08/11/2023
Dzisiaj w liturgii Kościoła obchodzimy wspomnienie niezwykłej świętej karmelitanki, której przesłanie idealnie odzwierciedla cel naszej Szkoły Eliasza, której jest pogłębiona świadomość chrzescijanina, że jest zamieszkiwany przez Ducha Świętego, a poprzez Niego jest domem Trójcy Świętej!
Święci Karmelu uczą wrażliwości wobec własnego wnętrza, aby w nim właśnie słyszeć Boży Głos. Ich postawa pomaga kroczyć drogami ku świętości pomimo własnej słabości, kruchości i grzeszności. Swym swiadectwem pokazują, że prawdziwa siła i miłość pochodzi z Nieba.
Niech modlitwa Świętej Elżbiety od Trójcy Przenajświętszej będzie dla nas zachętą do przyjęcia i radości z obecności Boga w nas.
Wydaje się, że najlepszą odpowiedzią wobec tej prawdy jest uwielbienie Trójcy Przenajświętszej, poprzez które przemieniamy się w Bożą świątynię, z której wypływa rzeka Ducha Świętego jak w wizji Ezechiela. Niech strumienie wody żywej w nieustannym uwielbieniu Boga płyną z naszego wnętrza...(Ez 47; J 7,38-39).
Z dzisiejszej godziny czytań:
1 Mch 3, 19: Zwycięstwo bowiem w bitwie nie zależy od liczebności wojska; prawdziwą siłą jest ta, która pochodzi z Nieba.
Z pism duchowych św. Elżbiety od Trójcy Przenajświętszej, dziewicy
(Siostra Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej mówi o sobie, Kraków 1985, s. 102-103):
O Boże mój, Trójco Przenajświętsza, którą uwielbiam, dopomóż mi zapomnieć zupełnie o sobie samej, abym mogła zamieszkać w Tobie nieporuszona i spokojna, jakby dusza moja była już w wieczności. Oby nic nie zmąciło mego pokoju i nie wyprowadziło mnie z Ciebie, o mój wieczny, Boże, ale niech każda minuta pogrąża mnie coraz głębiej w Twojej tajemnicy. Uspokój moją duszę, uczyń w niej swoje niebo, swoje mieszkanie umiłowane i miejsce swego spoczynku. Obym tam nigdy nie zostawiła Ciebie samego, lecz bym tam cała była, cała żyjąca wiarą, cała adorująca, cała wydana Twojemu twórczemu działaniu.
O mój Chryste umiłowany, ukrzyżowany z miłości, chciałabym być oblubienicą Twego Serca. Chciałabym Cię okryć chwałą, chciałabym Cię miłować, aż do śmierci z miłości! Ale czuję moją bezsilność i błagam Cię, abyś mnie "okrył Sobą", abyś wszystkie poruszenia mej duszy utożsamił z Twoimi, abyś mnie w sobie zatopił, zagarnął, zajął moje miejsce tak, by życie moje było jedynie odblaskiem Twojego życia. Przyjdź do mnie jako Ten, który uwielbia, wynagradza i zbawia. O Słowo Przedwieczne, Słowo mego Boga, chcę spędzić życie moje na słuchaniu Ciebie. Chcę być w pełni pojętna na zrozumienie Ciebie. A następnie, przez wszystkie ciemności, przez całą pustkę i bezsilność własną chcę się wpatrywać w Ciebie i na zawsze trwać w Twojej światłości. O Gwiazdo moja ukochana, utwierdź mnie, abym nie mogła się oddalić poza obręb Twoich promieni.
O Ogniu trawiący, o Duchu Miłości, zstąp na mnie, ażeby w mej duszy dokonało się jakby wcielenie Słowa, abym była dla Niego jakby nowym człowieczeństwem, w którym mógłby ponawiać swoją Tajemnicę. A Ty, mój Ojcze, racz się skłonić ku Twemu maleńkiemu stworzeniu, "okryj je swoim cieniem" i racz w nim widzieć jedynie "Twego Umiłowanego, w którym sobie upodobałeś". O Boska Trójco, moje Wszystko, moja Szczęśliwości!
Samotności nieskończona, Bezmiarze, w którym się gubię, wydaję się Tobie jako zdobycz. Ukryj mnie w sobie, zamieszkaj we mnie, abym ja mogła zamieszkać w Tobie, czekając na wejście w Twoją światłość i w przepaść Twego bezmiaru.
1 Kor 3, 16; 6, 20; Ef 1, 12
W. Jesteście świątynią Boga † i Duch Boży mieszka w was. * Wysławiajcie Boga w waszym ciele.
K. Ku chwale Jego majestatu. W. Wysławiajcie Boga w waszym ciele.
MODLITWA
Módlmy się. Boże bogaty w miłosierdzie, Ty odkryłeś świętej Elżbiecie tajemnicę Twojej obecności w duszy sprawiedliwego i uczyniłeś ją swoją czcicielką w Duchu i prawdzie, † spraw, abyśmy za jej wstawiennictwem trwali w miłowaniu Chrystusa * i byli świątyniami Ducha miłości dla uwielbienia Twojej chwały. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.