RKP - Lubelskie

RKP - Lubelskie Rodzimy Kościół Polski to rodzimowierczy związek wyznaniowy, nawiązujący do etnicznych, przedc

Zobaczcie co się działo w Hrubieszowskim domu kultury!
12/08/2026

Zobaczcie co się działo w Hrubieszowskim domu kultury!

12/08/2026

Chętnych zapraszamy do zapoznania się z literaturą w temacie wiary i kultury naszych przodków. :)

16/06/2026

Jeszcze do końca tygodnia przyjmujemy zgłoszenia na Noc Kupały.
Ilość miejsc ograniczona. Decyduje kolejność zgłoszeń.

20/03/2026
19/03/2026

Jare Gody bądź Jare Święto to święto wiosennej równonocy rozpoczynające nie tylko nową porę roku, ale także nowy cykl obrzędowy. Dzień staje się tak samo długi jak noc i będzie stawał się coraz dłuższy, aż do święta Kupały, którego czas przyjdzie w trakcie przesilenia letniego. Przyroda zaczyna się budzić i rozkwitać na nowo.

Jednym z najbardziej znanych, wciąż kultywowanych, zwyczajów związanych z Jarymi Godami jest palenie i topienie kukły przedstawiającej boginię Marzannę, nazywaną w języku czeskim Moraną, na Słowacji Moreną, Murieną bądź Marmurieną, na Ukrainie Marą, a w języku rosyjskim Marieną. Interesującym zwyczajem u naszych południowych sąsiadów jest dźganie kukły Marzanny nożami lub jakimkolwiek metalowym przedmiotem lub smaganie patykami (co jest bezpieczniejsze, gdy w obrzędzie biorą udział dzieci) przed tym, jak zostanie spalona i utopiona, aby odebrać jej moce i siły, aby nie wróciła zanim ich nie odzyska w Nawii.

Jednak warto wspomnieć iż jest to zwyczaj najczęściej praktykowany u Słowian Zachodnich - im dalej na wschód tym większą popularność ma święto nazywane Maslenica (Masnycja po ukraińsku, Masljenica w języku białoruskim i rosyjskim). Początkowo obchodzone było także w czasie równonocy wiosennej, jako pożegnanie zimy i przywitanie wiosny, a także jako dzień pojednania z bliźnimi i wybaczania krzywd - z czasem święto to przeniesione zostało na siedem tygodni przed chrześcijańską Wielkanocą. W trakcie Maselnicy, oprócz smażenia blinów (rodzaj naleśnika), z którego to święto jest najbardziej znane, również pali się (a czasem i grzebie) figurę Maslenicy, której prochy mają być rozrzucone po polach w celu zapewnienia dobrego wzrostu roślin i dorodnych zbiorów.

Wśród Słowian wschodnich znany jest również zwyczaj wyprawiania Pogrzebu dla Kostromy (w języku ukraińskim postać rodzaju męskiego, znana pod imieniem Kostrubonki lub Kostruby). O ile ukraiński Kostrubonko przedstawiany był w czasie tego obrzędu przez kukłę z wyraźnie zaznaczonymi cechami płciowymi, jako że jest odpowiedzialny za płodność i wiosenny rozkwit, o tyle dalej na wschód, wśród Rosjan, Kostroma jest kobietą i w czasie pochodu reprezentuje ją kobieta ubrana w białe szaty z dębową gałązką w dłoni. W obu przypadkach wykonuje się słomianą figurę, która jest odprowadzana w barwnym pochodzenie nad rzekę. Tam jest tam palona i topiona wśród ogólnej wesołości. Oficjalnie zwyczaj ten praktykowany jest jeszcze przede wszystkim w niektórych miejscach obwodu niżnowogrodzkiego.

