Katecheza Bez Bólu

Katecheza Bez Bólu Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Katecheza Bez Bólu, Kościół katolicki, Ulica Konfederacka 6, Kraków.

07/09/2020

Kochani!
Niestety w tym roku niestety nie będzie naszych Mszy św. o 16 w Kościele św. Stanisława Kostki przy Konfederackiej.
Ale nie rezygnujemy!

W drugiej połowie września chcielibyśmy wrócić z Mszami św. dla Rodzin w formule podobnej jak w okresie sprzed pandemii, ale w innym kościele. Liczymy, że znajdzie się dla nas jakieś miejsce w okolicach Dębnik. Jednak aby to zrobić potrzebujemy Was!

Dlatego teraz prosimy każdego, kto choć raz był z nami na "szesnastce" o opinię. Czy chcecie uczestniczyć w takich mszach w kolejnym roku? Jeśli tak, to jaka pora jest dla Was najlepsza, a jaka całkiem dyskwalifikująca? Co podobało Wam się do tej pory? Czego brakowało? Czy ktoś chciałby się zaangażować w pomoc w przygotowaniu Mszy (gitara, śpiew, śpiew z dziećmi, służba liturgiczna, czytania)?

Nie byłeś nigdy na naszej Mszy, ale zainteresował Cię temat? Przeczytaj o naszej inicjatywie poniżej i też napisz o swoich oczekiwaniach!

Prosimy o pozostawienie komentarza poniżej lub wysłanie wiadomości prywatnej. Można też napisać maila na adres: [email protected]
Na Wasze głosy czekamy do 15 września. To od nich zależy, co będzie dalej :)
Zachęcamy do udostępnienia postu lub podzielenia się tym ogłoszeniem w inny sposób.

PS. Lubiliście kazania Księdza Zygmunta? My też! Musimy zmienić miejsce, ale na szczęście Ksiądz Zygmunt pozostaje z nami!

***

Msza św. dla Rodzin - w trakcie roku szkolnego w Krakowie.

* Małe dzieci mile widziane
* Dla samodzielnych dzieci (2-3 lata i starsze) w czasie Liturgii Słowa zajęcia w osobnej salce i pomoc w zrozumieniu poszczególnych część mszy
* Młodzież wybiera czy uczestniczy w całej mszy z rodzicami, czy bierze udział w Liturgii Słowa dla dzieci
* Kazanie kierowane do rodziców (...ale dzieci też mogą słuchać 🙂 )
ZASADY
- Rodzice uczą dzieci odpowiedniego zachowania podczas mszy św.
- Staramy się, aby stosownie do wieku i możliwości dzieci nie biegały po Kościele, były spokojne i zaangażowane.
- Powstrzymujemy próby urządzania przez dzieci wspólnych zabaw podczas mszy, zaczepiania się itp.
- Jeśli widzisz, że jakieś dziecko jeszcze nie radzi sobie z którymś z powyższych – bądź wyrozumiały. Mimo, że wierci się, tupie i przeszkadza, to może właśnie nauczyło się nie biegać w kółko wokół ławek, co dla niego jest dużym sukcesem? Dajmy dzieciom czas i przestrzeń na naukę.
- Chwal dzieci (swoje i cudze) jeśli zrobią coś dobrze, poprawią swoje zachowanie.
- Nie miej pretensji, jeśli inny rodzic upomni Twoje dziecko. Wspólnie troszczmy się o to, by dzieci nauczyły się szacunku do miejsca, w którym są. Bywa, że delikatna reakcja innego rodzica w czasie mszy pomaga dziecku zachować dyscyplinę.
- Zachęcamy - polub naszą stronę, zaproś znajomych - to tu umieszczamy relacje, bieżące informacje oraz publikujemy śpiewniki na daną niedzielę.
- Przyjdź 10-15 min przed mszą, ćwiczymy wtedy śpiew, zbieramy chętnych do czytania i śpiewania psalmu.

02/04/2020

Drodzy parafianie i sympatycy naszej parafii,

Za kilka dni rozpocznie się Wielki Tydzień, jakiego ludzie urodzeni po 1945 r. nigdy nie przeżyli. Będzie to pierwsze takie doświadczenie religijne bez możliwości osobistego udziału w nabożeństwach Triduum Paschalnego. Podręczniki teologii pastoralnej nie przygotowały nas, księży, na taką sytuację. Dlatego też rozumiem poczucie zagubienie wielu wiernych. Ale nie jesteśmy bezradni.

Na naszej stronie parafialnej powstanie link: Święta w czasie pandemii. Postaram się tam dzielić wszelkimi praktycznymi poradami jak ten totalnie inny Wielki Tydzień przeżyć. Tutaj także możecie liczyć na pomoc. Zachęcam do śledzenia. Jeśli wy znajdziecie coś wartościowego - dzielcie się śmiało. Pomagajmy sobie nawzajem.

Już teraz polecam wam przewodnik "Wielkanoc w domu". Możesz go ściągnąć, wydrukować. Jest praktyczny i bardzo pożyteczny.
https://www.przewodnik-katolicki.pl/getmedia/1f0c60b3-e945-486c-8ee5-5db439c542e2/Wielkanoc-w-domu-DO-WYDRUKU.aspx

Jestem z wami. Codziennie się modlimy. Będzie ciężko ...ale damy rady :)

28/03/2020

Drodzy Parafianie i sympatycy naszej parafii,
Garść niezbędnych informacji na niedzielę 29 marca 2020 roku

1. Msze święte.
Wiemy, że w związku z nowym obostrzeniem podczas Eucharystii może w świątyni przebywać tylko 5 osób. Jednakże nikogo nie chcemy pozostawić bez Jezusa eucharystycznego, dlatego przed każdą niedzielną eucharystią możesz przyjść do zakrystii i poprosić kapłana o Komunię świętą. Proponujemy by na czas Mszy świętej pozostały tylko te osoby które zamówiły intencję mszalną w ilości do 5 osób. Przypominamy o dyspensie, która zwalnia wiernych z uczestnictwa w niedzielnych eucharystiach. Zapraszamy do korzystania z telewizyjnych transmisji.

2. Spowiedź.
Spowiadamy na początku każdej eucharystii w konfesjonałach otwartych. Od poniedziałku 30 marca będziemy spowiadać w kościele o każdej pełnej godzinie pomiędzy 7.00 i 12.00 oraz 15.00 i 18.00. Będziemy spowiadać tylko w wyznaczonych miejscach. Wejście boczne do kościoła (od miejsca adoracji). Prosimy by w kościele także podczas spowiedzi nie było więcej niż 5 osób. Zachęcamy do skorzystania z innej drogi pojednania z Bogiem poprzez akt żalu doskonałego z równoczesnym mocnym postanowieniem dopełnienia wyznania grzechów przy najbliższej możliwej okazji. Taki żal odpuszcza grzechy powszednie i śmiertelne (por. K*K 1452).

3. Kościół.
Kościół w ciągu tygodnia będzie otwarty, wejście boczne od strony podjazdu dla niepełnosprawnych. W naszym kościele codziennie od 8.30 do Mszy świętej wieczornej jest wystawiony Najświętszy Sakrament. W czwartki aż do 21.00. Zachęcamy by w tym trudnym i niespokojnym czasie przychodzić do Jezusa ze swoimi obawami i zmartwieniami i modlić się o uchronienie świata od zła.

4. Odwiedziny chorych.
Odwiedziny chorych w kwarantannie jest niemożliwy do czasu zakończenia kwarantanny. Prosimy osoby chore, które odwiedzaliśmy z okazji pierwszych piątków miesiąca, by poinformowały swoich kapłanów czy taka możliwość istnieje. Zalecamy by prosić o wizytę z sakramentami tylko w wypadkach poważnych. Należy umówić się z księdzem telefonicznie.

5. Kontakt z kapłanami.
Wszelkie zapytania prosimy kierować na adres: [email protected]
lub pod numer telefonu: 791 821 745.

Nasza wspólnota kapłańska codziennie o godz. 20.30 gromadzi się na modlitwie różańcowej. Zapraszamy do duchowej łączności. W imieniu kapłanów z naszej wspólnoty dziękuję wszystkim Wiernym za zrozumienie, wsparcie i przyjęcie koniecznych zasad i ograniczeń. Życzę wszystkim łaski płynącej z przeżywanego czasu, wzrostu duchowego, zdrowia i sił do wytrwania w tym trudnym czasie. Pamiętamy o Was w modlitwie.

Ks. Zygmunt Kostka, proboszcz

W związku z wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce oraz stosując się do rozporządzeń organów państwowych ...
13/03/2020

W związku z wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce oraz stosując się do rozporządzeń organów państwowych z 13 marca br., które ograniczyły liczbę uczestników zgromadzeń do 50 osób, podczas każdej Mszy Świętej i nabożeństw wewnątrz naszego kościoła będzie mogło przebywać maksymalnie 50 osób.

Dlatego też:
1. Odwołuję rekolekcje parafialne w naszej parafii które miały rozpocząć się dnia 15 marca.
2. Msze święte niedzielne odbywać się będą o stałych godzinach. W drzwiach kościoła będzie służba, która będzie liczyła wiernych.
3. Jeśli w kościele będzie już 50 osób, każda następna osoba będzie kierowana do sali teatralnej w podziemiach kościoła, gdzie będzie miejsce na dodatkowe 50 osób i tam odbędzie się dodatkowa eucharystia.
4. Odwołuje nabożeństwo Gorzkich Żali w niedziele.
5. Odwołuje nabożeństwo Drogi Krzyżowej w poniedziałkowy wieczór.
6. W naszym kościele codziennie od 8.30 do Mszy świętej wieczornej jest wystawiony Najświętszy Sakrament. Zachęcamy by w tym trudnym i niespokojnym czasie przychodzić do Jezusa ze swoimi obawami i zmartwieniami i modlić się o uchronienie świata od epidemii i zarazy.

Ks. Zygmunt Kostka, proboszcz

Jednocześnie przypominamy o wydanej dyspensie przez księdza Arcybiskupa Marka Jędraszewskiego.

Na podstawie kan. 87 Kodeksu Prawa Kanonicznego udzielam dyspensy od obowiązku niedzielnego uczestnictwa we Mszy Świętej:
• osobom w podeszłym wieku,
• osobom z objawami infekcji (np. kaszel, katar, podwyższona temperatura, itp.),
• dzieciom i młodzieży szkolnej oraz dorosłym, którzy sprawują nad nimi bezpośrednią opiekę,
• osobom, które czują obawę przed zarażeniem.

W czasie liturgii należy przestrzegać w kościołach następujących zasad:
• kapłani i nadzwyczajni szafarze Komunii Świętej przed rozpoczęciem liturgii powinni dokładnie umyć ręce i kierować się zasadami higieny,
• zachęcam do korzystania z możliwości, jaką dają przepisy liturgiczne Kościoła, aby Komunię Świętą przyjmować na rękę,
• znak pokoju należy przekazywać przez skinienie głowy bez podawania rąk,
• cześć Krzyżowi należy oddawać przez przyklęknięcie lub głęboki skłon, bez kontaktu bezpośredniego,
• należy powstrzymać się ponadto od oddawania czci relikwiom poprzez pocałunek lub dotykanie,
• na kratki konfesjonałów należy nałożyć folie ochronne,
• kropielnice kościelne należy opróżnić.

Skorzystanie z dyspensy oznacza, że nieobecność na Mszy niedzielnej we wskazanym czasie nie jest grzechem.
Jednocześnie zachęcam, aby osoby korzystające z dyspensy trwały na osobistej i rodzinnej modlitwie. Zachęcam też do duchowej łączności ze wspólnotą Kościoła poprzez transmisje radiowe, telewizyjne lub internetowe.

Zachęcam wiernych, aby poza liturgią indywidualnie nawiedzali kościoły na gorliwą modlitwę osobistą, dlatego polecam duszpasterzom:
• aby kościoły pozostawały otwarte w ciągu dnia,
• aby kapłani troszczyli się o dodatkowe okazje do spowiedzi i adoracji Najświętszego Sakramentu,
• aby – przy zachowaniu należytych zasad higieny – kapłani i nadzwyczajni szafarze odwiedzali chorych i starszych parafian z posługą sakramentalną.
Proszę o solidarność z osobami starszymi, potrzebującymi i samotnymi, np. poprzez pomoc w zakupach.

Przewodniczący Episkopatu Polski prosi kapłanów i osoby życia konsekrowanego, aby każdego dnia o godz. 20.30 – bez udziału wiernych – odmawiali w kościele różaniec w intencji osób chorych oraz tych, którzy się nimi opiekują, jak również służb medycznych i sanitarnych, a także o pokój serc i łaskę nawrócenia. W tym samym czasie rodziny są proszone by w duchu łączności także odmawiały różanie.

Katecheza 15 - 8.03.2020Czy przesądy i zabobony są szkodliwe dla naszej wiary?W najbliższym czasie czeka nas nieszczęści...
09/03/2020

Katecheza 15 - 8.03.2020

Czy przesądy i zabobony są szkodliwe dla naszej wiary?

W najbliższym czasie czeka nas nieszczęście, bowiem już w tym tygodniu 13 wypada w piątek! Na ilu katolików padnie strach i po wstaniu z łóżka – oczywiście prawą nogą – zapyta siebie: Czy nie bezpieczniej będzie dzisiaj pozostać w domu? Nawet wspaniała droga krzyżowa w kościele św. Stanisława Kostki na Dębnikach nie przekona, by wysunąć nos zza drzwi.
Choć żyjemy w coraz bardziej cywilizowanym świecie, zabobony i przesądy wciąż mają się dobrze. Bez trudu przecież spotkamy tych, co będą odpukiwać w niemalowane drewno, by czegoś nie zapeszyć, nie podadzą ręki „przez próg”, nie wstaną z łóżka lewą nogą, zawrócą, widząc przebiegającego przez drogę czarnego kota, wierzą w feralne dni i moc amuletów... Wielu z nas kieruje się przesądnym sposobem myślenia, bo dość mocno utrwalił się on w naszej świadomości, z czego niekiedy nie zdajemy sobie już nawet sprawy. Czy godzi się być katolikiem i hołdować pogańskim zwyczajom? Czy wiara w przesądy i zabobony jest groźna?

W przedstawionym katalogu przesądów i zabobonów mamy do czynienia z różnymi zachowaniami. Dotyczą kwestii tak istotnych i podstawowych, jak szczęście, bezpieczeństwo, miłość, powodzenie, relacje międzyludzkie, zdrowie itp. Są kojarzone ze stereotypami zakorzenionymi w tradycji i kulturze. Uważane są często za utrwalone przez pokolenia pozostałości starych systemów wierzeń, oficjalnie dawno odrzuconych.

Istotną sprawą jest ustalenie, co w życiu jest dla nas, zwłaszcza dla ludzi wierzących, ostatecznym punktem odniesienia. Tą ostoją powinien być po prostu Bóg, który kieruje losami świata. Wszystko jest w Jego ręku. On też interesuje się ludzkim życiem i dostarcza swojej pomocy w postaci łaski. Żaden kot, sowa, kominiarz czy nawet gwiazdy. Bóg rezerwuje dla człowieka stan absolutnego szczęścia, które nazywamy zbawieniem.

Hołdowanie zabobonnym praktykom niesie ze sobą zagrożenie dla życia duchowego, gdyż przypisuje się im zwykle boskie działanie i szuka w nich jakiejś sprawczej siły zdarzeń. Jeszcze bardziej niebezpieczne dla ducha są horoskopy, tarot, numerologia czy astrologia, ale to temat na inną katechezę.
Katolik powinien wiedzieć, że sprawcza moc wszelkich działań jest właściwa Bogu i tylko Bogu, dlatego nie wolno przypisywać jej nikomu i niczemu na świecie.

Zdarza się też, że nawet praktyki religijne traktowane są na sposób magiczny. Dotyczyć to może modlitw powtarzanych nietypową liczbę razy lub w ściśle ustalonej kolejności. Przykładem jest tzw. łańcuszek św. Antoniego, polegający na tym, że jakieś spisane na karteczkach formuły należy odpowiednią ilość razy dziennie odmówić. Jeśli tak zrobię, to Stwórca z całą pewnością nie będzie miał innego wyjścia, jak tylko zrealizować moje pragnienie. A jeśli się tego nie zrobi, przyjdzie nieszczęście.

Jak się przed tym chronić? W praktyce modlitewnej musi przede wszystkim cały czas dominować wezwanie z Modlitwy Pańskiej: bądź wola Twoja, a w życiu codziennym należy uzgadniać swoje wybory i decyzje tylko z wolą Bożą. Ważne jest więc, żeby na świat i ludzi patrzeć zawsze w kontekście wiary w Boga żywego i prawdziwego, który pragnie szczęścia każdego człowieka.

Podsumowanie: Katechizm Kościoła Katolickiego bardzo poważnie traktuje wszelkie zaklinanie rzeczywistości. Chociaż wiele przesądów sprawia wrażenie nieszkodliwych dziwactw, to jednak przesądy i zabobony w życiu wyznawcy Jezusa Chrystusa kłócą się z kwestią przestrzegania pierwszego przykazania Dekalogu: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”. Są wyrazem niedoskonałości wiary w to, że Bóg kocha każdego człowieka i wszystko podlega Jego Opatrzności. Przesądy są próbą szukania „zabezpieczeń” poza Bogiem i Jego miłością.

Katecheza 14 - 1.03.2020O co chodzi w Wielkim Poście ?Trzy propozycje, które Kościół od wieków stawia wiernym, a więc mo...
02/03/2020

Katecheza 14 - 1.03.2020

O co chodzi w Wielkim Poście ?

Trzy propozycje, które Kościół od wieków stawia wiernym, a więc modlitwa, post i jałmużna, z pewnością wygrałyby dziś plebiscyt na najbardziej nielubiane, nieżyciowe słowa świata. Modlitwa kojarzy się ze stratą czasu, post z zawieszeniem prawa do ludzkiej przyjemności, jałmużna z realną stratą finansową. Zły duch z tymi trzema filarami chrześcijaństwa zrobił dokładnie to, co z obrazem Boga, jaki mieli ludzie w raju. Nie wyśmiał, nie obraził, ale nadał fałszywe znaczenie. Z modlitwy zrobił nam w głowach coś w rodzaju dewocji, z postu – rodzaj niezrozumiałego masochizmu, z jałmużny – coś, co upokarza biorącego, a dającemu daje poczucie wyższości. A przecież wszystkie te trzy rzeczy służą tak naprawdę jednemu celowi – budowaniu sensownych relacji. Z Bogiem, z samym sobą, z bliźnimi.

Zatem przypatrzmy się najpierw modlitwie. To zadbanie o twoją relację z samym Bogiem. Ludzie często pytają jak się modlić. Po prostu zacznij się modlić. Jezus zachęca by „wejść do własnej izdebki”, czyli do swojego wnętrza, by wsłuchać się w siebie i zapytać „kim jestem?”. Przyjdź do naszego kościoła w ciągu dnia na adorację i „strać” z Jezusem pół godziny. Wejście we własną głębię może być dla nas czasem trudne i zaskakujące. Można doświadczyć w sobie samym nie tylko szlachetności, ale i niskich pobudek i zła. Ewagriusz z Pontu mówił: „Jeśli się modlisz tak jak trzeba, spodziewaj się tego, co nie trzeba”. To znaczy: doświadczysz siebie także w tym, co ci się nie będzie podobać, w czym nie będziesz niewiniątkiem. Pamiętaj: modlitwa to dużo, dużo więcej niż zbiór słów, które wypowiadamy do Boga.

Drugi filar – post. To nie wyszukiwanie najwymyślniejszych diet i głodzenie się niemal na śmierć, by być piękniejszym. Post jest aktem religijnym, nigdy głodówką. Nie jest odchudzaniem, by zachować linię, ani smaganiem ciała z powodu nienawiści do niego. Zewnętrznie głodówka niczym nie różni się od postu, ale wewnętrznie dzieli je bardzo dużo. Czym jest post? Pościć mogą wszystkie zmysły: wzrok, słuch, smak. Jednym z największych umartwień natomiast jest uśmiech. Talerz ciepłej zupy, uprasowana koszula, w ogóle nie rozmawiać o rzeczach nieprzyjemnych, czy pozostawienie sporów na weekendy, kiedy jest czas na spokojne zastanowienie się nad trudnościami. Te wyrzeczenia ocierają się o świętość. Inny jest post zakonnika a inny matki, która wychowuje dzieci i pracuje zawodowo. Chodzi zatem o przeciwdziałanie pewnym skłonnościom, o walkę z własnymi wadami, poskramianie w sobie pychy, egoizmu. Post ma być konkretny. Jeśli ktoś jest leniwy, ma przestrzegać planu dnia. Ktoś, kto jest roztargniony, winien zapisywać wszystkie swoje sprawy i dopilnować, by żadna mu nie umknęła. Tak wygląda chrześcijański post.

Natomiast praktykowanie jałmużny (trzeciego filaru) uwalnia nas od chciwości i pomaga nam odkryć, że drugi człowiek jest moim bratem. O ile modlitwa i post, otwiera na nas Boga i na własne wnętrze, o tyle jałmużna otwiera na potrzeby drugiego człowieka. Jałmużna jest papierkiem lakmusowym, który sprawdza, czy na pewno dobrze się modliłem i dobrze pościłem. W jałmużnie nie chodzi tylko o dawanie pieniędzy. Są ludzie, którzy nigdy w życiu ich nikomu nie dali, a mimo to są wielkimi jałmużnikami, bo jałmużna to coś więcej niż wsparcie materialne. Nie chodzi tylko o świeczkę Caritasu albo złotówkę dla biednych. Często ważniejsze jest danie drugiemu człowiekowi swojego czasu, poświęcenie mu chwili uwagi, spojrzenie w oczy, podniesienie jego godności. Święty Augustyn mówił: „Chcesz, żeby twoja modlitwa leciała do nieba? Daj jej skrzydła – post i jałmużnę”.

Podsumowanie: Jeśli co roku wzdrygasz się, kiedy na początku Wielkiego Postu słyszysz zachętę do modlitwy, postu i jałmużny, to posłuchaj niesamowicie głębokich słów św. Jana Chryzologa, biskupa z V wieku. Pisze on tak: „Modlitwa, uczynki miłosierdzia i post – te trzy rzeczy stanowią jedno i dają sobie wzajemnie życie. Duszą bowiem modlitwy jest post, a życiem postu – miłosierdzie. Niech ich nikt nie rozłącza, gdyż nie znają podziału. Jeśli ktoś ma tylko jedno z nich lub nie posiada wszystkich razem, ten nic nie ma. Kto się więc modli, niech pości, a kto pości, niech spełnia uczynki miłosierdzia. Modlitwa, uczynki miłosierdzia i post niech będą naszą jedyną obroną u Boga. Post nie zaowocuje, jeżeli nie będzie użyźniony miłosierdziem. Czym dla ziemi jest deszcz, tym miłosierdzie dla postu”.

Katecheza 13 - 23.02.2020Finanse w Kościele - czyli krótko i konkretnie jak to wygląda u św. Stasia Kostki na DębnikachI...
23/02/2020

Katecheza 13 - 23.02.2020

Finanse w Kościele - czyli krótko i konkretnie jak to wygląda u św. Stasia Kostki na Dębnikach

Idea wspólnoty dóbr pochodzi z Ewangelii i Dziejów Apostolskich. Na przestrzeni wieków te piękne apostolskie tradycje zostały sformalizowane. Dzisiaj o idei wspólnych dóbr mówi nam piąte przykazanie kościelne: Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła. Brzmi trochę bezdusznie. Narosło wokół niego wiele mitów i złośliwych komentarzy. Dlatego zostawmy całą sferę rozbudzonych emocji i ludzkiej fantazji, która naprawdę daleko może „odpłynąć” kiedy zajmie się mamoną i jej funkcjonowaniem w Kościele, a skupmy się na tym, jak to praktycznie wygląda w naszej Parafii św. Stanisława Kostki na Dębnikach.

Cały temat utrzymania parafii można by zamknąć w krótkim stwierdzeniu: nasza parafia utrzymuje się z tacy. Służy ona na pokrycie wszystkich kosztów utrzymania parafii i jej duszpasterstwa.
Jaki jest przychód z tacy? Przeciętna niedzielna taca przynosi ok. 4000 zł. Natomiast taca inwestycyjna z I niedzieli miesiąca przekracza 5000 zł, ale jest ona odkładana na konkretny cel. Do tego można doliczyć dochód ze świeczników, skarbonki oraz ofiary składane osobiście przez indywidulane osoby czy wspólnoty, a także wpłaty na konto parafialne.

Co składa się na utrzymanie parafii?
a) rachunki za światło, ubezpieczenie, ogrzewanie, śmieci itp.,
b) daniny (kościelne podatki),
c) wynagrodzenie osób zatrudnionych przy naszej parafii (łącznie 7 osób),
d) dodatki, takie jak kwiaty, sprzęty liturgiczne, wino i komunikanty.

Koszt energii to ok. 1500 zł miesięcznie, ogrzewanie w sezonie ok. 3000 zł miesięcznie. Wynagrodzenie osób to ponad 7000 zł miesięcznie. Z tacy proboszcz pokrywa też wszystkie ciążące na nim daniny. W naszych warunkach są to podatki na rzecz kurii diecezjalnej (ok. 2000 zł na kwartał) oraz utrzymania naszego salezjańskiego seminarium (4000 zł na kwartał). Proboszcz wraz z wikarymi płacą też tzw. „świecki” podatek w formie ryczałtu co kwartał (jest on uzależniony od ilości osób mieszkających na terenie danej parafii). Ponadto dwie tace w ciągu roku przeznaczone są na Misje. Jedna na budujący się kościół w diecezji.
Nasza parafia posiada dwa konta bankowe. Jedno – bieżące, na stałe rozchody typu prąd, ogrzewanie; drugie – inwestycyjne, na które są wpłacane pieniądze z I niedzieli miesiąca, kiedy proboszczowi nie mieszczą się już w skarpetce. :)

Tak w wielkim skrócie przedstawia się sprawa utrzymania naszej parafii. Bardziej jednak chodzi o to, jak gospodarujemy pieniędzmi, niż o to, ile ich mamy. Gruby portfel nie przyniesie spokoju proboszczowi, który nie potrafi nim gospodarować. Wie to każda matka czy ojciec rodziny.
Zbieranie tacy nie jest więc żadną formą chciwości albo represji, jest aktem realizmu i prośbą, byśmy wszyscy zrzucili się na to, że możemy w tym kościele przebywać.

Z tacy nie jest utrzymywany żaden kapłan pracujący na parafii. W jaki sposób utrzymują się kapłani i plebania? Służą temu inne przychody spoza tacy, a więc: ofiary z intencji mszalnych, chrztów, ślubów, pogrzebów, wypominek oraz znaczna część ofiar z kolędy. Trzech kapłanów z naszej wspólnoty kapłańskiej pracuje w katechizacji. Trzeba też wiedzieć, że nasi księża to Salezjanie, a więc zakonnicy i z tej racji na mocy ślubu ubóstwa nie posiadają osobistych kont, ale jedną wspólną kasę, do której wpływają wszystkie dochody.

Podsumowując można stwierdzić, że nasza parafia ma bardzo przejrzysty a zarazem przewidywalny sposób prowadzenia finansów. Co roku proboszcz jest zobowiązany do zrobienia budżetu na kolejny rok i przedstawienia go władzom zakonnym. Stałe przychody i przewidywalne rozchody pozwalają na w miarę spokojne prowadzenie naszej parafii. Jeśli jednak chodzi o wszelkie większe inwestycje, to bez dodatkowego przychodu trudno o nich myśleć. Jednak ostatnie lata i poczynione inwestycje świadczą o tym, że w naszej parafii jest poczucie odpowiedzialności za dobro wspólne i ci parafianie, którzy uczestniczą w niedzielnym zgromadzeniu, czują się częścią tej wspólnoty a zarazem spełniają piąte przykazanie kościelne.

Katecheza 12 – 16.02.2020Kogo obowiązuje post – jako powstrzymywanie się od potraw mięsnych – a kogo nie?Obecny stan pra...
17/02/2020

Katecheza 12 – 16.02.2020

Kogo obowiązuje post – jako powstrzymywanie się od potraw mięsnych – a kogo nie?

Obecny stan prawny jest następujący: Według Przepisów Prawa Kanonicznego, każdy polski katolik, który ukończył 14. rok życia, jest zobowiązany do końca życia w piątki nie jeść nic mięsnego (to tak zwany post jakościowy). Ale to nie wszystko, bowiem wierni między 18. a 60. rokiem życia, oprócz wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych są zobowiązani do zachowania postu ścisłego w Środę Popielcową i Wielki Piątek. Na czym polega post ścisły? Pozwala tylko na jednorazowy posiłek do syta oraz na dwa skromne posiłki w ciągu dnia (to post jakościowy i ilościowy).

Wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych obowiązuje w polskim Kościele we wszystkie piątki. Pokolenie naszych babć dobrowolnie trzymało się z dala od kiełbasy również w środy. Jeśli w piątek wypada jakaś kościelna uroczystość, postu nie ma. Na specjalne okazje można uzyskać dyspensę proboszcza – w parafii, biskupa – dla całej diecezji.

Czy niezachowanie tego przykazania to grzech ciężki? Niekoniecznie. Każdy ustali to ze spowiednikiem. Jeszcze pół wieku temu moraliści wyliczali, ile gramów zjedzonego mięsa podpada pod grzech ciężki. Dochodziło do absurdów. Dziś Kościół mówi inaczej: przykazania kościelne są jak oznakowanie poziome – wyznaczają krawędź drogi, przestrzeń minimum dla prawidłowego rozwoju duchowości człowieka danej epoki.

Wszystko pięknie, jednak wielu katolikom rodzi się pytanie: co ma do tego mięso? Pierwsze wzmianki o wstrzemięźliwości od mięsa spotykamy w czasach, gdy było ono dobrem luksusowym, a więc rezygnacja z niego miała być wyrzeczeniem się przyjemności. A jeśli ktoś jest wegetarianinem? To, że nie wprowadzasz w siebie materii, ma zrobić w tobie więcej miejsca na ducha. Chodzi o uchwycenie ducha postu. Bo przecież co jest większym umartwieniem dla katolika – nielegalne spożycie paskudnego mielonego typu „przegląd tygodnia”, czy zamówienie wypasionej porcji smacznej ryby? Najważniejsza jest sama świadomość, że tego dnia nie możesz zjeść wszystkiego, co chcesz. Jeśli z jakichś powodów nie możesz odmówić sobie mięsa (np. jesteś w podróży albo twój organizm potrzebuje takiej właśnie diety) na znak solidarności z Jezusem i z wszystkimi cierpiącymi tego dnia braćmi zafunduj sobie inną drobną dolegliwość. Zrób dawno odkładane porządki, wpłać jakąś sumę na dobry cel, odrób lekcje z dzieckiem sąsiadów, wyłącz telewizor albo powiedz teściowej, że ją kochasz. Bóg nie jest księgowym, który będzie nas rozliczał z każdej obgryzionej w piątek kosteczki. Komunikat jest jasny. Umiej pościć tak, żebyś poczuł, w co i w Kogo wierzysz, żebyś zauważył, że wokół ciebie byli i są inni, którym może nie wiedzie się najlepiej.

Post chrześcijański to oczyszczanie się z nadmiaru. Jeśli czegoś sobie odmawiamy, to dla innych. Jeśli próbujemy się wyciszyć, to po to, by lepiej słyszeć Boga. Paradoksalnie post, odcięcie kilku nitek łączących nas ze światem, przybliża nas do niego jeszcze bardziej. Pokazuje, że nikt z nas nie jest samotną wyspą.

Ponadto poszcząc, solidaryzujesz się z Jezusem, który przebywał bez pożywienia na pustyni, zmagając się z pokusami i w ten sposób nabierał sił do przeprowadzenia swojej misji. W piątek, który w myśl kościelnych przykazań jest „dniem pokuty”, kiedy katolik powinien powstrzymać się nie tylko od mięsa, ale i od balowania – swoim skupieniem i małym wyrzeczeniem wspierasz Jezusa, który właśnie wtedy idzie wąskimi uliczkami Jerozolimy, aby dać się zabić Rzymianom.

Warto tutaj wspomnieć jeszcze o poście eucharystycznym, gdyż coraz mniej się o nim mówi. Jeśli pragniesz przyjąć Komunię św. to pamiętaj o jednym: wierni na godzinę przed komunią, chorzy – na kwadrans, nie powinni jeść i pić. Wyjątek stanowią woda i leki. Ci, którzy uważają to za fanaberię, powinni raczej pamiętać, że do roku 1957, trzeba było pościć od północy dnia poprzedniego do samej Komunii św.

Za niedługo czeka nas czas Wielkiego Postu. Nim zrobisz sobie rutynowe postanowienie, spróbuj wpierw pomyśleć i zgodnie z tym, co przed chwilą usłyszałeś, zrozumieć najpierw ducha postu.

Katecheza jedenasta – 9.02.2020Co to jest białe małżeństwo?Białe małżeństwo to najogólniej mówiąc związek małżeński, w k...
09/02/2020

Katecheza jedenasta – 9.02.2020

Co to jest białe małżeństwo?

Białe małżeństwo to najogólniej mówiąc związek małżeński, w którym nie dochodzi do współżycia seksualnego. Temat białych małżeństw nieraz wzbudza kontrowersje. Czy życie w związku „jak brat z siostrą” jest w ogóle możliwe?

Jest możliwe, ale pod pewnymi warunkami. Kościół proponuje białe małżeństwo jako rozwiązanie dla osób, które nie mogą zawrzeć ślubu kościelnego, a pragną korzystać z sakramentu Komunii czy pojednania. Inaczej mówiąc Kościół w pewnych wypadkach dopuszcza do Komunii świętej małżonków będących po rozwodzie w związku cywilnym, jeśli ich rozejście się jest moralnie niemożliwe (np. z powodu wychowania dzieci lub koniecznej opieki wzajemnej), a osoby te stanowczo decydują się zaprzestać pożycia małżeńskiego (seksualnego) i żyć „jak brat z siostrą”.

Jednak, zanim duszpasterz podejmie decyzję o dopuszczeniu pary do sakramentu spowiedzi i Komunii, musi być przekonany o spełnieniu kilku warunków.

Po pierwsze, kapłan musi mieć moralną pewność, że powstrzymanie się obu stron od współżycia seksualnego zostanie zachowane. W wypadku osób starszych można łatwiej przyjąć zapewnienie z ich strony. Taką propozycję natomiast bardzo trudno przedstawić osobom młodszym. Powstrzymywanie się od współżycia seksualnego może rodzić liczne niebezpieczeństwa, aż do zdrady małżeńskiej włącznie. Droga „białych małżeństw” nie jest łatwa. Każdego dnia pojawiają się dylematy i przezwyciężanie ludzkich słabości. Dlatego decyzja ta nie może być podejmowana pochopnie. Związki, które z powodzeniem trwają w białym małżeństwie przyznają, że bez czynnika religijnego, taka decyzja byłaby niemożliwa. Wierzą, że ten „cielesny celibat” otwiera ich bardziej na sprawy duchowe. „Chcemy, by to Bóg był w naszym życiu na pierwszym miejscu, a wtedy wszystko inne będzie na właściwym. Ta decyzja zbliża nas do siebie, ale i do Boga. Kochamy siebie, a nie tylko nasze ciała i jego pożądliwości. Nie krytykujemy prawa Bożego, ono jest niezmienne, ale trwać chcemy ze sobą w Bogu” – przyznają Marta i Adam, którzy trwają w takim związku.

Kolejnym warunkiem, który musi być wzięty pod uwagę, to usunięcie niebezpieczeństwa zgorszenia. W dużych miastach, gdzie ludzie się nie znają, niebezpieczeństwo zgorszenia nie zachodzi. Rodzinie i najbliższym znajomym zainteresowani powinni wyjaśnić swój obecny sposób życia i zgodę Kościoła na przyjmowanie sakramentów świętych. W mniejszych miejscowościach i na wsiach duszpasterz może zezwolić na przyjmowanie sakramentów, ale pod warunkiem ich przyjmowania w innym kościele (albo poza miejscem zamieszkania).

Chodzi jednak o to, aby duszpasterze działali w takich przypadkach z należytą rozwagą i żeby postępowanie duszpasterzy było jednolite.

Zapewne podjęcie takiej decyzji przez osoby żyjące w związkach niesakramentalnych, aby żyć „w celibacie”, „obok siebie”, nie jest łatwe. Istnieją jednak małżeństwa niesakramentalne, które korzystają z tej możliwości. Cieszą się, że mogą na nowo przystępować do sakramentów świętych. Zapewne decyzja taka wiele ich kosztuje i wymaga wielkiego wysiłku. Mówią jednak, że warto było taką decyzję podjąć, że „celibat” ocalił ich związek nie tylko w wymiarze doczesnym, ale przede wszystkim w wymiarze duchowym. Nie żałują tej decyzji, gdyż zrozumieli, że jeżeli Bóg jest w ich życiu na pierwszym miejscu, to wszystko zaczyna mieć sens, może przynieść radość, pogłębiać życie duchowe i zbliżać do Boga. Na dowód tego możemy powiedzieć, że w naszej wspólnocie parafialnej w ostatnich dniach odbył się ślub pary małżeńskiej, która przez wiele lat trwała w tzw. „białym małżeństwie”, a dopiero teraz po ustaniu przeszkody zawarła sakramentalne małżeństwo.

Pamiętajmy jednak to, co już powiedzieliśmy w poprzednich katechezach. Nie można całej relacji z Bogiem sprowadzić do życia sakramentalnego. Bóg może działać i działa poza sakramentami. On jest nieograniczony i wszechmocny. Nawet wówczas, gdy człowiek nie może przystąpić do Komunii, duchowo może coraz bardziej się do niej przybliżać.

Adres

Ulica Konfederacka 6
Kraków
30-308

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Katecheza Bez Bólu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij