Salezjanie Współpracownicy Inspektorii Pilskiej

Salezjanie Współpracownicy Inspektorii Pilskiej Każdy z nas chociaż raz w swoim życiu zapatrzył się w Księdza Bosko i zachwycił się Jego postacią.

Salezjanie Współpracownicy - świeccy chrześcijanie realizujący swoje powołanie do świętości służąc ludziom, a przede wszystkim dzieciom i młodzieży w duchu Ks.Bosko Każdy z nas zapragnął zaprosić Księdza Bosko do swojego życia i realizować swoje powołanie jako Salezjanin Współpracownik żyjąc Jego cudownym charyzmatem.

Zawisło nasze Wotum!Salezjanie Inspektoria Pilska Salezjanie Współpracownicy Wrocław Salezjanie Współpracownicy Prowincj...
04/08/2026

Zawisło nasze Wotum!

Salezjanie Inspektoria Pilska
Salezjanie Współpracownicy Wrocław
Salezjanie Współpracownicy Prowincji Warszawskiej

Dzisiejsze zamyślenie  Ewangelia (Łk 1, 57-66. 80)Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsied...
24/06/2026

Dzisiejsze zamyślenie
Ewangelia (Łk 1, 57-66. 80)
Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał jej tak wielkie miłosierdzie, cieszyli się z nią razem.
Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Ale matka jego odpowiedziała: «Nie, natomiast ma otrzymać imię Jan».
Odrzekli jej: «Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię».
Pytali więc na migi jego ojca, jak by chciał go nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: «Jan będzie mu na imię». I zdumieli się wszyscy.
A natychmiast otworzyły się jego usta i rozwiązał się jego język, i mówił, błogosławiąc Boga.
Wtedy strach padł na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: «Kimże będzie to dziecię?» Bo istotnie ręka Pańska była z nim.
Chłopiec zaś wzrastał i umacniał się na duchu, a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem.

„Wierzę, że wszyscy mamy obowiązek świętować narodziny Jana Chrzciciela, ponieważ w jego historii znajdujemy promyk nadziei dla każdego z nas. To nadzieja na to, że zostaniemy docenieni w naszej różnorodności.
Zbyt często jesteśmy zmuszeni podporządkowywać się temu, co mówią lub czego od nas oczekują inni. Jan Chrzciciel miał szczęście urodzić się w rodzinie, która zaciekle broniła jego wyjątkowości: „Po ośmiu dniach przyszli, aby obrzezać chłopca i chcieli nadać mu imię po jego ojcu, Zachariaszu. Lecz jego matka powiedziała: «Nie, niech będzie nazwany Jan». Odpowiedzieli jej: «Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię». Dali więc znaki jego ojcu, aby zapytać, jak chce, aby go nazwano. On poprosił o tabliczkę i napisał: «Jan będzie miał na imię». Wszyscy się zdumieli”.
Ci, którzy są wyjątkowi i to okazują, zawsze sprawiają trochę kłopotów, nawet nieświadomie. Jan zdaje się być jednym z nich już w łonie swojej matki, Elżbiety. Kiedy Maryja przekracza próg swojego domu i zaczyna mówić, Jan natychmiast zaczyna kopać w łonie matki: „Gdy dotarło do mnie Twoje pozdrowienie” – mówi Elżbieta – „dziecko podskoczyło z radości w jej łonie”.
A potem całe jego życie było zawsze dziwne, wyjątkowe i być może właśnie dlatego fascynujące. Nikt inny nie przyciągał ludzi tak jak on bez potrzeby wielkich przemówień i uwodzenia. Ci, którzy są w pełni sobą, są zawsze tajemniczo fascynujący i atrakcyjni. Być może dlatego, że tacy ludzie sprawiają, że pragniemy być tacy sami, ale bardzo często brakuje nam odwagi. Potrzeba odwagi, by być sobą, ale właśnie w tym tkwi wielka różnica i narodziny każdego prawdziwego świętego.
„Ci, którzy o tym usłyszeli, zachowali to w swoich sercach i mówili: Kim więc będzie to dziecko? Zaiste ręka Pańska była z nim”.
Dziś chcielibyśmy prosić o piękną łaskę: o cud bycia sobą w pełni i poczucia, że jesteśmy sobą przyjęci.”
(Ks. Luigi Maria Epicoco, w: https://www.cercoiltuovolto.it/don-luigi-maria-epicoco-commento-al-vangelo-del-24-giugno-2026/, 24.06.2026)

Życzę miłego dnia
Niech we wszystkim będzie Bóg

Giovanni Battista: scopri come la sua nascita ci insegna il coraggio di essere noi stessi e trovare accoglienza; leggi per ricevere ispirazione e speranza oggi.

18/06/2026

Dzisiejsze zamyślenie
Ewangelia (Mt 6, 7-15)
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie.
Wy zatem tak się módlcie:
Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci Twoje imię! Niech przyjdzie Twoje królestwo; niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak w niebie. Naszego chleba powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego.
Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam także waszych przewinień».

Wczorajszy fragment Ewangelii przypomniał nam, że formacja naszego serca wymaga permanentnej jałmużny, jako wrażliwości na bliźniego, modlitwy jako otwarcia na Boga i postu jako właściwego podejścia do siebie samego. Dzisiejszy fragment skupia naszą uwagę na modlitwę.
Gdy chcemy by drzwi naszego domu działały właściwie musimy dbać o dobre funkcjonowanie zawiasów, na których są one powieszone. Pan zwraca naszą uwagę również na dwa elementy jakimi powinniśmy się kierować podczas modlitwy.
Po pierwsze, zaufanie do Boga. Można powiedzieć, że większość tekstu Modlitwy Pańskiej, jest budowaniem w nas zaufania.
Po drugie, brak nienawiści w jakimkolwiek zakresie, o czym przypomina nam werset, „i przebacz nam jako i my przebaczamy naszm winowajcom”.
Bez tych dwóch „zawiasów” nasza modlitwa, jak wskazuje Pan, jest tylko czczą gadaniną i zakłamywaniem swojej rzeczywistości.
Ufaj Bogu i unikaj nienawiści nawet tej najmniejszej, to klucz do prawdziwej modlitwy.

Życzę miłego dnia
Niech we wszystkim będzie Bóg

Dzisiejsze zamyślenie  Ewangelia (Mt 6, 1-6. 16-18)Jezus powiedział do swoich uczniów:«Strzeżcie się, żebyście uczynków ...
17/06/2026

Dzisiejsze zamyślenie
Ewangelia (Mt 6, 1-6. 16-18)
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej bowiem nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.
Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni to lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i obmyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie».

„Dzisiejsza Ewangelia porusza trzy ważne obszary naszego życia: jałmużnę, modlitwę i post. Niektórzy mogliby od razu zaprotestować, twierdząc, że te trzy rzeczy są obecnie bardzo rzadkie, nawet wśród chrześcijan, i być może zyskują na popularności dopiero w pewnych ważnych okresach roku, takich jak Wielki Post.
Jestem jednak przekonany, że trzy obszary, które proponuje Ewangelia, są w rzeczywistości korzeniami trzech fundamentalnych postaw ludzkiego życia: jałmużna jest naszą zdolnością kochania innych w ich potrzebach, w ich potrzebach; jest kochaniem ich właśnie wtedy, gdy są najbardziej słabi, nieszczęśliwi i samotni.
Modlitwa jest naszą zdolnością do przekroczenia własnego indywidualizmu i radykalnego spotkania z Tym, który niszczy naszą samotność i izolację; jest to uświadomienie sobie Boga, a nie tylko własnego ego.
Post jest potwierdzeniem naszej wolności na najtrudniejszym do zdobycia terytorium, jakim jest nasze własne. Dlatego kochanie innych, wychodzenie z samotności naszego ego i afirmacja naszej wolności nigdy nie mogą być przestarzałymi tematami w życiu chrześcijanina.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi o postawie, która niszczy te trzy cenne rzeczy: pozory. Miłość do bycia widzianym, modlitwa o bycie widzianym, post, by być widzianym.
Dzisiejsza Ewangelia wzywa nas do czujności w kwestii tego, dlaczego kochamy, modlimy się i pościmy. Jeśli utkniemy w logice pozorów, nie powinniśmy tracić nadziei; musimy po prostu zrozumieć, że to jest nasze największe nawrócenie: zrozumienie, że Pan (który jest jedynym, który się liczy!) widzi w ukryciu i nie potrzebuje pozorów, a jedynie tego, co rzeczywiste.”
(ks. Luigi Maria Epicoco, w: https://www.cercoiltuovolto.it/don-luigi-maria-epicoco-commento-al-vangelo-del-17-giugno-2026/, 17.06.2026)