Nasi południowi bracia na Bałkanach z kolei już świętowali nadejście wiosny na samym początku marca, gdyż tam przychodzi ona wcześniej niż do nas na północy. Zwyczaj Martenicy (nazwanej tak od nazwy miesiąca marca - święto zwane jest także Babą Martą) jest przede wszystkim znany nam z kultury bułgarskiej i rumuńskiej (gdzie nazywa się to święto Mărțișor), ale świętowane jest także przez Macedończyków (jako Martinka) oraz Serbów. Święto to znane jest przede wszystkim z najbardziej rozpoznawalnym jego symbolem, biało-czerwonymi ozdobami z włóczki, które można dostać wyłącznie w darze, nie można ich wykonać lub kupić dla samego siebie - mają one symbolizować nadchodzącą wiosnę i zaskarbić przychylność Baby Marty, kapryśnej istoty, od której woli pogoda zmienia się z zimowej w wiosenną. Ozdoby te najczęściej są w kształcie kokardki lub dwóch postaci, męskiej i żeńskiej, nazywanych Piżo (który jest głównie w białym kolorze) i Penda (głównie w czerwonej barwie) - należy je nosić do momentu zauważenia pierwszych bocianów, jaskółek lub kwitnących drzew (lub do pierwszego kwietnia). "Zużyte" ozdoby wiesza się na drzewie, puszcza się na rzekę lub zostawia pod kamieniem.

Polscy rodzimowiercy w trakcie wiosennej równonocy idą w kolorowych, śpiewnych pochodach z figurą Bogini Marzanny - stworzona jest ona ze słomy i elementów starych ubiorów i zostaje zaniesiona nad rzeki i potoki. Jesteśmy jej wdzięczni za to, że dzięki jej mroźnemu dotykowi ziemia mogła odpocząć w zimowym czasie, ale teraz nadszedł czas na to, by wróciła wraz z płynącą wodą do Nawii, gdzie będzie czekać aż do początku następnej zimy na swój powrót. Podziękowawszy jej za całą jej pracę, podpalamy jej figury i topimy w chłodnych wodach, radośnie ją żegnając. By uczcić to wydarzenie, dzielimy się ubarwionymi i ugotowanymi jajkami, stukając się wierzchami skorupek, by zobaczyć, które j***o najdłużej przetrwa nierozbite, co ma przynieść szczęście właścicielowi najwytrwalszego jajka.

Po Jarych Godach, po ziemi zaczyna jeździć na białym koniu Jaryło, jurny Bóg zazwyczaj przedstawiany jako młody mężczyzna z wieńcem na głowie, w pełni sił życiowych, który swoim dotykiem wszystko zazielenia i sprzyja ludzkiej i zwierzęcej płodności. W jednej z zachowanych pieśni z 1846 roku z Białorusi, Jaryło sławiony jest w następujących słowach: "Włóczył się Jaryło po całym świecie, rodził żyto w polu, płodził ludziom dzieci. A gdzież on nogą, tam żyto kopą. A gdzież on na ziarnie, tam kłos zakwitnie". Wszyscy również wyczekują pierwszej wiosennej burzy z piorunami. Wedle wierzeń z tym związanych, Perun uderzając piorunem w ziemię, Matkę Mokoszę, pobudza jej płodność. Oznacza to, że od tego momentu można zacząć pracować na polach, gdyż ziemia jest gotowa do tego, by przyjąć ziarna i nasiona i by móc znowu wydawać plony.

Składając dzięki z okazji nadejścia wiosny, pamiętajmy podziękować Marzannie i Welesowi za opiekę nad nami w czasie długiej zimy; złóżmy pokłon Mokoszy, Matce Zawsze Wilgotnej, która teraz budzi się znowu do życia i przygotowuje się na to, by móc znowu rodzić plony; pokłońmy się Perunowi, czekając na jego pierwszy wiosenny grom, który uczyni ziemię znowu płodną; poprośmy Swaroga, by ogrzewał nas promieniami słońca, w którym budzi się nowe życie; złóżmy ofiarę Jaryle, który jeździ po świecie zazieleniając wszystko dookoła; poprośmy Strzyboga, by wiatry którymi włada, niosły pyłki kwiatów i drzew daleko, by wszystko mogło kwitnąć.

Życzymy wam, byście i Wy rozkwitali w tym wiosennym czasie i cieszyli się budzącą się do życia przyrodą. Wszystkich naszych Bogów i Boginie możemy sławić w domu lub przy ogniu obrzędowym na łonie przyrody, ale niepowtarzalne przeżycia duchowe na pewno wspólnie przeżyjemy w chramie, który jako Rodzimy Kościół Polski chcemy postawić na rodzimowierczej ziemi. Jeśli chcecie wesprzeć nas w staraniach aby taka wizja stała się rzeczywistością, odwiedź odnośnik w pierwszym komentarzu pod tym wpisem.
Sława!

Tekst: żerczyni Katarzyna Ochman
Fotografia : FocusWizards

29/01/2026

Adres

Lublin
20-116

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy RKP - Lubelskie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij