14/02/2023
Dzisiaj zapewne część Polaków ogarnie nieodparta chęć wręczania sobie kwiatów, czekoladek, serduszek oraz wysyłania kartek lub SMS-ów z miłosnymi wierszykami. Nie wszyscy jednak czują sens celebrowania miłości na długo przed końcem zimy.
Nazwa święta - Walentynki, pochodzi od imienia świętego Walentego, którego w Kościele katolickim wspomina się 14 lutego. W Polsce jest on dodatkowo czczony jako patron chorych na padaczkę i podagrę. Potocznie przyjmuje się, że święty ten słynął z tego, że udzielał ślubu zakochanym, ponoć niekoniecznie za zgodą ich rodziców. Święty Walenty, z wykształcenia lekarz, a z powołania duchowny, żył w III wieku w Cesarstwie Rzymskim za panowania Klaudiusza II Gockiego. Cesarz ów za namową swoich doradców (twierdzących, iż najlepszymi żołnierzami są legioniści nie mający rodzin), zabronił młodym mężczyznom wchodzić w związki małżeńskie.
Biskup Walenty błogosławił jednak śluby młodych legionistów, tym samym łamiąc ów zakaz. Został za to wtrącony do więzienia, gdzie według legendy zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika, która ponoć pod wpływem tej miłości odzyskała wzrok. Gdy dowiedział się o tym cesarz, kazał zabić więźnia. Ten w przeddzień egzekucji wykonanej 14 lutego 269 r. napisał list do swojej ukochanej, podpisany "Od Twojego Walentego".
Jednak pomimo katolickiego patrona, świętu temu próbuje się czasem nadawać znacznie starszy, szerszy wymiar, np. przez wiązanie go ze zbieżnym terminowo zwyczajem obecnym jeszcze w czasach Cesarstwa Rzymskiego, polegającym głownie na poszukiwaniu wybranki serca (np. przez losowanie jej imienia ze specjalnej urny). Choć jednak współczesny dzień zakochanych - tzw. Walentynki, można próbować wywodzić nawet z czasów rzymskich, to bynajmniej nie ma on bezpośredniego związku z jednym, konkretnym świętem starożytnego Rzymu. Wydaje się być raczej połączeniem pojęć takich jak: Kupidyn, Eros, Pan, Juno Februata, Luperkalia itd. lub też najprędzej kompilacją dwóch niezależnych świąt (Luperkalia i święto bogini Juny Februata).
Podobnie zagadnienie to przedstawia The World Book Encyclopedia: "Dzień Świętego Walentego przypada w święto dwóch różnych męczenników chrześcijańskich o tym imieniu. Jednakże zwyczaje związane z tym dniem (...) prawdopodobnie nawiązują do starożytnego święta rzymskiego zwanego Luperkaliami, obchodzonego 15 lutego. Było to święto ku czci Junony, rzymskiej bogini kobiet i małżeństwa, jak również Pana, boga przyrody".
Współcześnie Walentynkom zarzuca się szczególnie komercyjny charakter i sztucznie wykreowaną popularność, w odpowiedzi na stagnacje handlową między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą. Do Polski zapożyczone zostały natomiast z kultury francuskiej i krajów anglosaskich w latach 90. XX wieku i niemal od samego początku konkurować zaczęły o miano tzw. święta zakochanych z miejscowym, słowiańskim świętem, zwanym potocznie Nocą Kupały lub Sobótką (obchodzonym w okresie przesilenia letniego w nocy z 21 na 22 czerwca, od zarania poświęconemu urodzajowi, płodności, radości i miłości, a także ogniowi, wodzie, słońcu i księżycowi).
Zwolennicy rodzimych tradycji oraz oponenci Walentynek zwracają dodatkowo uwagę na niewłaściwą lokalizację w kalendarzu tego importowanego święta miłości. Ustanowione bowiem zostało w środku jednego z najzimniejszych w naszej szerokości geograficznej miesięcy w roku - w rzeczywistości raczej mało sprzyjającemu łączeniu się w pary. Dla porównania słowiańskie Święto Kresu (Sobótka, Noc Kupały) z naturalnych względów obchodzone jest na początku lata - w porze roku pełnej ciepła, życia i płodności, kiedy to obfitość kwiatów znaleźć można na polach i w lasach, a nie wyłącznie w miejscowych kwiaciarniach.
Niezależnie od tego, czy świętujecie dziś, czy 21 czerwca, czy w oba dni, pamiętajcie, że Matka Ziemia z pewnością ucieszy się, jeśli wręczane podarki nie będą plastikowym kurzochwytem lub inną rzeczą, która prędko stanie się odpadem.
Popularna Encyklopedia Hutchinsona, Warszawa 1995, s.735
Władysław Kopaliński: Słownik mitów i tradycji kultury. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1985. ISBN 8306008618.
Autor: Żerca Ratomir Wilkowski
Zdjęcie: Justyna Rita Lewandowska