07/04/2026
Drogi Mirku, nasz Przyjacielu🤍
stoimy dziś przy Tobie z bólem serca, ale też z ogromną wdzięcznością za to, kim byłeś dla każdego z nas i dla całej naszej wspólnoty Theoforos.
Byłeś człowiekiem niezwykłej ciszy - takiej, w której naprawdę mieszkał Bóg. Kochałeś uwielbiać Pana Boga całym sercem - nie tylko słowem, ale całym swoim życiem. Adoracja była Twoim miejscem spotkania z Nim – tam odnajdywałeś pokój, siłę i sens. Patrząc na Ciebie, uczyliśmy się, że najgłębsza modlitwa rodzi się w ciszy, w pokorze i w obecności.
Miałeś też w sobie ogromną wiedzę o wierze - ale nigdy nie była ona ciężarem ani pokazem. Dzieliłeś się nią z prostotą i mądrością, zawsze wtedy, kiedy ktoś tego potrzebował.
Twoje słowa nie były przypadkowe, zawsze wyrażone z pokorą i pokojem, trafiające głęboko do serca. Byłeś mistrzem opowieści. Takim, co potrafił z najprostszej historii zrobić coś, przy czym człowiek najpierw się śmiał, a potem się zatrzymywał by porozmyślać. Miałeś niezwykły dar dystansu do siebie, lekkości w byciu sobą .Byłeś człowiekiem dla drugiego człowieka. Nie przechodziłeś obojętnie obok potrzebujących. Służyłeś konkretnie -cicho i bez rozgłosu. Woziłeś chorych do kościoła, pomagałeś tym, którzy sami nie mieli siły dojść do Boga – dosłownie i duchowo. W tym była Twoja wielkość - w zwyczajnych gestach miłości.
Byłeś pokorny i cichy, a jednocześnie tak bardzo obecny. Twoje życie było świadectwem, że można iść przez świat blisko Boga, nie szukając uznania, ale żyjąc dla Niego i dla innych.
Dziś żegnamy Cię, ale wierzymy, że to nie jest koniec.
Wierzymy, że jesteś już w tej najpiękniejszej adoracji – w obecności Boga, którego tak bardzo kochałeś uwielbiać .Tam, gdzie nie ma już cierpienia, gdzie jest tylko miłość i pokój.
Jako wspólnota Theoforos obiecujemy modlić się za Ciebie i Twoich najbliższych.
Dziękujemy Ci, Mirku, za Twoje życie, za Twoją modlitwę, obecność i serce. Za to, że mogliśmy iść razem choć kawałek drogi.
Do zobaczenia🖤