Siostry Św. Jana Chrzciciela - baptystynki

Siostry Św. Jana Chrzciciela - baptystynki Zgromadzenie Sióstr Św. Jana Chrzciciela powstało w roku 1878 w małej miejscowości Angri na południu Włoch. Jego założycielem jest św. ksiądz A. M. Fusco.

7 lutego obchodzimy wspomnienie liturgiczne naszego Założyciela, św. Alfonsa Marii Fusco
07/02/2022

7 lutego obchodzimy wspomnienie liturgiczne naszego Założyciela, św. Alfonsa Marii Fusco

16 października 2016 - dokładnie 5 lat temu św. Alfons został kanonizowany. Uroczystość ta miała miejsce na Placu św. Pi...
16/10/2021

16 października 2016 - dokładnie 5 lat temu św. Alfons został kanonizowany. Uroczystość ta miała miejsce na Placu św. Piotra. Zanośmy Bogu nasze prośby za wstawiennictwem Ojca Sierot!

26 września 1878 roku św. Alfons Maria Fusco założył nasze Zgromadzenie. Niewielka wspólnota sióstr, która zaczynała w M...
26/09/2021

26 września 1878 roku św. Alfons Maria Fusco założył nasze Zgromadzenie. Niewielka wspólnota sióstr, która zaczynała w Małym Domu Opatrzności, funkcjonuje obecnie na kilku kontynentach. Od zawsze jednak przyświecał mu zasadniczy cel: służba Bogu i ludziom, zwłaszcza tym, którzy najbardziej potrzebują pomocy: osieroconym, opuszczonym, starszym i chorym. Dziękujemy Bogu za dar Ojca Założyciela oraz za nasze Zgromadzenie. Prosimy o modlitwę!

Dziś ważna data dla naszego zgromadzenia. 16 lipca 1880 roku Maddalena Caputo przyjęła imię siostry Crocifissy i została...
16/07/2021

Dziś ważna data dla naszego zgromadzenia. 16 lipca 1880 roku Maddalena Caputo przyjęła imię siostry Crocifissy i została pierwszą przełożoną we wspólnocie Małego Domu Opatrzności. Zanośmy Bogu nasze prośby za wstawiennictwem Czcigodnej Sługi Bożej!

09/06/2021

Ostatnia wyróżniona praca - Alicja Koper, laureatka drugiego miejsca

,,Chciałbym, aby nawet mój cień czynił dobro’’- to słowa wypowiedziane przez św. Alfonsa. Są świadectwem czynienia dobra ponad wszystko z myślą o innych. Przytoczone słowa oznaczają, że święty całym sobą chciał obdarowywać każdego pomocą oraz wsparciem. Poprzez jego działalność możemy stwierdzić, że dążył do doskonałości, rozwijał się i walczył o lepsze jutro dla siebie, lecz nigdy nie zapominał o swoich bliźnich.

Osobą, która tak samo jak święty Alfons troszczyła się o potrzebujących, był pewien Samarytanin, z przypowieści o miłosiernym Samarytaninie. Ten człowiek jako jedyny wyciągnął pomocną dłoń w stosunku do obrabowanego i pobitego człowieka. Obok potrzebującego i skrzywdzonego człowieka przechodzono obojętnie, bez współczucia i chęci pomocy. Jedynie Samarytanin okazał mu miłosierdzie, zapewniając mu schronienie, ciepło i dojście do zdrowia.

Czyniąc dobro, stajemy się lepsi, a nasze życie ma wtedy sens. Niewątpliwie przykładem postaci literackiej, która odnalazła wartość swojego istnienia w czynieniu dobra jest Ebenezer Scrooge. Początkowo Scrooge był złym człowiekiem. Nie przejmował się, tym co czują inni, a najważniejszymi wartościami w jego życiu były pieniądze i praca. Starzec zaniedbał relacje z rodziną i nigdy nie obchodził świąt Bożego Narodzenia, ponieważ nie rozumiał idei wzajemnego spędzania czasu. Jednak pewien dzień wywrócił jego życie do góry nogami. Duchy, które go nawiedzały zaczęły zwracać jego uwagę na to, że powinien zmienić swoje postępowanie, gdyż może skończyć się to tragedią. Zjawy pokazały mu, że ma wokół siebie wielu potrzebujących, którym byłby w stanie pomóc. Po tych przerażających odwiedzinach Scrooge zmienił się nie do poznania. Pomógł małemu Timowi, który miał problemy z chodzeniem, odnowił relacje z rodziną, jak również pokochał świętą Bożego Narodzenia. Od tego czasu stał się empatycznym człowiekiem, a dobro, które czynił sprawiało mu ogromną radość, zyskał on sens swojego życia.

Działanie w imię dobra wymaga też wielkich poświęceń. Niejednokrotnie to rezygnacja z własnych pragnień, wygód, na rzecz innych. Doskonałym przykładem jest tu postać Matki Teresy z Kalkuty. Mimo tego, iż sama była uboga, starała się pomagać innym. Obdarowywała biednych niepotrzebnymi ubraniami z zakonu, utworzyła hospicja dla umierających, chorych, cierpiących i sierot. Była znana jako obrończyni biednych i bezdomnych. Niewątpliwie, dobro wzbogaca człowieka. Powinniśmy doceniać ludzi, którzy oddaliby wręcz życie za potrzebujących. Bierzmy przykład ze św. Alfonsa, Matki Teresy z Kalkuty, miłosiernego Samarytanina i innych, by móc cieszyć się chwałą nieba.

05/06/2021

Pierwsze miejsce w kategorii wiekowej VII-VIII i praca Kacpra Gajewskiego

,,Chciałbym aby nawet mój cień czynił dobro’’

W swoim młodym życiu doświadczyłem tyle dobra i miłości od Boga i ludzi (byłem chory na raka), że starczyłoby tego ciepła dla wielu ludzi.
Dobro, które płynęło w moim kierunku od rodziny, znajomych, ze szkoły i lekarzy dawało mi siłę w walce z chorobą. Widziałem nadzieję na pozytywne pokonanie tej choroby. Złość wynikająca z mojej niemocy powoli zmieniała się w pozytywne myślenie. Moje oczy wpatrzone w sufit, moje uszy słuchające księdza przychodzącego z komunią świętą do mojego szpitalnego łóżka, moje usta szepczące modlitwy, uczyły mnie pokory i dobroci.
To wszystko nauczyło mnie, że tylko dobro jest w stanie pokonać wszystkie przeciwności życia. W przeciwieństwie do zła, dobro czyni cuda. To miłość i dobro czyni człowieka miłym i czułym na krzywdę innych ludzi.
Pragnąłbym, żeby dobro zagościło na stałe w tym świecie. Jestem przekonany, że dobro i modlitwa pokonały by nawet tę pandemię wirusową bo w dobroci jest ogromna siła. Żeby czynić dobro trzeba najpierw samemu wyrzec się zła. Dlatego ja będę dążył do tego, żeby być lepszym i doskonalszym w dobroci. Chcę korzystać ze wzoru dobroci i miłości jakim dla mnie jest nasz zbawiciel Jezus Chrystus.
Nie będę omijał krzywdzonych i potrzebujących pomocy. Chciałbym każdego człowieka spotkanego na mojej drodze życia niezależnie od jego poglądów, czy rasy traktować z szacunkiem należnym każdemu człowiekowi. Przecież nie stanowisko i nie pieniądze czynią człowieka dobrym, ale jego serce pełne miłości i sposób w jaki traktuje innych ludzi, zwierzęta i przyrodę.
Jeśli mam jakieś wątpliwości, że mam być dobry to przypomina mi się słynne powiedzenie: ,,Nie czyń drugiemu tego co tobie niemiłe’’, ,,Zło wyrządzone drugiemu człowiekowi wcześniej czy później powróci do ciebie ze zdwojoną siłą’’.Więc można to odwrócić i powiedzieć, że jeśli będę czynił dobro to ono może kiedyś powróci do mnie. Czyli jeśli chcę być szczęśliwy to muszę mieć w sercu i głowie zakodowaną miłość i dobroć względem innej osoby. W życiu jednak mogą zdarzyć się różne sytuacje. Dlatego jeśli spotkam osobę, która chce zrobić coś złego, to będę się starał porozmawiać w miły i delikatny sposób, żeby zrozumieć to postępowanie. Następnie będę próbował odwieść od złego czynu nie naruszając godności tej osoby. Nie zawsze przecież człowiek wyrządza zło bo tak chce. Przyczyn może być wiele nawet te wynikające z przeszłości. Podsumowując te moje rozważania chciałbym czynić dobro na co dzień nie tylko od święta.
Ta dobra cecha, która wyróżnia człowieka żyjącego w świecie coraz większego egoizmu. ,,Chciałbym aby nawet mój cień czynił dobro’’, to znaczy żeby w moim otoczeniu wszyscy czuli się dobrze, bezpiecznie i mogli brać ze mnie przykład. Pragnę by nawet w mojej głowie i sercu nie pojawiały się nigdy myśli, które by mogły skrzywdzić kogokolwiek. Chciałbym żeby kiedyś w moim cieniu studziły się zapędy złych czynów. To właśnie w cieniu gorący umysł może odpocząć i przemyśleć swoje zachowanie. Niekiedy pochopne i nieprzemyślane decyzje mogą kogoś zranić.
Moim marzeniem jest żyć w pokoju i zgodzie ze wszystkimi ludźmi. Moje motto to: ,,Szanuj bliźniego swego jak siebie samego’’.

04/06/2021

Miejsce trzecie, rozważania Bartłomieja Łaszczyka

„Chciałbym, aby nawet mój cień czynił dobro”

Zastanawiam się, co tak naprawdę oznacza ten cytat. Dla każdego może to oznaczać zupełnie coś innego. Dla mnie ten cytat oznacza dawanie dobrego przykładu innym. Najlepiej zacznę od początku.
Gdy Jezus zaczął nauczać pozostawił swój „cień” , czyli miłość do Boga Ojca w postaci wiary, za którym zaczęli podążać apostołowie. Kiedy apostołowie zaczęli głosić prawdy Jezusa, to za ich „cieniem” zaczęli podążać różni święci. Jednym z nich był święty Wojciech – patron Polski, którego męczeństwo miało ogromny wpływ na rozwój wiary w Polsce. On poprzez swoją postawę dobrego człowieka głoszącego miłość Pana Boga został zamordowany, ale ta śmierć nie poszła na marne. Docenili ją już władcy z tamtych czasów. Trzy lata po śmierci świętego Wojciecha do Gniezna przybył Otton III, który odbył pielgrzymkę do jego grobu, a następnie koronował Bolesława Chrobrego. Podczas synodu kościelnego, który odbywał się w tym samym czasie ustanowiono metropolie w Gnieźnie i trzy biskupstwa w Krakowie, Wrocławiu i w Kołobrzegu, co spowodowało stabilność stosunków kościelnych w Polsce .Dodatkowo Gniezno znalazło się w centrum uroczystości kościelnych.
Aby uczcić świętego Wojciecha przez kolejne lata i wieki powstawały hymny, litanie, modlitwy mszalne i brewiarze, a imię Wojciecha wpisano do kalendarza. Oprócz tego budowano kościoły i kaplice pod jego wezwaniem oraz wykonano wiele obrazów i rzeźb między innymi Drzwi Gnieźnieńskie. Tysiące ludzi pielgrzymuje do grobu świętego Wojciecha wierząc, że opiekuje się on naszą Ojczyzną. Wierzący chcą dziękować św. Wojciechowi za to, że jest ich orędownikiem w wielu trudnych sytuacjach życiowych.
Kolejna postać godna naśladowania to św. Alfonsa Marii Fusco, który wkładał całe serce w pracę z młodzieżą, zakładając domy wychowawcze gdzie uczono zawodu, czytania i pisania. Dzięki Jego zaangażowaniu dziś jest 120 takich domów.
W bliższych nam czasach, taką świętą była siostra Faustyna, której objawił się miłosierny Jezus. Przepełniona miłością do Pana Boga, mając około 20 lat wstąpiła do zakonu, by oddać mu całe swoje życie. To właśnie ona była łącznikiem między Jezusem, a nami. Pan Jezus podyktował jej koronkę do Miłosierdzia Bożego, która ma pomóc wiernym dostąpić łask takich jak: nawrócenie grzeszników, czy śmierć w stanie łaski uświęcającej. Wspomniałem o tej świętej, gdyż z opowieści mojej babci wiem, że ona też kiedyś zastanawiała się, czy nie wstąpić do zakonu idąc za cieniem wiary siostry Faustyny.
Moja babcia jest cudownym człowiekiem, a to dzięki swoim rodzicom, którzy ją ukształtowali. Moi pradziadkowie przeżyli II wojnę światową. Ich życie było bardzo skromne, ale zawsze dzielili się wszystkim co mieli z innymi. Prababcia stała z puszką przy kościele zbierając pieniążki na tak zwany: „chleb świętego Antoniego", szyła ubrania i robiła na drutach, a mój pradziadek był budowlańcem i odbudowywał nasz kraj, za co został uhonorowany medalem. Pradziadek Heniek nawet, gdy wracał zmęczony i głodny po pracy i zasiadał z całą rodziną do stołu (a miał siedmioro dzieci), to patrzył jak jego dzieci z apetytem zjadają ubogi obiad. Potem dzielił swój mały kawałek mięsa i dawał dzieciom, sam zjadając suche kartofelki. Rodzice mojej babci byli bardzo wierzący i czynili wiele dobrych uczynków, dlatego moja babcia idąc w ich ślady też czyni wiele dobra. Odkąd pamiętam zawsze pomaga innym, nawet jeśli sobie musi odmówić różnych przyjemności. Zajmuje się chorymi pomagając im w ostatnich chwilach ich życia. W tym wszystkim wspierają mój dziadek. Dobro, które jest w ich życiu i wzajemne zrozumienie doprowadziło do tego, że przeżyli ze sobą już 50 lat. Moi rodzice biorą przykład z moich dziadków, choć pomagają też w inny sposób. Oni starają się pomagać pokrzywdzonym lub chorym ludziom i zachęcają do tego mniej i moją siostrę. Moja mama dodatkowo prowadzi w swojej szkole wolontariat i pomaga potrzebującym. Ja idąc za ich cieniem staram się naśladować rodziców i dziadków, którzy chcą mnie wychować na dobrego człowieka.
Bardzo chciałbym, aby przez całe życie otaczali mnie ludzie, z którymi mogę czynić wiele dobra i je pomnażać jak talenty, o których ostatnio czytałem w przypowieści w Piśmie Świętym. Uważam że dobro zawsze powraca, więc swoją postawą należy dawać przykład innym, by wokół nas czynili dobre uczynki, a wtedy wszyscy będą szczęśliwi. Mam nadzieję, że za moim cieniem będą szły kolejne osoby, bo im więcej ludzi czyniących dobro, tym więcej cieni zachęcających do jego czynienia.

04/06/2021

Drugie miejsce - wiersz Natalii Kałdonek

“Chciałabym, aby nawet mój cień czynił dobro”

Czy Wy wiecie, że na świecie
dobro tylko liczy się.
Tak bym chciała, by na świecie
już nie było zła.
Gdzie tymczasem czas ucieka,
ciągle pędzie, gna.
A mój cień wciąż za mną chodzi,
nocą i za dnia.
I serduszko i cień mój
są zgodni co do tego,
czynić dobro i nieść radość
trzeba dla każdego

04/06/2021

Czas na prace literackie - wszystkie zostały zachowane w oryginalnej pisowni. Zwycięska praca Alana Ciszewskiego (kategoria IV-VI)

„Chciałbym, aby nawet mój cień czynił dobro” św. Alfons.

Zapewne wielu z nas pragnie nieść pomoc, dobroć, rozpromieniać uśmiech na twarzach innych. Czy to proste zadanie? Myślimy, że tak często jednak gubimy się, nie wiemy jak zacząć. Uważam, że dzieje się tak dlatego, iż od razu chcemy robić rzeczy wielkie, lecz niewiele się na tym znamy. Chcąc czynić dobro w życiu należy przede wszystkim szukać możliwości do niego. Jest wiele sytuacji, w których nasza wyciągnięta dłoń przyniesie wszystkim radość - w małych uczynkach, w najbliższym otoczeniu w codziennym życiu. Ważne, aby umieć to dostrzec i wykorzystać. Wiele mniej lub bardziej znanych osób zaczynało od takich właśnie maleńkich gestów, a wznieśli się ponad przeciętność. I z nich właśnie powinno się brać przykład. Można by tu wymienić np. Świętego Franciszka z Asyżu, Świętego Alfonsa, którego słowa są mottem przewodnim pracy, czy Jana Pawła II. Ale są też podobni nim ludzie żyjący tuż obok nas- nasi przyjaciele, sąsiedzi, rodzice, którzy każdego dnia są przy nas i wnoszą w nasze życie dużo dobrego.
Chciałbym bliżej przedstawić sylwetkę wspaniałej, niezwykłej kobiety, która stała się przykładem do naśladowania dla naszego pokolenia i wielu następnych. Jest to matka Teresa z Kalkuty. Ta uwielbiana przez miliony najuboższych siostra miłosierdzia wyzbywszy się wszelkich dóbr, poświęciła się pracy misyjnej. Podróżowała po świecie, niosła pomoc wszędzie tam, gdzie czekali na nią chorzy, ubodzy, pozbawienia godności ludzie. Nie pytała nigdy o pochodzenie, wyznanie, stan majątkowy - niosła otuchę i miłość jak również zwykłą doczesną pomoc. Taką postawę również prezentował św. Alfonsa Marii Fusco. Obie te postacie poświęcały się pracy przy chorych, umierających, bezdomnych, głodnych, spragnionych dobrego słowa i czułego gestu. Po śmierci zasłużenie zostali zaliczeni do grona świętych. Postawa matki Teresy oraz św. Alfonsa Marii Fusco zafascynowała mnie i zachęciła do działania. Zacząłem dostrzegać to, czego wcześniej nie widziałem.
W tym miejscu chciałbym przytoczyć jak bardzo zmieniły się moje relacje z niepełnosprawną siostrą. Do niedawna ciągłe jej prośby o zabawę czy jakąś pomoc lekko mnie irytowały. Ta pomoc była szybka i od razu zajmowałem się swoimi sprawami. Teraz kiedy więcej czasu jej poświęcam, kiedy rozumiem jej potrzeby, ogarnia mnie bezgraniczna radość. Kiedy widzę uśmiech na jej twarzy, wesołe podskoki, klaskanie, czuję jak rosną mi skrzydła, a jej niewyraźnie wypowiadane słowa dzięki wyciskają kropelki łez. I już wiem, że dobro jest wtedy, gdy radość drugiego staje się naszą radością i chcę tą radość rozdawać.
Czy zostawię po sobie cień dobroci? Myślę że dalsze działania w tym kierunku pozwolą mi zdobyć taki zaszczyt, a przynajmniej znajdą się tacy ludzie, którzy nawet po latach będą mnie mile wspominać.
Swoje rozważenia na temat dobra rozpocząłem mottem i tak też chciałbym je zakończyć. Są to słowa Anny Dymnej, która jest nie tylko znaną i szanowaną aktorką, ale też wspaniałą matką dla wszystkich potrzebujących. Słowa te chciałbym zadedykować tym wszystkim w których drzemie chęć przemiany duchowej, aby były zaczętą do działania.
„Staram się tak żyć, żeby to miało sens, w tym co robię nie ma żadnej świętości ja umiem,
próbuję poprawić czyjś los, to zwykły odruch i sprawia mi to przyjemność i już kropka.”

Nagrodzone prace plastyczne w kategorii wiekowej IV-VI
03/06/2021

Nagrodzone prace plastyczne w kategorii wiekowej IV-VI

Adres

Leśmiana 5
Lublin
20-815

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Siostry Św. Jana Chrzciciela - baptystynki umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij