Stowarzyszenie Apostołów Bożego Miłosierdzia "Faustinum"

Stowarzyszenie Apostołów Bożego Miłosierdzia "Faustinum" Fascynuje nas tajemnica Bożego Miłosierdzia. Poznajemy ją, żyjemy nią i głosimy ją światu.

📣 SPOTKANIE FORMACYJNE KRAKOWSKIEJ WSPÓLNOTY "FAUSTINUM:" 18.04.2026 Serdecznie zapraszamy na dzisiejsze spotkanie krako...
18/04/2026

📣 SPOTKANIE FORMACYJNE KRAKOWSKIEJ WSPÓLNOTY "FAUSTINUM:" 18.04.2026

Serdecznie zapraszamy na dzisiejsze spotkanie krakowskiej Wspólnoty "Faustinum:"

📅 Termin: 18. kwietnia 2026 (sobota)
📍 Miejsce: Siedziba "Faustinum" w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach

PROGRAM:
🔹13:00 - Modlitwa wstawiennicza (dla chętnych) - aż do zakończenia Różańca
🔹13:30 – Modlitwa różańcowa – sala „Faustinum”
🔹14:10 – Konferencje:
III etap: Cykl biblijny – s. Maria Faustyna Ciborowska ISMM - sala "Faustinum"
II etap: Misja i duchowość św. Faustyny – s. M. Faustia Szabóová ISMM - Kaplica Męki Pańskiej
🔹Po konferencji - czas na osobistą modlitwę i refleksję – Kaplica Męki Pańskiej lub Kaplica sanktuaryjna
🔹15:00 – Modlitwa w Godzinie Miłosierdzia – Kaplica Męki Pańskiej lub Kaplica sanktuaryjna
🔹15:30 – Ogłoszenia i spotkanie w grupach – sala „Faustinum”
🔹17:00 - Eucharystia - Kaplica sanktuaryjna
🔹Po Eucharystii - Adoracja Najświętszego Sakramentu - Kaplica sanktuaryjna
🔹Po Adoracji - Agapa – sala "Faustinum"

ZAPRASZAMY 🙂❗️



***
Chcesz do nas dołączyć❓ Poznaj szczegóły: 👇 https://www.faustinum.pl/pl/wolontariat/
***
Miejsca i terminy spotkań pozostałych Wspólnot "Faustinum" w Polsce: https://www.faustinum.pl/pl/wspolnoty-w-polsce/

09/04/2026
07/04/2026

🌿 🌸 WIELKANOC 2026 🌿🌸🌿🐣📚 „Dziś w czasie rezurekcji ujrzałam Pana Jezusa w wielkim blasku, który zbliżył się do mnie – i ...
05/04/2026

🌿 🌸 WIELKANOC 2026 🌿🌸🌿🐣

📚 „Dziś w czasie rezurekcji ujrzałam Pana Jezusa w wielkim blasku,
który zbliżył się do mnie – i rzekł: Pokój wam, dzieci Moje. I wzniósł rękę, i błogosławił.
Rany rąk i nóg, i boku były niezatarte, ale jaśniejące
(…) a duszę moją napełniło wesele i radość nieopisana.
Umocniło się serce moje do walki i cierpień.” (Dz. 205, 1067)

Drodzy Apostołowie Bożego Miłosierdzia! 🤍

🕊️ W tym świąteczny czasie Zmartwychwstały i Miłosierny Jezus przychodzi do każdego z nas z darem pokoju. W Jego jaśniejących ranach rozpoznajemy Miłość, która przeszła przez cierpienie, śmierć i grób, aby pozostać z nami na zawsze jako źródło życia i nadziei. Niech wpatrywanie się w uwielbione rany Jezusa wprowadza Was coraz głębiej w tajemnicę Bożego Miłosierdzia, które nigdy nie cofa się przed ludzką słabością, ale przemienia ją swoją łaską.

🕊️ Życzę Wam, abyście coraz głębiej doświadczali i odkrywali, że miłosierdzie Boże objawia się najpełniej tam, gdzie człowiek doświadcza kruchości – i że właśnie tam Zmartwychwstały przychodzi z błogosławieństwem, mocą nowego życia i darem pokoju.

🙏 Módlmy się, aby ten pokój ogarniał ludzkie serca, leczył to, co zranione, i jednoczył to, co podzielone; aby przez Wasze uczynki miłosierdzia i świadectwo życia w zaufaniu do Boga docierał tam, gdzie panuje niepokój, lęk i zwątpienie.

🕊️ Niech pokój Zmartwychwstałego zamieszka w Waszych sercach, umacnia Was w codzienności i stanie się darem, który niesiecie światu!

🙏 Zapewniając o naszej modlitwie, raz jeszcze serdecznie zapraszam do udziału w VI Ogólnopolskim Zjeździe Stowarzyszenia „Faustinum”, który odbędzie się 30 maja br., a podczas którego będziemy świętować jubileusz 30-lecia istnienia naszej Wspólnoty.

s. M. Emanuela Gemza ISMM
z Siostrami z „Faustinum”

📍 Kraków-Łagiewniki, Wielkanoc 2026

02/04/2026

✝️ WIELKI POST 2026  #6/6: „NIC NIE WYMYKA SIĘ Z JEGO RĄK” - ŚWIADECTWO ALICJI 🇵🇱 💜✝️To już ostatnie świadectwo w naszej...
01/04/2026

✝️ WIELKI POST 2026 #6/6: „NIC NIE WYMYKA SIĘ Z JEGO RĄK” - ŚWIADECTWO ALICJI 🇵🇱 💜✝️

To już ostatnie świadectwo w naszej wielkopostnej serii — i zarazem przypomnienie, że nawet gdy życie przychodzi falami bólu, strat i zmęczenia… Bóg pozostaje blisko, wierny i cicho działający 😇🤍

Dziś Alicja, członek "Faustinum" z Polski, dzieli się doświadczeniem roku naznaczonego utratą pracy, odejściem Mamy po długiej chorobie, wspomnieniem nagłej śmierci Taty oraz bolesnym rozstaniem z bliską przyjaciółką. A jednak przy tym wszystkim słowa "Dzienniczka" Św. Faustyny Kowalskiej stały się dla niej światłem, oddechem i oparciem ✨

📖 „Nie lękaj się niczego (…) Walcz zawsze z tym głębokim przekonaniem, że Ja jestem przy tobie.” (Dz. 573)

To świadectwo pokazuje, że cierpienie nie jest końcem historii — zaufanie nim jest 🤍 I że naprawdę nic nie wymyka się z Jego rąk 🤲

👉 Zapraszamy do przeczytania całości świadectwa poniżej
👉 Zatrzymaj się przy jednym zdaniu, które dziś mówi do Ciebie

💭 Możesz podzielić się w komentarzu:
Który fragment lub cytat poruszył Cię najbardziej?

🌿 Twoje słowo może stać się nadzieją dla kogoś, kto przechodzi przez swoją ciemną dolinę

💬 Jeśli chcesz, zostaw swoją intencję
🙏 Otoczymy ją wspólną modlitwą 😇



***
💜 "NIC NIE WYMYKA SIĘ Z JEGO RĄK" 💜

✝️ Rok 2025 pozostanie w mojej pamięci jako jeden z najtrudniejszych etapów mojego życia — czas, w którym wydarzenia bolesne następowały po sobie jak fale uderzające o brzeg. Właśnie wtedy moja dotychczasowa sześcioletnia formacja w Stowarzyszeniu „Faustinum” oraz słowa z Dzienniczka św. Faustyny Kowalskiej były dla mnie czymś więcej niż duchową lekturą — stały się światłem, oddechem i oparciem.

✝️ Szczególnym znakiem bliskości św. Faustyny była dla mnie chwila, gdy w marcu ubiegłego roku w moim domu gościły Jej relikwie — odebrałam to jako cichą zapowiedź duchowej obecności na nadchodzący trudny czas.

✝️ Najpierw przyszło doświadczenie niesprawiedliwości i zranienia w pracy — miejscu, w które wkładałam bardzo wiele zaangażowania, tworząc narzędzia, usprawniając procesy i szkoląc nowych pracowników. Zostałam jednak wraz z całym zespołem potraktowana jak koszt do ograniczenia i po 12 latach zmuszona do zmiany stabilnej pracy w czasie licznych zwolnień grupowych w kraju, gdy znalezienie nowej — będąc w średnim wieku — wydawało się niemal niemożliwe. Stało się to w bardzo przykrych i nieuczciwych okolicznościach, o których trudno tu pisać. Wtedy szczególnie wracały do mnie słowa:

📖 „Nie lękaj się niczego (…) Walcz zawsze z tym głębokim przekonaniem, że Ja jestem przy tobie.” (Dz. 573; 1760)

✝️ Dziś widzę znaki Jego delikatnego prowadzenia i owoce wstawiennictwa. Ofertę nowej pracy znalazłam w rocznicę kanonizacji św. Faustyny — odczytałam to jako znak troski z nieba, a w sercu doświadczyłam prawdziwości słów:

📖 „Wszelka łaska spływa przez modlitwę (…) Im dusza więcej zaufa, tym więcej otrzyma.” (Dz. 146; 1578)

✝️ Niedługo potem przyszło cierpienie jeszcze głębsze — odchodzenie mojej Mamy, osoby niepełnosprawnej w stopniu znacznym, którą opiekowałam się przez pięć lat, a która chorowała od dwudziestu pięciu na stwardnienie rozsiane i inne poważne schorzenia. W wyniku choroby już jako nastolatka nie miałam Mamy w zwykłym sensie — poniekąd to ja byłam dla niej matką, zwłaszcza gdy mieszkałyśmy same, odkąd kilka lat temu nagle zmarł mój Tata, którego próbowałam reanimować, lecz niestety nie udało się Go uratować.
Towarzyszenie Mamie w słabości i bólu było dla mnie szkołą miłości krzyża. Patrząc na Jej cierpienie, widziałam cierpiącego Chrystusa. Na dwa tygodnie przed Jej odejściem usłyszałam diagnozę: zator płucny i rak nerki. W najtrudniejszych chwilach napełniały mnie ufnością słowa:

📖 „Nieraz dziwiłam się, że aniołowie i święci siedzą cicho na takie cierpienie duszy. Jednak oni nas szczególnie w tych chwilach kochają.” (Dz. 116)

✝️ Mama odeszła pojednana z Bogiem i zgodnie z obietnicami Jezusa, związanymi z odmawianiem Koronki do Bożego Miłosierdzia (📖 Dz. 810-811; 1541), otrzymała łaskę spokojnej śmierci, a w moim sercu pozostał pokój i przekonanie, że tylko czas nas dzieli. Coraz częściej odczuwam Jej duchową bliskość i pomoc.

✝️ Te wydarzenia nie były ani poprzedzone, ani rozdzielone spokojem, wymieniam tylko te najtrudniejsze, lecz następowały po sobie, wprowadzając mnie w stan ciągłego napięcia i głębokiego zmęczenia psychicznego oraz duchowego.
Kiedy serce było jeszcze poruszone tym doświadczeniem, przyszła kolejna rana — odejście bliskiej przyjaciółki, której przez lata towarzyszyłam modlitwą i wsparciem właśnie wtedy, gdy najbardziej potrzebowałam obecności. To była trudna lekcja puszczania wolno kogoś, kogo się miłuje. Wtedy szczególnie zrozumiałam słowa:

📖 „Choćby mnie wszyscy opuścili, nie jestem sama, bo Pan jest ze mną.” (Dz. 1022)

✝️ Przyjęcie tej prawdy nie było łatwe, lecz i z tej sytuacji Pan wyprowadził dobro — tam, gdzie coś zostało zabrane, pojawiły się nowe relacje i prawdziwi przyjaciele. Co więcej, po odejściu Mamy — choć mieszkam sama — nie czuję się samotna. Od tamtego czasu codzienna Eucharystia stała się moją siłą:

📖 „Z niej czerpię siłę, w niej moja moc.” (Dz. 1037)

✝️ Zawierzenie Miłosierdziu Bożemu przez Maryję jest moim pokojem. Od Niej uczę się przyjmować wszystko, co przynosi wola Boża:

📖 „Jestem wam Matką z niezgłębionego Miłosierdzia Boga. Ta Dusza Mi jest najmilszą, która wiernie wypełnia wolę Bożą (…) Bądź odważna, nie lękaj się przeszkód, ale wpatruj się w Mękę Syna Mojego.” (Dz. 449)

✝️ Miniony rok pokazał mi, że słowa „Cierpienie jest wielką łaską” (📖 Dz. 57) nie są teorią, lecz tajemnicą spotkania z Bogiem, który nie zawsze wyjaśnia, ale zawsze jest obecny. W tym czasie szczególną pomocą była dla mnie formacja oraz modlitwa przyjaciół i wspólnoty — czułam realnie, że ktoś niesie mnie duchowo.

✝️ Jeśli ktoś czyta te słowa i przechodzi — lub dopiero będzie przechodził — przez podobne doświadczenia, niech wie, że Pan naprawdę działa, podtrzymuje duszę i umacnia ją przez słowa Dzienniczka oraz łaskę formacji, prowadząc przez ciemną dolinę ku światłu. Coraz głębiej doświadczam, że Jezusowi nic nie wymyka się z rąk i że nawet to, co trudne, potrafi przemienić w dobro. Niech Miłosierny Pan będzie za to na wieki uwielbiony.

Jezu, ufam Tobie!
Alicja, członek „Faustinum”, Polska

Głoszenie Bożego Miłosierdzia w Aleksandrowie Łódzkim ✨W minioną niedzielę mieliśmy piękny czas spotkania z Jezusem Miło...
30/03/2026

Głoszenie Bożego Miłosierdzia w Aleksandrowie Łódzkim ✨

W minioną niedzielę mieliśmy piękny czas spotkania z Jezusem Miłosiernym w Aleksandrowie Łódzkim. 💛
Siostra Diana przybliżała nam moc Bożego Miłosierdzia – Jego miłość, która zawsze przychodzi do człowieka w potrzebie, pociesza i uzdrawia.

Odbyło się również spotkanie wspólnoty Faustinum, podczas którego dzieliliśmy się doświadczeniem Bożej obecności w naszym życiu i radością służby innym. 🤍

Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami w tym wyjątkowym dniu! 🙏
Niech Boże Miłosierdzie prowadzi nas każdego dnia.

✝️ WIELKI POST 2026  #5: „BÓG NIE DAJE PONAD SIŁY” – ŚWIADECTWO EVY 🇸🇰✝️Są takie krzyże, które po ludzku wydają się nie ...
30/03/2026

✝️ WIELKI POST 2026 #5: „BÓG NIE DAJE PONAD SIŁY” – ŚWIADECTWO EVY 🇸🇰✝️

Są takie krzyże, które po ludzku wydają się nie do uniesienia: choroba, zdrada, samotność, odpowiedzialność za dzieci… a jednak Bóg daje siłę, by przetrwać.

Dzisiejsze świadectwo Evy, członkini „Faustinum” ze Słowacji, pokazuje drogę przez cierpienie małżeńskie, fizyczny ból po operacji kręgosłupa i samotne macierzyństwo — drogę, na której Boże Miłosierdzie stało się realnym oparciem i źródłem pokoju 💜

📚 „Bóg nie da cierpieć ponad siły.” (Dz. 386)

To historia o wierności, przebaczeniu i odkryciu, że nawet najtrudniejszy krzyż może zaprowadzić nas bliżej Jezusa 🌿

👉 Przeczytaj świadectwo poniżej
👉 Zatrzymaj się przy jednym zdaniu, które dziś mówi do Ciebie

💭 Podziel się w komentarzu:
Który fragment lub cytat poruszył Cię najbardziej?

✝️Twoje słowo może być nadzieją dla kogoś, kto właśnie przechodzi swoją próbę

💬 Jeśli chcesz, zostaw swoją intencję
🙏 Otoczymy ją wspólną modlitwą



***
💜 "BÓG NIE DA CIERPIEĆ PONAD SIŁY" 💜

📖„Pokusa nie nawiedziła was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania abyście mogli przetrwać.” (1 Kor 10,13).

✝️ Te słowa trzymały mnie na powierzchni, przy życiu, mogę nawet powiedzieć – przy zdrowych zmysłach, i dawały mi nadzieję, że z Bożą pomocą dam sobie ze wszystkim radę, że Pan mnie nie opuści, że doda mi sił, gdy mój świat się zawali…

✝️ Jako 30-letnia kobieta po operacji kręgosłupa (przed operacją nie byłam w stanie funkcjonować ani chodzić samodzielnie), z dwójką małych dzieci – 8-letnim synem i 6,5-letnią córką – przeżywałam odejście męża, z którym planowałam się zestarzeć. Zdradzał mnie, a ja błagałam go, żeby został z nami, żeby nie zostawiał dzieci. Nikomu nic nie mówiłam – dusiłam to w sobie, żeby nie odebrać mu szansy na spokojne funkcjonowanie w całej rodzinie, żeby nikt go nie osądzał i żeby mógł wrócić. Tak się nie stało… Byłam bezradna, bezsilna i jakby „samotna”, dopóki nie uświadomiłam sobie, jakie wielkie wsparcie, siła i miłość trzymały mnie na powierzchni – mój Bóg, który obiecał, że nie pozwoli, abym była kuszona ponad moje siły, lecz w pokusie da mi siłę wytrwania (por. 1 Kor 10,13).

✝️ Wtedy odkryłam bezgraniczne miłosierdzie Boga i prosiłam o przebaczenie dla siebie i męża, abyśmy nie zostali potępieni i nie zbłądzili całkowicie z Bożej drogi. Z Bożą pomocą udało mi się wychować oboje dzieci w pokoju, bez goryczy. Mamy dobre relacje z mężem i całą jego rodziną. Na przykład, kiedy organizowałam pogrzeb z moją teściową i bratową – po śmierci dwóch braci mojego męża – doświadczyłam wielkiej jedności. Kiedy moja teściowa poważnie zachorowała, jej córka błagała mnie, żebym ją uspokoiła i z nią porozmawiał. Naprawdę miałam dobrą teściową przez całe życie, ale nigdy jej tak nie nazywałam – zawsze była moją mamą. Zastąpiła mi ją również wtedy, gdy moja mama zmarła.

✝️ Mój krzyż doprowadził mnie do Jezusa Miłosiernego – zostałam członkiem Stowarzyszenia „Faustinum”. Tam też odkryłam Dzienniczek, w którym Siostra Faustyna pisze:

📚 „Bóg nie da cierpieć ponad siły. Często żyłam nadzieją przeciw nadziei i posunęłam swoją nadzieję do zupełnego zaufania Bogu. Niech się stanie ze mną to, co postanowił od wieków” (Dz. 386).

✝️ Te słowa Siostry Faustyny są dla mnie motywacją do życia.

✝️ W krótkim czasie moi rodzice również dołączyli do wspólnoty i razem uciekaliśmy się do Bożego miłosierdzia w trudnych chwilach. Moja mama zmarła wkrótce potem, ale razem z moim tatą (który również jest członkiem stowarzyszenia „Faustinum”) codziennie umacniamy się modlitwą różańcową. Modlimy się często także razem z moją siostrą i resztą rodziny. Mój tata i ja regularnie chodzimy na spotkania naszego Stowarzyszenia, aby zaczerpnąć sił.

✝️ Pan Bóg opiekował się mną i zawsze to czyni. Nigdy nie byłam sama, mimo że nie miałam męża w domu. Pan zawsze posyłał mi kogoś, kto wspierał mnie w trudnych sytuacjach – zarówno w mojej ziemskiej, jak i duchowej rodzinie. Dał mi piękną relację z siostrami. Zawsze byłyśmy i jesteśmy dla siebie wsparciem, a w trudnych chwilach zwracamy się do Miłosiernego Boga. On zawsze dawał mi siłę, by wytrwać w postanowieniu wierności przysiędze małżeńskiej, którą złożyłam mężowi przed Bogiem.

