09/08/2026
Bł. ks. Bronisław Markiewicz w swoich „Zapiskach dotyczących życia wewnętrznego” zapisał pełne ufności rozważanie o tym, by w chwilach życiowych burz nie zapominać o Jezusie, wołać do Niego i wierzyć, że On zawsze jest blisko – myśl, która pięknie współbrzmi z dzisiejszą Ewangelią.
„Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się (Mt 14,26-27)”
„Wiara w Pana Jezusa, iż mnie posyła, da mi wszystko złe przetrwać i zwyciężyć. Gdy najbardziej miotać będą mną burze, tym bliżej będzie Pan Jezus. Nic złego nie stanie mi się, bo Jezus o mnie myśli i o mnie mieć będzie szczególne staranie – bylem tylko nie zapominał o tym. A jeślibym kiedy, broń Panie Boże, zapomniał i na chwilę zaczął się chwiać, tedy zawołam ze świętym Piotrem tonącym na bałwanach morskich: „Panie, ocal mnie” (Mt 14,30). Choćby inni utonęli i zginęli, ja nie zginę, jeśli wierzyć, prosić, wołać do Jezusa będę. Burze się uspokajają zawsze, a Jezus zbliży się do mnie w szczególniejszy sposób i pocieszy mnie. „Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył” (Mt 14,32). Piotr, więcej wiary mający, chodził po morzu cudownie: inni tego nie mogli, bo nie mieli wiary. Prosił Pana Jezusa, wołał, dlatego Pan Jezus dał mu tę łaskę – Inni nie prosili, przeto nie otrzymali. Ja chcę wierzyć na wzór Piotra świętego i będę co dzień często wołać z Piotrem: „«Panie, [jeśli to Ty jesteś], każ mi przyjść do Siebie po wodzie». A (Jezus) On rzekł: «Przyjdź». Piotr wyszedł z łodzi i, krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa” (Mt 14,28-29).
I ja porzucę Przemyśl kołatany od wielu bałwanów, a puszczę się na pełne morze, zdając się całkowicie na słowa Pana Jezusa, który mi mówi: Przyjdź. – Ja wierzę, Jezu.”
bł. ks. Bronisław Markiewicz