18/11/2013
O bibleingu na razie cicho i nic w tym dziwnego, bo za oknami coraz zimniej, wieje, mokro i ponuro. Jednak nasza wspólnota nie przestaje medytować Słowa Bożego! Nawet więcej - organizujemy warsztat wyjazdowy - zarówno dla tych, kórzy chcą zacząć medytować jak i dla tych, którzy chcieliby poszerzyć swoje doświadczenie medytacji. Zostało nam jeszcze tylko kilka wolnych miejsc, więc pomyśleliśmy, że czemu by was do nas nie zaprosić! Zapraszamy! Szczegóły poniżej:
Kiedy? Już w najbliższy weekend 22-24/11/13
Miejsce: Wólka Dłużewska 5, Siennica, mazowieckie
Gospodarstwo Agroturystyczne Dolina Bobrów
http://www.dolinabobrow.pl/
Jak dojedziemy? Kilku z nas ma swoje samochody – spróbujemy się w nich pomieścić, dorzucimy się wtedy za paliwo (to będzie kilka złotych – nasza chałupa znajduje się około 50 km od Warszawy). Będzie możliwość dojechania autobusem.
Zapisy: Agnieszka Lewandowska [email protected]
RAMOWY PLAN NASZEGO WYJAZDU
PIĄTEK
Przyjazd po południu (ekipy samochodowe będą ustalać godziny wyjazdu z Warszawy, tak by ktoś, kto kończy później zajęcia, mógł dojechać późniejszym transportem. Wszystko ustalimy jeszcze mailowo z uczestnikami wyjazdu)
Wieczorem kolacja, po kolacji 15 minut modlitwy życiem (będzie też wprowadzenie dla nowych osób o tym sposobie modlitwy, który zostawił w Ćwiczeniach Ignacy Loyola), wspólne dzielnie potem niej planszówki/rekreacja.
SOBOTA
Wysypiamy się. Pobudka nie wcześniej jak o 8 rano. Śniadanie. Po śniadaniu o godz. 9:30 ruszają warsztaty poszerzające doświadczenie medytacji. Obiad ok. 13:00-14:00. Po obiedzie spacer i czas na rekreację „na zewnątrz”. Kolacja. Modlitwa życiem. Dzielenie. Wieczorem rekreacja.
NIEDZIELA
Wysypiamy się. Pobudka nie wcześniej jak o 8 rano. Śniadanie. Po śniadaniu ciąg dalszy warsztatów poszerzających doświadczenie medytacji. Obiad. Po obiedzie rozpoczynamy rozjazd – kto musi wcześniej, wraca wcześniej. Dogadamy się na miejscu. Msza we własnym zakresie po powrocie do Warszawy – zapraszamy szczególnie na mszę do naszego Sanktuarium, na godz. 19:30.
Koszt: płacimy 50 zł od osoby za nocleg (cały weekend). Do naszej dyspozycji mamy łazienki i kuchnię, będziemy mieszkać w chałupie pod strzechą, ogrzewanej drewnem – podobno jest tam nawet ciepło przy -20 stopniach (Celsjusza oczywiście). Do łazienek będzie trzeba przejść z naszej chałupki jakieś 20 metrów, damy radę. Państwo spuścili nam z ceny (z 35 na 25 od głowy za noc), bo powiedziałem, że przyjedziemy ze śpiworami.
Wyżywienie: każdy weźmie ze sobą coś do jedzenia na cały weekend (dwie kolacje i dwa śniadania) i wszystko, co ze sobą zabierzemy, wystawimy na wspólny stół – umówimy się mniej więcej kto ma co ze sobą zabrać w późniejszym mailu do tych, którzy zapiszą się na wyjazd. Ponadto zrobimy ściepę kasy (około 10 zł) na sobotni i niedzielny obiad.