Życzę miłego dnia
Niech we wszystkim będzie Bóg

Ele­mosina preghiera digiuno: scopri come il Vangelo invita a praticare ca**tà, preghiera e digiuno autentici per vincere l'apparenza. Leggi e trasforma il cuore.

15/06/2026

Dzisiejsze zamyślenie
Ewangelia (Mt 5, 38-42)
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb!” A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu: lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię ktoś, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie».

„Oko za oko i ząb za ząb”. To jest prawo świata. Uczą nas, jak zwyciężać zło złem, ale Jezus wprowadza zupełnie inną logikę: kto chce zwyciężyć zło, musi złamać jego logikę akcji i reakcji. „A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce się z tobą procesować i zabrać ci szatę, daj mu i płaszcz. I jeśli cię ktoś zmusi, żeby iść z nim jedną milę, idź z nim dwie”.
Niektórzy mogliby to nazwać słabością, ale w rzeczywistości potrzeba więcej siły, by nadstawić drugi policzek niż by zareagować na krzywdę. Potrzeba więcej siły, by oprzeć się instynktowi reagowania niż by mu się poddać. Mówiąc najprościej, powinniśmy powiedzieć, że ciągle jesteśmy stawiani w sytuacji, w której możemy coś zmienić w małych i dużych sprawach życia. Świętość to próba życia zgodnie z nową logiką.
Jeśli ktoś źle o mnie mówi, a ja odpowiadam, mówiąc o nim źle, to ta lustrzana logika jest logiką zła, a nie Ewangelii. Jeśli ktoś mnie skrzywdzi, a ja czekam na odpowiednią okazję, by się zemścić, to stosuję ludzką logikę zła, a nie Ewangelię, która nakazuje mi zawsze wyrzekać się zemsty.
Jeśli pozwolę, by moje życie zostało zrujnowane przez kłótnie o dobra materialne, pieniądze i rzeczy materialne, po prostu żyję jak każdy inny na świecie, ale nie praktykuję Ewangelii, która przypomina, że życie jest warte więcej niż jakiekolwiek dobra materialne.
Nikt nie mówi, że łatwo jest żyć według słów Jezusa, ale takie jest chrześcijaństwo i nie wolno nam go w żaden sposób osładzać. Możemy jedynie prosić Pana o wewnętrzną siłę (łaskę), aby wprowadzić je w życie.

Życzę miłego dnia
Niech we wszystkim będzie Bóg

12/06/2026

Dzisiejsze zamyślenie
Ewangelia (Mt 11, 25-30)
W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.
Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».

Dzisiejsza uroczystość nie jest tylko kolejnym aktem pobożności. Ale przypomnieniem o prawdziwej istocie chrześcijaństwa. Chrześcijaństwo to nie zestaw zasad moralnych albo pakiet czynności „religijnych”. Chrześcijaństwo to religia serca.
Takie podejście zmienia wszystko. Jezus zaprasza nas do odkrycia, że istotą wszystkiego jest miłość. Jeśli nie pozwolę się jej pociągnąć, nie będę umiał jej ukazywać innym.
Do przysłowiowego „ugotowania obiadu” można podejść jako do kolejnego obowiązku, który MUSZĘ zrobić. Mogę jednak zobaczyć w tym konkretny sposób by pokazać, jak bardzo kocham. Do prośby żony o naprawienie czegoś, nie podejść „znowu marudzi”, ale jak do aktu miłości, choćby do jej „system emocjonalnego”, który jest czuły i powiedzenie, że zrobię to zaraz na pewno nie służy 😊.
Gdy w realizacji jakiejś religijnej praktyki, choć często jej wybór jest z „porywu serca”, zabraknie miłości, bardzo szybko stanie się ciężkim obowiązkiem, z którego będziemy się starali wywinąć.
Jednocześnie, jeśli sercem chrześcijaństwa jest miłość, to oznacza również właściwe podejście do tego, co może ją zaprzeczyć lub zniszczyć. Jeśli bowiem kogoś kocham, to czy nie staram się w jak najmniejszy sposób ją zranić, zaniepokoić, skrzywdzić?
Wówczas każdy grzech staje się tak naprawdę brakiem miłości a nie tylko złamaniem jakieś moralnej zasady.
Pozwól się pociągnąć Jego Miłością, byś miłością mógł żyć i dawać innym.

Życzę miłego dnia
Niech we wszystkim będzie Bóg

11/06/2026

Dzisiejsze zamyślenie
(Dz 11, 21b-26; 13, 1-3)
W Antiochii wielka liczba ludzi uwierzyła i nawróciła się do Pana. Wieść o tym doszła do uszu Kościoła w Jerozolimie. Wysłano do Antiochii Barnabę. Gdy on przybył i zobaczył działanie łaski Bożej, ucieszył się i zachęcał wszystkich, aby całym sercem wytrwali przy Panu; był bowiem człowiekiem dobrym i pełnym Ducha Świętego i wiary. Pozyskano wtedy wielką rzeszę dla Pana. Udał się też do Tarsu, aby odszukać Szawła. A kiedy go znalazł, przyprowadził do Antiochii i przez cały rok pracowali razem w Kościele, nauczając wielką rzeszę ludzi. W Antiochii też po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami. W Antiochii, w tamtejszym Kościele, byli prorokami i nauczycielami: Barnaba i Szymon, zwany Niger, Lucjusz Cyrenejczyk i Manaen, który wychowywał się razem z Herodem tetrarchą, i Szaweł. Gdy odprawili publiczne nabożeństwo i pościli, rzekł Duch Święty: "Wyznaczcie mi już Barnabę i Szawła do dzieła, do którego ich powołałem". Wtedy po poście i modlitwie oraz po włożeniu na nich rąk, wyprawili ich.

(Mt 10, 7-13)
Jezus powiedział do swoich apostołów: "Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart jest bowiem robotnik swej strawy. A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie. Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem. Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was»".

Pozwoliłem sobie dzisiaj poszerzyć zamyślenie o pierwsze czytanie z Dziejów Apostolskich. Fragment ten opisuje jak św. Barnaba, patron dzisiejszego dnia, realizował wezwanie naszego Pana. Można by to podsumować stwierdzeniem, że starał się być dobrym towarzyszem. By takim się stać najpierw musiał odkryć dobro w sobie i w świecie, które go otacza. Bez tego byłby kolejną osobą, która zamiast wspierać tego, kogo prowadzi sam żerowałby na drugim by budować siebie. Dzieje Apostolskie mówią więc o nim, że: „był bowiem człowiekiem dobrym i pełnym Ducha Świętego i wiary”.
Chcesz być światłem dla drugiego sam bądź najpierw pełen światła. I to jest pierwsza cecha dobrego towarzysza.
Drugą cechą jest umieć dostrzegać w nim dobro, by właściwie współpracować (zauważać, doceniać, wzmacniać, nigdy nie wykorzystywać, zazdrościć). Jezus mówi o tym w następujący sposób: „wywiedzcie się, kto tam jest godny i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie.”
Trzecią cechą św. Barnaby jest pozostawienie przestrzeni do działania swojemu towarzyszowi, nawet jeśli jest to związanie z przyjęciem postawy „drugiego”. Przypomina to postać świętego Jana Chrzciciela, „On ma wzrastać a ja się mam umniejszać”.
Jakim ja jestem towarzyszem osób, które mi towarzyszą. Zadanie jest poważne. „Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy!”
Życzę miłego dnia
Niech we wszystkim będzie Bóg

