27/02/2024
Wypowiedź znanego aktora!
...Oddałem swe życie Panu Jezusowi Chrystusowi!
Im bardziej chodzę do kościoła, tym bardziej angażuję się w proces chodzenia z Jezusem; im bardziej słucham Jego Słowa - a On prowadzi mnie za rękę, tym bardziej odczuwam, że presja słabnie.
Dorastałem w chrześcijańskiej rodzinie. Uczyłem się wiary i starałem się wierzyć, ile mogłem, aż pewnego dnia dostałem się do tak zwanego realnego świata. Miałem różne pokusy i zgubiłem drogę. I dokonał wielu złych wyborów.
Nie radziłem sobie dobrze w szkole. W wieku 24 lat zostałem wyrzucony z domu i zacząłem nocować na dworcu autobusowym. Ale potem z "odpadów społeczeństwa" stałem się odnoszącym sukcesy hollywoodzkim aktorem.
Nagle dostałem klucze do królestwa bajek i przyszło wiele pokus. I zacząłem wierzyć we własną chwałę. Nie ma wątpliwości, że wtedy zgubiłem drogę. Przyznaję to. I zdałem sobie sprawę, w końcu, musisz przestać. "Musimy wrócić do głównych rzeczy, przestać kontrolować własne życie i pozwolić Bogu to zrobić."
Jezus jest źródłem siły dla wszystkich, którzy muszą pokonać maraton. Możesz to porównać z odwagą Dawida - z tym bohaterem, który niegdyś był nikim, ale pokonał Goliata.
Kościół jest siłownią dla duszy. Nie możesz się trenować sam. Potrzebujesz gdzieś zdobywać wiedzę, doświadczenie; potrzebujesz przywództwa kogoś.
- Sylvester Stallone