Salezjanie Współpracownicy Inspektorii Pilskiej

Salezjanie Współpracownicy Inspektorii Pilskiej Każdy z nas chociaż raz w swoim życiu zapatrzył się w Księdza Bosko i zachwycił się Jego postacią.

Salezjanie Współpracownicy - świeccy chrześcijanie realizujący swoje powołanie do świętości służąc ludziom, a przede wszystkim dzieciom i młodzieży w duchu Ks.Bosko Każdy z nas zapragnął zaprosić Księdza Bosko do swojego życia i realizować swoje powołanie jako Salezjanin Współpracownik żyjąc Jego cudownym charyzmatem.

Dzisiejsze zamyślenie  Ewangelia (J 21, 15-19)Gdy Jezus ukazał się swoim uczniom i spożył z nimi śniadanie, rzekł do Szy...
22/05/2026

Dzisiejsze zamyślenie
Ewangelia (J 21, 15-19)
Gdy Jezus ukazał się swoim uczniom i spożył z nimi śniadanie, rzekł do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?»
Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham».
Rzekł do niego: «Paś baranki moje».
I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?»
Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham».
Rzekł do niego: «Paś owce moje».
Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?»
Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?» I rzekł do Niego: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham».
Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje.
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz».
To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to, rzekł do niego: «Pójdź za Mną!»

„Szymonie, synu Jana, czy miłujesz mnie więcej aniżeli ci?”
Po co Jezus zadawałby nam pytania, skoro zna już odpowiedzi? Zawsze się nad tym zastanawiałem. Być może dlatego, że pytania są dla nas, a nie dla Niego. W dzisiejszej Ewangelii to Piotr musi zadać sobie pytanie, czy naprawdę kocha Jezusa.
Jezus już to wie, a nawet wie, że jego brak pewności siebie z czasem się zagoi. Nie potrafi już używać słowa „miłość”, tylko słowo „dobro”. Ale nadejdzie dzień, kiedy Piotr będzie zdolny umrzeć z miłości.
Dlatego wielkie pytania życia powinny poważnie wkraczać w nasze życie duchowe. To one stawiają nas twarzą w twarz z Jezusem. To one godzą nas z naszymi zdradami i zaniedbaniami.
To one na nowo ukierunkowują nasze decyzje. Bóg odpowiada, zadając pytania. Prowadzi nas ku odpowiedzi; w istocie, On sam jest odpowiedzią. Ale zrozumienie, że odpowiedzią jest ktoś, a nie coś, to rewolucja, której musimy się nauczyć z czasem.
To samo nawrócenie, co Piotr, który nie może poprzestać na samym kochaniu innych, ale musi zaufać, że prędzej czy później on również nauczy się kochać. W tym sensie nawrócenie to dobra nowina, a nie zadanie nie do pokonania, ponieważ to dobra nowina o możliwości rozpoczęcia wszystkiego od nowa, wiedząc, że jesteśmy dziećmi Boga.
Jesteśmy dziećmi Boga, który zna nas ponad to, co robimy i kim się staliśmy. Ale świętość Piotra nie polega na jego zdolności do kochania, ale na szczerości w przyznaniu, że nie wie, jak to zrobić. Gdy zrozumiał to błędnie, od tego momentu zyskał autentyczność.
(Ks. Luigi Maria Epicoco, w: https://www.cercoiltuovolto.it/don-luigi-maria-epicoco-commento-al-vangelo-del-22-maggio-2026/, 22.05.2026)

Życzę miłego dnia
Niech we wszystkim będzie Bóg

Riflessione su Gesù e Pietro: domande, conversione e amore che trasformano i limiti in autenticità.

Dzisiejsze zamyślenie  Ewangelia (J 17, 20-26)Aby stanowili jednoW czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku...
21/05/2026

Dzisiejsze zamyślenie
Ewangelia (J 17, 20-26)
Aby stanowili jedno
W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami:
«Ojcze Święty, nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, by świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś.
I także chwałę, którą mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, że Ty Mnie posłałeś i że Ty ich umiłowałeś, tak jak Mnie umiłowałeś.
Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata.
Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem, i oni poznali, że Ty Mnie posłałeś. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich».