10/06/2026

Dzisiejsze zamyślenie
Ewangelia (Mt 5, 17-19)
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.
Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim».

„Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić”. To lapidarne stwierdzenie Jezusa w dzisiejszej Ewangelii gasi wszelki błędny entuzjazm Jego uczniów, którzy być może błędnie wyobrażali sobie, że wiara wymaga mniej wysiłku, aby osiągnąć cudowne rezultaty. Trochę jak te reklamy, które mówią, że jeśli chcesz mieć lepszą sylwetkę, nie musisz uprawiać sportu, ale kupić cudowny krem lub środek.
Jezus mówi, że talent wiele znaczy, ale talent byłby bezużyteczny bez dyscypliny. Prawo jest sposobem radzenia sobie z trudem, pozwalaniem sobie na edukację poprzez pozostawanie w rzeczywistości, twardo stąpając po ziemi. Możesz wygrać mistrzostwa w piłce nożnej dzięki ciężkiej pracy albo dzięki łapówkom; myślę, że różnica jest wyraźna. Świętość nie zwalnia nas z obowiązku robienia tego, co do nas należy; raczej jest radością z ostatecznego zrozumienia, dlaczego warto to robić. W tym sensie spotkanie z łaską Bożą odblokowuje również cenny mięsień naszej woli i popycha ją do robienia rzeczy, których normalnie nigdy nie robimy z lenistwa.
„Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych i nauczałby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim”. Oznacza to, że wiara nie jest schematem, ale prawdą i że pewna metoda i pewne bariery pomagają wierze zajść znacznie dalej niż jakikolwiek powierzchowny entuzjazm.

Życzę miłego dnia
Niech we wszystkim będzie Bóg

Dzisiejsze zamyślenie  Ewangelia (Mt 5, 13-16)Jezus powiedział do swoich uczniów:«Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli só...
09/06/2026

Dzisiejsze zamyślenie
Ewangelia (Mt 5, 13-16)
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.
Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie».

Komentarz do Ewangelii autorstwa Don Luigiego Marii Epicoco
Jaki jest cel naszego „bycia tam” jako chrześcijan? Jaki jest cel naszego „bycia tam” w polityce? A może w szkole? A może w szpitalu? A może w sąsiedztwie? Jezus wyjaśnia to w dzisiejszej Ewangelii: „Wy jesteście solą ziemi (...) Wy jesteście światłem świata”. Naszym celem jest nadawanie rzeczom smaku, aromatu i znaczenia. Naszym celem jest podtrzymywanie światła, gdy panuje ciemność. Chrześcijanin troszczy się o dodawanie smaku i światła rzeczom, a nie zachowuje się jak każda inna osoba czy lobby władzy. Nasza „bycie tam” musi zmieniać rzeczy pod względem jakości, a nie ilości. Szpital nie powinien być przekształcany; musi stać się szpitalem doskonałym właśnie dlatego, że pracują w nim chrześcijanie. Szkoła nie powinna być przebrana za salę katechizacji, ale raczej szkołą, w której uczy się człowieczeństwa, a nie je indoktrynuje (co często dzieje się właśnie w imię sekularyzmu). Polityka musi stać się „najwyższą formą miłosierdzia”, a nie sposobem na związanie końca z końcem poprzez gromadzenie przywilejów i korzyści. Jeśli przestaniemy być „solą i światłem”, nie służymy niczemu innemu, jak tylko temu, by zostać wyrzuconym. Chrześcijanin, który tego nie robi, jest teologicznie śmieciem. I nie byle jakim śmieciem, ale śmieciem, który zanieczyszcza. A świat jest już pełen takich wysypisk. Zamiast tego, „niech widzą wasze dobre uczynki i oddają chwałę Ojcu waszemu, który jest w niebie”. Bo to jest kolejna bardzo poważna sprawa: widzialność miłości. Rzeczy, które są ważne, nie powinny być afiszowane, ale też nie można ich trzymać w ukryciu. Nie można żyć w gablocie, ale nie można też wierzyć, że dobroć musi być transparentna, niewidzialna. Różnica jest bardzo prosta: zła dobroć jest uwodzicielska, prowadzi do samej siebie. Dobra dobroć natomiast jest indykatywna, zawsze wskazuje na Kogoś innego. Chrześcijanin jest powołany do okazywania dobroci, która wskazuje na znacznie więcej, niż się wydaje. Chrześcijanin jest powołany do ukazania głębi rzeczy, wartości stworzenia, godności życia.
(Ks. Luigi Maria Epicoco, w: https://www.fededuepuntozero.com/2018/06/commento-al-vangelo-di-don-luigi-maria_12.html, 09.06.2026)

Życzę miłego dnia
Niech we wszystkim będzie Bóg

Dal Vangelo secondo Matteo In quel tempo, Gesù disse ai suoi discepoli: «Voi siete il sale della terra; ma se il sale perde il sapore, co...

Dzisiejsze zamyślenie  Ewangelia (Mt 5, 1-12)Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Je...
08/06/2026

Dzisiejsze zamyślenie
Ewangelia (Mt 5, 1-12)
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami:
«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami».

„W opisie Błogosławieństw ewangelisty Mateusza jest pewna osobliwość, której nie możemy przeoczyć: Jezus wypowiada te słowa swoim uczniom widząc to swoimi oczami. To trochę tak, jakby powiedział: Widzę twoje ubóstwo, ale wiem, że jest ono błogosławione, ponieważ pobudza cię do ufności; Widzę twoje cierpienie, ale jesteś błogosławiony, ponieważ wiesz, że nie jesteś sam w tym cierpieniu; Widzę twoją łagodność, a jest ona błogosławiona, ponieważ na końcu zawsze zwycięża niestosowanie przemocy; Widzę pragnienie sprawiedliwości, które nosisz w sobie, a jest ono błogosławione, ponieważ nie pozostanie niespełnione; Widzę twoje miłosierdzie, a jest ono błogosławione, ponieważ wypływa z twojego poczucia przebaczenia; Widzę twoje czystość serca, a jest ono błogosławione, ponieważ pozwala ci mnie zobaczyć; Widzę twoje wysiłki na rzecz pokoju, a są one błogosławione, ponieważ pokazują światu, że jesteś moim dzieckiem; Widzę twoje prześladowania, a jesteś błogosławiony, ponieważ mówią, że jesteś po właściwej stronie.
Błogosławieństwa są piękną lekcją, ponieważ uczą nas patrzeć na nasze życie nie przez pryzmat pragnienia czegoś innego, ale przez odnajdywanie w nim, pomimo sprzeczności i mroku, śladu dobra i światła. Ta perspektywa ratuje nasze życie, ponieważ nie pozwala nam stracić z oczu tego, co ważne, i pomaga nam zrozumieć, że to, czego szukamy, jest już tu i teraz.”
(Ks. Luigi Maria Epicoco, w: https://www.famigliacristiana.it/riflessioni/epicoco-parola-del-giorno/le-beatitudini-ci-insegnano-a-guardare-nella-nostra-vita-tracce-di-bene-e-di-luce-scbxi7xj, 08.06.2026)

Życzę miłego dnia
Niech we wszystkim będzie Bóg

Le beatitudini ci insegnano a guardare nella nostra vita tracce di bene e di luce

Adres

Piła

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Salezjanie Współpracownicy Inspektorii Pilskiej umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij