Mężczyźni Świętego Józefa

Mężczyźni Świętego Józefa Mężczyźni św. Józefa
Polska gałąź "Men of St Joseph International W skrócie: jak św.

W dzisiejszych czasach istnieje wiele przeszkód na drodze wiary, ale Mężczyzna Świętego Józefa to człowiek, który szuka Pana w swoim życiu: (Jer 29,13) “Będzie Mnie szukać i znajdziecie Mnie, kiedy będziecie Mnie szukać z całego serca”. Nasz Pan Jezus Chrystus przyszedł, aby pokazać nam Bożą Miłość i tak odkrywamy naszą rolę jako mężczyzn, którzy dostrzegają potrzeby inne niż poszukiwanie mocy i p

rzywilejów (Łk 22,25n.). Jednak to wezwanie nie jest ciężarem złożonym własnych barkach, jako mężczyźni otrzymujemy wsparcie od towarzyszy którzy "wspierają się nawzajem i wzajemnie się budują" (1Tes 5,11) i trwają w Bogu(Jan 15). W rezultacie Mężczyzna Świętego Józefa jest spełniony przez odkrywanie radości życia Bożego w celach, jakie odkrywa dla swojego życia (Kol. 1,9-12). Józef był najbliższym człowiekiem Jezusa, tak my staramy się być ludźmi, którzy zobowiązują się wobec Jezusa Chrystusa naszego Pana i Zbawiciela. Mężczyźni Świętego Józefa to katolicka sieć mężczyzn, którzy powierzyli swoje życie Jezusowi Chrystusowi.

https://mezczyzni.net/komentarze/13476/Nie liście a owoce.29 maja 2026 Piątek VIII tygodnia zwykłego Czytania: (1 P 4, 7...
29/05/2026

https://mezczyzni.net/komentarze/13476/

Nie liście a owoce.

29 maja 2026 Piątek VIII tygodnia zwykłego Czytania: (1 P 4, 7-13); (Ps 96 (95), 10. 11-12. 13); Aklamacja (J 15, 16); (Mk 11, 11-25);

Roztropność i trzeźwość nie są dziś przeciwstawione gorliwości duchowej. Wręcz przeciwnie. Święty Piotr mówi, że są warunkiem prawdziwej modlitwy. Człowiek rozproszony, żyjący w chaosie emocji, pogoni za bodźcami i własnymi pragnieniami, coraz trudniej słyszy głos Boga. Dlatego pierwszym krokiem jest uporządkowanie serca.

A zaraz potem Piotr przechodzi do miłości. Nie do wiedzy, nie do duchowych doświadczeń, nie do nadzwyczajnych darów. Do miłości.

„Miłość zakrywa wiele grzechów”.

Nie chodzi o ukrywanie zła czy udawanie, że go nie ma. Chodzi o to, że miłość jest przeciwieństwem egoizmu, który leży u korzeni większości naszych grzechów. Tam, gdzie człowiek zaczyna kochać, przebaczać, służyć i wychodzić poza siebie, tam grzech traci przestrzeń do działania.

Dlatego Piotr zachęca do gościnności, służby i wykorzystywania otrzymanych darów dla dobra innych. Każdy otrzymał coś od Boga. Pytanie brzmi: czy ten dar przynosi owoc?

I właśnie tu Ewangelia stawia przed nami bardzo niewygodny obraz. Jezus podchodzi do figowca pełnego liści. Z daleka wygląda pięknie. Sprawia wrażenie żywego i owocnego. Kiedy jednak Jezus podchodzi bliżej, okazuje się, że pod warstwą zielonych liści nie ma owoców.

To nie jest opowieść o botanice. To opowieść o człowieku.

Można mieć wiele religijnych liści: deklaracje, wiedzę, funkcje, aktywność, pobożne słowa, nawet zaangażowanie we wspólnocie. A równocześnie nie przynosić owoców nawrócenia, miłości, przebaczenia i służby.

Jezus nie szuka liści. Jezus szuka owoców.

Dlatego zaraz po figowcu wchodzi do świątyni i wyrzuca przekupniów. To ten sam temat. Świątynia nadal stoi. Liturgia trwa. Religijność działa. Ale zabrakło tego, do czego została powołana.

„Mój dom ma być domem modlitwy dla wszystkich narodów”.

Bóg nie interesuje się religijną fasadą. Interesuje Go prawda serca.

Może dlatego oba obrazy są połączone. Figowiec bez owoców i świątynia bez modlitwy pokazują ten sam dramat: zewnętrzną formę pozbawioną wewnętrznego życia.

Na końcu Jezus wraca do modlitwy.

Mówi o wierze zdolnej przenosić góry. Ale zaraz dodaje coś bardzo konkretnego:

„A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie”.

To niezwykle wymowne. Największą przeszkodą dla działania Boga często nie jest brak wiedzy ani brak religijnych praktyk, ale nieprzebaczone urazy noszone w sercu.

Dlatego dzisiejsze Słowo stawia kilka prostych pytań:

Czy moja modlitwa rodzi się z trzeźwego i uporządkowanego serca?

Czy przynoszę owoce, czy tylko liście?

Czy moja wiara prowadzi do służby?

Czy moja świątynia jest rzeczywiście domem modlitwy?

I wreszcie: czy przebaczyłem tym, którzy mnie zranili?

Bo Bóg nie szuka imponujących liści. Szuka owoców, które pozostaną.

Jezus przeklina figowiec i oczyszcza świątynię, pokazując, że Bóg nie szuka religijnych pozorów, lecz prawdziwych owoców wiary. Dzisiejsze czytania przypominają o roztropności, trzeźwości, modlitwie, przebaczeniu i miłości, która zakrywa wiele grzechów. Chrześcijanin jest wezwany do...

29/05/2026

Zapraszamy

https://mezczyzni.net/komentarze/prawdziwe-zycie/Prawdziwe życie27 maja 2026, Środa VIII tygodnia zwykłego, Czytania: (1...
28/05/2026

https://mezczyzni.net/komentarze/prawdziwe-zycie/

Prawdziwe życie

27 maja 2026, Środa VIII tygodnia zwykłego, Czytania: (1 P 1, 18-25); (Ps 147B, 12-13. 14-15. 19-20); Aklamacja (Mk 10, 45); (Mk 10, 32-45);

Jezus idzie do Jerozolimy świadomie. To niezwykle poruszający obraz. Ewangelista Marek zapisuje, że uczniowie byli zdumieni i przestraszeni, a Jezus szedł przed nimi. Nie jest ofiarą wydarzeń. Nie wpada w ręce ludzi przypadkiem. Idzie dobrowolnie ku godzinie swojej ofiary.

Wie, że będzie opluty, ubiczowany, wyśmiany i zabity. A jednak nie zawraca. I właśnie w tym momencie Jakub i Jan proszą o zaszczyty. Chcą miejsc po prawej i lewej stronie. Jak bardzo to ludzkie. Jezus mówi o krzyżu, oni myślą o triumfie. Jezus mówi o ofierze, oni o pozycji. Dlatego Jezus odpowiada pytaniem o kielich.

W Biblii kielich bardzo często oznacza los człowieka. Jezus mówi więc o kielichu cierpienia, posłuszeństwa i oddania życia Ojcu. To kielich Getsemani. Kielich Krwi Nowego Przymierza. Kielich zbawienia.

Święty Piotr pokazuje dziś cenę tego kielicha:
„zostaliście wykupieni nie srebrem ani złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa”.

Nie ideą. Nie filozofią. Nie religijnym systemem. Krwią.

Chrześcijaństwo jest religią Boga, który oddaje życie za człowieka.

Dlatego pytanie staje się bardzo osobiste: czy naprawdę wierzę, że Krew Chrystusa mnie obmywa? Czy pozwalam Jezusowi dotknąć mojego grzechu, mojej historii, mojej winy, mojego wstydu?
Wielu ludzi wierzy w Jezusa, ale ciągle żyje tak, jakby musieli sami siebie odkupić. Jakby nadal trzeba było zasłużyć na miłość Boga własną doskonałością.

A przecież zostaliśmy wykupieni. Krew Chrystusa nie jest symbolem emocjonalnym. Jest ceną naszego życia. Ceną wolności. Ceną synostwa.

I właśnie dlatego Jezus mówi:
„Nie tak będzie między wami”.

Świat buduje wielkość przez dominację. Jezus buduje wielkość przez służbę. Świat chce być ponad innymi. Jezus klęka przed człowiekiem. Świat chce panować. Jezus oddaje życie. Prawdziwa wielkość chrześcijanina rodzi się nie wtedy, gdy inni mu służą, ale wtedy, gdy on zaczyna kochać na wzór Chrystusa. To bardzo trudna droga. Bo oznacza zgodę na kielich. Na oddanie siebie. Na służbę bez szukania chwały.

Ale właśnie tam objawia się prawdziwe życie.

https://mezczyzni.net/komentarze/oddac-zycie-jezusowi-naprawde/Oddać życie Jezusowi naprawdę26 maja 2026, Wtorek VIII ty...
28/05/2026

https://mezczyzni.net/komentarze/oddac-zycie-jezusowi-naprawde/

Oddać życie Jezusowi naprawdę

26 maja 2026, Wtorek VIII tygodnia zwykłego, Czytania: (1 P 1, 10-16); (Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 3c-4); Aklamacja (Mt 11, 25); (Mk 10, 28-31);

Prorocy tęsknili za tym, co my możemy dziś przeżywać. Święty Piotr pisze niezwykle mocno: prorocy badali, szukali i próbowali zrozumieć tajemnicę zbawienia, która miała objawić się w Chrystusie. Nawet aniołowie „pragną wejrzeć w te sprawy”. A my często traktujemy Ewangelię jak coś oczywistego, oswojonego, zwyczajnego.

Tymczasem chrześcijaństwo nie jest dodatkiem do życia. Jest wejściem w rzeczywistość, której wypatrywały pokolenia.

Dlatego Piotr wzywa: „Przepasawszy biodra waszego umysłu, bądźcie trzeźwi”. To bardzo męski obraz. Człowiek gotowy do drogi, walki i działania. Nie duchowo rozlazły. Nie ospały. Nie żyjący byle jak. Chrześcijanin ma być człowiekiem świadomym celu i powołania.

A tym celem jest świętość.

Nie moralna poprawność. Nie religijna fasada. Ale życie na wzór Boga: „Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty”. Świętość nie polega na ucieczce od świata, lecz na życiu pośród świata sercem należącym do Boga.

Dlatego Jezus mówi dziś o opuszczeniu wszystkiego dla Ewangelii. To nie jest tani religijny slogan. Każdy, kto naprawdę idzie za Jezusem, coś traci. Czasem relacje. Komfort. Bezpieczeństwo. Własne plany. Czasem opinię innych ludzi. Ewangelia kosztuje.

Ale Jezus równocześnie daje niezwykłą obietnicę: „stokroć więcej”. Chrześcijaństwo nie jest religią straty. Jest drogą przemiany. Człowiek oddaje Bogu to, co ma małe i kruche, a otrzymuje życie znacznie większe niż potrafił sobie wyobrazić.

I bardzo ważne: Jezus nie ukrywa, że dzieje się to „wśród prześladowań”. Ewangelia nie obiecuje wygodnego życia. Obiecuje sens, obecność Boga i życie wieczne.

Może właśnie dlatego wielu pierwszych staje się ostatnimi. Bo można być blisko religii, a daleko od Boga. Można uważać się za mocnych i duchowych, a nie mieć odwagi naprawdę oddać życia Jezusowi.

Świętość zaczyna się tam, gdzie człowiek przestaje pytać:
„Ile najmniej muszę dać Bogu?”
a zaczyna pytać:
„Jak całkowicie mogę do Niego należeć?”

Święty Piotr przypomina, że prorocy i aniołowie tęsknili za objawieniem zbawienia w Jezusie Chrystusie. Dzisiejsze czytania pokazują, że chrześcijaństwo nie jest wygodną religią, ale drogą świętości, odwagi i całkowitego oddania życia Bogu. Jezus obiecuje stokroć więcej tym, któr...

https://mezczyzni.net/artykuly/twoja-wola/Twoja wola28 maja 2026 Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana...
28/05/2026

https://mezczyzni.net/artykuly/twoja-wola/

Twoja wola

28 maja 2026 Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana, Czytania: (Rdz 22, 9-18); (Ps 40 (39), 7-8a. 8b-9. 10-11b. 17); Aklamacja (Flp 2, 8-9); (Mt 26, 36-42);

Historia Abrahama i Izaaka pozostaje jedną z najbardziej wstrząsających kart Pisma Świętego. Trudno ją zrozumieć, jeśli patrzymy jedynie po ludzku. Ojciec prowadzący własnego syna na górę ofiary budzi bunt serca. A jednak Biblia nie zatrzymuje nas tylko na dramacie Abrahama. Ona prowadzi dalej — ku Getsemani i Golgocie.

Bo Moria zapowiada Krzyż.

Abraham słyszy dramatyczne wezwanie, aby oddać Bogu swojego jedynego syna, syna obietnicy. Izaak jest przecież przyszłością, nadzieją, spełnieniem wszystkiego, co Bóg wcześniej obiecał. Oddać Izaaka oznaczałoby po ludzku utracić wszystko. Abraham jednak ufa bardziej Bogu niż własnemu rozumieniu sytuacji. Idzie w ciemność wiary.

I właśnie tutaj zaczyna się głębszy sens tej historii. Abraham ostatecznie nie musi zabić syna. Bóg zatrzymuje jego rękę. Baran staje się ofiarą zastępczą. Syn obietnicy zostaje zachowany.

Ale kilka wieków później Ojciec sam poprowadzi własnego Syna na górę ofiary. Tym razem ręka nie zostanie zatrzymana. Jezus w Getsemani przeżywa trwogę, samotność i ciężar kielicha, który ma wypić. To już nie symboliczna próba. To rzeczywiste wejście w śmierć za grzech świata.

Można powiedzieć: Abraham został oszczędzony. Ojciec nie oszczędził samego siebie.

Dlatego Getsemani pokazuje prawdziwe oblicze miłości Boga. Chrystus nie idzie na krzyż jako ofiara ślepego losu. Idzie jako Syn posłuszny Ojcu aż do końca. „Nie jak Ja chcę, ale jak Ty”. To posłuszeństwo nie rodzi się z niewolniczego lęku, ale z miłości i całkowitego zaufania Ojcu.

I właśnie dlatego krzyż nie jest porażką. Jest ratowaniem synów obietnicy.

Również nas.

Bo każdy z nas miał utracić życie przez grzech. Tymczasem Ojciec oddaje Syna, abyśmy mogli zachować życie wieczne. Izaak schodzi z góry żywy, bo pojawia się ofiara zastępcza. My schodzimy ocaleni spod wyroku śmierci, bo Chrystus bierze nasz krzyż na siebie.

Dlatego chrześcijaństwo nie jest religią okrutnego Boga żądającego cierpienia. Jest historią Boga, który sam bierze na siebie cierpienie, aby człowieka ocalić.

Getsemani pokazuje też coś bardzo osobistego. Jezus prosi uczniów: „Czuwajcie ze Mną”. A oni zasypiają. Jak często również my uciekamy od czuwania, od trudnych momentów, od współtowarzyszenia Jezusowi w cierpieniu świata. Tymczasem wiara dojrzewa właśnie tam, gdzie człowiek uczy się mówić razem z Chrystusem:
„Nie moja, ale Twoja wola niech się stanie”.

Bo czasem największe działanie Boga rodzi się właśnie tam, gdzie po ludzku wydaje się, że wszystko umiera.

Historia ofiary Abrahama i Izaaka nabiera pełnego sensu dopiero w świetle Getsemani i Golgoty. Abraham zostaje zatrzymany przed złożeniem syna w ofierze, ale Ojciec nie oszczędza własnego Syna, aby ocalić człowieka i otworzyć drogę do życia wiecznego. Dzisiejsze czytania ukazują dramat p...

26/05/2026

Książkę "Prowadzeni aby prowadzić" można przeczytać jak inspirującą opowieść o przywództwie. Ale jej prawdziwa wartość zaczyna się wtedy, gdy czytelnik odkrywa, że nie chodzi w niej tylko o prowadzenie innych ale przede wszystkim o przemianę własnego życia.

Chodź wiele przykładów dotyka męskiego przywództwa i odpowiedzialności, ta książka jest dla każdego zarówno dla mężczyzn jak i kobiet; dla liderów wspólnot i firm; dla ojców, matek, małżonków, wychowawców i wszystkich ludzi szukających głębszego sensu życia. Bo każdy człowiek wpływa na innych i każdy gdzieś prowadzi - rodzinę, wspólnotę, zespół, albo po prostu własne życie.

Wielu ludzi mówi po tej lekturze że nie da się jej przeczytać obojętnie.

sklep.mezczyzni.net

25/05/2026

❗️🇻🇦 Dziś Vatican News opublikuje audiobook encykliki Leona XIV

Polska redakcja Radia Watykańskiego – Vatican News opublikuje dziś bezpłatny audiobook Encykliki Leona XIV „Magnifica humanitas”. Już dziś w południe będzie można odsłuchać „Wprowadzenie” i pierwszy rozdział dokumentu na portalu Vatican News. Kolejne części pierwszej encykliki Leona XIV będą udostępnione w najbliższych dniach.

➡️ tiny.pl/ng752zv1k

Konferencja Episkopatu Polski

Adres

Rynek Podgórski
Kraków

Godziny Otwarcia

18:30 - 21:30

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Mężczyźni Świętego Józefa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Mężczyźni Świętego Józefa:

Udostępnij