07/01/2026
Dawniej tak było, jak i teraz: Matka Boża Oporowska wszystkim działaniom na rzecz swojej świątyni dopomaga.
DZWONNICA 1704
W zapiskach kronikarskich kościoła oporowskiego czytamy, że w 1704 roku, w trudnych warunkach spowodowanych obecnością wojsk szwedzkich w Wielkopolsce, proboszcz tutejszej parafii podjął decyzję o budowie nowej dzwonnicy. Według niego było to konieczne, ponieważ dotychczasowa wieża nie była bezpieczna i podczas dzwonienia dochodziło do groźnych wypadków. Jeden z dzwonów spadł z wysokości i omal nie ranił osób znajdujących się w kościele, a jego uchwyty uległy zniszczeniu. Inny, średni dzwon, runął tuż przed śmiercią poprzedniego proboszcza, ks. Macieja Przybyłowicza, co dodatkowo zagroziło stabilności całej świątyni. Drgania powodowane dzwonieniem sprawiały, że cały kościół się trząsł i groziły dalszymi zniszczeniami.
W związku z tym zdecydowano się nie tylko na zdjęcie wszystkich dzwonów, lecz także na rozebranie starej, niespełniającej już swojej funkcji konstrukcji, która pochodziła z 1640 roku. Miało to na celu zapewnienie bezpieczeństwa na placu budowy oraz zapobieżenie ewentualnym wypadkom podczas wznoszenia nowej dzwonnicy.
Budowa nowej, wolnostojącej dzwonnicy została rozpoczęta mimo braku pieniędzy w kasie parafialnej. Proboszcz, kierując się wiarą i przykładem fundatora kościoła, Stanisława ze Śmigla, zaufał Opatrzności i wsparciu ludzi dobrej woli.
Ponieważ ani kolatorzy, ani parafianie nie byli w stanie udzielić pomocy finansowej, wsparcia szukano poza parafią. Dzięki temu udało się pozyskać znaczące dary, przede wszystkim drewno oraz pieniądze, od okolicznej szlachty. Szczególną pomoc okazał Andrzej Mycielski, chorąży poznański, który przekazał środki finansowe oraz drewno dębowe, motywując swój dar osobistym kultem Matki Bożej Oporowskiej. Inni dobroczyńcy również ofiarowali drewno potrzebne do budowy.
Dzięki tym darowiznom oraz zatrudnieniu rzemieślników z Ponieca (cieśli i pilarzy) rozpoczęto i doprowadzono do realizacji budowę nowej dzwonnicy. Całe przedsięwzięcie autor zapisu przypisuje Bożej pomocy i opiece Maryi, podkreślając religijny charakter działań oraz wdzięczność wobec fundatorów.
Tekst z początku XVIII stanowi dziś cenne świadectwo życia parafii w dawnych czasach, ukazując realia wojenne, troskę o bezpieczeństwo wiernych oraz rolę wiary, lokalnej wspólnoty i mecenatu szlacheckiego w utrzymaniu i rozwoju infrastruktury kościelnej.