03/05/2026
✨ Kurs Nowe Życie za nami! ✨
W dniach 17–19 kwietnia w Diecezjalne Sanktuarium Matki Boskiej Lubeckiej przeżywaliśmy wyjątkowy czas modlitwy, Słowa Bożego, adoracji, Eucharystii, rozmów, wspólnoty i doświadczenia miłości Boga.
Dla wielu uczestników był to moment zatrzymania, odnowienia wiary i odkrycia na nowo, że Bóg jest blisko i zawsze zaprasza do życia w pełni.
🕊️ „Kurs pozwolił mi zbliżyć się do Boga, poczuć Jego miłość do mnie.”
🕊️ „Było to duchowe spa.”
🕊️ „Czuję się odnowiona, radosna i pełna energii.”
🕊️ „Tu zostałam zaproszona i zapewniona o wielkiej miłości.”
🕊️ „Bóg daje mi nową nadzieję i przemienia mnie krok po kroku.”
Dziękujemy wszystkim uczestnikom za otwartość serca, zaufanie i piękne świadectwa. Dziękujemy ekipie za modlitwę, posługę, gościnność, muzykę, przygotowanie miejsca i każdy gest miłości. Dziękujemy kapłanom i wszystkim, którzy wspierali ten kurs duchowo i organizacyjnie.
Największa chwała należy się Jezusowi — Temu, który przychodzi, podnosi, przebacza i daje Nowe Życie. ❤️
„Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe.”
/2 Kor 5,17/
Chwała Panu! 🙌
Nie bądź sam ze swoją wiarą.
Kawiarenka Lubecko SNE Jezusa Zmartwychwstałego Wspólnota Dobrego Pasterza Parafiada w Olszynie
Świadectwa uczestników :
Kurs pozwolił mi zbliżyć się do Boga, poczuć Jego miłość do mnie. Pozwolił mi przekonać się, że Bóg zawsze jest przy mnie, że nic nie jest w stanie oddzielić Go ode mnie, mimo wszelkich okoliczności, natłoku, spraw. Nawet gdy ja o Nim zapominam, On jest przy mnie. Jest i wyciąga swoją dłoń, jest zawsze gotowy, by mnie przyjąć. On jest moim ojcem i zawsze się o mnie troszczy.
Iza
Było to duchowe spa. Potrzebowałam odnowy duchowej przypomnienia, że jestem umiłowanym dzieckiem Boga. że mi przebacza i zawsze mogę zacząć od nowa. Bardzo poruszyła mnie modlitwa przebaczenia i wstawiennicza. Modliłam się o poprawę relacji w moim domu i jak przyszłam wieczorem wszyscy na mnie czekali i byli szczęśliwi, że już jestem. Było to miłe zaskoczenie, bo czułam się niepotrzebna albo tylko do obsługi. A tu Pan Bóg mi pokazał, że nie tylko jestem ważna do prania, gotowania, sprzątania i obsługi babci, ale też, że tęsknią za moim towarzystwem i że nawet, że tęsknią, tęsknią. I że nawet taki krótki czas jest dla mnie jaki dla mnie mają, to jak mnie nie mają, to im mnie brakuje. Było to bardzo miłe i widziałam w tym łaskę Boga, który mi pokazał, że źle odbieram niektóre relacje, a może przesadzam i jesteśmy sobie wszyscy potrzebni.
Kasia
O kursie dowiedziałam się we wspólnocie. Kurs pomógł mi przypomnieć sobie o najważniejszych prawdach wiary. Jestem kochana przez Boga. Mój grzech przeszkadza mi żyć zgodnie z Bożym planem. Jestem zbawiona przez śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie Jezusa. Ważne były dla mnie momenty, kiedy w sposób namacalny doświadczałam i przeżywałam kolejne etapy kursu. Jestem wdzięczna za adorację, modlitwy, eucharystię, śpiew i gościnność. Teraz myślę, że ekipa na kursie to taka współczesna kippa uśmieszek.
Teresa
Kurs na pewno wzbogacił to, co już wiem. Bardzo ciekawe świadectwa. Również ciekawe przykłady działania Pana Boga, zobrazowane na różne sposoby. Bardzo dobre rekolekcje.
Arek
Napełniłam się u źródła wspólną modlitwą. Czuję się odnowiona, radosna i pełna energii. Bóg daje mi nową nadzieję i przemienia mnie krok po kroku.
Kamila
To już drugie podejście do wspólnoty i chęci uczestnictwa. Po latach posługi i spotkań we wspólnocie Odnowy w Duchu Świętym, w Kana, w Częstochowie, teraz, po latach, czuję, że Bóg czyni coś nowego. Czuć to i szczególnie czuję, że to nie jest przypadek, że Bóg chce mi coś pokazać i może uzdolnić do posługi innym ludziom, To chcę dalej rozeznawać w modlitwie oraz we wspólnocie. Kurs dał mi to doświadczenie podczas modlitwy wstawienniczej.
Anonimowe
Oddałam koronę właściwemu Panu Królów Królów, mojemu Panu Bogu. Oddałam kontrolę mego życia w ręce Jego, która się troszczy, a ja ciągle chciałam mieć kontrolę nad swoim życiem. Chociaż już mam 62 lata. Dziękuję Ci, Panie, za to.
Anna
Kurs dał mi wspólnotę. której poczułam się zaakceptowana i szanowana. Otwarcie na Pismo Święte, otwarcie na Pismo Święte, wskazówki w jaki sposób mam rozwijać się nadal, spojrzenie inne na prawdy, wiary, pogłębienie wiedzy religijnej i zobaczenie z czym uczestnicy zmagają się, że nie jestem sama pomimo że moi najbliżsi zmarli.
Joanna
Kurs był dla mnie wyjątkowym czasem, gdzie mogłam doświadczyć obecności Boga i poczuć działanie Ducha Świętego. Bardzo ważne było dla mnie utwierdzenie się w tym, jak bardzo Bóg mnie kocha. ale kocha przecież każdego z nas. Co uzmysłowiło mi, że powinnam na każdego patrzeć oczami Jezusa, nie oceniać, nie chować urazy, gniewu, nie omijać, ale z miłością podchodzić do każdego, by w ten sposób nieść dobro i nieść świadectwo Bożej miłości do człowieka. Jestem świadoma tego, co Bóg dla mnie uczynił, posyłając swojego syna na świat, który za mnie umarł, odkupiając w ten sposób wszystkie moje winy i dając tym samym szansę na życie wieczne. Ale uświadomiłam sobie podczas kursu, że to Bóg, Jezus powinien być dla mnie najważniejszy zawsze na pierwszym miejscu. że jemu powinnam i mogę powierzać dosłownie wszystko i dzielić się z nim radościami, ale głównie i problemami. Wiem, że doda mi zawsze sił, bym podołała i bym wytrwała w drodze oprócz duchowych doświadczeń. Fantastyczne było przebywać z ludźmi, którzy są otwarci, są serdeczni, i czuć się zaopiekowana przez ekipę.
Anonimowe
Co dał mi kurs? Trudne pytanie, a jednoznacznie łatwe. że Bóg jest ze mną, z nami, daje nam moc do działania. Często nie doświadczamy Jego wskazań, wskazówek, które do mnie wysyła. Myślę, że będzie mi łatwiej słuchać Jego głosu, wskazówek, jakie otrzymaliśmy. Bóg kocha mnie i ja Jego.
Darek
Kurs pogłębił moją relację z Bogiem. Spotkałem ciekawych ludzi. Poprzez modlitwę wstawienniczą dotknął mnie Duch Święty. Kurs mnie wniósł we radość i umocnienie z Bogiem.
Ela
Potwierdzenie, że jestem na dobrej drodze, utwierdzenie, by nie rezygnować, by już nie robić kroków wstecz, dokładnie tego szukałam. Miałam nadzieję, że Bóg mnie na kursie dotknie jakoś wyraźną łaską i trochę się rozczarowałam, że to nie nastąpiło. Miałam duże pragnienia, ale kurs i Bóg upewnił mnie, że ma dla mnie plan i muszę dać się prowadzić. Usłyszałam też, że nie jestem już sama i było to dla mnie ważne.
Ewa
Kurs Nowe Życie to wartościowy czas, który zleciał we wspaniałej atmosferze. Ludzie, którzy go prowadzili, to ludzie radośni, cierpliwi, pełni ciepła i wiedzy o Bogu. Uświadomiłam sobie, że jestem córką Boga i że Bóg ma na pewno jakiś plan względem każdej istoty na tym świecie. Był to dla mnie czas refleksji, zatrzymania nad swoim życiem, doświadczenia głębszej modlitwy i rozmowy z Bogiem. Z serca polecam uczestnictwo w takich rekolekcjach i oczywiście w Sanktuarium Matki Boskiej Lubeckiej. Dziękuję całej ekipie, która włożyła trud w tak wspaniałe spotkanie.
Sabina
Przyszłam na kurs po nowe życie. Życie w pełnym zaufaniu Jezusowi. Zawsze mówiłam ufam, a gdy nie widziałam rezultatów Jego działania, szybko, natychmiast przejmowałam pałeczkę i było tylko gorzej. Przyszłam odbudować swoją nadzieję, że Bóg mnie kocha i odpowiedź o którą tyle prosiłam, otrzymałam w pokoju Boga. Konferencję o grzechu, o Jezusie, który mnie już zbawił i końcowa modlitwa, w której widziałam obraz Jezusa, który mówi, w moich ranach jest Twoje uzdrowienie. I obraz tego, takich rąk, które mnie chwytają, moje dłonie, Wiem, że Bóg będzie mnie prowadził. Tak, to był dobry czas. Wierzę moje nowe życie w nim, w nich, w jego prowadzeniu, bo tak potrzeba mi jego łaski. Czuję pokój w sercu. Dziękuję za ten czas i za Was!
Justyna
Duch Święty prowadził mnie na kurs Nowe Życie. Kurs dał mi poczucie jedności z nieprzypadkowymi ludźmi. Wiadomo, że wszyscy przebyli już długą drogę w Chrystusie Panu. Dał mi radość i wytrwanie na przyszłość w Bożej łasce. Dużo rzeczy będę wykorzystywał w moim życiu. Wszystko z waszej strony było doskonałe. Wasze zaangażowanie fizyczne i emocjonalne. Bóg wam wszystkim zapłać. Amen.
Wojtek
Kurs dał mi motywację do wiary w siebie. Poruszyło mnie świadectwo Pani Basi. że można dostać wspaniały prezent od Boga. Kochać ludzi takimi, jakimi są i słuchać i chcieć być słuchanym.
Mateusz
Kurs nowe życie, jak sama nazwa mówi, pożegnał stare życie, narodził mnie na nowo w bliskim spotkaniu żywego Boga. Usłyszałam, jak bardzo mnie kocha, Nigdy nie poczułam takiej miłości jaką poczułam tu na kursie. Będąc na spotkaniu sam na sam w końcu przekonałam się, że Bóg kocha mnie taką jaką jestem, że jest moim tatą, który od wielu lat prowadzi mnie za rękę i chce prowadzić. Teraz wiem, że nie trafiłam tu przez przypadek. Tu zostałam zaproszona i zapewniona o wielkiej miłości. Tu spotkałam ludzi, przed którymi mogłam się otworzyć, podzielić i zostać wysłuchaną. Moja miłość do Boga z poranionego ptaka zaczynam szybować. Chwała Panu! Przez śpiew, uwielbienie, ja czuję radość w sercu. Chcę mi się latać i dzielić się radością i mówić, dobrze, że jesteś. Teraz wiem, że zamykam stare życie z bliznami, a zaczynam nowe jako noworodek.
Wioletta
Kurs pozwolił mi uwierzyć, że we wspólnocie razem bardziej doświadczam działania Boga, Ducha Świętego. Lepiej przeżywam modlitwę. Jestem bardziej skupiony na modlitwie. Słowo i przekaz bardzo do mnie nie docierały. Kurs pozwolił mi przemyśleć sprawy, o których wcześniej nie myślałem albo nie myślałem dokładnie. Kurs uświadomił mi, że jest dla mnie nadzieja i ratunek, gdy bardziej się oddalam od rąk ukochanego Boga Ojca. Kurs pokazał mi, jak można być daleko od Boga, chociaż praktykować i być katolikiem. Pokazał mi, że mogę się zmienić dla siebie i dla rodziny. Mogę i muszę być lepszym człowiekiem, by być bliżej Boga.
Krzysiu
Kurs dał mi głęboką wiarę w Pana Jezusa. Nie sądziłem, że doznam takich pięknych chwil razem z wami. Pierwszy dzień był dla mnie czymś normalnym. za poznaniem. Drugi dzień obudził we mnie głęboką wiarę w Boga. Już w tym drugim dniu poczułem obecność Boga. Jest to coś niesamowitego. Chciałbym należeć do wspólnoty, by dzielić się tym, co doświadczyłem. Jestem osobą cichą i spokojną. Wierzę w Boga. Wierzę, że On mnie kocha. Nie chcę się na tym zatrzymywać. Chciałbym iść do przodu razem z wspaniałymi ludźmi. Odkrywać dalej Boga w swoim życiu.
Mateusz