„Czasami czytanie Ewangelii Jana może przyprawić o zawrót głowy, ale wystarczy się zatrzymać i pomyśleć, aby pojąć całe jej rozbrajające piękno: „Ja w nich, a Ty we Mnie, aby stanowili jedno. Aby świat poznał, że Ty Mnie posłałeś i że Ty ich umiłowałeś, tak jak Mnie umiłowałeś”.

Gdzie jest Ojciec? Ojciec jest w Synu. A gdzie jest Syn? Syn jest w nas. Co jest najbardziej widoczną częścią Boga? My. To wielka odpowiedzialność, jaka nam została powierzona – bycie widzialnym Bogiem. A to jest możliwe, ponieważ miłość pozwala nam wejść w drugiego człowieka w głęboki sposób.
Kiedy kogoś kochasz, ta miłość przenika cię tak głęboko, że wszystko, co robisz, jest nią przesiąknięte. W tym sensie wszystko mówi o tej miłości. Wszystko, co Jezus czynił w swoim życiu, czyniło to, uwidaczniając miłość Ojca.
A to dlatego, że miłość, którą On żywi do Ojca, i miłość Ojca do Niego, jest tak silna i prawdziwa, że wszystko, co czynił, było pod wpływem tej miłości. Podobnie, głęboka miłość do Chrystusa powinna dosięgnąć nas tak głęboko, abyśmy pozwolili tej miłości wpływać na wszystko, co czynimy, abyśmy mogli powiedzieć, że wszystko, co czynimy, jest sposobem okazywania miłości Chrystusa.
Ktokolwiek widzi to, co my czynimy, w pewnym sensie widzi miłość Chrystusa, a kto widzi miłość Chrystusa, widzi miłość Ojca. To nie gra słów, ale być może najpiękniejszy obraz tego, co dokonała miłość Boga.
Nikt zatem nie może powiedzieć, że nie widzi Boga, ponieważ spotykając wszystko, co czyni uczeń kochający Jezusa, w rzeczywistości spotykamy samego Chrystusa. W ten sposób Bóg postanowił dotknąć życia ludzi: przez swojego Syna. A Jego Syn postanowił dotknąć życia ludzi przez nas.
Naszą największą odpowiedzialnością jest nie zdradzić tej drogi miłości. Kiedy nie kochamy, uniemożliwiamy Chrystusowi kochanie, a innym dostrzeżenie Boga. Ewangelizacja polega jedynie na tym, by pozwolić miłości przejść przez nas.
(Ks. Luigi Maria Epicoco, w: https://www.cercoiltuovolto.it/don-luigi-maria-epicoco-commento-al-vangelo-del-21-maggio-2026/, 21.05.2026)
Życzę miłego dnia
Niech we wszystkim będzie Bóg

Scopri come l'amore rende i discepoli la visibilità di Dio: riflessione sul Vangelo di Giovanni e la responsabilità dell'evangelizzazione.

Dzisiejsze zamyślenie  Ewangelia (J 17, 11b-19)W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się...
20/05/2026

Dzisiejsze zamyślenie
Ewangelia (J 17, 11b-19)
W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami:
«Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się wypełniło Pismo.
Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata.
Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie».

„Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby stanowili jedno, tak jak My. (…) Ja dałem im Twoje słowo, a świat ich znienawidził, ponieważ nie są ze świata”.
Jezus jest w pełni świadomy, że odgrywamy wiodącą rolę w historii, a nie tylko jesteśmy pionkami. Wraz z Wcieleniem wkroczył do walki, ale po wydarzeniach swojej Męki, Śmierci i Zmartwychwstania ponownie opuszcza sferę przestrzeni i czasu, pozostawiając nas jako swoje przedłużenie w historii.
I właśnie dlatego, że wciąż jesteśmy w samym środku wydarzeń, potrzebujemy ochrony. A co nas chroni? Bycie jednością, tak jak On jest jednością z Ojcem. Dlatego zło nazywamy diabłem. Słowo diabeł oznacza „ten, który dzieli”.
To właśnie wtedy, gdy jesteśmy podzieleni, jesteśmy słabi i przegrani. W tym sensie, dzieło zła zawsze polega na tym, by dać nam powody do podziałów, do sprzeciwu, do nastawiania nas przeciwko sobie. Ratuje nas odnalezienie jedności. Zjednoczona rodzina to silniejsza rodzina.
Podzielona rodzina tylko stwarza więcej problemów. Dwóch zjednoczonych przyjaciół to dwaj silni przyjaciele; dwóch podzielonych przyjaciół to po prostu dwaj potencjalni wrogowie. Zjednoczony Kościół to silny Kościół; podzielony Kościół to najgorsze złe świadectwo, jakie możemy dać światu.
Moglibyśmy jednak powiedzieć, że być może musimy znaleźć sposób na ucieczkę od historii, znaleźć miejsce, w którym moglibyśmy się ukryć, czekając, aż to wszystko się skończy, ale to również jest pokusą. Chrześcijanin nigdy nie schodzi z pola widzenia. To Jezus nas o to prosi:
„Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale abyś ich zachował od złego”.
(Ks. Luigi Maria Epicoco, w: https://www.cercoiltuovolto.it/don-luigi-maria-epicoco-commento-al-vangelo-del-20-maggio-2026/, 20,05.2026)

Życzę miłego dnia
Niech we wszystkim będzie Bóg

Preghiera per l’unità e riflessione su come la fede custodisca i cristiani nella storia contro la divisione e il male.

19/05/2026

Dzisiejsze zamyślenie
Ewangelia (J 17, 1-11a)
W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, rzekł:
«Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś. A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.
Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie wpierw, zanim świat powstał.
Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje. Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie. Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś.
Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje i w nich zostałem otoczony chwałą. Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie».

„A to jest życie wieczne, aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.”
„W tych słowach z Ewangelii Jana znajdujemy jedną z najpiękniejszych definicji życia wiecznego. Dla nas, chrześcijan, życie wieczne to nie tylko nieskończone miejsce czy czas. To relacja.
Życie wieczne to poznanie Boga przez Jezusa Chrystusa a w Biblii czasownik „wiedzieć” nie oznacza jedynie wiedzy o kimś, ale nawiązanie z nim głębokiej więzi. Doświadczamy tego nawet w naszych ludzkich miłościach. Kiedy naprawdę kogoś kochamy, czujemy, że dotykamy czegoś nieskończonego.
Czasami mówimy nawet: „Czuję się jak w niebie”. To znak, że prawdziwa miłość zawsze otwiera nam przedsmak wieczności. Skoro stworzenie może nas do tego zainspirować, o ileż bardziej powinno to mieć miejsce w naszym spotkaniu z Bogiem? Jezus jest konkretną drogą, przez którą Bóg dociera do naszego życia. Nie abstrakcyjną ideą, nie teorią religijną, ale żywą obecnością.
Z tego powodu znalezienie Chrystusa oznacza znalezienie życia wiecznego już w tym istnieniu. Chrześcijaństwo nie jest jakąś nieokreśloną religijnością ani zbiorem zasad moralnych. To konkretna relacja z konkretną osobą. Nasza wiara ma imię, twarz, historię: Jezusa Chrystusa. I to właśnie ta relacja zmienia nasz sposób życia, cierpienia, kochania i nadziei. Dzisiejsza Ewangelia zachęca nas do zastanowienia się, czy nasza wiara jest prawdziwie spotkaniem, czy jedynie religijnym nawykiem. Życie wieczne bowiem zaczyna się w momencie, gdy Chrystus przestaje być dyskursem, a staje się kimś, kogo należy poznać, kochać i naśladować.”
(Ks. Luigi Maria Epicoco, w: https://www.apostolidelcuoreimmacolatodimaria.it/vangelo-e-santo-del-giorno/19-maggio-2026-vangelo-e-commento-di-don-luigi-maria-epicoco/, 19.05.2026)

18/05/2026

Dzisiejsze zamyślenie
PONIEDZIAŁEK SIÓDMEGO TYGODNIA WIELKANOCNEGO
18.05.2026
Ewangelia
Jana 16:29-33
29 Uczniowie Jego rzekli do Niego: „Oto teraz mówisz otwarcie, a nie w przypowieściach. 30 Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie potrzebujesz, żeby cię ktoś pytał. Dlatego wierzymy, że wyszedłeś od Boga”. 31 Jezus im odpowiedział: „Teraz wierzycie? 32 Oto nadchodzi godzina, owszem już jest, kiedy się rozproszycie, każdy do siebie, a Mnie zostawicie samego. Lecz Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną. 33 Powiedziałem wam to, abyście we Mnie mieli pokój. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Ja zwyciężyłem świat”.
Komentarz do liturgii
Obrona zaufania do Boga
Luigi Maria Epicoco
Kiedy przekonamy się, że nareszcie wszystko zrozumieliśmy, powinniśmy zacząć się martwić, ponieważ pewne przekonania zazwyczaj prowadzą do wielkich niepowodzeń.
„Oto teraz mówisz otwarcie, a nie w sposób zawoalowany. Teraz wiemy, że wiesz wszystko i nie potrzebujesz, żeby cię ktokolwiek pytał. Dlatego wierzymy, że przyszedłeś od Boga”.
To właśnie doświadczenie mają uczniowie w dzisiejszej Ewangelii. I dlatego Jezus odpowiada:
„Czy teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, owszem już jest, kiedy się rozproszycie, każdy do swojego domu, a Mnie zostawicie samego. Lecz Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną”.
Właśnie w tym momencie uczniowie nie tylko nic już nie zrozumieją, ale właśnie z powodu tego zamętu zareagują najbardziej ludzką reakcją: uciekną. Samotność, na którą potępią Chrystusa, będzie jednym z najboleśniejszych doświadczeń Męki Pańskiej. Jezus jednak otwarcie mówi, że jakkolwiek po ludzku będzie się czuł samotny, dobrze wie, że nie jest radykalnie samotny, ponieważ Ojciec jest zawsze z Nim.
„Powiedziałem wam to, abyście we mnie mieli pokój. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Ja zwyciężyłem świat”.
Pokój, który Jezus nam przynosi, nie jest emocjonalny; to pokój, który płynie z najgłębszej części nas, tej, która nas podtrzymuje, nawet gdy wszystko wydaje się stracone. Nie możemy uniknąć udręk, które spływają na nas ze świata, ale możemy nadal ufać pomimo nich. To wielkie zwycięstwo wiary – obrona naszego zaufania do Boga, nawet gdy wszystko wydaje się być przeciwko nam, a On wydaje się paradoksalnie nieobecny. W tym poczuciu nieobecności i w obliczu porażki musimy pamiętać słowa Jezusa:
„Podbiłem świat!”
To pamięć o tym zwycięstwie pozwala nam trwać nawet w obliczu porażki. Często brakuje nam całościowego spojrzenia na historię; zawsze patrzymy na wszystko tak, jakby teraźniejszość była ostatecznym słowem. Chrześcijanin już wie, jak kończy się historia, i dlatego nie zniechęca się.
m
Miłego
Miłego dnia
Niech we wszystkim i zawsze będzie Bóg

17/05/2026

Dzisiejsze zamyślenie
Ewangelia (Mt 28, 16-20)
Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami:
«Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata».

WNIEBOWSTĄPIENIE PANA
Wniebowstąpienie jest uroczystością liturgiczną wspólną dla wszystkich Kościołów chrześcijańskich, obchodzoną czterdziestego dnia po Wielkanocy. Mówili o niej już św. Jan Chryzostom i św. Augustyn. Jednak znaczący wpływ na jej rozpowszechnienie miał prawdopodobnie św. Grzegorz z Nyssy. Wraz z Wniebowstąpieniem kończy się obecność „historycznego Chrystusa”, a rozpoczyna się era Kościoła.
Jedenaście
Wspólnota uczniów, którzy gromadzą „świadków” orędzia Ewangelii, jest wspólnotą zranioną brakiem towarzysza, Judasza. Choć niedoskonała, to właśnie tej konkretnej i realnej wspólnocie Jezus powierza zadanie stania się świadkami swojej Ewangelii, swojej propozycji miłości.
Galilea
Misja, jak precyzuje tekst, prowadzi uczniów z powrotem do początku ich doświadczenia z Jezusem: „ Mężowie galilejscy, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? ” (Dz 1, 11, pierwsze czytanie z dnia). Galilea jest zatem miejscem, gdzie wszystko się dla nich zaczęło. Miejscem słuchania, formowania wspólnoty, codziennego życia.
Nowy sposób bycia tam
Tekst Dziejów Apostolskich oferuje nam pewne teologiczno-duchowe współrzędne dla zrozumienia tajemnicy, którą celebrujemy. Jezus „ został wzięty ” – mówi tekst Dziejów Apostolskich 1,11 – podkreślając, że działanie to należy do Boga; a obłok, który „zabrał Go im sprzed oczu” (w. 9), przywołuje obraz obłoku z Synaju (Wj 24,15), ponad namiotem przymierza (Wj 33,9), aż do obłoku na górze Przemienienia (Mk 9,7). Wniebowzięcie Jezusa do nieba nie jest zatem „oderwaniem się”, ale byciem tam w nowy sposób: to wyjaśnia uczniów „ pełnych radości ” (Łk 24,52). W Jezusie, umarłym, zmartwychwstałym i teraz wniebowstąpionym, otworzyły się bramy Nieba, życia wiecznego. „ Obłok wiary ”, który dziś otula nasze życie, nie jest przeszkodą, ale ścieżką, dzięki której możemy doświadczyć Jezusa w sposób bardziej żywy i prawdziwy, ożywieni pewnością, że jeśli On zmartwychwstał i wstąpił do nieba, my również jesteśmy powołani do tego samego losu, ponieważ On jest pierwocinami (zob. 1 Kor 15,20).
Kościół w ruchu
To oczekiwanie na dzień ostateczny nie powinno być przeżywane w bezczynności ani nawet w zaciszu własnego domu, lecz – jak przypomina nam Jezus – powinno być przeżywane w zaangażowaniu w misję, rozciągniętą aż po krańce ziemi: „ Otrzymacie moc Ducha Świętego… i będziecie moimi świadkami… aż po krańce ziemi ” (Dz 1, 7nn), umocnione obietnicą Jezusa: „ A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata ” (Mt 28, 19), gdzie Jezus jest naszym Bogiem, Bogiem-z-nami (por. Wj 3, 12), Emmanuelem (Mt 1, 23; 11, 14).
I nawet jeśli wierność ucznia zbyt często zawodzi, wierność Boga wobec Niego nigdy nie zawiedzie: dlatego droga wspólnoty i każdego ucznia zmartwychwstałego Jezusa jest zawsze otwarta na nowe perspektywy i możliwości, bo dla Boga nie ma nic niemożliwego.

Twoje wstąpienie do nieba, Panie,
napełnia mnie radością,
ponieważ czas, w którym miałem stać i przyglądać się
temu, co czynisz, dobiegł końca, a rozpoczął się czas mojego zaangażowania.
To, co mi powierzyłeś,
rozbija skorupę mojego indywidualizmu
i mojego egocentryzmu,
sprawiając, że czuję się osobiście odpowiedzialny
za zbawienie świata.
Panie, powierzyłeś mi swoją Ewangelię,
abym głosił ją na wszystkich drogach świata.
Daj mi siłę wiary,
jaką mieli Twoi pierwsi apostołowie,
aby strach mnie nie pokonał,
trudności mnie nie zatrzymały,
nieporozumienia mnie nie zniechęciły,
lecz abym zawsze i wszędzie był Twoją dobrą nowiną,
objawicielem Twojej miłości,
tak jak są nią męczennicy i święci
w historii wszystkich narodów świata.
(Ojcowie Dominikanie, Prowincja Rzymska św. Katarzyny ze Sieny)

Miłego dnia
Niech we wszystkim i zawsze będzie Bóg

Jesteśmy! Zasłuchani, gotowi do działania, zainspirowani, umacniajacy powołanie salezjańskie 💪💪💪Salezjanie Współpracowni...
16/05/2026

Jesteśmy! Zasłuchani, gotowi do działania, zainspirowani, umacniajacy powołanie salezjańskie 💪💪💪

Salezjanie Współpracownicy Wrocław
Salezjanie Współpracownicy Prowincji Warszawskiej
Salezjanie Inspektoria Pilska

Już za chwilę oddamy całe nasze Stowarzyszenie w najlepsze, matczyne ręce ❤️❤️❤️Polecamy Was modlitewnej pamięci!Łączcie...
15/05/2026

Już za chwilę oddamy całe nasze Stowarzyszenie w najlepsze, matczyne ręce ❤️❤️❤️

Polecamy Was modlitewnej pamięci!

Łączcie się z nami w modlitwie Apelowej!

A w komentarzach piszcie swoje intencje, które zaniesiemy wprost naszej Mamie!

Salezjanie Współpracownicy Wrocław
Salezjanie Współpracownicy Prowincji Warszawskiej
Salezjanie Inspektoria Pilska

14/05/2026

Dzisiejsze zamyślenie
Ewangelia (J 15, 9-17)
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.
To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.
To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.
Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.
Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby Ojciec dał wam wszystko, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali».

W wiekach średnich przedstawiano żywoty świętych, jak pasmo niebywałych wydarzeń i znaków działania. Możliwe, że chciano w ten sposób ubarwić trudne życie ówczesnych ludzi, często wystraszonych swoja egzystencją. I choć minęło od tego czasu wiele lat, to wydaje się, że i dzisiaj jest pewna tendencja ukazywania tego co duchowe w nadzwyczajny sposób, wyszukując przy tym niespotykanych zjawisk. Jakbyśmy próbowali w ten sposób radzić sobie z dzisiejszymi naszymi obawami i lękami.
Dzisiejsza liturgia przywołuje nam „drugoplanowego świętego”.
O Apostole Macieju niewiele wiemy. Prawdopodobnie pochodził ze środowiska żydowskiego, należał do grupy 72 uczniów będąc przy Panu Jezusie od początku, co zakwalifikowało go do bycia kandydatem na stanowisko porzucone przez Judasza.
Jedna to właśnie Maciej uświadamia nam, że chrześcijaństwo bardzo często działa w drugim planie i nie zależy mu na roli pierwszoplanowego aktora.
Czym jest ów drugi plan?
Jest odkrywaniem, że to ja, ty, jesteśmy chciani i wybrani przez Pana, który zrobił to zanim myśmy na to odpowiedzieli. Jestem przecież chciany i kochany i dokładnie na tym miejscu, gdzie mam być. Czy to nie jest już pierwszym źródłem radości dla nas?
Jest odkrywaniem, że jedynym moim zadaniem jest trwanie przy Nim, bo On nigdy nie zostawia nikogo. Co jest źródłem radości, że nie jestem sam.
Jest zaproszeniem do akceptacji swojego życia takim jakie ono jest, a nie gonitwą za fatamorganą z reklam. Co stanowi źródło pokoju, a więc radości, że wszystko co mnie spotyka mam swoje znaczenie, nawet porażki.
Pięknie wyraziła to Chiara Amirante, założycielka Nuovi Orizzonti, pisząc:
„Postanów wyeliminować wszelkie cierpienie, które zależy o wiele bardziej od ciebie, od tego, jak reagujesz na ludzi i sytuacje, niż od zewnętrznych wydarzeń. Przeżyj w pełni całe to cierpienie, którego w żaden sposób nie możesz uniknąć, staraj się nadać mu sens, aby każda trudność, każde przeciwieństwo mogło przekształcić się w nową i ważną szansę!”

Miłego dnia
Niech we wszystkim i zawsze będzie Bóg

Dzisiejsze zamyślenieEwangelia (J 16, 5-11)Jezus powiedział do swoich uczniów:«Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a n...
12/05/2026

Dzisiejsze zamyślenie
Ewangelia (J 16, 5-11)
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: „Dokąd idziesz?” Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Paraklet nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, to poślę Go do was.
On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu – bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś – bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie – bo władca tego świata został osądzony».

„Liturgia tych dni przygotowuje nas stopniowo do wielkiego święta Wniebowstąpienia.
Paradoksalnie, to święto znajduje swoje sedno w nieobecności, ponieważ jest to dzień upamiętniający odejście Chrystusa, a przynajmniej zmianę w Jego sposobie bycia obecnym. Dlatego w Ewangelii Jana Jezus porusza tę kwestię wprost, bez owijania w bawełnę:
„Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: Dokąd idziesz? Ale ponieważ wam to powiedziałem, smutek napełnił wasze serca. Lecz mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeśli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. Lecz jeśli odejdę, poślę Go do was”.
Jezus otwarcie mówi, że to dobrze, że odchodzi.
Egzystencjalnie nieobecność Jezusa zbiega się z pustką. Wszyscy boimy się pustki i jesteśmy nią tak uwarunkowani, że często spędzamy życie, próbując ją czymkolwiek wypełnić.
Jezus zdaje się chcieć powiedzieć, że pustka, brak, nieobecność mają swoją pozytywną stronę. Ta pozytywna strona polega na tym, że w pustce, w braku, w nieobecności jest przestrzeń odpowiednia do przyjęcia Ducha Świętego.
W rzeczywistości, kiedy wypełniamy pustkę, zazwyczaj robimy to niewłaściwie i bardzo często popadamy w grzech. Kiedy mamy w sobie pokorę, by pogodzić się z naszymi niedociągnięciami, paradoksalnie ta słabość, ta kruchość staje się naszą siłą, staje się miejscem, w którym objawia się Boża łaska.
Ale Jezus kontynuuje, mówiąc, że Duch Święty czyni trzy podstawowe rzeczy:
„On bowiem przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie: o grzechu – bo nie wierzą we mnie; o sprawiedliwości – bo idę do Ojca i już mnie nie ujrzycie; o sądzie – bo władca tego świata już został osądzony”.
Prawdziwym grzechem jest brak wiary w to, że Jezus jest Synem Ojca i że uczynił nas wszystkich braćmi. Duch Święty objawi tę prawdę.”
(Ks. Luigi Maria Epicoco, w: https://www.cercoiltuovolto.it/don-luigi-maria-epicoco-commento-al-vangelo-del-12-maggio-2026/?amp, 12.05.2025)

Miłego dnia
Niech we wszystkim i zawsze będzie Bóg

La liturgia prepara alla festa dell’Ascensione: Gesù spiega nel Vangelo di Giovanni perché la sua assenza è un bene, aprendo spazio allo Spirito Santo che rivela verità su peccato, giustizia e giudizio.

Dzisiejsze zamyślenieEwangelia (J 15, 26 – 16, 4a)Jezus powiedział do swoich uczniów:«Gdy przyjdzie Paraklet, którego Ja...
11/05/2026

Dzisiejsze zamyślenie
Ewangelia (J 15, 26 – 16, 4a)
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Gdy przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku.
To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Ale nadto nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali, że Ja wam o nich powiedziałem».

Tylko mocą Ducha Świętego, czyli daru Pocieszyciela, możemy dawać świadectwo o Jezusie. Ewangelia mówi o tym jasno: „Gdy przyjdzie Pocieszyciel… On będzie świadczył o Mnie; ale i wy świadczycie”. Oznacza to, że chrześcijańskie świadectwo nie wynika z naszych zdolności ani czynów. Nie jest ono wynikiem udanego ludzkiego wysiłku. Jest przede wszystkim darem. To Duch Święty działa w nas. Dlatego najważniejsze jest nie udowadnianie czegoś, ale stworzenie przestrzeni. Stworzenie przestrzeni dla Ducha Świętego, czyli dla miłości Boga w naszym życiu. Kiedy człowiek odkrywa, że jest głęboko kochany, zmienia się. Odkrywa inną siłę, nową stabilność. I wtedy może również stawić czoła próbom, trudnościom i przeciwnościom. Próby mogą nas zgorszyć, mogą wpędzić w kryzysy, ale nie mogą nas całkowicie zmiażdżyć, ponieważ w nas jest obecność, która czyni różnicę. Ewangelia tych dni przygotowuje nas na Pięćdziesiątnicę tymi właśnie słowami Jezusa. Zachęca nas do zmiany punktu skupienia: nie na tym, co musimy czynić, ale na tym, co musimy przyjąć. Bycie chrześcijaninem oznacza pozwolenie, by Duch Święty w nas zamieszkał. Z tej obecności rodzi się wszystko inne: świadectwo, siła, wierność. Bez Ducha ryzykujemy, że wszystko sprowadzimy do wysiłku. Z Duchem jednak życie staje się odpowiedzią na miłość, która nas poprzedza i nam towarzyszy. Pięćdziesiątnica to dar, który działa w naszym wnętrzu. W istocie, to w nas rozgrywa się wiele rzeczy poza nami.
(ks. Luigi Maria Epicoco, w: https://www.famigliacristiana.it/riflessioni/epicoco-parola-del-giorno/una-persona-amata-nel-profondo-cambia-11-maggio-yuiig380?utm_term=fede-spiritualita&utm_campaign=fanpage&utm_source=facebook&utm_medium=social&utm_content=post&fbclid=IwY2xjawRuaYNleHRuA2FlbQIxMQBicmlkETBMN0FuaVpEQlFSaDhuVWdoc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHmt7DY3v-hb381bBy9tI5ZJ0OlJXpz0byN4PrYFekJFdYqzHxMKspUNFiA0B_aem_UObxQWFmxSfB18kO1Glp0g, 11.05.2026)

Miłego dnia
Niech we wszystkim i zawsze będzie Bóg

Una persona amata nel profondo, cambia - 11 maggio

Adres

Piła

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Salezjanie Współpracownicy Inspektorii Pilskiej umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij