18/05/2026
Mt 28,19-20: Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem.
Słowo do Ewangelii:
Powiadam wam, że kto we Mnie wierzy, a nie głosi Ewangelii, nie zachowuje się jak prawdziwy mój uczeń. Kto zachowuje wiarę tylko dla siebie, jest jak robotnik, który otrzymał od pana wynagrodzenie, lecz pan powiedział mu: „Ufam ci, zatem masz tutaj wynagrodzenie wszystkich robotników i podziel się z nimi”, a robotnik wziął wszystko dla siebie. Jeżeli więc słyszeliście o Jezusie i uwierzyliście we Mnie, to otrzymaliście wynagrodzenie, ale nadszedł czas, żeby podzielić się nim z innymi. Powiadam wam, żebyście nie byli jak robotnik, który wziął wszystko dla siebie, bo pan tego robotnika, usłyszawszy, co zrobił, nie był z tego powodu zadowolony. Dlatego też idźcie na cały świat, głoście Ewangelię wszędzie, gdzie to możliwe, i w każdy możliwy sposób, tak aby każda istota ludzka usłyszała Dobrą Nowinę o tym, że we Mnie znajdzie ukojenie, we Mnie znajdzie miłość i swoje zbawienie. Dlatego też nie wstydźcie się tego, żeście uczniami moimi, i chociażby was wyśmiewali i urągali wam, to nie przejmujcie się tym, bo Ja jestem z wami. Towarzyszę każdemu, kto głosi moje Imię, i pomagam mu w tym, daję mu siłę i odwagę, aby pełen Ducha mógł zaświadczyć o Prawdzie. Prawda jest taka, że Ja, Jezus Chrystus, Syn Boży, zostałem ukrzyżowany i trzeciego dnia zmartwychwstałem i każdy, kto we Mnie wierzy, będzie żyć na wieki. Ja, Jezus Chrystus, daję nadzieję temu światu.
Mt 28,20: A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.
Ja żyję, Ja zmartwychwstałem, jestem obok was. Chociaż wasze oczy nie mogą Mnie zobaczyć tak, jak za mojego życia na ziemi, to wasze serca mogą Mnie ujrzeć w pełni. Serce nie ma oczu, dlatego też nie oczekujcie, że wasze nawrócenie ma polegać na tym, że zobaczycie Mnie jako fizycznego człowieka. Wasze nawrócenie powinno polegać na spotkaniu waszego serca ze Mną, a wtedy poznacie, że Ja jestem z wami i nigdy was nie zostawiłem i nigdy nie zostawię. Wielokrotnie słyszeliście już od innych ludzi, że spotkali się ze Mną, a jakże to możliwe, jeżeli nie było to spotkanie takie, jakie między dwoma ludźmi? A czy nie byli oni pewni tego doświadczenia i nie mówili tego z taką mocą? I chociaż ich oczy nie widziały Mnie, to rozpowiadali, że spotkali Mnie w swoim życiu? Zatem o co w tym chodzi, że ktoś, kto Mnie nie widział swoimi oczami, mówił, że Mnie zobaczył? Czy to nie jest nielogiczne i niespójne z racjonalnym ludzkim rozumowaniem? Powiadam wam, że człowiek składa się z ciała i ducha, ale posiada również zmysły i każdy zmysł jest od czegoś innego. Poprzez wzrok widzisz rzeczy fizyczne, przez smak czujesz, co jak smakuje, poprzez węch czujesz różne zapachy, poprzez dotyk możesz doświadczać fizyczności, a poprzez serce możesz ujrzeć, usłyszeć, poczuć smak, dotknąć miłości mego Ojca, który jest w niebie. Zatem nie dziw się, kiedy ktoś mówi, że Mnie spotkał i doświadczył mojej obecności, chociaż nie było to doświadczenie poprzez wyżej wymienione zmysły, lecz tylko poprzez serce. Tak jak niewidomy nie może nic zobaczyć, co jest na tym świecie, tak twoje serce może być schorowane i nawet gdy stoję tuż przed tobą, to ty Mnie nie zauważasz. Zatem poproś Mnie, abym uzdrowił twoje serce, i módl się o doświadczenie spotkania ze Mną, a Ja uzdrowię twojego ducha. Wtedy ujrzysz moje oblicze i zobaczysz, że Ja Jestem.
Był pewien sędzia, który był bardzo uczciwy i solidny i wydawał wyroki według zapisanego prawa. Zazwyczaj były one prawidłowe, aż pewnego dnia w sądzie zjawił się młodzieniec, który według litery prawa powinien zostać skazany, ale wszyscy wokół widzieli, że jego sytuacja nie mieści się w spisanych literach prawa. Według rozumu powinien zostać potępiony, ale każdy w sercu czuł, że prawo nie jest doskonałe i że krzywdzi tego młodzieńca, a dana sytuacja była tak skomplikowana, że tak naprawdę mieściła się między dwoma punktami prawa. Mądry sędzia ułaskawił młodzieńca, bo czynił zgodnie ze swoim sumieniem i sercem, i objawiła się w nim miłość, a wszyscy w sali sądowej wielbili Ojca, który jest w niebie, za ten uczciwy werdykt. Werdykt został więc ogłoszony na podstawie serca, a serce nie było wpisane w prawo. Można powiedzieć, że między dwoma punktami prawa znajdował się właśnie punkt serca, ale fizycznie jest on niewidzialny. Każdy na sali go doświadczył i uznał za prawdę. Zatem czy twoje serce istnieje?
Ewangelia wg św. Mateusza 28,16-20
16 Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił. 17 A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. 18 Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. 19 Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. 20 Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.
Fragment pochodzi z książki „Jestem Słowem - Słowo do Ewangelii wg św. Mateusza”.