31/07/2026
Kolejny rok bycia tą "małą istotą", która chodzi po ziemi. 🌸
Czasem zatrzymuję się i myślę – ile to już lat, ile dróg, ile wzlotów i upadków, ile chwil, które ukształtowały mnie taką, jaka jestem dziś. A jednak w tym roku czuję przede wszystkim jedno – ogromną wdzięczność. 🤍
Wdzięczność za to, że jestem kobietą. Żoną. Mamą. Siostrą. Przyjaciółką...koleżanką...sąsiadką.
Patrzyłam dziś na te prezenty i uśmiechałam się, bo zrozumiałam, że moje dzieci, mążn sąsiedzi...naprawdę mnie znają. Wiedzą, że największą przyjemność sprawia mi kubek aromatycznej herbaty, poranna kawa, książka, która pozwala na chwilę zatrzymać świat, i kwiaty, które wnoszą do domu odrobinę piękna. 🌹☕📚
A tytuły książek chyba nie mogły być bardziej trafione – „Wszystko, czego nauczyłam się o szczęściu dzięki smutkowi” oraz „Kobieta zrelaksowana”. Ostatnie miesiące upłynęły mi między nauką do sesji, studiami podyplomowymi, rehabilitacją Antka i zwyczajną codziennością naszej piątki dzieci. Myślę, że tym wyborem chciały powiedzieć mi coś bardzo ważnego: „Mamo, pamiętaj też o sobie. Znajdź chwilę na oddech.” ❤️
Najbardziej wzruszyły mnie jednak laurki i liściki. Dla wielu to tylko kartka papieru. Dla mnie – najpiękniejszy dowód miłości. To właśnie takie drobiazgi mają największą wartość i zostają na zawsze. 💛
Jestem też wdzięczna za to, że wciąż mogę podejmować walkę – o kolejne doświadczenia, o rozwój i spełnianie marzeń, mimo że czasem brakuje sił, to nadal widzę tą iskrę, która nie pozwala się poddać i każe wierzyć, że każdy kolejny krok ma sens. 💪
A przede wszystkim jestem wdzięczna za ludzi, których Pan Bóg stawia na mojej drodze. Za mojego męża i dzieci. Za rodziców, rodzeństwo, rodzinę. Za przyjaciół, sąsiadów, koleżanki i wszystkich, którzy są obok – w codzienności, w rozmowie, w modlitwie, w chwilach radości i wtedy, gdy jest po prostu trudno. To właśnie z takich relacji rodzi się prawdziwe szczęście. ❤️
Dziękuję za wszystkie życzenia, telefony, wiadomości, uściski i każdą dobrą myśl. Dziękuję, że pamiętaliście o mnie. Dzięki Wam ten dzień był jeszcze piękniejszy.
A skoro już o byciu sobą mowa – tego dnia oficjalnie nosiłam tytuł "Birthday Girl". 👑 (Tak, nawet dostałam wstążkę na dowód! 😄)
Jeśli zamiast kwiatka czy czekolady zechcecie dorzucić symboliczną cegiełkę do zbiórki Antka, będę ogromnie wdzięczna.
https://www.siepomaga.pl/antek-chudzicki
💙 To dzięki takim gestom może stawiać kolejne kroki w stronę większej sprawności.
A kiedyś po prostu kiedy się spotkamy. Ja postawię kawę i domowe ciasto drożdżowe, a Antek – jeśli tylko da się namówić – poczęstuje Was swoim legendarnym tiramisu. ☕🍰 To będzie najlepszy sposób, żeby podziękować za każde okazane dobro. ❤️