna życzliwość, troska o dobro. W miłości zapomina się o sobie, myśląc o szczęściu współmałżonka. Jak pokazał swoim życiem św. Jan Paweł II – miłość to wierność swoim wyborom.

Miłość zależy zatem od naszej woli. Możemy na nią wpływać, możemy powodować, aby nie malała, tylko rosła, stawała się coraz dojrzalsza. Oczywiście pojawią się również różnego rodzaju kłopoty i problemy. Jeśli jednak wspólnie je przezwyciężymy, to wówczas następuje pogłębienie naszej jedności i wzrost łączącej nas trwale miłości ofiarnej. Wzrost miłości wymaga wysiłku i pracy. Miłość trzeba pielęgnować! Miłość w małżeństwie nie musi zamierać – wręcz przeciwnie – może rosnąć, jeśli będziemy o nią dbali, gdy włożymy w nią pewien wysiłek. Na ogół na początku znajomości ten wysiłek był i miłość wzrastała. Jeśli po zawarciu małżeństwa będziemy swoje starania o rozwój miłości kontynuować, to będzie ona nadal rosła.

Sposoby pielęgnowania miłości
Oparcie małżeństwa na fundamencie Boga. Po przyjęciu sakramentu małżeństwa otrzymujemy pomoc od Boga, błogosławieństwo dla naszej miłości małżeńskiej. Ludzka miłość zostaje włączona w miłość Bożą i czerpie z ofiary zbawczej Chrystusa. Dzięki Bożej pomocy możemy „przekroczyć siebie”, czyli zrobić rzeczy, których sami nie bylibyśmy w stanie dokonać. Nasza miłość staje się pełniejsza i dojrzalsza.
Łączność z Bogiem zapewniają sakramenty (szczególnie Eucharystia i spowiedź) oraz modlitwa – także wspólna modlitwa małżonków. A zatem poza modlitwą osobistą (najlepiej połączoną z rozważaniem słowa Bożego) powinniśmy znaleźć trochę czasu na modlitwę małżeńską – my we dwoje z Bogiem. Ta modlitwa nie musi być długa – zacznijmy odmawiać razem Ojcze nasz. Wspólna modlitwa bardzo jednoczy. Ze statystyk wynika, że liczba rozwodów wśród małżonków, którzy się razem modlą, wynosi tylko około 0,3%.
Po urodzeniu dzieci warto zacząć się modlić najpierw nad nimi, a potem razem z nimi – czyli praktykować modlitwę rodzinną.
Jeśli jesteśmy w stanie łaski i wszystko, co robimy, ofiarowujemy Bogu, to całe nasze życie staje się modlitwą. Wszystkie swoje czynności – sprzątanie, pracę zawodową, swoje rozmowy itd. – wszystko możemy oddać Bogu.
Skoro mamy razem dążyć do Boga – trzeba przejawiać troskę o życie duchowe współmałżonka. Jesteśmy za siebie wzajemnie odpowiedzialni przed Bogiem, choć za życie duchowe rodziny odpowiada zwłaszcza mężczyzna.
W małżeństwie konieczna jest komunikacja między małżonkami – prowadzenie głębszych rozmów, także o swoich ocenach i uczuciach. Takie rozmowy są konieczne, aby się lepiej poznawać, omówić sprawy sporne, zaplanować przyszłość, rozładować nieporozumienia. To Bóg nas połączył – i On może do mnie przemawiać przez współmałżonka.
Winniśmy zdawać sobie sprawę, że istnieją różnice w sposobie myślenia, odczuwania, reagowania i wartościowania między mężczyzną i kobietą. Chodzi nie tylko o to, aby o tych różnicach wiedzieć, ale trzeba je również akceptować i starać się o nich pamiętać, zwłaszcza w sytuacjach konfliktowych. Ta pamięć powinna nas ustrzec od przypisywania małżonkowi złych intencji w sytuacjach, gdy on pewne rzeczy widzi lub czyni inaczej ode mnie. On tak robi, bo jest inny, a nie dlatego, żeby mi zrobić na złość.
Należy pamiętać, że po Bogu współmałżonek jest dla mnie najważniejszą osobą (nie rodzice ani dzieci).
Trzeba wykazywać dbałość o dobre stosunki (dobre uczucia) ze współmałżonkiem obejmujące trzy aspekty:
potrzebę sprawiania przyjemności współmałżonkowi i bycia razem. Warto pamiętać na przykład o kwiatach, drobnych prezentach, ulubionych daniach, wspólnym wyjściu do kina czy do teatru, mówieniu komplementów;
potrzebę, aby w imię miłości ograniczać impulsy, które zbytnio kierują naszą uwagę ku innym osobom. Trzeba sobie zdawać sprawę, że możemy spotkać w życiu osoby, które wydadzą się nam bardziej atrakcyjne od współmałżonka. Od naszej woli zależy, czy poddamy się temu impulsowi, czy pozostaniemy wierni małżonkowi;
konieczność rezygnacji ze zbyt absorbujących nas zajęć – zabierających czas, który powinniśmy poświęcić rodzinie. Możemy mieć swoje zainteresowania, ale musi też być czas dla rodziny.
Mamy być dla współmałżonka darem. Aby ten dar był wartościowy, powinniśmy dbać o swój rozwój, poprawne zachowanie czy wygląd. Nie należy z tą dbałością jednak przesadzać, wpadając w skrajność. Ponadto trzeba zapewnić współmałżonkowi podobne możliwości rozwoju.
Konieczne jest wypracowanie w sobie postawy służby – gotowości do pomocy, dostrzegania dolegliwości czy niedyspozycji małżonka, zastąpienia go w wypełnianiu jakiegoś obowiązku. Nie można sztywno trzymać się ustalonego zakresu prac – jeśli współmałżonek akurat nie może ich wykonać, to ja to zrobię za niego.
O wymienionych zasadach trzeba sobie przypominać. Tak jak podczas modlitwy trzeba sobie uświadamiać obecność Boga, tak w małżeństwie nie wystarczy znać zasad pielęgnowania miłości. Trzeba do nich powracać i starać się je realizować. Okazją do tych powrotów mogą być rekolekcje, zwłaszcza te specjalnie przeznaczone dla małżeństw. Powstały też wspólnoty, które pomagają małżonkom sakramentalnym dążyć do świętości.

Jacek Pulikowski

05/05/2026

Zapraszamy do wysłuchania wykładu s. dr Mari Kwiek USJK „Pogłębienie relacji ze współmałżonkiem od strony duchowej". Materiał zarejestrowano na spotkaniu RCSM w Poznaniu 27.02.2026.

„Chcę, abyś kochał Moją Matkę, tak jak kochał Ją św. Jan – realizując Moje słowa, które wypowiedziałem na krzyżu: »Oto M...
03/05/2026

„Chcę, abyś kochał Moją Matkę, tak jak kochał Ją św. Jan – realizując Moje słowa, które wypowiedziałem na krzyżu: »Oto Matka twoja«”.

To zdanie Pana Jezusa pochodzi z orędzi skierowanych do benedyktyńskiego mnicha. Znajdziemy w nich liczne fragmenty przybliżające nam rolę Matki Bożej w dziele odkupienia, a także wiele wskazówek, jak pogłębiać z Nią swoją relację. Całość tych przesłań, zebrana w książce In sinu Jesu, wydanych przez Wydawnictwo JP2.

Jezus pragnie, byśmy w swoim codziennym życiu doświadczali bliskości Jego Matki. Tej, która jest również naszą Matką i troszczy się o potrzeby wszystkich swoich dzieci, która z Bożego postanowienia jest Orędowniczką i Pośredniczką wszelkich łask oraz Mistrzynią życia duchowego. Która w życiowych zmaganiach nas wspomaga, w ciemnościach – prowadzi nas za rękę, w zwątpieniu – rozpala w sercach Boży ogień, a w upadkach – podnosi nas i dodaje nam odwagi, by powstać i kochać od nowa.

Nasza bliskość z Maryją ma swe głębokie źródło w Jezusowych słowach skierowanych do Jego umiłowanego ucznia, św. Jana: „Oto Matka Twoja” (J 19,27) oraz w Jezusowym geście oddania Jana Maryi, a Maryi – Janowi, w którym powinien się odnaleźć każdy z nas. W wyżej wspomnianych orędziach, skierowanych w sposób szczególny do kapłanów, ale i do każdego, odnajdujemy następujące zaproszenie: „Powtarzam słowa, które wypowiedziałem na krzyżu do św. Jana: »Oto Matka twoja«. Żyj w Jej obecności. Czcij Ją przy każdej okazji i w każdy możliwy sposób. Za każdym razem, kiedy okazujesz miłość i oddanie Mojej Najświętszej Matce, oddajesz cześć słowom, które wypowiedziałem na krzyżu, i wprowadzasz je w życie. »Oto Matka twoja«. Ona niczego innego nie pragnie, jak tego, by opiekować się tobą tak, jakbyś był Jej jedynym synem. Kocha cię wyłączną miłością, nawet jeśli swą troską ogarnia całą rzeszę swoich dzieci. Ufaj Jej opiece” (31 stycznia 2008 r.).

Zwracaj się do Niej w każdej potrzebie
Wśród rad danych nam przez Pana Jezusa odnajdujemy tę z 3 stycznia 2008 r.: „Zwracaj się do Niej w każdej potrzebie. Uczyniłem Ją Niepokalaną Pośredniczką Moich łask. Chcę, abyś wszystko, co chciałbym ci dać, otrzymał przez Nią”. A w zapiskach z 8 stycznia 2008 r. czytamy jeszcze: „Ci, którzy są blisko Mojej Najczystszej Matki i wzywają Ją jako Pośredniczkę wszelkich łask, nie zawiodą się w swojej nadziei. Jakże podoba Mi się obdarzać łaskami i obfitym błogosławieństwem przez czyste ręce Mojej Najświętszej Matki! To Ona jest Skarbniczką i Rozdawczynią wszystkich bogactw, które są przygotowane dla dusz w Moim Najświętszym Sercu. Dusze, które Ją przyzywają, nie odejdą z pustymi rękoma. Dusze nieuznające Jej wyjątkowego miejsca, danego Jej przez Mojego Ojca w Jego planie miłosierdzia dla świata, nie otrzymają ich w takiej samej mierze, jak te z nich, które zwracają się do Mojej Matki i wzywają Jej imienia z ufnością. […]

Bogactwa Mojego królestwa przeznaczone są dla wszystkich, których odkupiłem Moją własną Krwią, ale podoba Mi się je rozdzielać przez Moją Matkę, Królową i Pośredniczkę, która trwała u stóp Mojego krzyża, ofiarowując Mnie oraz ofiarowując siebie samą wraz ze Mną. Dziś króluje ze Mną w raju. Wszystko, co uzyskałem dla dusz razem z Nią na ołtarzu krzyża od Mojego Ojca, wyleję przez Jej Serce i przez Jej dłonie. Oto sekret owocnego kapłaństwa. W każdym akcie kapłańskim i w całym swym życiu kładź swoje ręce w dłoniach Mojej Matki i swoje serce w Jej Sercu”.

Słuchaj Jej głosu
Maryja jest wrażliwa na każdy szept naszego serca. Zapewnia: „Jestem z tobą. Jestem tu dla ciebie i słyszę modlitwy, które do Mnie zanosisz. Otworzę Me dłonie pełne łask i błogosławieństw dla tych, których Mi poleciłeś. Zawsze spieszę na pomoc Moim biednym dzieciom. Jestem gotowa nieustannie im pomagać, podnosić je, kiedy upadają, opatrywać ich rany, a nawet naprawiać konsekwencje ich zła.

Nie jestem kimś dalekim. Słyszę każdą modlitwę skierowaną do Mnie. Moje matczyne Serce lituje się, kiedy Moje dzieci, a szczególnie Moi synowie kapłani, uciekają się do Mnie w swoich potrzebach. Jestem Matką Miłosierdzia, Mater Misericordiae, jak Kościół nazywa Mnie w jednym ze swoich hymnów. Ogarniam was Moim miłosiernym spojrzeniem i jestem zawsze gotowa pomagać biednym grzesznikom. Nigdy ich nie odrzucę. Niech tylko przyjdą do Mnie. Niech się uciekną do Mojego Bolesnego, Niepokalanego Serca, a nigdy się nie rozczarują” (11 grudnia 2007 r.).

W zapiskach z 3 stycznia 2008 r. Pan Jezus wzywa nas do tego, byśmy mieli odwagę formować się w szkole Maryi: „Słuchaj Jej głosu, tak jak słuchasz Mojego. Ona będzie z tobą rozmawiać. Będzie cię nauczać, będzie ci doradzać i poprowadzi cię po ścieżce świętości, którą dla ciebie przygotowałem. Moja Matka jest bardzo blisko ciebie. Doceniaj Jej obecność w swoim życiu”.

Pozwól się kształtować
Każdy, kto ma odwagę „wziąć Maryję do siebie”, może przyjąć Jej słowa jako zaadresowane do siebie: „Cieszę się, że chcesz naśladować Mojego syna, św. Jana, zapraszając Mnie do swego domu, odsłaniając przede Mną każdy zakamarek swojego życia. W ten sposób pozwalasz Mi cię kształtować, a także pozwalasz Mi działać z tobą i przez ciebie. Moja obecność i Moje działanie objawiają się w łagodności, w pokoju i w miłosierdziu. Chcę, abyś upodobnił się do Mnie duchowo, tak jak Mój Jezus był podobny do Mnie fizycznie. Jezus, patrząc na Mnie, widział doskonałe odbicie wszystkich przymiotów i cnót swojego Serca. Ja, patrząc na ciebie, chcę ujrzeć Moje Niepokalane Serce odzwierciedlone w twoim. Chcę ofiarować tobie i wszystkim Moim synom kapłanom cnoty Mojego Serca. Umożliwia Mi to twój akt zawierzenia się Mojemu Sercu. […]

Mój Syn dał mi władzę oddziaływania na serca kapłanów. Przemienię, oczyszczę i uświęcę serce każdego kapłana, który Mi się zawierzył. Do Mnie należy przemiana ich dusz i ich oczyszczenie. […] Jeśli któryś z nich jeszcze w tym ziemskim życiu chciałby wznieść się ku chwale niebiańskiej liturgii nieustannie sprawowanej przez Mojego Syna przed Obliczem Ojca, niech tylko przybliży się do Mnie. Wprowadzę go na drogę do tajemnic nieba. Nauczę go czci, milczenia i głębokiej adoracji tak właściwych dla tego, kto został powołany do służby przy ołtarzu Mojego Syna i na Jego miejsce” (10 grudnia 2007 r.).

Zaufaj bezgranicznie Mojej Niepokalanej Matce
„Miej bezgraniczne zaufanie do Mojej Niepokalanej Matki” – mówi Jezus. „Ona nieustannie wyciąga nad Kościołem swe dłonie, by rozlewać łaski w obfitości, przede wszystkim dla Moich kapłanów, a przez nich – dla wszystkich dusz. Wzywaj Ją jako Pośredniczkę wszelkich łask. Ty i wszyscy Moi kapłani jesteście wezwani do udziału w Jej pośrednictwie, tak jak sakramentalnie uczestniczycie w Moim” (1 lutego 2008 r.). „Mów często o Jej pośrednictwie. Ta prawda jest kluczem do świętości dla ciebie i dla wielu innych dusz. Zaufaj dobroci Serca Mojej Matki. Wiedz, że Jej spojrzenie zawsze na tobie spoczywa, a Jej płaszcz chroni cię jak tarcza. Ona troszczy się o każdy szczegół twojego życia. Zaradza twoim potrzebom. Nie jest obojętna na twoje cierpienie, a to dlatego, że dałem Jej Serce zdolne do bycia Matką całego Mojego Mistycznego Ciała – każdego z jego członków, od największego do najmniejszego” (3 stycznia 2008 r.).

Na czym ma polegać nasze zaufanie do Maryi? Wyjaśnia nam to Ona sama: „Ucz się zaufania do Mnie. […] Zwracaj się do Mnie w każdej potrzebie, wielkiej czy małej. Zaufaj, że ułożę wszystko na twoją korzyść oraz na chwałę Mojego Boskiego Syna. Dziel ze Mną swoje życie. Zawierzaj Mi swoje problemy, zmartwienia i obawy. Kiedy jesteś w jakiejkolwiek potrzebie, duchowej czy doczesnej, zwracaj się do Mnie. Jestem twoją Matką Nieustającej Pomocy. Jestem Pośredniczką wszelkich łask. […] Serce Mojego Syna jest niewyczerpalnym skarbcem, a Ja jestem jego strażniczką. Niech ten, kto z niego czegoś pragnie, przyjdzie do Mnie, a Ja to dla niego uzyskam i osobiście mu przekażę. Poświęć Mi samego siebie” (6 lutego 2008 r.).

Zawsze módl się na różańcu
„Drogi bracie, ukochany przyjacielu i kapłanie Mojego Serca” – tymi słowami rozpoczyna się fragment z 1 lutego 2008 r., w którym Pan Jezus wyjawia sekret relacji z Maryją: „Przywiąż się mocno do Mojej Matki za pomocą Jej różańca, a Ona nigdy cię nie opuści. Przyzywaj Ją w każdej swojej potrzebie, wielkiej czy małej, duszy czy ciała, a zrozumiesz, że Ona naprawdę jest twoją Matką Nieustającej Pomocy”.

Jezus nie tylko wielokrotnie namawia nas do odmawiania różańca, ale i apeluje o wierność tej modlitwie, gdy przychodzą trudności, i zachęca do nieporzucania jej pod żadnym pozorem: „Módl się za pomocą różańca […], rób to nawet wtedy, gdy czujesz, że twoja modlitwa jest pusta czy mechaniczna, czy gdy jesteś nękany rozproszeniami. Twoja decyzja, by się modlić, raduje Moje Najświętsze Serce oraz Niepokalane Serce Mojej Matki” (8 grudnia 2007 r.). „Nie porzucaj modlitwy różańcowej; ona cię z Nią wiąże. Nie zaniedbuj […] innych aktów miłości do Niej. […] Te wszystkie skromne środki mają ogromną wartość w naszych oczach” (3 stycznia 2008 r.).

Jakie są owoce i dobrodziejstwa tej modlitwy? Ukazują nam je słowa zapisane przez mnicha w dniu 11 grudnia 2007 r.: „Wytrwaj w modlitwie do Mnie, Mój umiłowany synu. Trzymaj się mocno Mojego różańca i strzeż się każdej sztuczki Złego, który próbuje zniechęcić cię do niego. Mój różaniec jest twoim kołem ratunkowym i twoją bronią w walce przeciw siłom zła. Jest twoim lekarstwem i pociechą. Czy nie dostrzegasz, jak różaniec cię wzmocnił? Czy nie doświadczyłeś mocy jego uzdrowienia i innych jego dobrodziejstw? Módl się Moim różańcem i nauczaj innych tego samego. Będę błogosławić twoje głoszenie słowa Bożego i twoje pisanie. Dam ci łaskę poruszania serc i zdobywania ich dla Mnie, zwłaszcza Moich kapłanów. […] Proszę dusze o niewiele, a dużo daję. To Mój sposób działania. Taki jest też sposób działania Mojego Syna. Tak, nasze Serca wzruszają się nawet najmniejszymi oznakami miłości, a nasza odpowiedź na nią przewyższa najśmielsze wyobrażenia. Błogosławimy tobie i tym, których polecasz naszym Sercom”.

Pragnij matczynej bliskości Maryi
„Kochaj Moją Matkę jak swoją i bądź Jej poddany jak swojej Królowej. Uciekaj się do Niej w każdej potrzebie ciała i duszy. Nic nie jest dla Niej zbyt małe. Nic nie jest dla Niej zbyt wielkie. Jej wzrok spoczywa na tobie, a Jej Serce jest gotowe w każdej chwili pospieszyć ci z pomocą” (31 stycznia 2007 r.) – zapewnia nas Pan Jezus.

Niewątpliwie, łaska doświadczenia obecności Maryi w naszym codziennym życiu jest jedną z najpiękniejszych łask, jakie możemy otrzymać. Nie jest ona zarezerwowana jedynie dla wybranych, lecz dla tych, którzy całym sercem jej potrzebują. Maryja pragnie intymnej relacji z każdym z nas, szczególnie z każdym swoim synem kapłanem. Prosi: „Żyj w świętej intymności ze Mną. Dziel wszystko ze Mną. Ani ty, ani żaden inny kapłan nie musicie być samotni. Moje Serce jest otwarte dla wszystkich Moich synów kapłanów, a tym, którzy Mnie o to poproszą, nie odmówię łaski życia w wyjątkowej intymności ze Mną oraz udziału w wyjątkowej łasce danej św. Józefowi i św. Janowi” (5 lutego 2008 r.).

W jakiejkolwiek sytuacji jesteśmy, jakiekolwiek meandry życiowej wędrówki za nami, pozwólmy, by miłość Matki ogarnęła każdego z nas.

Małgorzata Radomska

Nasze małżeństwo jest w szczególny sposób związane z Bożym miłosierdziem. 27 lat temu zawarliśmy sakrament małżeństwa w ...
23/04/2026

Nasze małżeństwo jest w szczególny sposób związane z Bożym miłosierdziem. 27 lat temu zawarliśmy sakrament małżeństwa w parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Poznaniu. Mamy córkę Marysię, której narodziny były dla nas prawdziwym cudem i wielkim darem od Pana Boga.

Choroba
Życie Marysi od samego początku było zagrożone. Na badaniach kontrolnych w czasie ciąży usłyszeliśmy od lekarza, że w każdej chwili może dojść do poronienia. Modliliśmy się żarliwie o Bożą opiekę nad naszym dzieckiem i prosiliśmy innych o modlitwę, m.in. zakon kontemplacyjny sióstr karmelitanek bosych w Bornem Sulinowie. Córeczka urodziła się zdrowa w październiku, w Tygodniu Miłosierdzia Bożego.

Marysia rosła i rozwijała się wspaniale do czwartej klasy szkoły podstawowej. Wtedy zaczęła się źle czuć. Bolał ją brzuch, stale utrzymywał się stan podgorączkowy. Traciła apetyt, siły, stawała się apatyczna. Byliśmy z córką u kilku lekarzy, ale jej stan się nie poprawiał.

W końcu Marysia trafiła do szpitala na oddział gastroenterologii dziecięcej i chorób metabolicznych. Tam jednak również nie umiano właściwie zdiagnozować choroby i wdrożyć odpowiedniego leczenia. W międzyczasie wykonaliśmy szereg badań w jednym z prywatnych szpitali. Wyniki wykazały zapalenie błony śluzowej żołądka, jelit i dwunastnicy wywołane zjadliwą bakterią odzwierzęcą.

Po kilku tygodniach pobytu w szpitalu Marysia, niewyleczona, została wypisana do domu. Nadal czuła się źle, nie jadła, całe dnie spędzała w łóżku. Miesiąc później powtórnie trafiła do szpitala. Zamówiliśmy wówczas dziewięć Mszy św. o światło Ducha Świętego dla lekarzy i opiekę Matki Bożej dla naszej rodziny oraz Eucharystię przy grobie św. Jana Pawła II o uzdrowienie córki. Codziennie chodziliśmy do szpitalnej kaplicy i odmawialiśmy Koronkę do miłosierdzia Bożego, często w gronie rodziców innych chorych dzieci. Wołaliśmy do Ducha Świętego o pomoc…

Nawiązaliśmy kontakt z uznaną specjalistką w dziedzinie chorób odzwierzęcych i tropikalnych. Dzięki jej sugestiom w końcu wdrożono w leczeniu naszej córki optymalny lek. Gdyby nie to, dziecku groziłaby sepsa, która często prowadzi do śmierci.

Choroba jednak poczyniła duże spustoszenia w organizmie. W wyniku powikłań Marysia miała wyniszczony układ pokarmowy, ropne nacieki oraz uszkodzone kosmki jelitowe. Była wycieńczona i wychudzona. Groził jej również zanik mięśni, ponieważ wciąż leżała.

Zawierzenie Jezusowi i Maryi
Dzień po powrocie z drugiej hospitalizacji Marysi z inicjatywy bliskich osób trafiła do naszego domu kopia obrazu Matki Bożej Pompejańskiej z sanktuarium Świętości Życia w parafii pw. Zwiastowania Pańskiego na poznańskim Edwardowie. Obraz ten został ufundowany przez parafiankę jako wotum wdzięczności za beatyfikację Jana Pawła II. Osoby modlące się przed nim są obdarzane szczególnymi łaskami.

To był dla nas bardzo wymowny znak i w tym dniu podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu Nowenny pompejańskiej w intencji uzdrowienia naszej córki. Stan naszego dziecka bowiem wciąż się pogarszał. Marysia nic nie jadła, ponieważ odczuwała silne bóle brzucha wskutek zaburzeń wchłaniania pokarmów. Bakteria zaatakowała również stawy. Córka przyjmowała bardzo duże ilości leków – antybiotyki, kroplówki, była odżywiana poprzez sondę.

Byliśmy wyczerpani obserwowaniem, jak Marysia cierpi, i tym, że nie możemy jej pomóc. Zrozpaczeni skierowaliśmy kroki do kaplicy adoracji w naszym parafialnym kościele – sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Przed obliczem Pana Jezusa, ukrytym w Najświętszym Sakramencie, wołaliśmy w cichości serca, żeby uzdrowił nasze dziecko i pomógł nam znieść to cierpienie.

Jezus daje znaki
Już następnego dnia zadzwoniła do nas nieznajoma kobieta, która zaproponowała, żebyśmy przyjechali z Marysią do niej, do Chojnic. Opowiedziała nam, że dzień wcześniej podczas adoracji odczuła przynaglenie, aby pomóc chorej dziewczynce. Okazało się, że jest to wierząca osoba, związana z naszymi przyjaciółmi, która pomaga ludziom z różnymi dolegliwościami zdrowotnymi. Podjęliśmy decyzję o wyjeździe. Podróż zawierzyliśmy Maryi, ponieważ obawialiśmy się, że córka w tak złym stanie zdrowia będzie bardzo cierpieć w trakcie drogi.

Tego dnia w liturgii Kościoła było czytanie z Ewangelii według św. Marka: „Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: »Talitha kum«, to znaczy: »Dziewczynko, mówię ci, wstań!«. Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia […]. I polecił, aby jej dano jeść” (Mk 5,41-43). Wierzyliśmy, że te słowa skierowane są do nas, że Jezus chce uzdrowić nasze dziecko.

Post i nieustanna modlitwa
Pani, do której przyjechaliśmy, zaproponowała, abyśmy jak najszybciej zorganizowali grupę osób, które podejmą się postu o chlebie i wodzie oraz postu wyrzeczeń, codziennego uczestnictwa w Eucharystii i adoracji. Natychmiast przystąpiliśmy do działania. Osoby biorące udział w tym szczególnym poście (trwał 40 dni, a każdego dnia tygodnia pościła inna osoba) dodatkowo zobowiązały się odmawiać codziennie różaniec.

Modliliśmy się nadal Nowenną pompejańską, do której dołączyło jeszcze kilka osób z naszej rodziny. W intencji uzdrowienia Marysi odbywały się również nocne adoracje i odprawionych zostało ok. 50 Mszy św.

Modlitwą wspierali nas przyjaciele, rodzina, zakony kontemplacyjne, m.in. Wspólnota Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia z Rybna, oraz zupełnie nieznajome osoby. Liczba modlących się cały czas się powiększała. Prosiliśmy o wstawiennictwo świętych: o. Szarbela, o. Pio, s. Faustynę. To był prawdziwy szturm modlitewny!

Uzdrawiająca moc Eucharystii
Niedaleko naszego miejsca pobytu w Chojnicach znajdował się kościół. Wcześniej dużo czytaliśmy o cudach eucharystycznych. Mieliśmy ufność, że jeżeli Marysia będzie przyjmować codziennie do swojego serca Pana Jezusa, to wróci do zdrowia. Każdego dnia zaprowadzaliśmy ją do kościoła, aby mogła przyjąć Komunię św. Był to dla naszej córki wysiłek, który trudno opisać słowami – każdy krok wiązał się z ogromnym bólem.

W krótkim czasie, ku naszej wielkiej radości, Marysia zaczęła jeść posiłki w niewielkich ilościach, a po powrocie do Poznania już sama przyrządzała proste potrawy i wychodziła z nami na krótkie spacery. Po pół roku całkiem wróciła do zdrowia. Jezus uzdrowił nasze dziecko! Dziękujemy Jemu i Jego Matce, która zanosiła modlitwy do swego Syna.

Czas trwania choroby Marysi był dla naszej rodziny próbą wiary. Uczyliśmy się zawierzać Bogu to trudne doświadczenie, ufaliśmy, że On nas z tej sytuacji wyprowadzi. Cierpienie dziecka i nasze, połączone z ufną i wytrwałą modlitwą, stało się źródłem łask, umocniło nas i zjednoczyło. Modlitwa i post mają wielką siłę!

Dziękujemy wszystkim, którzy wytrwale modlili się za naszą córkę, przyjmowali Eucharystię w jej intencji, pościli i odwiedzali ją. Ona sama, będąc w tak młodym wieku, świadomie ofiarowała swoje cierpienie w intencji innych chorych dzieci.

Obecnie Marysia raduje się życiem, studiuje dziennikarstwo. Jest animatorką Ruchu Czystych Serc na Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, bierze udział w rekolekcjach.

Tym świadectwem pragniemy Was zachęcić do większej wiary i ufności, bo cuda i uzdrowienia się zdarzają! Potrzeba tylko czasu i wytrwałości.

Wierzcie w Bożą moc, pogłębiajcie na modlitwie swoją relację z Panem Jezusem i jak najczęściej przyjmujcie Go do swoich serc! On Was uzdrowi ze wszystkich chorób oraz zranień duszy i ciała!

Magda i Robert

Serdecznie zapraszamy na spotkanie Ruchu Czystych Serc Małżeństw, które będzie okazją do wspólnej modlitwy, rozmowy i um...
17/04/2026

Serdecznie zapraszamy na spotkanie Ruchu Czystych Serc Małżeństw, które będzie okazją do wspólnej modlitwy, rozmowy i umocnienia więzi małżeńskich.

Podczas spotkania wysłuchamy wykładu Pawła Góry pt. „Moc i waga słowa w relacjach małżeńskich”, który pomoże lepiej zrozumieć, jak nasze słowa wpływają na budowanie miłości, zaufania i jedności.

Zapraszamy wszystkie małżeństwa pragnące pogłębiać swoją relację i wzrastać we wzajemnej miłości.
Zapewniamy opiekę nad dziećmi.

Do zobaczenia!

Zapraszamy na rekolekcje dla małżeństw sakramentalnych, by umocnić więź z Jezusem, między sobą i z dziećmi!I turnus: 5-1...
15/04/2026

Zapraszamy na rekolekcje dla małżeństw sakramentalnych, by umocnić więź z Jezusem, między sobą i z dziećmi!
I turnus: 5-12.08.2026, Gródek n. Dunajcem (Centrum formacyjno-rekolekcyjne Arka)
Koszt: 1650 zł. od osoby dorosłej.

II turnus: 17-24.08.2026, Góra św. Anny (Dom Pielgrzyma)
Koszt: 1500 zł. od osoby dorosłej.

Dodatkowo, jeśli rodzice chcą przyjechać z dziećmi:
70 zł (I turnus) / 0 zł (II turnus) – pobyt dziecka 0-2 lata bez zapewnionej opieki opiekunek (rodzice mają dziecko przy sobie w trakcie zajęć); rodzice zapewniają dziecku wyżywienie oraz miejsce noclegowe, np. łóżeczko turystyczne lub dziecko śpi z rodzicami.
950 zł (I turnus) / 600 zł (II turnus) – pobyt dziecka ok. 1-3 lata bez zapewnionej opieki opiekunek (rodzice mają dziecko przy sobie w trakcie zajęć); zapewnione miejsce noclegowe i wyżywienie – połówka porcji.
1250 zł (I turnus) / 900 zł (II turnus) – pobyt dziecka ok. 3-14 lat z zapewnioną opieką opiekunek na czas zajęć rodziców; zapewnione miejsce noclegowe i wyżywienie – połówka porcji.
1400 zł (I turnus) / 1400 zł (II turnus) – pobyt dziecka ok. 10-14 lat z zapewnioną opieką opiekunek na czas zajęć rodziców; zapewnione miejsce noclegowe i wyżywienie – pełna porcja (jak dla dorosłego).

Dzieciom 0-2 lata nie jesteśmy w stanie zapewnić opieki opiekunek, są one cały czas pod opieką rodziców. Dotyczy to obu turnusów.
Młodzież od 16 roku życia zapraszamy na rekolekcje RCS dla młodzieży.
Zdecydowanie preferujemy udział w całości rekolekcji, by nie blokować miejsca tylko na kilka dni. Chętnych do udziału jest bardzo dużo, prosimy o zrozumienie. Nie ma możliwości uczestnictwa “dochodzonego” (bez noclegów i wyżywienia).

W cenę obu turnusów wliczone są noclegi, wyżywienie, ubezpieczenie i koszty organizacyjne; dojazd jest we własnym zakresie. Obowiązuje wpłacenie zadatku 600 zł od małżeństwa w ciągu 7 dni od otrzymania maila zwrotnego.

W programie rekolekcji:
– codzienna Msza Święta,
– adoracja wspólnotowa oraz nocna indywidualna dla chętnych,
– ciekawe konferencje głoszone przez znakomitych prelegentów, o tematyce budowania relacji małżeńskich, pokonywaniu trudności w małżeństwie, przekazywaniu wiary dzieciom, duchowości, zagrożeniach duchowych oraz świadectwa małżeństw itp.,
– grupy dzielenia,
– możliwość spowiedzi czy rozmowy małżonków z kapłanem, siostrą zakonną, prelegentami,
– czas wolny, by pobyć razem w gronie rodziny i rekolekcyjnych znajomych,
– możliwość nabywania wartościowych pozycji książkowych, płyt, audiobooków w sklepiku RCS.

Co zabrać: Pismo Święte, różaniec, notatnik, dla dzieci prosimy zabrać ulubione zabawki oraz przybory biurowe do wykorzystania na zajęciach z opiekunkami (kartki, kredki, pisaki, plastelinę itp.), podpisaną butelkę z piciem, nakrycie głowy i krem z filtrem UV.

Rekolekcje są przeznaczone dla małżeństw sakramentalnych.

Ilość miejsc ograniczona, decyduje kolejność zgłoszeń!

Przed wypełnieniem formularza prosimy zapoznać się z regulaminem rekolekcji: REGULAMIN RCSM

ABY SIĘ ZAPISAĆ KLIKNIJ W OBRAZEK PONIŻEJ!

Zapraszamy na rekolekcje dla małżeństw sakramentalnych, by umocnić więź z Jezusem, między sobą i z dziećmi! I turnus: 5-12.08.2026, Gródek n. Dunajcem (Centrum formacyjno-rekolekcyjne Arka) Koszt: 1650 zł. od osoby dorosłej. II turnus: 17-24.08.2026, Góra św. Anny (Dom Pielgrzyma) Kosz...

Adres

Poznan
61-103

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ruch Czystych Serc Małżeństw umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Ruch Czystych Serc Małżeństw:

Udostępnij