✝️ Dziękuję Ci, Boże, za wszystko – nawet za krzyże, które skierowały mnie do Ciebie.

Eva Bohumeľová, członkini „Faustinum”, Słowacja

🎹 POLECAMY MUZYKĘ | FORTEPIANOWA IMPROWIZACJA PRZY KRZYŻU ✝️Przepiękna improwizacja inspirowana pieśniami „Zawitaj Ukrzy...
29/03/2026

🎹 POLECAMY MUZYKĘ | FORTEPIANOWA IMPROWIZACJA PRZY KRZYŻU ✝️

Przepiękna improwizacja inspirowana pieśniami „Zawitaj Ukrzyżowany” i „Stała Matka boleściwa” w wykonaniu S. Marii Magdaleny ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach 💜

Chwila ciszy, modlitwy i zatrzymania, która pomaga odnaleźć pokój serca 🙏🎶

🎧 Posłuchaj tutaj: https://youtu.be/Zefs1KQxyo0?is=q8EaZsZFcWEyYe8W

Jeśli Cię poruszy — zostaw reakcję, komentarz i udostępnij dalej 💬➡️

Fortepianowa improwizacja inspirowana pieśnią „Zawitaj Ukrzyżowany” i "Stała Matka boleściwa" to chwila wyciszenia, modlitwy i zatrzymania przy Krzyżu.Jeśli ...

✝️ WIELKI POST 2026  #4: „UFAĆ, UFAĆ I JESZCZE RAZ UFAĆ” – ŚWIADECTWO SYLVII 🇺🇸✝️Są takie momenty w życiu, gdy wszystkie...
28/03/2026

✝️ WIELKI POST 2026 #4: „UFAĆ, UFAĆ I JESZCZE RAZ UFAĆ” – ŚWIADECTWO SYLVII 🇺🇸✝️

Są takie momenty w życiu, gdy wszystkie plany nagle przestają istnieć. Zostaje tylko jedno: zaufanie.

Dzisiejsze świadectwo Sylvii, wolontariuszki „Faustinum” ze Stanów Zjednoczonych, pokazuje drogę przez chorobę męża, jego odejście, a chwilę później śmierć ojca. Drogę pełną bólu, strat i pożegnań… ale także niezwykłego doświadczenia Bożej opieki 👐

📚 „Prawdziwą miłość mierzy się termometrem cierpień.” (Dz. 342)

To historia o tym, że kiedy zostajemy z „pustymi rękami”, Bóg potrafi wypełnić je na nowo — jeśli tylko potrafimy ufać 🤍

👉 Przeczytaj świadectwo poniżej
👉 Zatrzymaj się przy jednym zdaniu, które dziś mówi do Ciebie

💭 Podziel się w komentarzu:
Który fragment lub cytat poruszył Cię najbardziej?

🙏 Twoje słowo może być światłem dla kogoś, kto właśnie uczy się ufać

💬 Jeśli chcesz, zostaw swoją intencję
🙏 Otoczymy ją modlitwą wspólnie



***

💜„UFAĆ, UFAĆ I JESZCZE RAZ UFAĆ” 💜

✝️ Kiedy usiadłam, aby napisać swoje świadectwo o tym, jak św. Faustyna pomogła mi w czasie cierpienia, nie wiedziałam, od czego zacząć. Wystarczyłoby powiedzieć, że była ona dla mnie ogromną inspiracją i wzorem do naśladowania w czasie mojego cierpienia. Wyprosiła mi łaskę, bym umiała ufać, ufać i jeszcze raz ufać. Wzywam ją, kiedy czuję, że ciężar krzyża mnie przytłacza. Dziś widzę wyraźnie, że każde doświadczenie cierpienia umacnia nas na kolejne.

✝️ 28 czerwca 2024 r. przeszłam na emeryturę. Razem z mężem planowaliśmy chodzić codziennie na Mszę św., znajdować czas na krótkie wycieczki, poranne seanse filmowe, spacery po parku, itp. W ten sam weekend mój mąż trafił do szpitala z powodu problemów z sercem i od tego momentu wszystko zaczęło się psuć. Z dnia na dzień stawał się coraz słabszy. Więc od razu po przejściu na emeryturę zostałam jego całodobową opiekunką. Na początku czułam złość, że wszystkie nasze plany legły w gruzach. Ale św. Faustyna wciąż prosiła mnie, aby ufać, ufać i jeszcze raz ufać. Bóg miał lepszy plan. Zajęło mi trochę czasu, zanim zaakceptowałam wolę Bożą, ale potem byłam nawet wdzięczna, że mogłam być w domu i opiekować się mężem w ostatnich miesiącach jego życia. Boży plan zaczął się realizować na moich oczach, a ja mogłam tylko ufać, ufać i jeszcze raz ufać.

✝️ Słowa Jezusa skierowane do św. Faustyny były bardzo kojące:

📚 „... wiedz, że tę siłę, którą masz w sobie do znoszenia cierpień, musisz zawdzięczać częstej Komunii świętej” (Dz. 1487).

✝️ Codziennie sama chodziłam na Mszę św. i modliłam się za męża. Nigdy nie przetrwałabym dnia bez Eucharystii. To było tak bolesne patrzeć, jak mój mąż marnieje. W tym czasie mój ojciec również stawał się coraz słabszy. Dodatkowym więc cierpieniem dla mnie była niemożność zobaczenia się z ojcem, bo mieszkał w innym mieście, a ja nie mogłam zostawić męża samego. Tak bardzo kochałam męża, że nie chciałam, aby dalej cierpiał. Św. Faustyna nauczyła mnie dziękować Bogu za codzienne krzyże i pomogła mi zrozumieć, że…

📚 Prawdziwą miłość mierzy się termometrem cierpień. (Dz. 342)

✝️ Mój mąż zmarł 30 stycznia 2025 r. Nigdy nie czułam takiego bólu w sercu. Musiałam spakować wszystkie nasze rzeczy i opuścić dom, który tak bardzo kochaliśmy. Mimo to postanowiłam trwać przy tym, czego nauczyła mnie św. Faustyna: ufać, ufać i jeszcze raz ufać. Oddałam ubrania mojego męża bezdomnym, ponieważ wiedziałam, że chciałby, abym tak postąpiła. Oddałam też wszystkie nasze meble potrzebującym rodzinom, aby móc wrócić do rodzinnego miasta. Mój dziewięćdziesięcioletni ojciec potrzebował opieki, więc zamieszkałam z nim, dopóki nie wymyślę, co dalej robić. Jedyne rzeczy, które mi zostały to ubrania, pudła z książkami i komputer. Dwa tygodnie później mój ojciec miał poważny upadek, po którym konieczna była operacja. Jego osłabiony organizm nie był w stanie poradzić sobie z wieloma powikłaniami pooperacyjnymi i zmarł.

✝️ To zabawne, że Jezus poprosił mnie, abym Mu zaufała, rozdając wszystkie swoje rzeczy. Pozostawił mnie z pustymi rękami, aby potem mi wszystko zwrócić. Moje rodzeństwo przekazało mi dom ojca na własność. Jezus naprawdę zwrócił mi wszystko. Oczywiście są to tylko rzeczy materialne, ale On wie, że one też są nam potrzebne. Tak, plan Boga jest o wiele lepszy niż mój. Jego rolą jako mojego Ojca Niebieskiego jest zapewnienie mi wszystkiego, czego potrzebuję, a moją rolą jest ufać, ufać i jeszcze raz ufać.

Sylvia, wolontariuszka „Faustinum”, Stany Zjednoczone

✝️ WIELKI POST 2026  #3: „DAŁEŚ MI SIŁĘ” – ŚWIADECTWO MARLEINE 🇱🇧✝️Czasem jedno zdanie zmienia wszystko: diagnoza. Choro...
26/03/2026

✝️ WIELKI POST 2026 #3: „DAŁEŚ MI SIŁĘ” – ŚWIADECTWO MARLEINE 🇱🇧✝️

Czasem jedno zdanie zmienia wszystko: diagnoza. Choroba. Lęk. Bezsilność.

Dzisiejsze świadectwo Marleine, członka „Faustinum” z Libanu, pokazuje niezwykłą drogę spotkania z Jezusem właśnie w chorobie nowotworowej. Drogę, na której ból przestaje być tylko cierpieniem… a staje się szkołą miłości i zaufania 💜

✝️„Jezu, nie obiecałeś mi, że zabierzesz krzyż, ale dałeś mi siłę, by go nieść.”

To historia o tym, jak krzyż może stać się miejscem bliskości z Bogiem 🌿

👉 Przeczytaj świadectwo poniżej
👉 Zatrzymaj się przy jednym zdaniu, które dziś mówi do Ciebie

💭 Podziel się w komentarzu:
Który fragment lub cytat poruszył Cię najbardziej?

✝️ Twoje słowo może być światłem dla kogoś, kto właśnie niesie swój krzyż

💬 Jeśli chcesz, zostaw swoją intencję
🙏 Otoczymy ją modlitwą wspólnie.



***

💜 "DAŁEŚ MI SIŁĘ" 💜

✝️ Było to w okresie Bożego Narodzenia, podczas wizyty u zaprzyjaźnionego lekarza, któremu towarzyszyłam podczas wystawy bożonarodzeniowej. Przed wyjazdem poprosiłam go o opinię lekarską, a on poradził mi, abym wykonała badania. Wynik był pozytywny. Zdiagnozowano u mnie chorobę nowotworową.

✝️ Tak zaczęło się Spotkanie niepodobne do żadnego innego, nowe spotkanie z Jezusem, jakby to było po raz pierwszy.

✝️ Zatrzymałam się i stanęłam w obliczu prawdziwego bólu. Nie chciałam już niczego, ani pracy, ani leczenia. Moja rodzina interweniowała i powiedziała mi: Możesz się leczyć, możesz wyzdrowieć. I wtedy ujrzałam Jezusa w chorym człowieku. Zapytałam Go: Gdybyś był na moim miejscu, co byś zrobił?

✝️ Nauczyłam się ze słów św. Faustyny, że ból, jeśli przyjmę go z nadzieją, staje się łaską. W swoim „Dzienniczku” napisała:

📚 Cierpienie jest wielką łaską, to w cierpieniu krystalizuje się miłość . […] Kocham Cię, Jezu, każdą kroplą mojej krwi[…], aby udowodnić Ci szczerość mojej miłości (Dz. 57).

✝️ Zrozumiałam, że krzyż jest szkołą miłości. Nie słowami, ale zaufaniem. To On mnie wybrał, to On mnie powołał.

✝️ Szpital, w którym poddałam się badaniom, stał się moim drugim domem, miejscem moją pracą, a lekarze i pielęgniarki stali się moją rodziną. Na korytarzach, podczas badań i zabiegów medytowałam i przeżywałam Krzyż. Modliłam się o Miłosierdzie, oddychałam Miłosierdziem i ofiarowywałam wszystko za tych, których kocham.

✝️ Święta Faustyna pokazała mi, że ból przyjęty w oddaniu, staje się szkołą czystej, bezinteresownej miłości, miłości, która nie wymaga pocieszenia, ale miłości, która napełnia mnie radością bycia z Tobą i w Tobie.

📚 Prawdziwa miłość Boga zależy na wypełnieniu woli Bożej.[…] Moja córko, im bardziej będziesz kochać cierpienie, tym bardziej Twoja miłość do Mnie będzie czysta. (Dz. 279)

✝️ Jezu, nie obiecałeś mi, że zabierzesz krzyż, ale dałeś mi siłę, by go nieść.

✝️ Moim lekarstwem jest Twoja wola. A gdy podążam za Twoją wolą, mój ból zamienia się w drogę zbawienia. Z Tobą i za wstawiennictwem świętej Faustyny moje bóle zmniejszają się w dniach cierpienia, nie dlatego, że znikają, ale dlatego, że łączą się z Twoim cierpieniem, nabierają dla mnie wartości odkupieńczej.

✝️ O Jezu, połącz moje małe cierpienia z Twoim Krzyżem. Przemień ból w jedność, a Krzyż w nadzieję.

✝️ Modlę się, abym kontynuowała moje życie w służbie ludzkości, była córką Miłosierdzia, żywym świadkiem wypełniania Twojej woli, i abym słuchała Ciebie, służyła z Miłosierdziem, Pokorą i Miłością.

✝️ Ty, który wypiłeś kielich przede mną i dajesz mi go, abym dzieliła Twój Krzyż miłości.

✝️ Krzyżu Zmartwychwstania, pobłogosław moje życie, moją rodzinę, moją wspólnotę, i moje wniebowstąpienie z Tobą tam, gdzie Ty jesteś. Wierzę w Boską radość, należę do Ciebie, ufam Tobie, mój Jezu. Amen.

Marleine Haddad, członek „Faustinum”, Liban

✝️ WIELKI POST 2026  #2: „UFAJĄC WOLI BOŻEJ” – ŚWIADECTWO JOANN 🇺🇸✝️Wielki Post to droga… czasem bardzo konkretna, pełna...
24/03/2026

✝️ WIELKI POST 2026 #2: „UFAJĄC WOLI BOŻEJ” – ŚWIADECTWO JOANN 🇺🇸✝️

Wielki Post to droga… czasem bardzo konkretna, pełna pytań, walki i wewnętrznych decyzji ✝️

Dzisiejsze świadectwo JoAnn, członka „Faustinum” ze Stanów Zjednoczonych, pokazuje, jak Bóg prowadzi przez lata – od życia pełnego działania i służby, aż po momenty bezsilności, w których zostaje już tylko zaufanie 💜

To historia o oddaniu własnej woli, o zmaganiu z lękiem i o odkrywaniu, że nawet wtedy, gdy nie możemy nic zrobić… możemy zaufać.

To nie jest łatwa droga. Ale jest pełna łaski 🌿

👉 Przeczytaj świadectwo poniżej
👉 Zatrzymaj się przy jednym zdaniu, które mówi dziś coś do Ciebie

💭 Podziel się w komentarzu:
Który fragment lub cytat poruszył Cię najbardziej?

🙏 Twoje słowo może być światłem dla kogoś innego ✝️❤️



***
💜„UFAJĄC WOLI BOŻEJ” 💜

✝️ Jestem zaszczycona, że mam okazję podzielić się moją drogą cierpienia i tym, jak św. Faustyna pomogła mi w moim życiu.

✝️ W 1997 roku, kiedy jeszcze służyłam w wojsku, zaczęłam głębiej uświadamiać sobie tajemnicę Bożego Miłosierdzia. Gdy w moim życiu pojawiał się kryzys, zawsze zwracałam się do Jezusa z prośbą o pomoc. Jednak dopiero w późniejszym okresie mojej kariery wojskowej dowiedziałam się z Dzienniczka św. Faustyny o objawieniach Jezusa, które otrzymała. Przeczytałam jej zapiski, ale w tamtym czasie z powodu intensywnego życia zawodowego nie doświadczyłam głębi orędzia przekazanego jej przez Jezusa.

✝️ W 2015 roku odeszłam z wojska na emeryturę. Pomagając mojej mamie w porządkowaniu książek w jej domu, ponownie natknęłam się na Dzienniczek. Zaczęłam go czytać jeszcze raz i to zainspirowało mnie do tego, by skontaktować się ze Zgromadzeniem Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, i dowiedzieć się, jak mogę wzbogacić swoje życie duchowe przez Stowarzyszenie „Faustinum”.

✝️ W 2019 roku oficjalnie zostałam członkiem Stowarzyszenia, ponieważ chciałam być częścią Apostolskiego Ruchu Bożego Miłosierdzia. Przez większość mojego dorosłego życia, będąc pielęgniarką, czułam potrzebę pomagania cierpiącym ludziom. Nie zdawałam sobie sprawy, że chociaż pomaganie innym sprawiało mi wiele radości i satysfakcji, nie rozumiałam jeszcze głębi miłości Boga do wszystkich ludzi, a w szczególności do mnie…

✝️ Po czterech latach formacji zdałam sobie sprawę, że chcę żyć jako apostołka Bożego Miłosierdzia dla Jezusa; że ​​to jest mój sposób życia, dopóki Jezus nie przyjdzie, aby zabrać mnie do Nieba.

✝️ Moje życie w ciągu ostatnich 10 lat znacznie się zmieniło… od świata pracy w medycynie, który znałam jako młoda osoba dorosła, do obecnego stanu częściowej emerytury i opieki nad rodziną. Wyzwań jest wiele, ponieważ moje serce przepełnia współczucie i miłość oraz pragnienie, by zawsze pomagać potrzebującym.
Często doświadczam sytuacji, w których czuję się, jakbym stała u stóp krzyża, tak jak Matka Najświętsza, modląc się do Boga i prosząc Go o miłosierdzie. Mogę jednak tylko patrzeć na cierpienie ukochanej osoby, która ofiarowuje je Bogu. Nie mogę nic z tym zrobić, jedynie stać i patrzeć – powoduje to u mnie ogromny stres i cierpienie psychiczne…

✝️ W takich sytuacjach doświadczałam wielu pokus: lęku, nieakceptowania woli Bożej względem bliskich, udręki psychicznej spowodowanej niemożnością udzielenia im pomocy. Ale dzięki modlitwie do św. Faustyny, w której prosiłam ją, by wstawiała się za mną u Jezusa w błaganiu o Boże Miłosierdzie, pokonywałam to cierpienie.

✝️ W tym roku wszystko się dla mnie zmieniło… Stało się to podczas mojego drugiego roku formacji permanentnej, kiedy studiowałam rozdział drugi podręcznika „Misja Miłosierdzia” pt. Święta Siostra Faustyna prorokiem miłosierdzia. Wierzę, że Jezus przemówił do mojego serca, kierując mnie do konkretnego fragmentu Dzienniczka:

📚„Od dziś nie istnieje we mnie wola własna.” (Dz. 374).

✝️ Święta Faustyna rysuje w tym miejscu duże X i kontynuuje:

📚„W chwili kiedy uklękłam, aby przekreślić wolę własną, jako mi Pan kazał – usłyszałam głos w duszy taki: Od dziś nie lękaj się sądów Bożych, albowiem sądzona nie będziesz. Od dziś, pełnię wolę Bożą, wszędzie, zawsze, we wszystkim”.

✝️ Gdy przeczytałam te słowa, poczułam, jakby silny wewnętrzny głos podpowiadał mi, żebym robiła dla Jezusa więcej, a nie mniej – zgodnie z Jego, a nie moją własną – we wszystkich sprawach mojego codziennego życia. To było tak, jakby nowa łaska spłynęła na mnie. W chwilach kryzysu, kiedy dawniej ulegałabym pokusie, otrzymywałam światło i siłę, by powtarzać te słowa, które znalazłam w Dzienniczku św. Faustyny, pomagające mi zaufać Jezusowi. Ten fragment tak mnie poruszył, że ułożyłam własną modlitwę opartą na słowach św. Faustyny.

✝️ Teraz każdy dzień zaczynam od tego fragmentu z Dzienniczka. Pomaga mi on spojrzeć na codzienne wyzwania bez lęku, z większą ufnością. Pozwala mi to jeszcze gorliwiej ufać Jezusowi – na tyle, na ile potrafię, chociaż nadal potrzebuję Jego pomocy i łaski.

✝️ Dziękuję Ci, święta Faustyno, za pojawienie się w moim życiu i pomoc w byciu apostołką Bożego Miłosierdzia dla Jezusa. Amen.

JoAnn, członek „Faustinum”, Stany Zjednoczone

Adres

Ulica Siostry Faustyny 3
Kraków
30–608

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 12:30
13:30 - 15:00
Wtorek 09:00 - 12:30
13:30 - 15:00
Środa 09:00 - 12:30
13:30 - 15:00
Czwartek 09:00 - 12:30
13:30 - 15:00
Piątek 09:00 - 12:30
13:30 - 15:00
Sobota 09:00 - 12:30
13:30 - 15:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Stowarzyszenie Apostołów Bożego Miłosierdzia "Faustinum" umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij