10/04/2026
Symbolika Baranka Paschalnego przedstawionego na paschałach 2026 r.
Baranek pojawia się w Starym Testamencie z woli Boga objawionej Mojżeszowi, jako jeden z elementów zespołu praw i obowiązków składających się na celebrację pamiątki Paschy Żydowskiej (Wj 12, 1-14). Nie dorosły, silny baran, ale bezbronny, mały baranek. W zapisach prawa Mojżeszowego jednym z kluczowych znaków i
symboli zostaje się baranek jednoroczny. Mały baranek staje pomiędzy objawiającym się Bogiem a Jego ludem, na tle upierającego się przy swoim Egiptu, który za wszelką cenę chce zatrzymać wyrywający się na wolność Izrael. Bóg wybiera jednorocznego baranka na ofiarę i pokarm na umocnienie Izraelczyków, których czeka ciężka noc ucieczki z kraju przemocy. Baranek zostaje zabity i przyrządzony na posiłek. Nawet jego krew nie zostaje zmarnowana, lecz staje się markerem ducha, który wyznacza granice śmierci. Potężna i bezwzględna śmierć nie
może przekroczyć tej nocy progów domów nią oznaczonych.
Wszystko w tym ubitym małym zwierzęciu staje się znakiem zatroskania Boga o ukochany lud; jego ochroną i duchowym oraz psychologicznym wsparciem, już osiągniętym celem, w jeszcze fizycznie nie rozpoczętej ucieczce ku obiecanej wolności! Nie da się zrozumieć znaczenia Baranka uwzględniając jedynie potrzeby
ciała. On karmi Izraela także od strony ducha. Tamtej uchodźczej nocy staje się Boskim darem dla ukochanego ludu, wsparciem, obietnicą, Przymierzem. A jaki jest Baranek? Jest młody i przede wszystkim niewinny, bezradny wobec losu który wyznaczyła mu historia. Ma stać się ofiarą, pokarmem, czułością.
(...)
Uratowane, odzyskane przez męczeństwo Baranka stworzenie czci Go i oddaje Mu cześć, widząc w Nim jednym moc aby wziąć z prawicy Boga zwój życia. Moc/Słowo/Prawo przynależą się Barankowi, bo to On udzielił mu siły własną krwią aby Zniewolone przez namiętność Złego znalazło się po drugiej stronie Przejścia!
Jest to obraz dla nas trudny. Przyzwyczailyśmy się do niego, gdyż spotykamy go w wielu miejscach kultu chrześcijańskiego. I właśnie to przyzwyczajenie może sprawiać nam kłopot. Trzeba by stać się Izraelitą Pana, by w pełni poczuć głębię, wyrazistość i wagę tego obrazu. Biel szat Syna człowieczego jest jak biel sierści baranka, złoto spojrzenia jak wyrazistość oczu baranka w czasie ofiarowania, biblijnego korbanu, a złoto przepasujące lędźwie jak purpura rany „jakby zabitego” baranka. Metaliczny dgłos stóp Erchomenosa/Nadchodzącego jest dźwięczny jak stukot kopytek Baranka. To jest Chrystus!
(...) Jan wie, że ten Sługa Pański, Jezus, Baranek ofiarowany przez Ojca jest cały w Odwiecznym Ojcu. Trwa w Jego chwale, zasiada po jego prawicy. A ponieważ Przedwieczny jest nieuchwytny dla ziemskiego oka, dlatego widzimy tylko Baranka. Stoi na łonie Jahwe, którego graficzną metaforą staje się bizantyńska purpurowa
poduszka przetykana zlotem, ta sama na której zasiada każdy ikoniczny Pantokrator. Jest On otulony rotulusem - Słowem Życia o rozwianych pieczęciach, sam będąc dawcą tego Życia które się objawiło. Które nie jest życiem biologicznym w ciele (gr. bios) lecz życiem duchowym, na sposób Boży (gr. zoe), zdolnym unieść także to co fizyczne. To Życie w Baranku cudownie skrapla się i spływa w dół, ku oceanom śmierci, ciągle tak samo brutalnym i bezwzględnym jak wtedy gdy Wcielony Bóg żył pośród nas. Strumyki wody jak żywe warkocze spadając ku otchłaniom wód tego świata - osładzają jego słony smak i dają nadzieję, że dzięki Zbawieniu raz dokonanym na purpurowym od krwi i lśniącym bielą Baranka rzymskim krzyżu wszystko zostanie uniesione ku Ojcu. Rytualnie ukazuje to obrzęd zanurzenia ognistego czerwienią paschału w łonie chrzcielnicy.
(...) Cieszę się że tego roku na paschale znalazł się Baranek Apokaliptyczny. Właściwie pierwszy raz odkąd maluję Paschaly, wybrałem ten motyw. Jak niektórzy z Was pamiętają, dotychczas był to obraz Chrystusa Dobrego Pasterza schodzącego ku uwięzionej w śmierci ludzkości, reprezentowanej w figurach Adama i Ewy.
Przekazując Wam Kochani te woskowe ikony chwalebnie zmartwychwstałego Chrystusa wysyłam też te linijki z krakowskiego szpitala w Wrocławskiej. Życzę sobie i Wam abyśmy wtulili się wszyscy w tego Baranka. Wejdźmy w tą przestrzeń ujętą
rotulusem życia, odnalezieni w Ojcu, odnalezieni w Nienieskim Jeruzalem.
O. Lucjan Bartkowiak CR